Łóżko Carpex Derby

/ 3 komentarzy / 7 zdjęć


Chyba nie ma wędkarza, który nie lubi dłuższych wypraw. Takich gdzie nad wodą jest choćby jedną całą nockę. Wyprawa na nockę ma w sobie jakąś tajemniczą moc, oprócz znacznie większej ilości czasu nad wodą daje możliwość łowienia gatunków, które za dnia są mniej aktywne. Noc nad wodą rozpala zmysły i nadzieje.

Taka wyprawa ma tylko jeden minus. Trzeba na nią brać więcej bagażu. Nawet jeśli ma to być jedna noc a nie kilka wypadało by mieć namiot, śpiwór, karimatę.... Nawet jeśli mamy samochód nie zawsze można dojechać do miejsca łowienia i robi się ciężko.
Dotychczas moje nocne wyprawy to istna partyzantka, śpiwór zbędny bo jakoś to będzie. Namiot zbędny o ile deszczu nie będzie bo komary niewielkie, czasem nawet karimaty zapominałem.

Do 23-24 godziny wszystko było idealnie. Kiedy ryby przestawały intensywnie żerować a zmęczenie dawało o sobie znać, człowieka ogarnia sen. Ale co z tego skoro po pół godziny ogień przygasa i robi się zimno, do tego nierówne podłoże nawet z karimatą nie daje komfortu. Bez snu, zmarznięty niecierpliwie czekałem na świt i możliwość aktywnego łowienia. Kiedy pojawiały się pierwsze promienie słońca i ciepłem muskały ciało robiłem się bardzo śpiący, tak, że wpatrzony w szczytówki feederów niejednokrotnie przysypiałem.

Jedną noc jest w stanie człowiek wytrzymać i bez snu ale co jeśli to wyprawa na trzy, cztery nocki? Po drugiej nocy chęć wędkowania zostałaby stłamszona przez wyczerpanie organizmu. A przecież na ryby jedzie się łowić ewentualnie wypoczywać na łonie natury a jaki to wypoczynek kiedy niewyspany walczysz z zimnem i wyczerpaniem. Pomyślałem, że chcę być na rybach maksymalnie skoncentrowany i gotowy do działania a tylko głęboki sen to zapewni.

Zbliżał się 4 dniowy wypad nad graniczny Bug. To był ostatni dzwonek żeby wprowadzić jakieś zmiany. Zamówiłem łóżko karpiowe Carpex Derby. Uprzedzę pytania, łóżko karpiowe nie jest dla karpi :) a nawet przyjmie wędkarza, który nie łowi karpi, tak jak ja. Po dwóch dniach oczekiwania na tarasie zjawia się kurier z paczką.

Pierwszym zaskoczeniem było to jak łatwo je rozłożyć. Zajęło mi to kilka sekund choć to pierwsze moje łóżko karpiowe i nie miałem w tym doświadczenia. Wystarczyło rozłożyć trzy pary nóżek i łóżko wcześniej złożone na trzy części jest gotowe do ścielenia.

Na łóżko spokojnie mieściłem się cały, nic nie uwierało, miękko i wygodnie, czułem się jak w hamaku.
Jednak prawdziwe testy miały przyjść nad Bugiem. Złożone na trzy, łóżko zajmuje niewiele miejsca w samochodzie, jest lekkie i poręczne w przenoszeniu. Na miejscu jak to zwykle bywa było sporo nierówności. Nie musiałem nic wyrównywać. Szerokie stopki stabilnie trzymają łóżko i nie wbijają się w miękkie podłoże. A teleskopowe nóżki pozwalają ustawić je idealnie w poziomie nawet na trudnym gruncie. Dużą część swojego życia spędziłem w internacie i akademiku i stwierdzam, że to łóżko jest wygodniejsze niż te, na których musiałem spać w latach młodości. Po pierwszej nocy wiedziałem, że koniec ze spaniem na karimacie, na twardej ziemi naszprycowanej korzeniami, szyszkami. Nadeszła era kiedy będę wygodnie spał na rybach.

Po kilkunastu nocach na łóżku stwierdzam, że to strzał w przysłowiową dziesiątkę. Łóżko jest mocne i stabilne. Materiał również mocny a w dodatku w części przeznaczonej na stopy jest bardzo łatwy w czyszczeniu. Łóżko można stosować jak leżak. Część pod głową można podnieść zablokować w dogodnej pozycji. Dzięki temu można obserwować wędki nawet leżąc. Pod głową jest lekko uniesione i wypełnione miękkim materiałem dla mniej wybrednych nie trzeba poduszki do spania.

Wymiary łóżka to:
długość 193 cm
szerokość 70cm
wysokość w zależności od tego ile wysunięte są nóżki teleskopowe do 27 do 38 cm

 


4
Oceń
(8 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(5)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

5



Łóżko Carpex Derby - opinie i komentarze

mateuszwosmateuszwos
+1
Powinni wszystkie porodówki wyposarzyć w takie łóżka. Żeby Matki po cesarkach nie musiały spać w fotelach lub na podłodze... (2020-06-30 14:31)
z@melaz@mela
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Konkretny sprzęt na dłuższe zasiadki zwłaszcza jak na miejscówkę dojeżdża się autem bo dzwigać to to nie bardzo choć sam mam podobne i czasem jak mam z tym isc 500m to mnie krew zalewa tylko ja jako "ciernikarz" pierwsze co zrobiłem to sprułem wyhaftowanego carpa . paszozwierza bo nie przystaje ciernikarzo-kiełbiarzowi siedzieć na carpowym fotelu :P (2020-06-30 15:27)
hakonhakon
+1
a ja spie na materacu w bagazniku auta... dodatkowym plusem jest to ze jak zamknę klapę to nie wieje i nie pada (2020-07-02 22:38)

skomentuj ten artykuł