Zaloguj się do konta

Kto uratuje jezioro Słupeckie?

Kto odpowie za śmierć tysięcy ryb w słupeckim jeziorze?
W pierwszym, styczniowym numerze naszego tygodnika, w artykule „Czy jezioro słupeckie odżyje?” informowaliśmy o rozpoczętej odbudowie i modernizacji urządzeń wodnych i budowli piętrzących, związanych ze zbiornikiem Słupca (jezioro słupeckie). Wówczas nasi rozmówcy zapewniali nas, że wszelkie sprawy dotyczące spustu wody, a co z tym związane, bezpieczeństwa ryb, są pod kontrolą. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. W związku z podjętymi pracami, na czas prowadzenia remontu, został obniżony poziom zwierciadła wody w jeziorze słupeckim. Nasz Czytelnik zadaje pytanie, czy decyzja ta nie została podjęta zbyt pochopnie – Zapewne ludzie odpowiedzialni za przebieg prac zapomnieli, że po jesieni przychodzi zima, a wraz z nią mróz. To, że odzwyczailiśmy się od zimy zimą nie może być wytłumaczeniem tego co się stało.

Radny słupecki, wędkarz i myśliwy Władysław Furmaniak potwierdza słowa czytelnika: ,,Myślę, że przy spuszczaniu wody nastąpił duży błąd. Wydaje mi się, że zezwolenie było na 40 cm. lustra wody, a spuszczono jej o metr więcej”. Ale od początku. Nasz czytelnik został zaalarmowany przez swojego brata, który przez okno domu zobaczył, jak ludzie siatkami wynoszą ryby z jeziora. Okno, o którym mowa, znajduje się w domu położonym nieopodal jeziora w Piotrowicach. Rozmówca nasz, na spotkanie z bratem, przybył z aparatem fotograficznym. Na zdjęciach widać, że około 30 metrów od brzegu leżą setki, może nawet tysiące ryb, które zginęły płynąc po życie.

– Lekkie roztopy spowodowały, że przy brzegu jeziora powstały „stawy”. Ryby żerujące przy brzegu, a także te, które dusiły się pod głębokim lodem, wypływały, wręcz powyskakiwały na lód. To co zastałem przeraziło mnie. Biało od ryb. Nie mam słów, by zobrazować to co zobaczyłem, dlatego też zrobiłem zdjęcia. Przerażający widok. Katastrofa. Kto za to odpowie?

Nie przypuszczałem, że w naszym jeziorze jest tyle gatunków ryb, że są to tak dorodne okazy. Na moich oczach dusiły się ogromne szczupaki, węgorze. W kostkach lodu zamarznięte są płynące ryby. Kto za to odpowie? Kto to uprzątnie? Przecież nie trudno sobie wyobrazić odór rozkładających się tysięcy ryb, kiedy tylko zrobi się cieplej. Nie rozumiem, jak można było do tego dopuścić. My także tego nie rozumiemy. Brak słów na skomentowanie tego, co się stało.

Pisaliśmy, iż wraz z „remontem” jeziora, po jego dopiętrzeniu czystą wodą, jest szansa na bezpieczne korzystanie z uroków jeziora i słupeckiej plaży. Tylko, że to dopiętrzenie nastąpi dopiero za 9 miesięcy (planowany termin zakończenia robót, to 30.11.2010). Jak się zwykło potocznie mówić, będzie już „po ptakach”, a raczej po rybach. Rozumiemy ważność rozpoczętych w listopadzie robót, na które słupeckie jezioro czekało od 1993 roku. I tu nasuwa się kolejne powiedzenie, „żeby nie wylać dziecka z kąpielą”.

Niestety „dziecko” czyt. ryby, niestety zostały już wylane, w przenośni i dosłownie. Na prezentowanych zdjęciach (wykonane zostały 13 lutego) ryby wyciągają pyszczki chłonąc tlen, ratując się, duszą się żywcem. Tragiczny obraz. Jak można było tego nie zauważyć wcześniej? Czy jest jeszcze co ratować? To pytanie zadaliśmy prezesowi Koła Wędkarskiego nr18 Słupca-Miasto Romanowi Kwitowskiemu, który od ponad 2 tygodni, razem z kilkoma wędkarzami, wycina przeręble, by ryby miały dostęp do tlenu – Jak Pani widzi, piłami spalinowymi tniemy przeręble.

Jutro (16 lutego) zaczniemy napowietrzanie jeziora z pomocą motopompy, którą zgodziła się nam użyczyć słupecka Państwowa Straż Pożarna. W tym miejscu bardzo dziękuję komendantowi Sławomirowi Kaczorkiewiczowi. Od strony Piotrowic jest zdecydowanie większa „przyducha”, bo jest tam płytko, jedyne 1,4 m wody. Taka sytuacja jest do połowy jeziora. Dziś rozmawiałem z prezesem Okręgu z Konina i powiedział, że podobna sytuacja jest w całym kraju, we wszystkich jeziorach. Plaga śnięcia ryb dotknęła nawet jeziora mazurskie.

Można powiedzieć, że ryba się odzwyczaiła od mroźnych zim. Chociaż na naszym terenie nie mieliśmy znowu tak strasznych mrozów. Stan jest zdecydowanie gorszy z uwagi na spuszczenie wody. Wody nie ma, a na tamie nic się nie dzieje. Wszyscy się zastanawiamy, czy był sens tak wczesnego spuszczania wody? W jeziorze jest kilkadziesiąt tysięcy ton ryb. Na dzień dzisiejszy, mimo tych strasznych obrazów, nie jest źle, ale oby nie było gorzej. Niestety niski stan wody jest dla ryb zabójstwem.

Nie ma wody w trzcinach, gdzie ryby zazwyczaj zimują, mają też tam swoje tarło. Próbowaliśmy więc ustalić kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy. Zadzwoniliśmy więc do Wydziału Ochrony Środowiska słupeckiego starostwa. Urzędnicy o stanie ryb dowiedzieli się od nas, ale jak zapewnia starosta Mariusz Roga są wyjaśniane wszystkie okoliczności.

,,Mam oświadczenie kierownika Krzysztofa Więckaze słupeckiego oddziału Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, który twierdzi, że wszystkie prace są prowadzone zgodnie z dokumentacją. Jego zdaniem zarzuty, że spuszczono zbyt wiele wody są bezpodstawne. Wiem jednak, że podobne historie ze śnięciem ryb mają miejsce nawet na zbiornikach, gdzie nie spuszczano wody. Po prostu ryby, tak jak my wszyscy odzwyczaiły się od bardzo srogich zim.

Tam jednak wędkarze natleniali wodę, by straty narybku były jak najmniejsze. Dobrze, że w Słupcy też rozpoczęto ratowanie ryb”. Wreszcie Katarzyna Valirakis z Wydziału Ochrony Środowiska uważa, ze mamy do czynienia z przyduchą: ,,Wydaje mi się, że to nie ma nic wspólnego ze spuszczeniem wody z jeziora. Przyducha to proces, którego nie da się przewidzieć. Może on wystąpić także latem. Robienie przerębli niewiele pomoże, gdy mamy do czynienia z taką skalą zjawiska jak obecnie na jeziorze Słupeckim”.

APEL WĘDKARZY
Przekazujemy apel wędkarzy do wszystkich spacerujących po jeziorze, aby robili to bardzo ostrożnie lub jeżeli nie ma konkretnej potrzeby, ciekawscy nie wchodzili na lód wcale. Szczególnie małe dzieci bez opieki. Wycięte przeręble są oznaczone wiązkami trzciny, aby były one widoczne z daleka. Otwory nie są zbyt duże 1mx1m lub troszkę większe.

Zagrożeniem są także przybrzeżne odparzeliska. Ponadto prezes Kwitowski apeluje do wszystkich członków Koła Wędkarskiego i mieszkańców, aby wycinali w lodzie przeręble, wywiercali dziury. W taki sposób pomóc rybom może każdy z nas. Niestety, wielu pseudowędkarzy, można śmiało nazwać ich kłusownikami, przy wyciętych przeręblach, z podbierakiem czekają aż ryba przypłynie. – Niech wynoszą te padłe, a nie czekają na łatwiznę i kradną ryby.

Widzi Pani, tam daleko, stoją przy przeręblach i wyciągają ryby. Jak do nich idziemy to uciekają. Gonitwa za nimi nic tutaj nie pomoże. Mamy poniedziałek, temperatura powyżej zera i nic się nie dzieje. Na tamie nie ma robót. Wędkarzy także nie ma zbyt wielu. Jest nas w kole prawie 700, gdyby każdy przyszedł i wywiercił przynajmniej dwie dziury, to jezioro wyglądałoby jak ser szwajcarski, ryby miałyby tlen. Rozumiemy, że każdej zimy są straty w rybach, ale nie tak duże jak teraz.

W styczniu/lutym szczupaki mają tarło, nic z tego teraz nie będzie. – mówią wędkarze, których zastaliśmy na jeziorze w poniedziałek rano. Propozycja wędkarzy jest taka, aby w niedzielę na godz. 10.00, kto tylko może, wędkujący lub nie, przyszedł nad jezioro ze sprzętem wiercącym, tnącym. Wejście od strony ul. Róża przez bramę ogródków działkowych – wędkarze będą pracowali już od rana. A jeżeli ktoś nie ma czasu w niedzielę, to każdy inny dzień jest dobry, aby pomóc duszącym się pod lodem rybom.

Źródło: Gazeta Słupecka

Opinie (53)

jurek096

Wędkarza każe się za byle głupotę a za taki kataklizm nikt nie ponosi odpowiedzialności.Kiedy to się skończy bo już krew człowieka zalewa jak ogląda się takie zdjęcia i czyta tragiczne komentarze. [2010-02-24 09:54]

Figaro

HAŃBA i BEZMYŚLNOŚĆ. Tradycyjnie nikt nie zostanie ukarany bo nikomu nie będzie się chciało dochodzić prawdy - mam na myśli organa scigania i prokuraturę (czysto po polsku)

Brawo dla autora za nagłośnienie sprawy

[2010-02-24 09:57]

użytkownik

Kilka lat temu podobna sytuacja wydarzyła się na jednym z rozlewisk, jesienią została upuszczona woda i jej stan wynosił średnio około 60 cm. Przyszła przyducha już w styczniu, ryby dusiły się począwszy od okoni i płoci, po szczupaki i liny. Ludzie tam kłusowali nocami i dniami, wybierali ryby podpływające do dziur. I jak to bywa mimo nagłośnienia w mediach, winnych nie znaleziono, jak zawsze winna jest natura. Decydenci, którzy zlecili w tamtym przypadku jak i w tym nigdy nie powiedzą, że zrobili błąd, że zapomnieli że w naszym kraju zima jest co roku. Więc najłatwiej zrzucić winę na zimę że jest, na ryby że muszą oddychać itd. Zastanawiające też jest, że za np. zabicie jednego kota czy psa, osobę popełniająca ten czyn szybko można pociągnąć do odpowiedzialności prawnej, a w przypadku tysięcy ryb, gdzie widać ewidentne zaniedbania, gdzie woda ma swego użytkownika nigdy nie można znaleźć winnych. [2010-02-24 09:59]

jurek

Jak zwykle zawalili urzędnicy , czy przy projekcie przebudowy jest ichtiolog ----na pewno nie , a przecież WIOŚ ---( Tak przynajmniej w Płocku , w Stoczni Rzecznej ---leży w lodzie i na dnie akwenu o głębokości 5 m ---leży do kilkunastu ton wszystkich gatunków ryb , urzędnicy Nas oszukują , Ale my dobrze wiemy , że gdy ryby dzióbkują , tzn. pobierają tlen pyszczkami , to jest za mało tlenu w wodzie , gdy dzióbkują , to jest 1 mg na 1 litr wody , a najmniejsza dopuszczalna dawka to 4 mg na 1 litr wody ------, a u Nas było 1mg na litr wody i główny Inspektor WIOŚ , MÓWIŁ , ŻEBY SIĘ NIE MARTWIĆ !!!!!!!!!!!!!!!!                                               Nas wędkarzy oszukuje się na każdym kroku , myślą , że jak ktoś jest wędkarzem ---to człowiek nie zna przepisów , ani nie ma wiedzy , ALE PANOWIE URZĘDNICY , NIEKTÓRZY Z NAS ZNAJĄ LEPIEJ PRAWO I PRZEPISY ......................... DRUGĄ ZMORĄ SĄ WĘDKARZE KŁUSOWNICY...OKAZJA CZYNI ZŁODZIEJA ...........I DLATEGO WSZYSCY KTÓRZY WYBIERALI TE RYBY ---POWINNI BYĆ UKARANI Z CAŁĄ STANOWCZOŚCIĄ ( POTEM BĘDĄ MIELI PRETENSJĘ , ŻE OPŁACAJĄ , A NIE MA RYB ).................... JESZCZE WIELE PODOBNYCH , BARDZO PRZYKRYCH , TAKICH SAMYCH SPRAW WYJDZIE NA JAW W MARCU !!!!!!!!!!!!!!!  .......Więc my wędkarze bądźmy czujni , bo jak my nie przypilnujemy naszych wód ...to inni tylko zaszkodzą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ...........Społeczny strażnik PZW  Jurek Suchodolski . [2010-02-24 10:26]

użytkownik

Kolejna tragedia. Niestety tej zimy takich masowych śnięć ryb będzie znacznie więcej. Ale w tym wypadku do tragedii dołożyli swoją bezmyślność i brak wyobraźni urzędnicy. Kiedy skończy się ten koszmar ? Kiedy na takich stanowiskach będą pracować kompetentni ludzie ? [2010-02-24 10:44]

jacek553

Naprawde przykry widok i aż żal człowiekowi serce ściska. A najgorsze jest to, że jak jak zwykle nieznajdą sie winni . A wiec nasówa się pytanie - co robic aby takie sytuacje więcej nie miały miejsca , a jeżeli już się zdarzą , to jak pociągnąć do odpowiedzialności winnych? [2010-02-24 10:59]

piotrspin67

Zgadzam się z kolegą Jurkiem w 100% ,nic dodać do tego komentarz już nie trzeba.Wiosną przekonamy się jakie straty wyrządziła zima i w niektórych przypadkach głupota ludzka.Pozdrawiam Piotr! [2010-02-24 11:04]

cypun

O BOŻE !!!aż strach pomyslec co sie tam dzieje ....Paranoja.. [2010-02-24 11:12]

szon001

Smutny widok aż szkoda tyle ryb poszło na marne w tym sezonie już na jeziorze nie będzie nie tak szybko sytłacja sie poprawi naprawde prawdziwa tragegia wielka szkoda!!!!!!!!!!! [2010-02-24 11:23]

kosbe1

to jest nasze wspólne dobro,a winnych pod sąd!!!!!!!! [2010-02-24 12:44]

użytkownik

Nie wyobrażam nawet sobie jaki będzie smród gdy się ociepli moim zdaniem ludzie powinni pomóc [2010-02-24 12:55]

użytkownik

Ale jadka !!! [2010-02-24 13:35]

emilrx

LUDZIE ODPOWIEDZIALNI ZA TĘ SPRAWĘ I TAK PEWNIE NIE ODPOWIEDZĄ , AŻ STRACH POMYŚLEĆ JAKIE STRATY SĄ. [2010-02-24 14:12]

1994michcio1994

daje 5 niewiem cododac bo to co chcialem napisac napisali juz wszyscy podemna wiec podpisuje sie pod kolegami [2010-02-24 15:30]

The Piterson12345

... ehh tyle ryb ;/ to co dopieo wypłynie gdy lod sie rozpusci ? kto to posprzata ? .. naprawde wielka szkoda.. za poruszenie tematu daje ***** juz czuję ten smród... pozdrowienia [2010-02-24 15:32]

chudy028

Szanowny Kolego Leszku!

Zatroskani miejscowi społecznicy, wędkarze i inni ludzie dobrej woli... A ja sie pytam: kto jest aktualnym dysponentem tej wody - Skarb Państwa, PZW, miejscowa gmina (miasto) czy jakiś inny podmiot ? I co ów dysponent dotychczas uczynił na okoliczność skutków tego dramatycznego zdarzenia ?

[2010-02-24 16:00]

tomasz123

witam, szkoda ryb, jeżeli rzeczywiście dokonano upuszczenia zbyt dużej ilości wody to ktoś z miejscowej straży rybackiej powinien złożyć stosowane zawiadomienie w tej sprawie na policji , z tego co mi wiadomo to jest w przepisach- chyba w prawie wodnym - określona przepisami  ilość wody jaką można jednorazowo upuścić ze zbiornika / chyba że się mylę/ [2010-02-24 16:28]

gut

na usta ćisną mi się słowa które chciałbym powiedzieć w twarz tym wspaniałym jakże obnoszoncych się szacunkiem prezesów, wędkarzy z wieloletnim doświadczeniem: Jesteście starymi, grubymi, łapczywymi tępymi hujami [2010-02-24 16:29]

norbert851

NO I SIE ZACZEŁO. AZ MNIE CIARKI PRZECHODZA JAK NA TO PATRZE. BRAK MI SŁÓW AZ SIE ŁEZKA W OKU KRECI

 

[2010-02-24 18:00]

leszek2780

odpowiedz dla kolegi o posedo chudy028 kolego naszym jeziorem nie wiadomo kto zarządza niby obowiazuje u nas regulamin pzw konin ale włascicielem terenu jeziora jest gmina słupca  a zarządcą jest urzad marszałkowski w poznaniu i tak po nitce do kłebka i nie ma winnego przez tyle lat na naszym jeziorze nie było przyduchy i mrozy były jeszcze wieksze głownym powodem tego kataklizmu było spuszczenie wody wiec winnego trzeba szukac tam gdzie dano pozwolenie na rozpoczecie remontu na zime a tak wogóle to od siebie powiem ci ze ktos od kilku lat próbował zniszczyc nasz akwen i w koncu mu sie udało [2010-02-24 18:11]

slawomir66

Powiem krótko Żal. Nie wiem jakie kroki podjęli miejscowi wędkarze ale ja pierwsze powiadomił i zarząd okręgu i zarząd główny niech wiedza ci się stało. Po drugie zarząd koła z tego terenu powinien zrobić doniesienie do prokuratury o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa. Ratujmy i dbajmy o to za co płacimy. [2010-02-24 18:12]

KYLON

KOL.GUT CZY ABY NIE PRZESADZIŁEŚ TROSZECZKĘ. [2010-02-24 18:19]

gut

myślę że nie przesadziłem  

tu nie ma o czym mówić, po co te składki na co, co z tymi pieniędzmi robią 

przecież zrobienie przerębla to nie żaden problem, ale pewnie dla prezesow to drogie koszty dojazdu nad jezioro, ciężko zorganizować sprzęt (piła łańcuchowa). To są tak trudne żeczy do zrobienia?

[2010-02-24 18:51]

gut

myślę że nie przesadziłem  

tu nie ma o czym mówić, po co te składki na co, co z tymi pieniędzmi robią 

przecież zrobienie przerębla to nie żaden problem, ale pewnie dla prezesow to drogie koszty dojazdu nad jezioro, ciężko zorganizować sprzęt (piła łańcuchowa). To są tak trudne żeczy do zrobienia?

[2010-02-24 18:51]

zd220368

coś strasznego [2010-02-24 18:57]

ponikwoda

Tragedia, szkoda ryb. [2010-02-24 19:17]

slawomir66

leszek2780 już jest jasne. Wasze jezioro Słupeckie jest podległe zarządowi okręgu w Koninie i niech panowie nie pieprzą, że w całej Polsce jest przyduch tylko biorą się do rzeczy. Jak odpowiada nam wielokrotnie nasz zacny ZG. Zarządcami wód są okręgi. Ślijcie pismo za pismem i dzwońcie aż telefony będą czerwone. Okręg ma swoje służby ichtiologa straż wędkarską niech się wykażą swoimi umiejętnościami i pomogą wam w walce z katastrofą. Obwody rybackie użytkowane przez OPZW-Konin

          WYKAZ OBWODÓW RYBACKICH UŻYTKOWANYCH PRZEZ OPZW - KONIN

                                             Zlewnia bezpośrednia rzeki Warty

28.      Obwód rybacki zbiornika wodnego Słupca na rzece Meszna Nr 2

Obwód rybacki obejmuje wody zbiornika wodnego Słupca wraz z wodami bocznego koryta rzeki Meszna na odcinku od osi podłużnej mostu na drodze gminnej Korwin – Młodojewo do osi podłużnej mostu na drodze gminnej Słupca – Róża.

[2010-02-24 19:24]

tswitek

kolego piątal dla ciebi za komentaż jesteś wielki,a tak między nami to tych rupieci (jebanych)urzędasów trzeba brać poprawke oni dużo mówią a nic nie robią umiesz liczyć to licz na siebie:) [2010-02-24 19:52]

tswitek

kolego u mnie we świętokrzyskiem była taka sytuacja,że w 2007 roku,mieliśmy piekne stawy powyrobiskowe czerwonej gliny,były raki(zajebiste)i każda ryba,a teraz została tylko drobnica.teraz zaczeło się wszystko odradzać ale raków niestety już niema nie odrodziły sie.głowa do góry pozdrawiam:) [2010-02-24 20:20]

użytkownik

Kolega społeczny strażnik chroni wody czy PZW ? [2010-02-24 21:16]

michal9009

Wielka strata aż nie chce się patrzeć na ten widok szkoda tych wszystkich ryb i wędkarzy którzy tam wędkują. Naprawdę szkoda słów na ten temat.    [2010-02-24 21:39]

leszek2780

to zdjecie jest z ga zety ale w rze czywistosci wyglada to jesz cze gorzej  w przeremblacg sa ryby o kórychistnieniu w naszym jeziorze nikt nie wiedział 1.50 wegorze  pieknne szczupaki sumy tołpygi złapac taka rybe w naszym akwenie to było szczescie a teraz wszystko zmarnowane po wykuciu przerembla ryby kóre zostały wyskakuja na lód same a polic ja i sraz ncy chodza i czepiaja sie ludzi ze kłusuja lepiej jest chyba jzeli ktos wezmie zywa rybe niz ma ja wpuscic spowrotem zeby zdechła [2010-02-24 22:07]

tswitek

weś wyjeb to zdjęcie bo mnire przerarza naprawde pozdrawiam [2010-02-24 22:13]

leszek2780

na zebraniu sprawozdawczym naszego koła poruszalismy temat spuszczania wody i ze jezioro trzeba ratowac zebranie było w styczniu przeremble zaczeto wycinac dopiero w lutym moim zdanie za pózno mimo rozmowy ze woda n akwenie ma 70 cm a łod miał miescami taką samą grubosc władze koła zapewniały nas ze nie jest tak złe dopiero po wykłuciu przerembli wszystko sie okazało niestety srazników mamy 9 z czego połowa to dzidki o laskach ja sm próbowałem zostac straznikem ale poprostu jak mi to powiedzano nie ma etatuw wolnych bo emeryci rzadza jak we władzach tak w innych szeregach koła zamiast oddac ludza młodym takie etaty jak np straz rybacka [2010-02-24 22:18]

joker

czytając takie wiadomości ręce opadają, a tyle się o tym mówi z roku na rok.

Czyżby znowu władze oraz wymiary sprawiedliwości wzruszały ramionami ??? 

 

[2010-02-24 22:29]

piotr28

A my oczywiscie wętkarze za to zapłacimy  bo prezesi okręgów  podniosą  składkę na zarybienia [2010-02-24 22:34]

kazik

I znowu ichtiolodzy i działacze zawaliły sprawę . Kiedy w końcu myślący ludzie zajmą odpowiednie stanowiska . Za skutki i zniszczenia powinni w końcu niektórzy odpowiedzieć bo to nie skończy się i tych niemyślących ludzi nie pozbędziemy się . Powinna prokuratura zająć się tą sprawą i znaleźć odpowiednich winowajców bo na warunki klimatyczne nie można zrzucać winy ( każdy powinien wiedzieć w jakiej strefie klimatycznej żyjemy) i takie zimy mają prawo być . Niech teraz oddadzą pieniądze które poszły na zarybianie tego zbiornika .  

[2010-02-25 07:25]

użytkownik

Ewidentnie wina leży po stronie moderniczych ,którzy  rozpoczęli odbudowę i modernizację urządzeń wodnych i budowli piętrzących późną jesienią.  Co za debilizm brać się za taką robotę nie wiedząc jaka będzie zima. A spuszczenie wody okazało się gwoździem do trumny. To oni powinni stanąć przed sądem oraz ci którzy wydali na to pozwolenie. Co za bezmyślni i niekompetentni  ludzie... [2010-02-25 09:36]

luki1604

Szkoda tych naszych rybek a łowienie lecholków i nie tylko to już tylko wspomnienia z zeszłego sezonu winni są napewno tylko się to wszystko ukrywa jak można pozostawić na zimę 1.5metra wody w Jeziorze kiedy lud ma ok. 50 cm. Myśle że sprawa musi trafić do telewizji(sprubuje nagłośnić sprawę) bo my sami wędkarze nie damy sobie z tym rady. Trzeba sprowadzić jakiegoś rzeczoznawce i przeliczyć te ryby na pieniądze za jakie można by na nowo zarybić to jezioro. Jeżeli ta sprawa ucichnie to panowie wędkarze z całej Polski u was może być podobnie w przyszłych latach bo zimy zapowiadają srogie. Każdy z nas chciałby za pare lat połowić ze soimi dzieciakami a nie wyjeżdzać na fiordy gdzieś do Skandynawi.Pozdrawiam miłych połowów. [2010-02-25 10:45]

użytkownik

Miałem podobną sytuację z modernizacją Jeziorka Miejskiego. Tyle,że to było wiosną i modernizowano brzegi jeziorka. Ale też spuszczono wodę by podeschło odsłonięte dno i koparka mogłaby tam wjechać. Ale wiosna przyszła gorąca i woda szybko się nagrzewała. A "modernizatorzy z Zieleni Miejskiej" mieli w planie inne zajęcia ( min. sprzątanie cmentarza poniemieckiego ). Ruszyłem niebo i ziemię, zagroziłem burmistrzowi,że nagłośnię sprawę w województwie. Następnego dnia ruszyły prace. Udało się ryby uratować i część złożonej ikry. [2010-02-25 11:02]

Elmiszello

Niestety mieszkamy w takim kraju i takie mamy władze i nie ma co się dziwić że osoby biorące się za jakiekolwiek działanie nie mają odpowiednich kompetencji do wykonania danego działania. I stąd bierze się to co się stało w tym przypadku chodzi o obniżenie stanu wody o 40cm a wyszło jak w artykule pisze o 1m więcej. Ale tak jak piszecie koledzy Nas wędkarzy każe się za byle co lub ogranicza nam się dostęp do wód a osoby które popełniły zbrodnię biologiczną nie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za to co się stało. Jak można doprowadzić do takiej sytuacji to się w głowie nie mieści ten reportaż oraz zdjęcie mnie akurat osobiście przeraża. I nawet nie wiem co mam dalej pisać bo naprawdę nie można sobie wyobrazić jak człowiek jest nieodpowiedzialny i jak może być bezmyślny. Koledzy musimy chronić naszych praw oraz co najważniejsze łowisk i wód bo inaczej za kilkanaście lat będziemy łowić ryby na grach konsolowych i video !!!  [2010-02-25 11:08]

zd220368

tragedia dla ryb i wedkarzy [2010-02-25 12:53]

gruby12345

tragedia sa ci ludzie ktorzy pozwolili na to i gospodarze wody ktorzy maja ja pod opieka [2010-02-25 18:14]

bluehornet

Można ;podziękować; pie.......m urzędasom i tępym biurokratom,którzy ryby widzieli w akwarium lub w sklepie rybym!!!

[2010-02-25 18:40]

Waldi Fish

Normalnie nie mogę patrzeć na taka hekatombę. Jak widzę taką masę ryb, to sobie myślę, jak wielu wędkarzy one by uszczęśliwiły swą walką na ich wędkach. Ale cóż, jak widać urzędnicy projektując pewne rzeczy wcale nie myślą o mieszkańcach wód, których projekt dotyczy. Dobrze ktoś napisał, że gdyby ktoś prześladował psa lub kota trafiłby do sądu, ale śmierć tysięcy ryb wydaje się być dla urzędników niezauważalna, jako, że ryby głosu nie mają. [2010-02-25 20:16]

bodzioww

Z przykrością muszę stwierdzić że mnie to nie dziwi... Co roku problemy jak nie przyducha to śnięcie albo zatrucie... Za zniewage urzędnika 5 lat a za uśmiercenie ton ryb...???? (NIC!) Winni i tak wolni i bezkarni Niebawem ryby zobaczymy tylko w sklepach albo na obrazkach.... [2010-02-25 21:15]

Wedkarz007

z przykrością stwierdzam że to jest dziwne to jest masakra ile ryb sie udusiło pod lodem . Skandal że żadny wedkarz nie zrobił paru przerębli i wtedy już by było inaczej no cóż trudno stalo sie pozdrawiam niezbyt mnie się podoba postępowanie tych urzędników. [2010-02-25 21:24]

leszek2780

kolego nasze jezioro jest tak skonstruowene rz przez wszytkie lata woda natleniale sie poniwarz w jednym koncu woda wplywała a na drugim uchodziła wyobraz sobie ze na cza remontu szpuszczno około 1,50 wodu z lusta i zamkineto dopływ wody a o kłuc€ przerembli i o zamniecu wody nikt nas nie powadomił wiec nie wędkarzy trzeba tu winic [2010-02-25 22:05]

leszek2780

w moim blogu znajdziecie wiecej zdjec kóre zrobiłem jak to wygląda moimi oczyma [2010-02-25 22:07]

piotrspin67

Zdjęcia są przerażające ,to jest katastrofa .Brak słów!Ale może oglądnie je ktoś kto jest kompetentny i wyciągnie konsekwencje i dopier..li tym mądrym gościom którzy przyczynili się do tej tragedii. [2010-02-26 00:06]

Piotr1986

I tak już jest ze wszystkim człowieka wsadzą do paki za to że bułkę ze sklepu ukradł, lecz gdy urzędasy zrobią coś źle do prawdy się nigdy nie dojdzie i winnego nigdy nie ma. Tylko szary zwykły człowiek zawsze dostaje po dupie i natura którą się niszczy co dzień. [2010-02-26 06:17]

bluehornet

Kolega Gut może trochę zbyt dosadnie wyraził swoją opinię,ale popieram o w 100%!!! [2010-02-26 08:38]

użytkownik

Nie bardzo rozumiem uwagi, że to zarządy kół winni są zawsze coś zrobić, a reszta wędkarzy jest zwolniona, opłacili składki i nic ich więcej nie interesuje. Zarządy kół nie otrzymują pensji, wiele rzeczy robią poświęcając swój czas i pieniądze nie otrzymując nic w zamian. Najprościej jest tu kogoś skrytykować, bo to nic nie kosztuje tylko chwilkę przed komputerem. Ciekawy jestem ilu z tych malkontentów coś zrobiło od siebie społecznie. 

Pozdrawiam

[2010-02-26 09:49]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej