Zaloguj się do konta

Kontrola RZGW

Niedawno na łamach tego portalu pisałem o naszych prawach związanych z użytkowaniem wód publicznych „Prawo wodne, a prywatne zakazy”. Poruszyłem tam kilka bolących nas wędkarzy artykułów ustawy „Prawo wodne” oraz wspomniałem o zgłoszeniu nieprawidłowości do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Moja skarga została przesłana do tej wspomnianej instytucji przez Starostwo Powiatowe w Wejherowie, na którego to terenie znajduje się jezioro. Mówiąc szczerze to nie wiedziałem do kogo można się zwrócić i pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to było właśnie napisanie listu do władz samorządowych. Po pewnym czasie otrzymałem pocztą elektroniczną zapytanie z RZGW o sprecyzowanie o jakie działki mi chodzi. Odpisawszy i załączywszy stosowne zdjęcia, czekałem na dalsze kroki Zarządu. Po kilku dniach poproszono mnie o podanie numeru telefonu. Następnie skontaktowano się ze mną telefonicznie i poinformowano mnie o terminie kontroli oraz zapytano o lokalizację tych działek oraz czy wyrażam chęć brania udziału w przedmiotowej kontroli. Jako, że dość często wędkuję na tym jeziorze odmówiłem udziału.

Wspomniana kontrola została przeprowadzona i otrzymałem pocztą elektroniczną protokół pokontrolny, przesłany również do wiadomości: Starostwa Powiatowego w Wejherowie, Urzędu Gminy w Szemudzie oraz Oddziału Terenowego Zarządu Melioracji i Utrzymania Urządzeń Wodnych Województwa Pomorskiego w Redzie. W protokole tym wyjaśniono, że wydano stosowne zarządzenie właścicielowi działki, który nie zastosował się do art. 27.1. ustawy „Prawo wodne”. Jednocześnie poinformowano mnie , że właściciele działek mają prawo do wystawiania tablic informacyjnych "Teren prywatny", ale nie mają prawa zakazywania przechodzenia przez nie, celem amatorskiego połowu ryb. Dla mnie wynika z tego jasno, że dodatek pod napisem "Teren prywatny" w formie "Wstęp wzbroniony" lub "Zakaz wstępu" nie jest już na miejscu.

Pod tekstem załączam protokół pokontrolny jaki otrzymałem z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Zapewniam wszystkich, że nie omieszkam dalej przyglądać się nieruchomościom i ogrodzeniom nad naszymi wodami publicznymi. O wszelkich odstępstwach zostanie poinformowany odpowiedni RZGW.

Opinie (8)

użytkownik

Gratuluję , może coś się zmieni na tym łowisku . Dobrze byłoby oberwowac czy ogrodzenia znikną i dowiedziec się czy właściciele działek zostali ukarani . Pozdrawiam . [2009-10-24 10:37]

dany21

Bardzo cieszy takie zarządzenie, też kiedyś zostałem przegoniony z działki przy rzece. Była tabliczka TEREN PRYWATNY. Na nic tłumaczenia że mam prawo wędkowania. W odpowiedzi usłyszałem że nie mogę wędkować bo on sobie zarybił ten kawałek rzeki. [2009-10-24 10:40]

użytkownik

Nie tylko zostałem przegoniony , ale gdy przyszli pracownicy właściciela terenu który przylegał do rzeki to kazali mi ,,wypierda...''. Powiedzieli że jak jeszce raz mnie tam zobacza to mi ,,kose ożenią '' . Na odchodne jeden z nich chciał mnie kopnąc w brzuch , zasłoniłem się wędką , więc trafił w nowiutki kołowrotek . Po uderzeniu kołowrotek przestał działac więc musiałem go wyrzucic . Przy następnej wyprawie wracając z nad rzeki (tym razem nie wszedłem na teren prywatny ) , jeden z pracowników właściciela opisywanego wcześniej terenu zasymulował że chce przejechac mnie samochodem , ja jechałem rowerem . Na całe szczęście podobno ten wredny typ ( właściciel) zmarł . Pozdrawiam . [2009-10-24 11:19]

piotr 0206

kol. kostekmar.twoja nieustępliwość w działaniu jest godna pochwały.Tak trzymać a będą na pewno efekty.Na uwagę zasługuje postawa RZGW.Sprawy nie zignorowano lecz się nią zajęto.Sądzę że działając razem osiągniecie sukces.Informuj o postępach w sprawie.Powodzenia. piotr0206. [2009-10-25 11:42]

jurek

I WŁAŚNIE PODZIĘKOWANIE W MOIM IMIENIU I PIĄTAL ZA TAKIE AKCJE ------------BO POWINNI TO ROBIĆ INNI DO TEGO POWOŁANI .................. POZDRAWIAM JUREK . [2009-10-25 15:35]

Kiris

Gratuluje uporu i wytrwałości. Dowód na to, że uporem można dużo osiągnąć. Niestety "przygody" opisane przez kolegów nie nastrajają optymistycznie przy "forsowaniu" terenu prywatnego. Jak to u nas prawo swoje, życie swoje. [2009-10-25 21:29]

użytkownik

Sprawa dotyczy całej Polski. Bo nik tak naprawdę nie egzekwuje prawa.Samowola nad brzegami jezior czy rzek wola o pomstę do nieba.Tak długo jak nio będzię surowych kar za grodzenie dostępu do wody tak długo będzie ten proceder trwał. [2009-10-26 11:20]

kostekmar

longin - wystarczy za każdym razem postępowac podobnie jak to uczyniłem. A jaka jest skala tego problemu to ja i Ty wiemy doskonale. Pozdrawiam [2009-10-26 17:22]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej