Łosoś z rusztu z sosem koperkowym

/ 2 komentarzy

ŁOSOŚ Z RUSZTU Z SOSEM KOPERKOWYM

Składniki:

- trzy kawałki łososia;
- dwa różnokolorowe makarony zwijane (np. typu TAGLIATELLE) ;
- kilka laseczek makaronu spaghetti;
- jedna kiść winogrona;
- puszka brzoskwiń;
- jedna cytryna do dekoracji;
- oliwa do smażenia;
- sos do ryb (½ szklanki śmietany gęstej, kostka rosołowa warzywna, dwie łyżki mąki, dwie łyżki majonezu, pęczek koperku; sok z cytryny)

Sposób przygotowania:

1. Przygotować sos. W tym celu z ½ kostki rosołowej i ½ litra wody przygotować bulion. Do bulionu wrzucić posiekany koperek i lekko go podgotować. Do naczynia ze śmietaną, dodać mąkę i majonez, następnie dolać kilka łyżek gorącego bulionu i dokładnie wymieszać. Zahartowaną śmietanę wlewać powoli do bulionu stale mieszając. Wycisnąć sok z ½ cytryny, wymieszać i ostudzić. Wstawić do lodówki do wychłodzenia.
2. Ugotować zwinięty makaron.
3. Łososia oskórować, skropić delikatnie sokiem z cytryny i posmarować oliwą.
4. Wstawić na ruszt do mocno nagrzanego piekarnika na 15-20". Ważne aby ryba była soczysta.
5. Rozgrzać oliwę na patelni, makaron spaghetti przełamać na pół i podsmażyć na rozgrzanym oleju. Ułożyć na ręczniku papierowym do odsączenia oleju.
6. Na talerzu układać upieczonego łososia, na górę połówkę brzoskwini i 2-3 winogrona spinając wszystko od góry usmażonym makaronem spaghetti.
7. Obok ryby położyć dwa kolorowe zwitki ugotowanego makaronu oraz ósemki cytryny.
8. Polać sosem obficie makaron i lekko rybę.

 


3.4
Oceń
(8 głosów)

 

Łosoś z rusztu z sosem koperkowym - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
ale mnie ciekawosc zbiera skad ty bierzesz tyle przepisów na takie smakowitosci. zostawiam ***** i pozdrawiam pstrag222
(2011-04-17 09:51)
marek-debickimarek-debicki
0

Należę do wękarzy, którzy oprócz samego wędkowania lubią też rybę przyrządzić dla siebie, rodziny i znajomych. Nie ma praktycznie spotkania rodzinnego na którym nie było by dania rybnego. Ponadto lubię nie tylko sprawdzone przepisy ale także nowinki. Tu człowiek przeczyta, tam podpatrzy, ktoś nowym daniem poczęstuje, tym samym przez te pięćdziesiąt cztery latka, małe co nieco się uzbierało. Na razie sprawia mi to dużą przyjemność i w tym chyba tkwi cała tajemnica. Pozdrawiam. 

(2011-04-17 11:29)

skomentuj ten artykuł