Konserwacja kołowrotka

/ 21 komentarzy / 4 zdjęć


Konserwacja kołowrotka - Każdego roku po zakończeniu sezonu jesiennego, a na pewno przed rozpoczęciem wiosny wykonuję przeglądy, konserwację i naprawę sprzętu wędkarskiego i wszelkiego rodzaju akcesorii. Większość z nas zapewne zdaje sobie sprawę, że dobrze utrzymany sprzęt przyniesie efekty podczas sezony, a już na pewno unikniemy wielu nieprzyjemnych niespodzianek. Przeglądy i konserwacja są wręcz konieczne przede wszystkim w przypadku posiadania trochę starszego sprzętu. W moim przypadku kilka słów o konserwacji kołowrotków Cormoran 3000 Profi Line-Ln, którego kupiłem w 1991 roku oraz równie leciwego ABU Garcia Cardinal max 3.

Podczas całego sezonu staram się sprzęt właściwie przechowywać. Nawet podczas przewożenia na kołowrotki zakładam pokrowce. Mam jeszcze pozostałości po starych niemieckich Rileh REX – niebieskie i osobiście wykonane – khaki.

Przed dniem konserwacji dokonuję wstępnego przeglądu sprzętu i gromadzę stosowne materiały i narzędzia. Sama konserwacja rozpoczyna się od rozkręcenia kołowrotków a następnie ich dokładnego wymycia. Zawsze stosuję zasadę kolejnego układania odłączanych elementów kołowrotka. Przy składaniu bardzo się to przydaje. Resztki starego smaru usuwam patyczkami
i staram się wypłukać pod gorącą wodą pod kranem. W przypadku wyjątkowo uciążliwego , starego smaru stosuję pędzelek ze sztywnym włosiem i benzynę oczyszczaną kupioną w aptece.
Następnie staram się jak najdokładniej wysuszyć poszczególne elementy. Po przeglądzie wzrokowy stanu technicznego przystępuję do składania i smarowania. Zawsze używam oryginalnego smaru do kołowrotków.

Zastosowanie smarów niedostosowanych do materiałów z których są wykonane elementy powoduje ich nadmierne zużycie, a co najgorsze w wysokich temperaturach rozpuszczenie i wypłynięcie. Nic gorszego jak pobrudzone smarem dłonie podczas wędkowania. Pozostaje sprawdzić działanie i odstawić na przechowanie. Kołowrotki przechowuję w oryginalnych opakowaniach.

 


3
Oceń
(62 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(3.5)
Cena:
(3)
Użytkowanie:
(3.5)

Średnia ocena:

3.4



Konserwacja kołowrotka - opinie i komentarze

Zbig28Zbig28
0
Ubożuchny ten opis konserwacji kołowrotków. Praktycznie nic z niego nie wynika poza powszechnymi banałami. Do tego autor zajął się wyłącznie smarowaniem nie zwracając uwagi na równie ważne oliwienie kręciołków i nie podał miejsc, w których należy oliwić, a w których smarować. Mnie ten tekst niczego nie nauczył i w niczym nie pomógł. Szkoda. (2011-01-14 16:11)
marek-debickimarek-debicki
0
Szkoda! (2011-01-14 17:41)
smakoszsmakosz
0
Przy bardziej skomplikowanych mechanizmach sprawa już nie jest taka prosta jeśli chodzi o konserwację.Kiedyś próbowałem nasmarować shimano to miałem problem,żeby w ogóle do środka się dostać.
(2011-01-14 22:56)
Zbig28Zbig28
0

Pytanie do Smakosza :  a może to był Shimano Twin Power 2500 XTR ? 

Ja też się do niego nie dostałem. Ograniczałem się więc wyłącznie do oliwienia i zewnętrzej " toalety ".  Mam go od 2001 r. i mimo intensywnego użytkowania pracuje całkiem fajnie. Z innymi modelami tej firmy jakoś sobie radziłem bez problemów. Bez rozbierania na części da się je doskonale wymyć, nasmarować i naoliwić. Jeden z nich służy mi już ok. 15 lat ! Jednak wszystkie mają napis Made in Japan, a nie, jak to często obecnie bywa Made in Taiwan.   

(2011-01-15 00:18)
paksifiksipaksifiksi
0
Myślę że nawet mało doświadczony wędkarz w takim stopniu wie jak usunąć smar z kołowrotka. U mnie jest tak że ja daje 5 zł. w sklepie wędkarskim i cały sprzęt mam wyczyszczony. (2011-01-15 09:16)
krzys777krzys777
0
a ja mysle że ten artykuł nie ma tu nic do powiedzenia,sory ale to bzdet
(2011-01-15 22:10)
marek-debickimarek-debicki
0
Widząc jak niektórych Kolegów męczy ogólny charakter artykułu postanowiłem w najbliższym czasie dla świętego spokoju materiał uzupełnić. Mam też nadzieję że do tego czasu Kolega krzys777 przedstawi jakąś swoją, autorską wersję konserwacji. Moim zdaniem nie zawsze artykuł musi opisywać wszystkie zagadnienia szczegółowo, może sygnalizować niektóre najistotniejsze wg autora zagadnienia. No ale to jest moje zdanie.. Ponadto myślę, że jak zastosujemy mniej sarkazmu to napewno będziemy bardziej zdrowi. ŻYCZĘ kOLEGOM PRZY WYPRAWACH WĘDKARSKICH POŁAMANIA KIJÓW "TYLKO NIE NA SOBIE". (2011-01-16 11:50)
zbych51zbych51
0

Kolego Marku, zapomniałeś o podstawach bhp - przed rozkładaniem należy oddać strzał kontrolny)))), a jeśli chodzi o obiekcje kol. Zbiga 28 , to sądząc po zdjęciu pełnoletni  już jest i nie trzeba chyba spcjalnych instrukcji,  które miejsca trzeba  smarować, a które  oliwić )) ( bez urazy trochę humoru nie zawadzi).

Pozdrawiam i życzę taaakiej ryby.

(2011-01-16 12:45)
troctroc
+1
Bez obrazy- artykuł dobry dla posiadaczy kołowrotków już dawno PEŁNOLETNICH, nie radzę demontować kołowrotków markowych nowej generacji tzn. po roku 2000, mało kto wie że mechanizmy większości z nich są bezobsługowe a jak już, to serwis który dysponuje odpowiednimi narzędziami oraz fachowcami. Rozbierać sprawny kołowrotek tylko po to aby wymienić smar a później szukać jakiejś sprężynki która nie wiadomo skąd wypadła i szukać speca który nam go złoży to już przesada, moim skromnym zdaniem. Pozdrawiam.
(2011-01-16 17:10)
zbych51zbych51
+1

I tu się zgadzam z kolegą Troć , Trociem? Trocią?))) nie popadajmy w przesadyzm z tą konserwacją . Łożyska są najczęściej samosmarujące się a przy jakimś defekcie i tak trzeba oddać zegarek w ręce serwisanta-fachowca, przy większych awariach naprawa się po prostu nie opłaca, lepiej kupić nowy sprzęt.

Pozdrawiam

(2011-01-16 21:35)
krzychu64krzychu64
0
Panowie nie ujmujcie zaszczytów autorowi.
Przypuszczam że artykuł skierowany jest dla wędkarzy majsterkujących.
Nie każdy ma chęci i umiejętności manualne do rozbierania i składania kołowrotka.
Dla większości z nas konserwacja kołowrotka polega na odstawieniu wędki w kąt i  przetarciu  wilgotną szmatką  przed rozpoczęciem sezonu.
Co do miejsc smarowania i oliwienia są takie same jak w tych "pełnoletnich kołowrotkach".
(2011-01-30 00:37)
smakoszsmakosz
0
Mój znajomy np. smaruje i jednocześnie myje kołowrotek zanurzając go całkowicie pod wodą.Uważa,że w ten sposób lepiej mu kołowrotek pracuje ;)
(2011-02-04 21:07)
marek-debickimarek-debicki
0
Wypłukanie kołowrotka pod silnym strymieniem gorącej wody ma swoje zalety. Czynność przeprowadzona prawidłowo powoduje bardzo dokładne wypłukanie wszelkich zanieczyszczeń, co może nam się nie udać podczas normalnego czyszczenia. Trzeba tylko pamiętać póżniej o dokładnym wysuszeniu poszczególnych elementów z wody. (2011-02-13 20:03)
Waldi FishWaldi Fish
0
Artykuł faktycznie traktuje temat bardzo ogólnie i jest pełen truizmów. Faktycznie może dotyczyć wiekowych kołowrotków z racji o których koledzy wspomnieli wyżej. Poza tym, jeśli ktoś zachęcony opisem autora tekstu i nie mający zdolności majsterkowicza, spróbuje sam rozebrać nowy kołowrotek, prawdopodobnie zaniesie go w częściach do serwisu, aby tam go ponownie złożyli.
(2011-06-19 00:03)
toxi1974toxi1974
0
oddał bym to do recylkingu , sprzet jest na tyle tani ze kazdego stac na kupno taniego krecioła a nie rozbierac ile razy mozna szkoda sie  babrac z tym chyba ze ma sentyment albo jest złotówa do bólu pozdrawiam (2011-08-28 12:03)
Karol90Karol90
0
ubogi ten artykuł, aczkolwiek może okazać się przydatny dla początkujących..
(2011-09-01 20:07)
maverick314maverick314
0
Bardzo ciekawy artykuł ode mnie 5 pozdrawiam (2012-12-30 21:52)
grisza-78grisza-78
0
Wodą nigdy nie płukałem żadnych części, zawsze używam benzyny. A do oliwienia poszczególnych elementów ( jak np. rolka kabłąka ) używam fabrycznego oleju od maszynki do strzyżenia włosów. Ale artykuł spoko, zachęcający do myślenia i działania. Pozdro. (2013-01-08 12:00)
użytkownik142388użytkownik142388
0
Wystarczyło zamienić płukanie wodą na sprzężone powietrze.Napisać jakiś tekst że stare kręcioły 7-8barów na klatę przyjmą :) a z nowymi trzeba delikatnie od mniejszych ciśnień zaczynać i już by same piony leciały ;))) pozdro. (2013-02-09 19:12)
spizuspizu
0
Zawsze znajdzie sie jakaś czarna owca co potrafi krytykować.Marku ja już sprzęt przygotowałem w styczniu.Nasmarowałem i przeczyściłem kręciołki,oraz inny sprzęt nie zapominając ze 5 lub wiecej razy układałem gumy woblery itd.Wiele razy ludzie piszą o konserwacji ale zapominają o szpulach.Ja zawsze wkładam na jakąś dobe szpule z plecinką czy żyłką do zwykłej wody z płynem do naczyń w słoik.W celu odtłuszczenia.Wiele to pomaga bo inaczej plecionka lub żyłka zchodzi z bębenka (2013-04-01 13:07)
Robson86Robson86
0
Ahh czego się nie robi żeby wylosować darmowy sprzęt do testów. (2013-07-06 10:33)

skomentuj ten artykuł