Magia bocznego troku

/ 30 komentarzy / 9 zdjęć


Łowiąc z kolegą okonie zdumiewał mnie fakt, że On miał nawet do czterech razy więcej brań niż ja. Łowiliśmy w tym samym miejscu , mieliśmy podobne kije, oraz identyczne linki i przynęty : woblery, rippery, kopyta, twistery (te same kolory i wielkości). Różniła nas w zasadzie metoda połowu, ja łowiłem na spinning tradycyjnie, a On łowił na boczny trok.
Gdy kończyliśmy łowienie, wniosek nasuwał się jeden, w bocznym troku jest coś magicznego, prowokuje okonie do ataku bardziej niż inne metody, efekty są dobre nawet gdy sporo ryb, się nie zapina.
Zachowania okoni gdy żerują są dość specyficzne. Okonie są rybami polującymi przeważnie grupowo. Gdy pasiaki upatrzą ofiarę, jeden ze stada podejmuje pościg, pozostałe jemu towarzyszą płynąc za nim, jakby asekurowały jego atak.
Gdy łowimy na boczny trok i ciągniemy zestaw obok grupy okoni, drapieżniki odnoszą wrażenie, że został zainicjowany atak na ofiarę. Symulacją takiego ataku jest zestaw bocznego troku , gdzie nasza przynęta na przykład kopyto, goni „uciekający” ołów. Okonie podejmują asekurację ataku, zbliżywszy się do naszego zestawu orientują się, że goniący jest obcym , więc może być ich ofiarą. Przeważnie w tym momencie, najbardziej pobudzony drapieżnik atakuje podaną przynętę.

W tym sposobie polowania, okoń praktycznie zawsze atakuje rybę od strony ogona.
W bocznym troku są najczęściej używane przynęty gumowe ( twistery, rippery , kopyta ) rzadziej woblery, blaszki, obrotówki . Hak jigowy na który jest nabijana przynęta gumowa,wystaje mniej więcej w połowie grzbietu rippera lub kopyta. Natomiast w twisterach wychodzi w połowie przynęty, na końcu cylindrycznego korpusu, gdzie zaczyna się wiotki ogonek.Takie zbrojenie sprawia , że atakujące ryby, nie mogąc połknąć większej części przynęty, urywają im ogonki. Wędkarze mają liczne brania lecz nie zawsze mogą skutecznie zaciąć.

Aby takim sytuacją zapobiegać dobrze jest dozbroić gumę na miękko( tak aby dozbrojenie nie zakłócało pracy przynęty). Drugi hak, umieszczamy na ogonku rippera lub kopyta ( twistera w taki sposób dozbroić nie można). Należy pamiętać aby główki jigów były jak najlżejsze (1 do 3 gramów), prezentowane przynęty mają od 2,5 do 5 cm długości, natomiast zastosowany ołów główny waży około 10 gramów.


Okonie są wspaniałymi wzrokowcami , mimo to warto dodatkowo nęcić zapachem, umieszczając APETYZER na agrafce przy samej główce jiga. Drapieżniki chętniej biorą gdy oprócz ładnie wyglądającego obiadu dodatkowo smakowicie pachnie.

Równie bardzo dobrymi przynętami w bocznym troku są małe woblery (długość 2,5 do 5 cm). Aby wzbogacić nęcenie zapachem i smakiem umieszczamy APETYZER na kotwicy ogonowej. Gdy woblery posiadają dwie kotwiczki, odczepmy kotwiczkę brzuszną ( zmniejszy to, ilość zahaczeń kotwicy za linkę główną, podczas wyrzutu).

W naszych polskich wodach śródlądowych drapieżniki : sumy, szczupaki, sandacze, okonie , węgorze ... mają prawie to samo menu. Skuteczne atraktory ,które mają wabić określony gatunek ryb, okazują się równie dobrymi wabikami na pozostałe drapieżniki. Jeżeli łowimy okonie a stosujemy atraktor "Sandacz Okoń" i przez dłuższy czas nie mamy brań, warto zastosować inny atraktor "Sum Węgorz" lub "Szczupak". Często takie posunięcie, okazuje się strzałem w dziesiątkę. Dlaczego tak się dzieje... nie wiadomo. Po prostu ryby też mają swoje zachcianki.

Dogodnym rozwiązaniem jest gotowy przypon bocznego troku, z jednego kawałka żyłki, który możemy przywiązać do linki głównej. Przypon bocznego troku składa się z przyponu przynęty, zakończonego agrafką lub krętlikiem z agrafką, oraz przyponu ołowiu do którego bezpośrednio przywiązany jest ciężarek(ołów). Uniwersalna długość przyponu przynęty to 50 do 60 cm , a długość przyponu ołowiu to 20 do 30 cm . Zastosowana agrafka w takim zestawie umożliwia nam , łatwą i szybką wymianę przynęt. Nie zalecam stosowania w zestawie dodatkowych agrafek i krętlików. Wbrew pozorom to one są przyczyną plątania zestawów.
Znając pomysłowość wędkarzy, każdy może modyfikować taki zestaw pod własne potrzeby.
Udanych łowów.
Robert Sobczak

 


5
Oceń
(66 głosów)

 

Magia bocznego troku - opinie i komentarze

89krzysztof89krzysztof
0
Również chciałem kilka słów o bocznym troku napisać, choć moje spostrzeżenia różnią się od Twoich. Przy troku stosujesz główki ? Wg mnie to mija się z celem. Tak samo jak stosowanie agrafki w jakiś sposób wpływa na pracę przynęty, w związku z czym takowej nie stosuję. Jeśli natomiast chodzi o długość przyponu, wszystko uzależnione jest od głębokości łowiska. (2012-10-23 12:50)
Zibi60Zibi60
0
Podzielam zdanie Krzysztofa. Łowię często na ponad metrowym przyponie i nie stosuję żadnych metali oprócz ciężarka i haczyka. Ale wiadomo, ilu wędkarzy tyle pomysłów i za podzielenie się Swoimi spostrzeżeniami 5* (2012-10-23 13:05)
Wonski79Wonski79
0
Ciekawie opisane a i komentarze cenne.***** (2012-10-23 14:01)
RufinRufin
0
Osobiście stosuję,choć też nie zawsze drugą agrafkę,aby szybko i sprawnie zmieniać ciężarki w zależności od głębokości łowienia.Główek raczej nie stosuję,lepiej spisują się haczyki z oczkiem i kilkoma zadziorami trzymającymi przynętę. (2012-10-23 14:38)
gravediggiegravediggie
0
5* (2012-10-23 14:39)
MateuszR86MateuszR86
0
Ja stosuje krętliki i mi się nic nie placze. Wiąże do środkowego oczka a dwa pozostałe lekko podginam do siebię i wszystko jest ok. Za artykuł 5. (2012-10-23 15:15)
PiernikTorunskiPiernikTorunski
0
A ja nie stosuje bocznego ale dużo kolegów z tego portalu łowi ta technika, wiec będę musiał zrobic i sprubowac, jakoś do tej pory nie miałem przekonania, może to błąd ??? Fajnie mi sie czytało wiec pozdrawiam.***** (2012-10-23 16:17)
kkurylokkurylo
0

Faktycznie muszę przyznać iż boczny trok to niesłychanie skuteczna i coraz bardziej popularna metoda połowu drapieżników, szczególnie okonia.

Ja sam stosuje tylko twistery, bez  żadnych dodatkowych obciążeń typu główka jigowa itp.

Moje wędzisko to kij o szczytowej akcji z max ciężarem wyrzutu do 8 gr. Doskonale się sprawdza przy słabych braniach kiedy trzeba być gotowym na najmniejsze skubnięcia popularnego pasiaka.

Osobisice stosuję tę metodę na okonia ale udało mi się np. pod koniec maja tego roku wyciągnąć jednego szczupaka 70 cm 3,5 kg (na szczęscie zapiął się za wargę).

Można by długo pisać o tej metodzie, o stosowanych do niej przynęt, technik prowadzenia itd. itd. Ale nie ma co się rozpisywać .... na pewno to skuteczna metoda i polecam ja wszystkim spiningistą

KK

(2012-10-23 16:29)
kamil11269kamil11269
0
ciekawie opisane ***** (2012-10-23 16:47)
robertoroberto
0
Faktycznie, w bocznym troku może dziwić zastosowanie haka jigowego. Gdy rippery i kopyta nasunięte są na zwykły hak a stosujemy dozbrojenie miękkie, to podczas ściągania, przynęta może czasami wchodzić w ruch obrotowy w okół własnej osi. Jig z główką 1 gram do 3 gramów , skutecznie temu zapobiega. Dziękuję Kolegom za ciekawe komentarze, które są jednocześnie uzupełnieniem mojego wpisu. (2012-10-23 17:16)
89krzysztof89krzysztof
0
Jeśli gumka zaczyna kręcić się wokół własnej osi, znaczy to jedynie tyle, że jest źle dobrana do rozmiaru haczyka, lub źle uzbrojona. Jeśli łowisz na wodzie, gdzie masz 80cm głębokości, a założysz do troka główkę 2gramy, to po co ten trok w ogóle ? Będziesz szorował dno gumą, a nie o to w tym wszystkim chodzi. (2012-10-23 18:19)
PietrzakPietrzak
0
Sama metoda jest dobra do połowu nie tylko okoni ale i innych drapieżników, minusem jest to, że szczupaki które są dosyć częstym przyłowem na ww zestawie przeważnie obcinają zestaw troka. Jednak osobiście wolę tradycyjne metody, na które można złowić większe okazy niż na troka. Przykład: byłem ze znajomym na zb. jeziorsko. Okonie brały jak głupie, ja łapałem na 5cm woblera, koleszka na troka, miał on znacznie więcej zaciętych brań, praktycznie co rzut to ryba, ja dużo mniej ale za to konkretne gdyż wyciągałem sztuki podchodzące pod 30cm, znajomy takie pod 15cm. (2012-10-23 18:34)
robertoroberto
0
Nikt nie wie dokładnie i do końca , o co chodzi w bocznym troku, a mimo wszystko jest skuteczniejszy niż inne metody. Ja potrafię nawet na takiej płytkiej wodzie, prowadzić zestaw który podałem. Zgadzam się z Twoimi uwagami, że guma kręci się w okół własnej osi w wyniku źle dobranego rozmiaru haczyka, lub złego uzbrojenia. Lecz przyczyn może być o wiele więcej ,gdy dozbroisz przynętę na miękko. Chcę podkreślić że dozbrojenie na miękko, daje mi minimum 70% skutecznych zacięć na 100% brań. (2012-10-23 18:50)
robertoroberto
0
Cenna uwaga Kolego Pietrzak, gdy chcemy łowić okazałe okonie należy stosować większe przynęty. Wobler 5 cm, a nawet trochę większy daje dobre wyniki na bocznym troku. (2012-10-23 19:02)
szutomaszszutomasz
0
ładnie ładnie ***** (2012-10-23 19:16)
Mateusz DubertMateusz Dubert
0
fajna zabawa czasem na bocznym traku jest ***** (2012-10-23 19:17)
JacoslawJacoslaw
0
Świetny artykuł. Jeśli chodzi o boczny trok jestem laikiem. Metoda wydaje się być bardzo interesującą. Gdyby ktoś był łaskaw opisać prowadzenie przynęty byłbym wdzięczny. Kłaniam się :) ***** dla autora. (2012-10-23 20:13)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny artykuł ode mnie 5 pozdrawiam (2012-10-23 23:31)
jokerjoker
0
cenne i ciekawe anegdoty, którym nie zaprzeczam. Panie i panowie to działa !!! Dopiero w tym roku przekonałem się do delikatnego spiningu i jeszcze delikatniejszych paprochów i przyznam, że nic trafniejszego. Lekko, zgrabnie, wygodnie, z małym dreszczykiem emocji oraz drzemiącą adrenaliną oczekującą na wybuch podczas walki z okazami. Coś wspaniałego co można nawet polecić początkującym spinningistom zastanawiającym się zbyt długo " czy warto" . (2012-10-24 00:44)
camelotcamelot
0
Fajnie Robert że poruszyłeś ten temat . Bo i rzeczywiście jest w tym jakaś magia ? - Te same przynęty prowadzone metodą bocznego troka, zachowują się inaczej niż prowadzone tradycyjnie. Wydaje się, że bardziej naturalnie i chyba bardziej prowokująco ? Myślę, że ta metoda ma wiele jeszcze dodatkowych zalet. Na przykład - dzięki dodatkowemu obciążeniu, jesteśmy wstanie podać lekką przynętę na dalszą odległość, - co w tradycyjny sposób jest nieosiągalne. Również o wiele łatwiej jest kontrolować ruch przynęty w toni jak i utrzymać oczekiwany dystans od dna. Tak samo w opadzie, przynęta już pracuje automatycznie od samego momentu wejścia w lustro wody. Można by tu jeszcze dużo wymieniać różnych elementów i możliwości jakie otwiera boczny trok. Ale wydaje mi się, że ciekawiej jest odkrywać i poznawać samemu w praktyce. A i na pewno lepiej niż tylko przeczytać i zapomnieć. Nie ma to jak własne doświadczenie ! Dobry artykuł, który daje wiele do myślenia ! ***** Pozdrawiam serdecznie ! (2012-10-24 01:40)
Lin1992Lin1992
0
Bardzo ciekawy wpis - gratuluję i życzę sukcesów w połowach. (2012-10-24 08:14)
PatrykKawPatrykKaw
0
Mati nie traku tylko ==== troku , zapamiętaj to sobie , raz na zawsze (2012-10-24 15:32)
GrzesQGrzesQ
0
Daję 5-iatala za wpis, gdyż ta metoda to moja ulubiona. Na zawodach pewna, prywatnie niezła frajda - pod warunkiem że nie zabieramy pięknych ryb jakimi są Okonie gdyż ta metoda jest strasznie skuteczna!!! Z tymi główkami to przesada, czasami stosuję zaciskowe obciążenie spławikowe max. 0,8gr. ale to inny temat. Mój zestaw ? Prosty i sprawdzony od lat. Żyłka 0,12 - odmierzamy końcowy odcinek żyłki 1,5m - robimy pętlę jak na przypon powiedzmy w spławiku tylko trzy razy przewijamy ( ważne) - zaciskamy na ślinie ( jeszcze ważniejsze :) ) - odmierzamy 40 cm ( na trok z obciążeniem ) i w tym miejscu przecinamy pętlę - pozostaje 0,9m żyłki na dowiązanie haczyka ( hak z oczkiem i obowiązkowo z zadziorami na ramieniu ) - hak zawiązany - do troka przeznaczonego do obciążenia wiążemy ( tak jak kolega wyżej wspomniał ) krętlik z agrafką ( bardzo mały rozmiar ) po to aby w każdej chwili dobrać ciężar ciężarka do zmieniającej się głębokości łowiska ( polecam proste pałeczki ). I mamy zestaw. Teraz małe gumowe gumisie :) i heja na pasiaki. Pamiętajcie, przed rzutem gdy założycie nową przynętę sprawdźcie jak zachowuje się przynęta ( przy brzegu na płytkiej wodzie zobaczycie jak przynęta się zachowuje ) - jak się kręci to trzeba ją poprawić!!! Po rzucie zestaw wpada do wody, trzy- cztery obroty korbką ( dłuższy odcinek żyłki z przynętą musi się oddalić od troka ) i czekamy aż zestaw opadnie na dno. Dalej to już sami dojdziecie do perfekcji ale od sposobu pracy przynęty najwięcej zależy !!!! Pamiętajcie aby przy prowadzeniu zestawu trzymać wędzisko uniesione aby zachować kąt pomiędzy trokiem z obciążeniem a żyłką prowadzącą do przynęty ( ważne !!! ) Efekty zapewnione :) Pozdro.... (2012-10-24 23:26)
canoniscanonis
0
Wolę tradycyjny spining ale napewno spróbuje , ciekawy artykuł daje 5 , pozdrawiam . (2012-10-25 22:59)
Zander51Zander51
0
Ważny temat poruszyłeś Robert. Zawody spinningowe wygrywają przeważnie fachowcy od bocznego troka. Taka prawda niestety, bo to jest bardzo skuteczna metoda.. Mam kija z bocznym trokiem, ale go nie używam, bo wolę polować na sandacze. Na okonie zapoluję zimą... (2012-10-28 08:57)
mlodystmlodyst
0
ciekawa technika i ciekawy opis osobiscie nie stosuje tej techniki ale moze kiedys czas pokaże oczywiście za opis 5 (2012-10-28 14:36)
toma7802toma7802
0
Lubię tę metodę połowu choć spining mnie specjalnie nie rusza, ale boczny trok jak najbardziej, fajnie poruszyłeś temat i ładnie to opisałeś 5 i pozdrawiam. (2012-10-29 21:45)
alex25sgalex25sg
0
Witam!Dzis sprobowalem pierwszy raz bocznego troku,na czerwonego paprocha.zylka niewiem jaka(cienka),kij predator25-30gr,3m.Chcialem okonia wpadl szczupak 62cm,3kg.Super ale...Wedkarzem jestem od miesiaca efekt 4szczupaki(+3 ktore mi sie zerwaly)i jeden okon wielkosci co najmniej wstydliwej...Warunki do polowu mam super,w obrebie 2km mam 2jeziora,staw,rzeke i pare kanalow.Pytanko jakas recepta na to aby lapac cos innego na spinning niz szczupaki?Znajomi wyciagaja ladne garbusy,sandacze,pstragi a ja tylko szczupaki.Dodam iz lowie na paprochy ,twistery,obrotowke,wobler i co tam jeszcze w sklepie znajde.Dodam ze lowie w Anglii.Jakas porada?Seb
(2012-11-04 19:39)
rafallrafall
0
ciekawie i fajnie opisane piątka ! (2012-11-06 11:35)
esox61esox61
0
Ja wszelkie rippery dociążam śrucinami, które wklejam w brzuszki kopyt czy shadów. Nie stosuję głowek bo je widać a cwane duże okonie wzrok mają super. Wklejone śruciny stabilizują gumę, zapobiegając obracaniu się jej wokół własnej osi. Dodatkowo stosuję fluorocarbon 0,18-0,27 jako przypon do przynęty w długości ok 100-120cm. Przypon z ciężarkiem ma średnio 40-60cm. Uzywanie żyłek do bocznego troku cieńszych niż 0,16 jest nieporozumieniem. Ja stosuję 0,18 i nie twierdzę że jest gruba. Przy braniu większego okazu mamy szansę sprawnie go wyholować bez niepotrzebnego męczenia ryby. 0,12mm to żyłka do łowienia ryb niewymiarowych typu małe okonki, wzdręgi czy ukleje. (2012-12-07 17:07)

skomentuj ten artykuł