Łowienie leszczy feederem w Odrze - maj

/ 5 komentarzy / 7 zdjęć


Po dłuższej przerwie spowodowanej brakiem czasu postanowiłem dodać kolejny wpis. Chciałbym dosyć krótko opisać wyniki moich ostatnich 3 nocnych wypadów nad rzekę odrę. Jak widać na zdjęciach były to już czysto leszczowe nocki .

Wypady te potraktowałem jako treningi. Ponieważ udało mi się zostać jednym z testerów zanęt Marcel Van Den Eynde w kategorii feeder, w miesiącu czerwcu. I chciałbym się przygotować do tych testów w jak najlepszy sposób .


A więc tak pierwsza nocka przywitała mnie i kolegę Marcina ładną pogoda i efektem w postaci całkiem niezłych brań . Leszcze zerowały dosyć dobrze jednak w momencie kiedy zaczął siąpić deszczyk ryby zaczęły zerować bardziej chimerycznie jednak nie przestały zupełnie. W takiej atmosferze dość zmiennej i niestabilnej pogody zakończyliśmy nockę ok godziny 4 . podsumowując ją sesją zdjęciowa złowionych ryb po przeważeniu wynik wyniósł ok 15 kg przy czym nie wszystkie ryby tego dnia złapane zostały zważone.

Na kolejną nockę wybraliśmy się dwa dni później tym razem pogoda znów była niestabilna jednak tym razem obyło się bez deszczu ryby zaczęły zerować wcześnie ponieważ ok godziny 21.
brania były dobre jednak niestety zbyt mała ilość mięska w zanęcie tzn pinki spowodowała ze leszcze odchodziły i podchodziły do zanęty która jednak świetnie je przyciągała. Spowodowało to całkiem przyjemną nockę z dość regionalnymi jednak nie bardzo częstymi braniami jak to zwykle bywa w gorące wakacyjne noce. Tym razem znowu wędkowanie zakończyłem ok godziny 4 i po krótkiej sesji zdjęciowej i przeważeniu największej ryby leszcza 56 cm 2.07 kg rybki wróciły do wody. Pozostałe leszcze i krąpie złapane tej nocki oceniam w sumie na ponad ok 10 kg.


Na trzecią nockę miałem już niemal dopracowaną zanętę która była skierowana głównie pod leszcza. Ale celowana również w gusta karpi . Wędkowanie rozpocząłem ok godz 20 i na starcie przywitały mnie drobne płotki które korzystały z ostatnich promieni słońca tego dnia i zerowały dosyć intensywnie. Gdy tylko słońce zaszło i zrobiło się ciemno zaczęły zerować leszcze wiedziałem ze są w tej chwili w tarle więc spodziewałem się brań tarlaków tak jak na ostatnich nockach regularne brania zaczęły się ok 21 kiedy to zameldował się pierwszy 50tak tej nocki . Brania były regularne i intensywne w łowisko weszło dużo małych leszczy które rzucały się na przynętę niemal natychmiast. Postanowiłem odsiać drobniejsze ryby i na haczyki powędrowały trochę większe petynety co od razu poskutkowało. Brania drobnych leszczy były rzadsze ale zamiast nich co jakiś czas brały większe leszcze. Tego dnia nawet deszczyk nie przeszkadzał im w zerowaniu i braniach. Zanęta trafiła idealnie w ich gust i nie odchodziły a nawet na chwile od koszyków. Wyraźnie było widać jak ryby ocierają się o żyłki buszując w zanęcie. Wędkowanie zakończyłem ok godziny 3:30 w nocy złapane ryby oceniam na ok 15 kg. Wędkowanie zakończyłem krótką sesją zdjęciową po której piękne tarlaki wróciły do wody, ozdobą tego dnia była piękna 57 cm ponad 2 kilogramowa samica.

Podsumowując jestem pełen optymizmu przed testami które mnie czekają w czerwcu i mam nadzieje ze będą udane . W najbliższym czasie możecie spodziewać się kolejnych wpisów z leszczowych wypadów i testów zanęt .


Dziękuje za przeczytanie mojej relacji i połamania :)

 


5
Oceń
(7 głosów)

 

Łowienie leszczy feederem w Odrze - maj - opinie i komentarze

kurzyksonkurzykson
0
moje leszcze ... (2014-05-30 08:21)
Jakub WośJakub Woś
0
Ładne leszcze, dasz na priv zestaw i przynętę na jakie łowisz? W jakie miejsca rzucasz zestawy? (2014-06-16 18:27)
zsuslozsuslo
0
Cześć. Świetny artykuł. Może dasz się namówić abyśmy kiedyś się umówili nad Odrą ? (2014-06-16 22:52)
siwy1984siwy1984
0
jaką zanętę stosowałeś i na co łapałeś? (2014-06-19 08:54)
zsuslozsuslo
0
Co z tym wspólnym wypadem? Daj mi na priv swój nr. telefonu to drynknę i pogadamy. (2014-06-20 11:11)

skomentuj ten artykuł