Lin pieczony w folii

/ 11 komentarzy / 12 zdjęć


Lin pieczony na maśle

Walorów kulinarnych i zdrowotnych dań z ryb raczej nie trzeba zachwalać. Jednak o ile w sklepach rybnych możemy zakupić dorsze lub śledzie oraz różnego rodzaju i z różnych natężeniem glazurowane filety, o tyle z rybami słodkowodnymi jest totalna klapa.
Między innymi dlatego ryba słodkowodna jest niestety potrawą, coraz rzadziej goszcząca na naszych stołach, a szkoda.
Dlatego też pragnąc zrobić sobie i rodzinie, czy też przyjaciołom lub znajomym kulinarną ucztę, mam zazwyczaj przygotowany jakiś mały zapas na szczególne okazje.
Tym razem będzie lin pieczony w folii , na maśle z dodatkiem czosnku, cebuli i ziołowej mieszanki.

Składniki:
- sprawiony lin;
- jedna cebulka;
- kilka ząbków czosnku;
- masło klarowane;
- sól;
- mieszanka ziołowa do ryb;
- pęczek zielonego koperku

Sposób przygotowania:
Rybę sprawić, usunąć skrzela. Nasolić od środka i na zewnątrz, zawinąć w folię
i odstawić na pół godzinki do lodówki. Po wyjęciu z lodówki dokładnie, zgodnie z ułożeniem łusek, usunąć nożem śluz z całej powierzchni i opłukać pod zimną wodą. Tuszkę osączyć papierowym ręcznikiem.
Obficie oprószyć mieszanką ziołową wewnątrz i na bokach. Cebulę pokroić
w talarki, czosnek obrać tylko z zewnętrznych łusek i wypełnić środek ryby.
Dwa ząbki umieścić pod pokrywami skrzelowymi.
Nastrugać kilka płatków masła na folię do pieczenia, ułożyć na folii rybę, a następnie kilka płatków na rybę. Tuszkę zawinąć w folię, ułożyć w brytfannie
i wstawić do nagrzanego piekarnika.
Zapiekać około 20 minut w temperaturze 200 stopni C. Czas pieczenia uzależniony od wielkości ryby.
Cały proces przygotowania ilustrują załączone do materiału zdjęcia.

 


4.2
Oceń
(31 głosów)

 

Lin pieczony w folii - opinie i komentarze

kabankaban
0
Kulinaria na pierwszej stronie... daje do myślenia. Mimo wszystko ryby morskie jakby nie licząc kalorii i omega 3 są zdecydowanie bardziej zdrowotne... .Nie oceniam więcej bo komentarz byłby zapewne zbyt długi i nikomu nie potrzebny. Pozdrawiam i nie oceniam. (2014-11-07 12:18)
danielkasdanielkas
0
Nie wiem, czy to niezbyt duża ilość czosnku - kilka ząbków do środka jednej ryby może całkowicie zdominować smak potrawy. Żeby to wiedzieć musiałbym spróbować - co z chęcią bym zrobił, bo lin to bardzo smaczna rybka. (2014-11-07 13:22)
pioter94pioter94
0
Pięknie to wygląda i na pewno smakuje. Na wiosnę na pewno wypróbuję ten przepis. ***** (2014-11-07 17:10)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Kulinaria na pierwszej stronie? Czemu nie wędkarz też człowiek, i rybkę lubi zjeść. Wolę to niż .... (2014-11-07 19:51)
Dos equis xxDos equis xx
0
Pomyliłeś portale kolego (2014-11-07 21:11)
użytkownik187388użytkownik187388
0
Stary zbieracz punktów teraz na kulinarie się przeniósł.Zapier....hu..... do Ewy Wachowicz (2014-11-08 08:25)
rafrapalarafrapala
0
Kamasz chyba pomyliłeś forum z forum lokalnego dziennika...tam wylewaj swoje żale bo tu nikogo to nie obchodzi. Za przepis Marku punktu bo zagrał mi na żołądku ;), pozdrawiam normalnych. (2014-11-08 18:24)
marek-debickimarek-debicki
0
Czosnek w łupinkach dodany bez rozdrabniania do potrawy odda część smaku, jednak samej potrawy nie zdominuje. Pieczony w łupinie lub gotowany na parze, stanowi sam w sobie ciekawą przekąskę. (2014-11-09 10:26)
janglazik1947janglazik1947
0
Przepis OK tylko , że o tej porze roku to chyba już nie bierze ????? Trzeba poczekać do wiosny. A ślinka cieknie !!! (2014-11-09 11:34)
marek-debickimarek-debicki
0
Fakt. Ostatnie liny w tym roku złowiliśmy pod koniec września i jeden nieboraczek uchował się w zamrażalniku do dnia sporządzenia przepisu. (2014-11-27 23:04)
troctroc
0
Marek, kurde, już wiem co tak pachniało ostatnio na pół osiedla.... A na poważnie ślinianki zadziałały z podwójną mocą, gdzie się lęgną te pomysły? Pozdrawiam i ***** pozostawiam. (2014-12-01 08:38)

skomentuj ten artykuł