Zaloguj się do konta

Krótkie podsumowanie sezonu 2011

Witam wszystkich moczykijów :). Dawno nie zaglądałem na tą stronę (ten nieszczęsny brak czasu). Ale w końcu nadszedł czas aby coś napisać. Dziś chciałem zająć się podsumowaniem ubiegłego roku (a dużo się działo :) ). Kartę oczywiście wzorowo opłaciłem w styczniu mimo że nie wybierałem się jeszcze na ryby :) No ale trzeba było to zrobić. Również (już chyba tradycyjnie) wziąłem udział w Zwyczajnym Walnym Zebraniu Koła, gdzie po raz drugi przypadła mi funkcja członka Komisji Uchwał i Wniosków. W końcu od czegoś trzeba zacząć działąlność społeczną drodzy czytelnicy. I z utęsknieniem czekałem na wiosnę żeby wybrać się na ryby (w tym roku poszerzam swoje metody o wędkarstwo podlodowe). Wreszcie po długiej zimie nadeszła piękna jesień, a wraz z nią wyjazdy na ryby. Bywały sukcesy mniejsze i większe, ale z każdych jestem zadowolony. W maju zdobyłem tytuł Spławikowego Mistrza Koła w kategorii Junior. Jesienią udało mi się złowić moje 2 okazy (w niespełna tydzień). Pierwszy to świnka 44 cm 0,88 kg złowiona w Wiśle podczas zawodów Zakończenia Sezonu. Kolejnym moim dużym sukcesem był karp 51 cm 3,15 kg złowiony podczas polowania na leszcza (tego dnia złowiłem w sumie 11 karpików i jednego małego leszczyka). Polowałem również aktywnie na pstrągi, jednak wielkich efektów nie miałem (dopiero się uczę). Pstrągami zaraził mnie kolega Zbyszek i szczerze mówiąc bardzo mi się ich łowienie podoba. Także drodzy czytelnicy, rok minął mi dobrze i spokojnie. Mam nadzieję że ten będzie lepszy czego również życzę wam. A teraz niestety kończę już pisać, gdyż muszę pouczyć się na egzaminy, a poza tym przygotować się na kolejne Zwyczajne Walne Zebranie Koła które odbędzie się 5 lutego (może znowu dostanę powołanie do jakiejś komisji lub coś podobnego). A poza tym już za kilkanaście dni zaczyna się dla mnie sezon pstrągowy gdzie będę szlifował swoją wiedzę. Tak więc połamania kija na okazach tych dużych i małych które również cieszą oko :)

Opinie (5)

tomalek21

pozazdrościć, ja ubiegły sezon uważam za jeden z najgorszych(totalne bezrybie),mam nadzieje że w tym będzie lepiej.

[2012-01-17 14:35]

tomalek21

pozazdrościć ja ubiegły sezon uważam za jeden z najgorszych(totalne bezrybie),mam nadzieje że ten będzie lepszy [2012-01-17 14:37]

z@mela

moj poprzedni  sezon takze beznadziejny  najgorszy w historii a  spedzilem nad woda najwiecej czasu   , przejezdzilaem  okolo 20 000km  na same rybki i KICHA . [2012-01-17 17:56]

chudy18

W minionym sezonie też dużo wyjazdów zakończyłem bez kontaktu z rybą. Ale bywały dni że nie nadążałem zacinać. I dla takich chwil według mnie warto jest jeździć nad wodę. I przede wszystkim teraz cieszy mnie każda złowiona rybka czy to duża czy mała. A przede wszystkim największą mam frajdę z wypuszczania złowionych ryb, w końcu to mój przeciwnik który godnie walczył i nie zasłużył na to żeby skończyc na patelni czy w inny sposób. A poza tym to chcę się kiedyś zmierzyć z tymi rybkami jak będą o wiele większe :) Pozdrawiam i życzę połamania kija na okazach i frajdy z ich wypuszczania :) [2012-01-17 21:09]

BlueFisherman

5 [2013-05-10 14:47]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…