Kostka lodu

/ 7 komentarzy / 16 zdjęć


Kostka lodu      
Niespodziewany nawrót zimy, jeżeli można w ogóle użyć takiego określenie w połowie lutego, skłonił mnie do przejrzenia, prawie zapomnianego materiału zdjęciowego. Otóż niespełna miesiąc temu, w sobotni poranek  23 stycznia br. wybraliśmy się na nasze Jezioro Karolewo-Czarne (Karolewskie), w celu wzięcia udziału w pracach.       Od wielu lat tradycją w naszym kole stał się pewien zwyczaj, że właśnie w okresie zimowym, pewna grupa zapaleńców spotyka się na naszej stanicy i prawie w każdą sobotę zimowych miesięcy. Spotkania te odbywają się poza planem obowiązkowych prac na rzecz dzierżawionej wody. Wówczas to, owa ekipa zapaleńców remontuje, konserwuje, naprawia i udoskonala elementy infrastruktury wędkarskiej polany i urządzenia wodne w tym wiaty, pomosty wędkarskie, pomosty do kotwiczenia łodzi itp. Nigdy te z nie brakuje typowych prac porządkowych na stanicy.      Po omówieniu spraw organizacyjnych i podziale na grupy zadaniowe zaśnieżona pola i tafla jeziora zaroiła się od krzątających się zespołów. W ruch poszły przymiary, piły, szybko na po lodzie rozciągnięto kable zasilające i już po chwili dało się słyszeć charakterystyczny odgłos łańcuchowej piły użytej do wycinanie przerębli. Tak to ruszyły prace nad poszerzenie jednej z platform pomostu.       Nie było by może w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że Janusz i Leszek podjęli się heroicznej próby podniesienia całej kostki lodu. Pomimo silnych, wyćwiczonych i niezwykle sprawny dłoni, kostka lodu niezłych rozmiarów stawiała zawzięty opór. Pięć centymetrów do góry i niestety palce nie wytrzymują, kostka opada. Po jednej z kolejnych nieudanych prób podniesienia, zastała dokonana mała korekta w lodowej szczelinie i użyto dodatkowych chwytaków. Po chwili  uśmiechnięty od ucha do ucha Janusz zademonstrował przepiękną lodową bryłę.Jedna ekipa przystąpiła do wykonywania kolejnych otworów pod pale pomostu, druga zaś kontynuowała modernizację pokrycia sąsiadującego pomostu. Kontrolne sprawdzenie łomem tafli lodu przez Ryszarda, kilkanaście metrów od wykonywanych prac, dał nam trochę do myślenia. Otóż po silnym dwukrotnym uderzeniu w taflę lodu niespodziewanie pojawiła się woda. Kurde balans, coś tu nie tak stwierdziliśmy jednogłośnie. Kolejne sprawdzenie potwierdziło niestety nasze przypuszczenia. W tym miejscu lód miał tylko 5cm grubości. Od tego momentu, czujność pracujących zespołów została wzmożona. Transport desek i innych elementów konstrukcyjnych odbywał się parami, z wykorzystaniem sanek i  z zachowaniem szczególnej ostrożności.       Dzięki sprawnej organizacji i właściwemu zabezpieczeniu materiałowo-technicznemu, po czterech godzinach zadania zostały wykonane. Pozostało jeszcze trochę dnia, niewiele ponad godzinę do planowanego powrotu do domu. Spojrzałem na przyprószoną śniegiem taflę jezior, powiedziałem sam do siebie. Mare, tak to nie będziemy działać, tak to nie może się skończyć. Ruszyłem szybko do samochodu. Wyciągnąłem z pokrowca wędkę przygotowaną do podlodowej blaszki i udałem się do strefy przybrzeżnej, w rejon trzech uprzednio zauważonych otworów.  W tym przypadku, nie zależało mi na złowieniu jakiejkolwiek ryby, a jedynie na poczuciu tego wędkarskiego luzu i emocji związanych z wpuszczeniem do otworu przynęty.               Widzą powoli opadającą i lusterkującą podlodową blaszkę, aż podskoczyłem z radości. Widząc luz na żyłce zamknąłem miedziany kabłąk niezapomnianego modelu Lineaeffe. Wybrałem luz, podniosłem wędzisko maksymalnie do góry i opuszczając zdecydowanie, ponownie pozwoliłem zabłyszczeć podlodowej przynęcie. To zauroczenie trwało przy jednym drugim i trzecim otworze niespełna pół godziny, a radości wystarczyło mi za cały podlodowy sezon. Niestety, a taka szkoda, że lodu już nie będzie.

 


4.6
Oceń
(16 głosów)

 

Kostka lodu - opinie i komentarze

speedy3457speedy3457
+4
Z całym szacunkiem, ale 23 lutego br. jeszcze nie było :-) Pozdrawiam :-) (2016-02-18 13:03)
marek-debickimarek-debicki
0
Słuszna uwaga. Robimy korektę. Termin prawidłowy to 23.01.2016r. Pozdrawiam (2016-02-18 15:39)
rysiek38rysiek38
0
Marku nie przejmuj się takim blędem,ja od razu zajarzylem o co chodzi z tą datą ,w końcy ten się nie myli co nic nie robi a Wy robicie, i przyznam że na koniec roboty choćby ten jeden pasiasty powinien Ci to wynagrodzić (2016-02-18 18:59)
pstrag222pstrag222
0
kostka w sam raz do łiskacza:)))) ***** (2016-02-18 19:55)
rysiek38rysiek38
0
pstrąg222 nailepiej to ujął i to z tak zwanym jajem a tego tu brakuje niestety, na tej naszej stronce więcej ataków niż merytorycznej gadki-trza nas zarybić pstrągami :-) i to tymi z odmiany 222 (2016-02-18 22:19)
pstrag222pstrag222
0
dzięki rysiek38:)))) Bo za duże tu cisnienie jest zamiast jechac na ryby to kiszą się przed kompem . (2016-02-19 16:32)
troctroc
+2
Te paręnaście metrów od wykonywanych prac to zaledwie 4 metry- bardzo niewiele brakowało, abyśmy zażyli gwałtownej, niekontrolowanej kąpieli w lodowatej było nie było wodzie. Co prawda głębokość nie była wielka bo około 1,5m ale zawsze... (2016-03-26 15:57)

skomentuj ten artykuł