Kwietniowe wędkowanie

/ 15 komentarzy / 13 zdjęć


Dnia 5 kwietnia rano gdy się obudziłem postanowiłem że przejadę się na rybki niestety wolny czas miałem od popołudnia więc czym prędzej zabrałem się do wykonywania obowiązków. Około godziny 14 skończyłem pracę i zacząłem się zastanawiać skąd tutaj wytrzasnąć jakieś robaczki. Szybko poleciałem po widły i obskoczyłem całą działkę i wykopałem parę robaczków. Zapakowałem się w plecak i ruszyłem nad pobliski kanałek.

Około godziny 15 byłem na miejscu rozpakowałem się i pierwszy mój błąd był taki, że zapomniałem wziąć zanęty , ale pomyślałem nic nie szkodzi dam rade bez. Rozłożyłem wędkę spławik w wodzie robaczek na haczyku nie odczekałem 5 minut i pierwsze branie. Zaciąłem i rybka od razu zaczęła uciekać na drugą stronę kanału w okolice trzciny. Po paru sekundach rybka była już na brzegu , i to był mój pierwszy kwietniowy karaś. Wypiąłem go i włożyłem do siatki , założyłem następnego robaczka i znów spławik w wodzie. Tutaj po około 20 minutach oczekiwań zacząłem obawiać się, że na dziś chyba koniec , no ale nic na rybach trzeba być cierpliwym.

Po następnych 10 minutach w końcu następne branie i znowu kilku sekundowa walka z rybą i jest na brzegu następny i już większy karaś ten musiał się spotkać z drapieżnikiem, ponieważ był lekko skaleczony i też trafił do siatki. Znów zarzuciłem zestaw do wody i nagle branie zaciąłem kilkanaście sekund wali i nagle ryba wyskoczyła nad taflę wody i się wypięła, no niestety tak to również czasem bywa , ale nic straconego. Później jeszcze złapałem 1 karasia i 2 płotki 3 Karasiom zrobiłem wspólne zdjęcie po czym wszystkie powędrowały z powrotem do wody płotki również wypuściłem , w domu byłem około godziny 18:30 , z tego wypadu jestem bardzo zadowolony i uważam że połów był udany wam również życzę wymarzonej ryby i połamania kija :)

 


4.5
Oceń
(77 głosów)

 

Kwietniowe wędkowanie - opinie i komentarze

jarcyk18jarcyk18
0
ładny karasek, dawno już karasia na wędce nie miałem,chyba pora wybrac się na jakis stawik. ocena 4+ (2010-04-07 06:34)
użytkownik31907użytkownik31907
0
5 fajna przygoda ale z karasiem to tez u mnie pustka heh
(2010-04-07 08:16)
klosklos
0
fajne opowiadanko, ode mnie 4 + :), życze dalszych udanych połowów, ja niestety a może stety nie jestem zwolennikiem bialej ryby, ale nie jestem zle nastawiony do ludzi którzy ja lapia, w koncu to nasze wspolne hobby:) pozdrawiam                                                                                                                                   (2010-04-07 11:47)
marek.horakmarek.horak
0
Witam!
Bardzo ładne karasie. 5- za artykuł. Pozostaje pytanie jak by ci poszło,gdybyś nie zapomniał zanęty:)
Pozdrawiam.
(2010-04-07 13:54)
RoolRool
0
Fajny wypadzik ja w weekend skocze na wisle lub na jezioro dzikowo zobacze moze i mi sie cos uda złapac
(2010-04-07 14:48)
The Piterson12345The Piterson12345
0
karasie ;p złowiłem ich trooooooooche , prawie zawsze biorą i za to im  dzięki :) a artykuł fajny , szkoda że taki krótki ale podoba mi sie odemnie masz ***** . pozdrowienia i połamania (2010-04-07 15:17)
PetrysPetrys
0
super przygoda i efektywne rozpoczęcie sezonu ;) życzę więcej uadanych wypraw, ja swój sezon zaczynam w sobotę i nie mogę się doczekać ;)
(2010-04-07 16:40)
jurekjurek
0
Fajnie opisałeś ten swój pierwszy kontakt z wodą i rybkami .................. myślę , że następnym razem trafi się jakiś dorodny karp ................. życzę Ci wielkiej ryby i jeszcze większego opowiadania ............pozdrawiam Jurek .
(2010-04-07 17:05)
zyzio1951zyzio1951
0
Witam serdecznie. Karas to moja ukochana ryba. Glownie jezdze na karasie.W tym roku bylem dwa tygodnie temu na pierwszy rekonesans. Ale wrocilem na tarczy jak to mowia. Zero bran w ciagu 3 godzin lapania pomimo przepieknej pogody. Ten artykul napawa mnie optymizmem ze moze wreszcie cos w przyrodzie zaczyna sie dziac pozytywnego po tej dlugiej zimie. Wlasnie w najblizsza sobote planuje jakis maly wypad na karasia. Fajny optymisyyczny artykul. Pozdrowienia. (2010-04-07 21:25)
użytkownik13163użytkownik13163
0
Bardzo fajnie spędziłeś czas, i bardzo fajnie to opisałeś. Cieszę się, że rybki wróciły do wody. Ja bez zanęty nie poszedłbym na rybki :D Daję ***** (2010-04-08 07:44)
francuz71francuz71
0

Fajne opowiadanie,ja kilka razy zapomnialem zanety i niestety kanapki poszly  za zanete ale warto bylo nawet glodnym posiedziec.Najwyzszy czas wybrac sie na rybki zwlaszcza po tak dlugiej zimie,pozdrawiam :)

(2010-04-08 08:15)
pangaz4pangaz4
0
nom rybki jak najbardziej piękne ja osobiście uwielbiam karasie fajne rybki szczególnie te największe ponad kilogramowe cwaniaki zostawiam 5 i życzę kolejnych udanych wypraw nad wodę
(2010-04-08 10:39)
użytkownik18880użytkownik18880
0
No artykuł oceniam na 3 i za rybki 2 to razem 5 wg. mnie to było za krótkie ale zdjecia to rekompensują Gratulacje połowu nie ma na co narzekać i płoteczki ładne Połamania kija zyczę
(2010-04-08 14:46)
zdzich1zdzich1
0
Śmiały i wydaje się szczery artykuł.Zdjęcia też ładne.Ten zwierzak na zdjęciach to kuna czy wydra?Ona też widocznie przyszła połowić.Za artykuł i zdjęcia piątka.
      Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
(2010-04-08 19:52)
szuwarek85szuwarek85
0
Niby połów nie był zbyt wielki ale jak cieszy. Mało czasu na wędkowanie, szybkie pakowanie plecaka, zapomniana połowa rzeczy, ale czas spędzony nad wodą z kijem bezcenny a i przy okazji jakaś rybka wskoczy na haczyk.
(2010-04-08 23:50)

skomentuj ten artykuł