Koszyczek zanętowy zrobiony samodzielnie

/ 29 komentarzy / 4 zdjęć


Każdy szanujący się wędkarz gruntowy posiada w swoim ekwipunku mniej lub więcej koszyczków zanętowych, zabieranych ze sobą w zapasie na każdą wyprawę. Ich ceny wahają się w przedziale od kilku do kilkunastu złotych. Dostępne są w rożnych wersjach i wymiarach, zależnie od ich przeznaczenia. Każdy wie jak łatwo je stracić o zaczepy i inne utrudnienia które spotykane są w naszych łowiskach, a nie jeden wędkarz odczuł to nie raz na własnym portfelu. Dlatego pragnę przedstawić prosty sposób na wykonanie koszyczka zanętowego przy wykorzystaniu nie potrzebnych nam rzeczy, a wręcz odpadków, które pomogą nam w skutecznym zaoszczędzeniu paru złotych.
Do tego celu będą nam potrzebne plastikowe, puste opakowania po tabletkach musujących (Plusssz, Tiger, itp.) lub koszyczki po roślinkach które kupujemy do naszych akwariów (akwaryści wiedzą co mam na myśli).
Z opakowań należy zedrzeć naklejki, następnie przeciąć na kilka części. Ja dziele je na trzy części lub po prostu na dwie połówki. Jest to uzależnione od długości opakowania, a najczęściej opakowanie ma 14 centymetrów. Jeden koszyczek zawsze wychodzi nam 'z dnem', jeśli ktoś woli koszyczki bez dna to może je po prostu odciąć. Do cięcia używam szlifierki kątowej, oczywiście można zastąpić ją innym narzędziem.
Po wykonaniu tych czynności w naszych przyszłych koszyczkach należy ponawiercać otwory. Można to zrobić mocując je w imadle lub po prostu trzymając umiejętnie w ręku. Aby to wykonać posługuję się wiertłem (fi) 5, maksymalnie 5,5. Tworzywo z którego zrobione są opakowania jest dość kruche i podatne na pęknięcia dlatego używanie wiertła o większej średnicy może grozić uszkodzeniem koszyczka. Przed nawierceniem można ołówkiem odrysowywać kolejno linie aby nawiercone otwory leżały w linii prostej.
Kolejną czynnością jest zamocowanie krętlika do koszyczka. Ja w tym celu nawiercam mniejszym wiertłem mały otworek, do którego zakładam 'kółeczko', a następnie krętlik. Oczywiście koszyczki po roślinkach akwariowych nie wymagają dodatkowego nawiercania otworów, można jedynie nawiercić niewielki otwór w celu zamontowania krętlika.
Należy pamiętać aby nasz koszyczek pozbawić wszelkich 'zadziorów' powstałych po wierceniu i cięciu, ja robię to zwykłym scyzorykiem.
Koszyczek można dodatkowo dociążyć, montując u jego boku ołów. W tym celu niezbędne będą cienkie druciki którymi należy doczepić ołów do koszyczka, przeplatając druty przez kilka otworów. Dodatkowo, dla wzmocnienia połączenia można użyć w tym celu kleju szybko schnącego.

Życzę wszystkim miłego majsterkowania i jak najlepszych wyników z koszyczkami własnej produkcji!


Pozdrawiam,

Karol90

 


4.6
Oceń
(75 głosów)

 

Koszyczek zanętowy zrobiony samodzielnie - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
Też , sie bawie w robienie koszyków , ciezarkow itp.
dodatkowo zrobilem sobie koszyk zamkniety do białych robaków o takim kształcie że w sklepie sobie takiego  nie kupie.
zostawiam***** i pzdr. pstrag222
(2011-10-19 09:58)
Wedkarz87Wedkarz87
0
Ja jeszcze pare lat temu, też robiłem sobie sam, takie same koszyczki i dziury polecam robić rozgrzanym do czerwoności grubym (w sumie w zależności jak komu pasuje) gwoździem :)) potem przyszlifować całość i gitara.
(2011-10-19 16:02)
RavRav
0
Świetny pomysł, na pewno zacznę "produkcję" koszyczków na własny użytek, bo na każdej wyprawie z użyciem gruntówki mam średnio 2 zaczepy (lub więcej), z których nie udaje mi się uratować zestawu. Wielka zasłużona piąteczka, pozdrawiam.
(2011-10-19 16:24)
marek-debickimarek-debicki
0
Chociaż obecnie nie wykorzystuję koszyczków, to jestem pełen uznania za pomysłowość i wolę wykonania sprzętu osobiście. Zawsze uważałem, że własnoręcznie wykonane elementy cieszą podwójnie i co ważne sami je możemy dostosować do swoich potrzeb i upodobań. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2011-10-19 17:26)
Adam01Adam01
0
Pomysł super! Właśnie wykonałem koszyczek twoim sposobem tyle że z opakowania przeźroczystego. Myślę że tak będzie troche lepiej :) Ale sam pomysł dobry! I koszyczek nawet się trzyma tzw. "kupy" i udało się dodać obciążenie .! Dzięki za rade! ***** i pozdrowienia!
(2011-10-19 22:03)
banaczek17banaczek17
0
Ja też kilka razy wykonałem sam ,ale trochę w inny sposób,mianowicie z butelki PET wyciąłem prostokąt 12x6 dziurkaczem wykonałem dziurki spiołem to wszystko zszywaczem obciążnik z ołowiu i po kłopocie.SPRAWDZONE (2011-10-20 07:34)
rzerznikrzerznik
0
Dobry pomysł daje *****. Muszę sam kilka zrobić. (2011-10-20 13:43)
użytkownik56656użytkownik56656
0

Pomysł super
Jedna tylko wada

Plastik   

Największym utrapieniem środowiska naturalnego jest plastik, który rozkłada się 100-1000 lat. Jednorazowe plastikowe reklamówki produkuje się sekundę, natomiast używa średnio przez 25 minut, a rozkładają się do 450 lat (podobnie długo jak papierki od cukierków). W Polsce problem tzw. "jednorazówek" jest bardzo poważny - rocznie jest to ponad 60 tysięcy ton odpadów., choć wydaje się, że są to niedoszacowane dane, gdyż dziennie  w Polsce wydawanych jest ponad 10 milionów reklamówek, do produkcji, których zużyto prawie 3 tys. ton ropy naftowej emitując do atmosfery 3 miliony ton CO2. Butelki plastikowe rozkładają się dwukrotnie dłużej, czyli około 800 lat.

 ŹRÓDŁO

http://ciekawnik.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=219

(2011-10-20 19:54)
Adam01Adam01
0
Kolego wyżej. Jeśli plastik rozkłada sie 800 lat , to ile musi rozkładać metal o ile wg. (2011-10-20 20:32)
użytkownik56656użytkownik56656
0

Metal dużo mniej jakieś osiem razy.
Adam01 nie bądź leniwy skorzystaj z linku

ciekawnik.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=219


(2011-10-21 20:25)
Karol90Karol90
0
Panowie gdybyśmy mieli przy wędkowaniu używać jedynie rzeczy które nie będą miały negatywnego wpływu na środowisko, to zapewne zmusiłoby to nas do całkowitego zaprzestania wędkowania. Nie znam takich które byłyby produkowane z tworzyw nie szkodliwych dla środowiska. Niezależnie od tego co pozostawiamy po sobie w naszych wodach i z czego to wszystko jest wyprodukowane to i tak wpłynie negatywnie na środowisko. Tak samo jak wszystko inne co nie jest naturalne i z danego jeziora, rzeki czy nawet lasu nie pochodzi, jest po prostu nie pożądane w tych miejscach.
Dlatego sądzę że tego typu dyskusje należy kierować do producentów sprzętu wędkarskiego, ponieważ to oni mają największy wpływ na to czego używamy od łowienia i co w wodzie zostanie, a nie do amatorów którzy na własne potrzeby robią takie rzeczy. Jest to zupełnie odmienny temat dlatego poruszanie go w tym artykule nie ma sensu.
(2011-10-22 13:42)
Adam01Adam01
0
No cóż... Jestem na pozycji przegranej. Zresztą każdy jest bo nawet te kilometry zerwanych żyłek też gdzieś tam leżą na dnie. Możnaby zrobić koszyczki z bio materiałów tak jak doniczki do sadzonek ale co drugi zarzut trzebaby zakładać nowy. (2011-10-22 15:08)
AmitafAmitaf
0
Kiedyś także wykonywałem koszyczki zanętowa tyle, że z drutu kwasoodpornego o średnicy 1,2mm. Zwijałem je spiralnie na kształt ogórka (na specjalnie do tego przygotowanym przyrządzie) w środek wkładając patyk-rurkę po lizakach. Następnie rozgrzewałem lekko obie jego końcówki tak aby można je było rozwalcować, by nie wypadły z samego koszyczka. I tyle. Wyglądały o niebo lepiej, jak te kupne - choć były podobne. 5***** za pomysł i artykuł. (2011-10-23 11:58)
Karol90Karol90
0
To co Pan wykonywał jest mi również dobrze znane, a nazywa się o 'sprężyna'.
(2011-10-24 09:58)
endriu1994endriu1994
0
A ja bardzo rzadko coś urywam :) z reguły to rwie się Przypon który zawsze zakładam sporo cieszy od Żyłki głównej. (2011-10-27 10:57)
baca200baca200
0
Ciekawy pomysł :) i napewno dużo tańszy od sklepowego. Musze wypróbować. Pozdrawiam. (2011-10-31 14:48)
mariusz00mariusz00
0
No fajny ten koszyk muszę spróbować własnych sił  i zrobić podobny;)Pozdrawiam;) (2011-11-01 08:16)
pawlik832pawlik832
0
Oczywiście *****. Fajny pomysł, a jeśli chodzi o ochronę środowiska to jest napewno plus za powtórne wykorzystanie odpadów. (2011-12-06 22:46)
użytkownik64718użytkownik64718
0
Robiłem już dawno takie koszyki z tego samego materiału, powiem wam koledzy że i tak najlepszy jest właśnile ten sklepowy. (2011-12-07 10:25)
camelotcamelot
0
 Popieram zdecydowanie w tej dyskusji głos kol. Krzysztofa !  Nie można udawać, że nie ma problemu, gdy fakty są namacalne i policzalne ! Dziś już wiadomo, że bardzo niebezpieczne dla zdrowia ludzkiego są związki powstałe w wyniku  przetwórstwa ropy naftowej. A na tym bazuje cały przemysł tworzyw sztucznych. Wyodrębniono już co najmniej kilkanaście, które są silnie kancerogenne.  W Polsce dotychczas, nie ustalono żadnej normy dopuszczającej ich obecność w wodzie. SANEPID  ani żadna inna podobna instytucja nie posiada uprawnień , ani środków do prowadzenia tego typu kontroli. Światowa Organizacja Zdrowia już dawno ustaliła dop. normy, które w cywilizowanych krajach są na bieżąco kontrolowane, jako jedne z najbardziej niebezpiecznych substancji w wodzie pitnej.  Tylko u nas panuje jakaś dziwna zmowa milczenia .....kominy nadal dymią....i coraz więcej ludzi zapada na raka. Wygodnie jest omijać trudne problemy, licząc, że zajmie się tym kto inny. ... Nie chodzi mi o to i nie mam pretensji, że ktoś wykonuje koszyczki z plastiku. Nie wiem ! - Może i dobrze ! Bo w końcu raz wyprodukowany plastik jest dwa razy wykorzystany. Ale uważam, że jest to temat, o którym powinno się mówić. - Bo żaden producent sam dobrowolnie nie zrezygnuje ze szkodliwej produkcji !                                    Pozdrawiam serdecznie ! (2011-12-09 02:16)
tryftatryfta
0
Pomysł dobry tylko kto mi leniowi kazałby robić se koszyczek,wolę sobie kupić,ale znając ten sposób to może się on przydać,gdy z przypadku braknie koszyczków lub gdy się je zapomni.
(2011-12-19 00:14)
Sarnowski1972Sarnowski1972
0
Bardzo fajny pomysł na pewno taki sobie zrobię.
(2012-01-11 09:03)
rafi131996rafi131996
0
piąteczka za pomysłowość . (2012-02-20 14:31)
adamek19969adamek19969
0
Good Job hehe :p Miałem 2 takie tuby po Calcium. Wyciąłem sobie z tego 6 koszyczków. Tylko nie używałem szlifierki tylko brzęczyka ; ( więc trochę nierówno jest ale rybka. Jest Ok. Wyrównałem papierem ściernym. Teraz tylko wytnę dziury, założę kółeczko z krętlikiem i dociążę. I NA RYBKI ;p Ogólnie za pomysł 55555 !!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2012-03-03 16:10)
adamek19969adamek19969
0
iii wiertłem 4 - 4,5 będę wiercił :) (2012-03-03 20:34)
xmarkxmark
0
Popieram endriu1994. wystarczy zylka 0,24-0,26 przypon z duzo cienszej i nie ma prawa sie zerwac :) szkoda roboty, koszyczki z dociazeniem sa po 2 zl a do tego plastikowego trzeba doliczyc olow (2012-03-31 18:07)
nexus111nexus111
0
świetny pomysł na te koszczyki ! pozdrawiam! (2012-05-28 17:18)
tomczyk001tomczyk001
0
fajny patent, spróbuję. daje ***** (2012-06-11 21:52)
woblerek4432woblerek4432
0
A ja sam robiłem koszyczki z malutkich pudeleczek po takim leku: Luteina 50 moja mama była na kręgosłup chora i brała te leki więc mam tych pudełeczek w ciuk i jeszcze więcej . Wystarczy w nich tylko górę nierówna obciąć doczepć kretlik z agrafka i gotowe a za twój pomysł daje *****-tkę (2012-11-04 16:54)

skomentuj ten artykuł