Łowienie karpia w zimie

/ 22 komentarzy / 6 zdjęć


Wielu z was jeszcze nie rozpoczeło swojego sezonu 2016,tym bardziej karpiowego sezonu.Ja przestałem mieć ograniczenia jeżeli chodzi o łowienie karpi.Zima to czas na tworzenie własnych miksów,przyponów,planowanie taktyk a co złowieniem? Wiekszość swoich zasiadek mam na dzikich wodach ale gdy kończy się październik rezygnuje z dzikich wód i zaczynam łowienie na całego w wodach komercyjnych,pewnie wielu z was pomyśli kozak bo łapie na komercji,a ja moge powiedzieć wam że niektóre łowiska komercyjne są cieższe od dzikich wód,dlaczego?bo ryby hodowlane były już ukute i kilka razy wyjmowane i nauczyły się pobierać pokarm bardzo delikatnie a dziki karp żeruje bardzo mocno i nasze kuli to dla niego łatwy pokarm i tego nie można zaprzeczyć.Na wody komercyjne o tej porze roku stosuje inne przypony są to krótkie przypony z krótkim włosem z hakiem max nr 4 bardzo małe pop-upy 8-12mm plus pellet max 4mm w pva,ale jak dla mnie kilerem na zime i wczesną wiosne jest biały robak na klipsie jakoś biały robal w każdą zime ratował całą sytuacje dobrze jest na klips założyć kawałek pianki wypornosciowej wieksza,mniejsza może być nawet styropian,musimy wiedzieć o tym że karpie zimą i wczesną wiosną pływają na specyficznych głebokościach dlatego swoje zestawy układam poziomami np pierwszy zestaw unosi sie 5 cm od dna bądź dotyka dna, drugi 10cm od dna a trzeci 15cm od dna jezeli w ciagu 4-5 godzin nie mam brania zmieniam swoje przypony na nieco dłuzsze bądź zmieniam przynęte. Dodam jeszcze że swoje zestawy zarzucam jeden koło drugiego koncentruje wszystkie siły w jednym miejscu. No właśnie co z miejscówkami? Na tą porę roku wybieram zdecydowanie większą głebokość wrecz maksymalną na danym łowisku w ubiegły weekend na najgłębszych partiach zriornika(2,5m) woda miala 4 stopnie a w najplytszym (około metra)niecałe 2.Podstawową sprawą ktora obowiazuje przez cały rok to zbadanie podłoża dna i glebokości,nie zarzucamy na ślepo jest to bardzo ważne.No i chyba pytanie które wielu nurtuje nęcić nie necić? Necić ale bardzo skromnie,oto moja zaneta na zimowe karpie 100 g zanety express dragon(jest to specjalna zaneta zimowa)300 g ziemi z kretowiska przetartej przez sito,konopie okolo 100 g i dwa pudełka białych robaków, białe robaczki jeszcze w domu zalewam wrzątkiem by nie zagrzebywały się w muł,białe robaczki fajnie robią robote bo robia w naszym miejscu jasny blank na kilku metrach kwadratowych i w tym miejsu umieszczamy swoje zestawy,moja taktyka wyglada w ten sposób że w necone miejsce kłade 3 zestawy odalone od siebie max 1 m,na jednym zestawie np znajdują sie robaczki na klipsie podwieszone pianką na drubim mały pop-up 8-12mm najlepiej o kolorze zblizonym do koloru robaków,nie muszą być to wcale białe robaki,mogą być czerwone,żółte.Trzeci zestaw to już jest moja loteria kolorowa o tej porze roku staram sie używać kulek fluo. A smaki,no bardziej owoc ale nie koniecznie. Równie ważne jest o tej porze roku poluzowanie naszych żyłem i odchudzanie naszych swingerów staram sie makymalnie go odchudzić by sygnalizacja była poprawna i co najwazniejsze by zacięcie było w pore bo mamy zime i to nie bedą letnie odjazdy choć i też takie sie trafiały,tylko że w małym stopniu.W ciągu dwuch dni nie licząc nocy miałem 7 brań i udało sie wycholować 3 ryby,dwa karpie o masie 10,2kg i 14,5kg ciekawym przyłowem okazał się również nie za duży Jesiotr 61 cm 2,8kg.

 


4.9
Oceń
(22 głosów)

 

Łowienie karpia w zimie - opinie i komentarze

MarkHunterMarkHunter
+1
Witaj kolego dla mnie karpiarza tekst jest super ***** Tak jak iTy uprawiam wędkarstwo karpiowe extremalne bo o tej porze roku to dla spławikowców extrema.Szkoda,że na tym blogu jest nas tak mało abyśmy mogli popisać i wymienić się doświadczeniami.Pozdrawiam i życzę sukcesów w połowie bobasków. (2016-03-03 12:27)
JKarpJKarp
+1
Karpiarzy kilku by się znalazło. Kilku opuściło portal ponieważ swego czasu odbywała się tutaj swoista wymiana teorii o karpiowaniu przez kogoś kto coś sobie tylko coś sam wymyślił nie będą karpiarzem. ;-) . O doświadczeniach chętnie ale przez PW - zbyt szybko znikają karpie z wód PZW wyławiane przez różnej maści " karpiarzy ". Oczywiście piątal za wpis :-) (2016-03-03 12:47)
MarkHunterMarkHunter
+2
Zgadzam się z JKarp ja karpiarzem jestem ponad dwadzieścia lat,i dalej się uczę bo każda zasiadka na karpia czymś mnie zaskakuje czegoś uczy nowego.A sama nazwa karpiarz i sprzęt z górnej półki to z nikogo nie zrobią karpiarza. Jeżeli nie będzie miał szacunku dla karpi i samej przyrody.Bo dla niektórych mata i haki bez zadziorowe ! to zbędny wydatek.Karpiarza można poznać po tym jak zachowuje się gdy ryba jest już na macie,a po sesji zdjęciowej w doskonałej kondycji odpływa.I to jest radość,ale to zrozumie tylko karpiarz. (2016-03-03 18:16)
użytkownik167078użytkownik167078
+2
MarkHunter zgadzam sie> < Karpiarza można poznać po tym jak zachowuje się gdy ryba jest już na macie,a po sesji zdjęciowej w doskonałej kondycji odpływa.I to jest radość,ale to zrozumie tylko karpiarz.> (2016-03-03 22:59)
użytkownik130601użytkownik130601
+1
Została tylko garstka karpiarzy. Łowienie karpi to akcja.Nie wiem gdzie,kiedy,i o której. Trzeba kombinować,myśleć i potrafić odnaleźć się nad wodą w konkretnych warunkach.To nie przynęta jest najważniejsza,tylko całokształt.Uczyć to się będę całe życie łowić karpie to i tak głupi umrę. (2016-03-03 23:33)
luxxxisluxxxis
-5
Załóżcie związki zawodowe---marsz równości proponuję:) Karpiarze to też ludzie,tacy sami jak reszta,tylko cel waszych połowów leczy ludzi,jest często zamiennikiem,tanim substytutem dla ginącej rodzimej flory-potok,ryba na wyginięciu co ma takie same prawa jak wasz prosion... (2016-03-04 12:37)
JKarpJKarp
+2
Oj tam od razu tanim substytutem .... A mówią, że karpiowanie to droga zabawa i trza mieć 100 kilo kulek na zasiadce ;-) A napisał ktoś, że ubić wszystkie potoki czy jak ? (2016-03-04 13:10)
luxxxisluxxxis
-4
Nie rozumiem....ubić potoki?....czego ty tam do kulek dodajesz? marychy? kopie chyba....:) Za dużo z Yodą bajerujesz,on jest nosicielem 0.... (2016-03-04 13:20)
użytkownik130601użytkownik130601
+1
Chłopaki spokojnie. Idź cię na ryby,flaszke obalcie czy przyjarajcie i będzie git. Każdy łowi co chcę bo ryb i technik łowienia jest dużo.Każdy znajdzie coś dla siebie. (2016-03-04 13:29)
MarkHunterMarkHunter
+1
Kolego luxxxis związków zawodowych,i marszów równości nie będziemy organizować.Chyba nie zrozumiałeś treści wpisu. (2016-03-04 14:09)
tomaszdziubatomaszdziuba
+1
Piękne rybki,piękna sprawa. Opisane tak jak trzeba. Gratulacje i czekam na następny artykuł.***** (2016-03-04 15:17)
FELIPEFELIPE
0
Ile razy słyszałem takie opinie że niejednokrotnie łowiska komercyjne są trudniejsze od dzikich bo karpie tam są pokłute i dlatego bardziej nieufne i za cholere się z tym nie zgadzam. Z prostych przyczyn na komercji jest zdecydowanie większe zagęszczenie karpi bo właściciel wie, że im więcej połowi wędkarz tym szybciej wróci. Więc ładuje się niezliczoną ilość karpi do niewielkich sadzawek a fizyki się nie oszuka jak jest dużo ryby szanse są dużo większe. Ja omijam takie łowiska szeroki łukiem, jeszcze z jednego powodu, na dzikich łowiskach nie czuje się cywilizacji :). Typuję jedną wodę na sezon i trzymam się taktyki, łowię mniej ale zdecydowanie mam z tego większą satysfakcję. Oczywiście każdy ma inny punkt widzenia i nie neguję innych, tym bardziej że w miesiącach zimowych na dzikim łowisku gdzie woda nie jest ogrzana z chłodzenia elektrowni możliwość złowienia karpia spada do zera. (2016-03-04 22:59)
luxxxisluxxxis
-1
Panowie spokojnie....nie miałem nic złego na mysli:) To żart,nic więcej,żadnych podtekstów z mojej strony.Kawałek o karpiu i potoku jest faktem niestety ale nikt z nas nie ma wpływu na ten tok wydarzeń. (2016-03-05 11:23)
MarkHunterMarkHunter
+1
Zgadzam się z Felipie,Ja nigdy nie łowię na komercji to wanna z rybami ( to moje zdanie ) Wole zbiornik zakrzaczony pełen wykrotów, w otoczeniu pięknej przyrody i co najważniejsze CISZY,bez wrzasków i całej tej otoczki. (2016-03-05 11:39)
JKarpJKarp
0
Zdziwilibyście się jak to w tej wannie jest. ... Łowisko OKOŃ - woda od 2 do 18 metrów. Nie znasz łowiska to nie połowisz. (2016-03-05 15:33)
FELIPEFELIPE
0
Janusz, na wodzie dzikiej tym bardziej jak nie znasz łowiska to nie połowisz. A średnio rozgarnięty karpiarz po kilku wizytach na komercji, po obserwacjach wody, po rozmowach znajdzie sposób na tamtejsze karpie. Znam wielu karpiarzy którzy mają dobre wyniki na komercjach przy stosunkowo niewielkiej liczbie przesiedzonych godzin, tam jest szansa połowić z marszu. Na wodzie dzikiej nie ma szans przyjechać i połowić jak wcześniej sobie takiej miejscówki nie przygotujesz kosztem wielu wyrzeczeń a i tak nie masz pewności czy nie będziesz czekał np 20 nocek na odjazd. Ale co ja ojca będę uczył dzieci robić :) (2016-03-05 22:03)
JKarpJKarp
0
Nigdy nie nęcę przed zasiadką. Szkoda czasu i kulek. Karpie traktuję jak płotki - jak mają brać to będą brać. A jak coś im nie pasuje to nic nie zrobisz. Myślę , że 95 % moich karpi to karpie złowione z marszu na zasiadce od piątku do niedzieli. (2016-03-05 22:52)
troctroc
+3
Janusz- święte słowa, nawet odnośnie nęcenia mamy takie same zapatrywania. W trakcie zasiadki parę garści kulek- a najważniejsza rzecz to poznanie łowiska. Powoli zaczynamy się wybudzać z zimowego letargu, początek już zrobiony- pozostaje czekać na efekty. Pozdrawiam. (2016-03-06 08:53)
JKarpJKarp
+1
Rysiek ja już od dawna walczę z teorią, że karpie trzeba nęcić używając " tony kulek i pelletów ". Czy łowiąc leszcze, płotki i liny jakoś specjalnie nęcisz ? Niby wielu Kolegów opisuje jak pieczołowicie nęcą ziemniakami, kolankami itd swoje miejsca ale ja myślę, że dobre rozeznanie i obserwacja wody to 95 % sukcesu. Reszta to dobra przynęta. A zanęta służy do zatrzymania ryb w łowisku a nie nauczenia jej przypływać tam jak na stołówkę. Na moim blogu są dwa wpisy dotyczące łowienia na wodach których zupełnie wcześniej nie znałem. I co się okazuje - wytypowanie miejsca to podstawa a nie cudowne kulki, zalewy i inne aminocośtam ;-) Nęcenie długotrwałe powoduje, że ryby pojawiają się w łowisku dość często jak nas nie ma. Jak jest spokój i cisza. A w czasie zasiadki ciągłe pukania, stukania i inne nienaturalne odgłosy powodują, że ryby stają się ostrożne. (2016-03-06 09:18)
FELIPEFELIPE
0
Janusz jeśli łowienie z marszu przynosi Ci dobre efekty to chyba więcej czasu spędzasz na komercji niż na wodach dzikich. No chyba że masz tak rybne dzikie wody, ale np. na takim zalewie Zegrzyńskim raczej z marszu to karpi się nie połowi :) Ja łowię na zaporówkach i żwirowniach i tam z marszu nie ma szans na sukces. (2016-03-06 13:32)
JKarpJKarp
0
Piotr ja na komercjach bywam raz, góra dwa razy w roku. Nie łowię na Zegrzu zbyt często ale i tam miewałem brania z marszu. Trzeba tylko dobrze wytypować miejsce. Łowię na okolicznych wodach PZW. (2016-03-06 16:54)
KuzzKuzz
0
Fajny wpis. (2016-03-06 21:40)

skomentuj ten artykuł