Krok po kroczku

/ 7 komentarzy

Koleżanki i Koledzy !

Na ostatnim posiedzeniu Zarządu Koła nr. 28 PZW warszawa – Ursynów zaszło wydarzenie rzadko spotykane w wędkarskim światku. Otóż urzędujący prezes ZK złożył rezygnację z pełnienia funkcji oraz udziału w Zarządzie.

Na kilka miesięcy przed końcem kadencji !

Odetchnęliśmy z ulgą, gdyż nareszcie będziemy mogli spokojnie pracować na rzecz naszego Koła, nie marnując czasu na ciągłe utarczki z nieudolnym, leniwym i łamiącym prawa związkowe prezesem.

W pisemnej rezygnacji nie podał przyczyn podjęcia tej decyzji, zaś my, członkowie zarządu o to nie wypytywaliśmy, lecz przecież każdy z nas ma na ten temat swoje zdanie.

Według mnie był to krok wymuszony przez władze Okręgu Mazowieckiego, a nie wykluczone, że także przez Zarząd Główny PZW.
Mam prawo tak sądzić, ponieważ wielokrotnie apelowaliśmy do kol. prezesa o złożenie rezygnacji, przedstawiając naprawdę mocne argumenty, okazując niechęć do dalszej z nim współpracy tak wyraziście, że każdy człowiek, mający choćby odrobinę honoru oraz zdolności do samooceny, dla dobra Koła dawno by zmienił zdecydowanie swoje postępowanie lub złożył rezygnację.

Zatem obawiam się, że w/w związkowe władze chcą się pozbyć kłopotu i „czarnej owcy” ze swoich szeregów w najbardziej prosty i od dziesięcioleci praktykowany sposób. Przez dobrowolne podanie się „owcy” do dymisji ! Nie na rękę im bowiem wyjaśnianie wielu zarzutów jakie postawił Zarząd naszego Koła własnemu prezesowi.
Zarzutów na tyle ważkich, że o ile się potwierdzą, odpowiedzialność za łamanie statutu PZW, Regulaminu Pracy Koła, matactwo i oszustwo tego człowieka będą musieli ponieść także ci, którzy te wykroczenia tolerowali i „zamiatali pod dywan”. Nie wyciągali wniosków z faktu, że „owca” była już karana przez Główny Sąd Koleżeński PZW !
Szczególnie nie na rękę, ( sprawa stała się publiczną - internet, prasa wędkarska - zostały o niej powiadomione liczne ciała statutowe PZW oraz inne organa mające nadzór na funkcjonowaniem takich podmiotów jak PZW. ) ponieważ sprawa toczy się w gorącym okresie przed kampanią wyborczą do władz Związku wszystkich szczebli.

A tak – „owcy” nie ma, to i sprawy nie ma !

Otóż nie ! Jeśli moje podejrzenia są słuszne, to chciałbym zapewnić kolegów działaczy z ZOM i ZG PZW, że nie zrezygnujemy z dalszego dochodzenia do prawdy tylko dlatego, że „ owca” jest poza zagrodą. Problem bowiem jest głębszy.
Już nie chodzi o tę jedną „owcę”. W tym stadzie jest ich znacznie więcej, i to jeszcze bardziej czarnych. Kolega Prezes, poza funkcją pełnioną w naszym Kole, był także członkiem Zarządu Okręgu Mazowieckiego PZW, delegatem na Zjazd Delegatów OM, członkiem SSR !

Koleżanki i Koledzy !

Zarówno ja, jak zapewne pozostali koledzy z zarządu naszego Koła, sądziliśmy, że mimo wielu „punktów zapalnych” uda nam się dotrwać do końca kadencji z tym samym prezesem. Uważamy bowiem, że to nie zarząd, lecz zebrani na Walnym Zebraniu Sprawozdawczo – Wyborczym członkowie naszego Koła powinni zdecydować o składzie zarządu i obsadzie stanowiska prezesa. Jednak nie mogliśmy już dłużej zwlekać z podjęciem radykalnych kroków i kroczków wobec prezesa dla dobra naszego Koła i Związku. Nie mogliśmy dłużej tolerować wielu nieprawidłowości zaistniałych z winy prezesa. Nie mogliśmy się dłużej godzić na dalsze rezygnacje ze społecznej pracy na rzecz Koła przez wielu wartościowych Kolegów. Musieliśmy jakoś zareagować i wyjść z tymi problemami na zewnątrz.
Jestem przekonany, że jeżeli byśmy tego nie zrobili, to właśnie WY na najbliższym WZS mielibyście o to do nas pretensje.

Działania, które podjęliśmy wobec naszego prezesa na szczeblu ZOM i ZG PZW będą, mam nadzieję, drobnym kroczkiem w uzdrowieniu naszego związku. Tekst „ Tajny Budżet” wywołał spore poruszenie wśród braci wędkarskiej. W komentarzach i poczcie na mój adres mailowy odezwało się wiele osób pełniących odpowiedzialne funkcje w PZW. Generalnie – wyrażano słowa poparcia dla działań podjętych przez zarząd naszego Koła. Deklarowano pomoc i współpracę w dalszym porządkowaniu życia związkowego. To stwarza nadzieję, że może uda nam się, zapewne powoli, drobnymi kroczkami zbudować organizację, która będzie służyła wędkarzom, a nie „zasłużonym działaczom”. Jeśli tych kroczków będzie wiele, zrobimy ku temu olbrzymi krok. Wyczyścimy „ zagrodę „ ! Mamy ku temu szanse w zbliżających się wyborach.

Powyższy tekst nie będzie w pełni zrozumiały dla osób nie znających przyczyn jego napisania. Dlatego zachęcam do lektury tekstów : Tajny budżet Okręgu Mazowieckiego PZW, Tajny budżet - ciąg dalszy... oraz protokołów z tegorocznych zebrań zarządu naszego Koła zamieszczonych na naszej stronie internetowej. To naprawdę sporo wyjaśni.

Zbigniew Adamczyk
v-ce prezes Zarządu Koła nr.28 PZW
Warszawa – Ursynów
Zbig28

 


3
Oceń
(11 głosów)

 

Krok po kroczku - opinie i komentarze

łysy wążłysy wąż
0
I bardzo dobrze !!! Niech wysoko postawione w PZW gamonie zaczną się bać o własne tyłki. To związek jest dla wędkarzy, a nie odwrotnie. Jeżeli jakieś gamonie tego nie rozumieją, to czas zwijać interes. I zabierać ze sobą sieci i rybaków !!! I zarybiania karpiem też !!! Jeżeli to jest związek wędkarski, to nie ściemniać że są jakieś " odłowy kontrolne " sieciami. Wszyscy wiemy że to bzdura - brygady rybackie kilka razy w tygodniu pływaj po Wiśle i Narwi. Sam słyszałem jak jakiś prezesiunio ( czy inna szycha w garniturze ) z ZG rozmawiał z rybakiem i tłumaczył mu, że nie wolno tłuc "prądem ryb w weekendy, bo się ludzie skarżą " !!! A co, w tygodniu można ???!!! ZGROZA (2008-09-04 18:00)
nefra88nefra88
0
Nareszcie wszystko normalnieje. Dziękuję Zarządowi Koła za odwagę i determinację w załatwieniu sprawy Prezesa. Pozdtrawiam nefra. (2008-09-05 09:39)
StachuStachu
0
W czerwcu podczas kontroli SSR spotkany nad Wisłą wędkarz powiedział: -"no fajnie, że kontrolujecie, ale załatwcie jeszcze, żeby jakichś rybek dopuścili..."
Jacy WY ??? Przecież to MY tworzymy NASZ ZWIĄZEK!!!
Panowie!!!Dajmy coś z siebie, przychodźmy na zebrania, uczestniczmy po prostu w życiu KOŁA.
Z kolei w marcu byliśmy na okręgowych zawodach morskich, gdzie spotkaliśmy się pożałowania godną organizacją i wtedy jeden z uczestników pozwolił sobie na słuszną krytykę.Ja stałem za panami z ZARZĄDU i dokładnie słyszałem -"...kto to jest!weź go spisz..."
Jak oni nas traktują???Otóż tak, jak sobie na to pozwalamy!!!
Wierzę, że w KOŁACH "krok po kroczku" skruszymy ten BETON. (2008-09-05 12:19)
dariuszdyldariuszdyl
0
Tak trzymać chłopaki, powolutku zacznijmy robić zmiany na samym dole to i na górze też zaczną się zmiany. (2008-09-06 15:14)
piotr28piotr28
0
Zaczeło się od góry w kole a skończ na górze w PZW (2008-09-08 21:34)
killerek29killerek29
0
Gratuluje zaprzyjaźnionemu Kołu . Powodzenia Chłopaki w końcu i cały związek sie zmieni na lepsze (2008-09-11 12:55)
użytkownik908użytkownik908
0
Cwaniactwo oszustwa obłuda ta choroba jest wszędzie w piłce spółdzielniach urzędach jest tego tyle że nie jestem wstanie wyliczyć, spotkać można na każdym kroku i tu właśnie na dole w Kołach trzeba tą zarazę tępić bo kto nabierze nawyków, kombinactwa i dostanie się wyżej zaczyna pleć siec i połykać wszelkie przeszkody a w dobranym towarzystwie ręka rękę myje. Chwała wam chłopaki za to co robicie dla wędkarzy dla tych prawdziwych wędkarzy nie ważne czy biednych czy bogatych ale dla tych którzy kochają ten sport którzy widzą tą niesprawiedliwość i są bezradni tą niesprawiedliwość zakorzenioną w strukturach PZW po okresie powojennym kiedy to władze PRLowskie "reformowały" wędkarstwo. łamanie praw nadużyć, a to cwaniactwo kombinowanie to nie odosobniony przypadek w strukturach PZW jest ich o wiele więcej a władze centralne związku są w tych sprawach bierne, Mam nadzieje że kolejne rządy demokratyczne RP dojdą do wniosku i być może kiedyś reforma w PZW doczeka sprawiedliwości. a to zło się rozsypie i zniknie z pamięci. (2008-09-21 01:06)

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy