Zaloguj się do konta

Lenistwo nad Drawą

Pod koniec lipca wybraliśmy się z moją żoną Katarzyną nad rozlewiska Drawy. Prawdę powiedziawszy do tej pory nigdy się nie zdarzyło, żeby nic nie złapać, oprucz tego roku. Długa i ostra zima dała się we znaki wszystkim, tak ludziom, zwierzakom no i naszym ulubionym rybkom.
Z niecierpliwością jeździłem co weekend nad rzekę i nie mogłem doczekać się kiedy puszczą lody i będzie można powędkować. Długo nie było widać życia w wodzie co nie nastawiało mnie zbyt optymistycznie.

Przyszedł maj i nadzieja na pręgowanego zębacza, ale niestety przez kilka godzin chodzenia ani razu nie dał znaku życia. Tak więc nadal jeździłem tylko popatrzeć na wodę i upolować coś aparatem. Niespodziewanie trafiła mi się praca na wyjeździe i nad wodę wyrwałem się dopiero pod koniec lipca, zapakowałem wędki, psa no i oczywiście żonę. Po drodze zakupiliśmy zanętę płociową, białe robaki i kukurydzę, bo nigdy nie wiadomo na co rybeńka będzie miała ochotę. Pierwsze kule zanęty poleciały do wody, teraz czas na rozłożenie wędek, bo po bombardowaniu zanętą i tak od razu nie biorą.

Cach i wędki zarzucone, na jednej białe robaczki a na drugiej kukurydza, częstotliwość brań była tak ślamazarna, że wybrałem się na polowanko z aparatem. To nic, że ryby nie brały, ale przyleciał łabądek, na desce obok kaczuchy czyściły piórka a na zwalonym drzewie ze stoickim spokojem przyglądał nam się zaskroniec.

Po jakiejś godzince coś się zaczęło dziać, ale nie było to mistrzostwo świata, na jednego białego robaka nie można było odgonić się od uklejek, na trzy białe brały krąpiki i sporadycznie płotka a na kukurydzę trafiały się większe płotki ale nie były to płocie hehe.

Powoli zachodziło słoneczko, czas zwijać manele pozbieraliśmy śmieci, swoje (i nie tylko swoje), nadeszła pora oszacowania naszych wypocin. W rezultacie w siatce było 15 uklejek, 30 płotek i 9 krąpików, no nie była to żadna rewelacja, ale i tak było pięknie. Oczywiście po sprawdzeniu stanu wszystkie rybki wróciły do wody, tym razem wypuściła je Kasia.
Nie zawsze świeci słonko, nie zawsze ryba bierze ale zawsze z największą przyjemnością wybieramy się nad wodę czasami nawet bez wędek, tak tylko, żeby nabrać energii na następny dzeń.

Opinie (9)

spines21

fajnie opisałeś swoją wyprawę,a zakończenie powinno być mottem wędkarzy-jak by nie było z rybami to zawsze jest coś ciekawego nad wodą.trzeba to tylko zauważyć:)no i ciekawe fot zrobiłeś.                          [2010-08-14 22:46]

ricardo

Witam!!!!!!!!!!!!!!! Piękne miejsca i widoki.Super fotki no i udana wyprawa wraz z żoną,moja żona też wędkuje i razem wyjeżdżamy nad jeziora wraz z pieskiem.Opis ciekawy .Pozdrawiam.*****. [2010-08-15 07:56]

Stawarz

Kiedy ktoś pisze o Drawie to zawsze kręci mi się łezka w oku-mam stamtąd miłe wspomnienia ponieważ mieszkałem w Drawnie do 12go roku życia i chyba urodziłem się z wędką bo od kiedy pamiętałem zawsze byłem nad jeziorem łowiąc rybki!Najważniejsze miło spędzić czas-Pozdrawiam Serdecznie!Stawarz. [2010-08-15 08:44]

Janhe2

Łowiłem ryby nad tą piękną rzeką kilkanaście lat temu na odcinku pomiędzy Drawskiem Pomorskim a Kaliszem Pomorskim(teren poligonów),tam dopiero były piękne brania.Wspominam te czasy z sentymentem .Zachęcam wszystkich  wędkarzy do wyprawy na Pojezierze Drawskie,jest tam również wiele pięknych jezior, [2010-08-15 11:04]

iwask

Ładnie napisany artykuł, może i słaby miałeś połów, ale właśnie liczy się pobyt na łonie natury. Pozdrawiam i połamania kija życzę. Daję ***** [2010-08-15 12:46]

ayem

Ode mnie najwyższa ocena za artykuł oraz tytuł bo także uwielbiam lenić się w ten sposób. [2010-08-15 13:43]

jurek

Gratuluje Ci Piotrze ekstra opowiadanka , żeby tylko wszyscy wędkarze mieli takie podejście do naszej wspólnej pasji , to byłoby bardzo dobrze -------- ważne , że z żonką wypoczęliście nad przepiękną rzeczką ------- następnym razem na pewno złowisz coś fajnego , czym będziesz mógł się podzielić z nami , dodając oczywiście przepiękne fotografię -----5***** . [2010-08-15 14:05]

użytkownik

wyprawy na ryby nie zawsze musza byc uwienczone wielkimi okazami liczy sie wypoczynek na lonie natury a przyroda u nas jest piekna [2010-08-15 18:58]

780528

Może rybki nie dopisały lecz odpoczynek nad wodą pierwsza klasa.Super jest poodpoczywać na łonie natury w międzyczasie zwiedzając okolicę.Za opowiadanko oczywiście daję piątala i powodzenia! [2010-08-17 21:45]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Rybi nauczyciele

Opisuję tu wyprawę spinningową nad zbiornik na którym stawiałem pierws…