Lipcowa przygoda ze szczupakiem

/ 9 komentarzy

17,07 wreszcie cztery dni wolnego od pracy ,pakuje dwie wędki na spławik ,i jedziemy nad jezioro Tarnów koło sławy .po dwóch godzinach jazdy ,jesteśmy na miejscu po rozpakowaniu się, mały spacer po okolicach same lasy i jeziora ,ryby grzyby, jagody też,się znajdą .drugi dzień zaczynamy od grilla ,słonce ładnie świeci, dobry czas na opalanie , z rana wziąwszy,dwie wędki na spławik poszedłem ,nad,jezioro łapałem,na kukurydze złapałem kilka płoci od 25 do 30 cm .nic poza tym ,na drugi dzień przed wyjazdem poszedłem na te same miejsce ,pogoda się popsuła było pochmurno ,po rozłożeniu wyczynówki założyłem kukurydze, pierwsze branie mały leszczyk ,i plotka tez się znalazła, i widzę następne stepie branie zacinam i moim zdziwieniu wyczynówka się wygina ,kilka odjazdów w stronę trzcinny siedmiu metrowa wyczynów ka ,daje rade po kilku ,przyciągnięciach ,do brzegu pokazuje ,misie ładny szczupak ,kilka suseł z wody i moja ,żyłka 14 nie wytrzymuje,sama przygoda z szczupakiem na wyczynówce daje radość bałem się tylko aby nie połamał kija

 


3.4
Oceń
(22 głosów)

 

Lipcowa przygoda ze szczupakiem - opinie i komentarze

nikoniko
0
może i ciekawe ale pamiętaj poprawna polszczyzna źródłem sukcesu......
(2010-07-22 11:48)
jarek30jarek30
0
pisałem na szybkiego
(2010-07-22 12:21)
ricardoricardo
0
Witam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Fajna przygoda ale takie niespodzianki są na porządku dziennym i trzebasię z tym liczyć że szczupaczek się trafi i uuuttnnie zestawik.Tak że wszystko przed tobą.Powodzenia .
(2010-07-22 18:06)
jarek30jarek30
0
no niestety wiem nieraz miałem takie niespodzianki ale najważniejsza jest przygoda 
(2010-07-22 22:39)
pmizera87pmizera87
0
A mi się kiedyś udało wyholować szczupaka, który ugryzł w pół płoć zaciętą na bata. Wcale nie był na haczyku, tylko nie chciał puścić tej płoci. Wypluł ją dopiero u mnie w podbieraku:) (2010-07-23 10:28)
jarek30jarek30
0
bo wędkarstwo to przygoda nic niewiadomą co się wydarzy
(2010-07-23 10:49)
organista 2organista 2
0
Panowie to nic. ja kiedyś miałem branie na żywcówkę , ale takie dziwne.
Jakby nie dawało rady. Na żywcówce płoć ze 35 cm. więc po paru podtopieniach
zwijam. A tam okoń- bydle,mniejszy niż płotka ze 25 cm.
Pozdrawiam.
(2010-07-23 11:19)
780528780528
0
Kilka razy miałem takie zdarzenie,łapiąc na stawie sciągałem zestaw spławikowy i nagle poczułem uderzenie i zakotłowało się .Po krótkim holu wyciągnołem zębola,innym razem zaciełem rybę i podczs holowania uderzył szczupak trzymał ją wpysku ale po kilku chwilach wypluł.
(2010-07-24 22:59)
u?ytkownik26041u?ytkownik26041
0
takie niespodziewane branie drapieżnikłów sie zdażają dość często nie zawsze uda się je wycholować ale na tym wędkarstwo polega ***** (2011-01-12 11:12)

skomentuj ten artykuł