Magia obrotówki

/ 30 komentarzy / 5 zdjęć


Dzisiejszy nowoczesny spinningista w większości przypadków używa przynęt gumowych. Ostatnio zastanawiałem się dlaczego. Pisałem niedawno, że nie ma moim zdaniem najlepszej przynęty biorąc pod uwagę np. okonia, a co dopiero techniki prowadzenia. Spinningista musi dostosować się do warunków, mówiąc w wielkim uproszczeniu. Ale chyba znalazłem odpowiedź, dlaczego mamy tylu zwolenników miękkiego plastiku - wędkarze lubią po prostu łowić z opadu. Podrygiwać szczytówką, podbijać przynęty na różnorakie sposoby i czekają na magicznego pstryka z opadu. I tutaj jest podstawowy błąd; abstrahując od sandaczy, walenie o dno często nie jest najlepszy sposobem. Mało tego, łowienie w okolicach dna, często nie jest trafioną taktyką. Dzisiaj opiszę przynęty, które posłużą nam do skutecznego obławiania toni naszych wód, chodź nie tylko. 


Co wybrać

Jak wiecie moją ulubioną rybą jest okoń, więc jemu najwięcej uwagi poświęcam, łowiąc je również na obrotówki. Przynętami klasycznymi i moim zdaniem najlepszymi są Meppsy (istnieją również trochę tańsze zamienniki jak np. Efzzet. Uważam jednak, że nie ma co oszczędzać kilku złotych na przynętach. Niestety, ale najważniejsze dla ryb jest to, co na końcu agrafki, a nie kij z pracowni i etc. Od siebie polecam Cormorany, fajnie się kręcą). Używam rozmiarów 2-3. Łowię najczęściej w wodzie stojącej bądź z lekkim uciągiem i najlepiej sprawdzają mi się modelu typu "comet" bądź "aglia" z zaokrąglonym skrzydełkiem. W odróżnieniu od tych ze spiczastym zakończeniem typu "long" mają szerszą pracę, a tym samym silniejszą fale hydroakustyczną. W wodach płynących Longi nadają się bardziej do ściągania pod prąd, bo stawiają po prostu mniejszy opór. Oczywiście warto mieć różne modele, ale opisuję te które najlepiej mi się sprawdzają w warunkach w jakich łowię. 

Co mnie smuci, nawet znani spinningiści mówią, nie używają obrotówek, bo "skręcają plecionkę". Po pierwsze, można wtedy posłużyć się żyłką, dużo tańszą niż plecionka (swoją drogą, więcej fajniejszych ryb złowiłem żelastwem na starą poczciwą linkę, niż nowoczesne plecionki. Brak rozciągliwości nam się tutaj nie przyda, bo mamy stały kontakt z przynętą, a żyłkeczka jednak moim zdaniem wzbudza mniejsze wątpliwości odnośnie potencjalnego pokarmu u okoni niż plećka. A przy tym też niewątpliwie lepiej amortyzuje podczas holu ). A dwa, że jeśli zastosujemy krętlik to.. po prostu żadne skręcanie nie ma miejsca. Ale wiecie jak to jest. Marketing, trzeba iść do przodu i miękki plastik wiodących firm jest skuteczniejszy…

Warto wspomnieć teraz o kolorach błystek. Oczywiście zaczynamy od klasyki, srebrna paletka w czerwone kropki. Warto mieć do tego klasyczną miedź w czarne kropki na bardziej słoneczne dni. Uzupełnieniem pudełka będą znane i lubiane modele typu black fury - najbardziej popularnym jest czerń w żółte kropki. Zanim opiszę jak na nie łowić, wspomnę trochę o ich podrasowaniu.


Tuning

Kotwice. Niestety, ale często w obrotówkach, nawet tych dobrych kotwice nie spełniają moich oczekiwań. Są po prostu tępe. Często producenci wkładają tanie komponenty, żeby finalny produkt miał taką, a nie inną cenę. Do dwójek i trójek kotwice nr. 6 wystarczą. Moim zdaniem najlepszymi kotwami na rynku, do tego typu zastosowań są Ownery 36BCX. Mocne, ostre i stosunkowe cienkie. Starą kotwicę przecinam szczypcami do metalu, a nową zakładam na małym kółku łącznikowym. Taki zestaw ma niewątpliwe plusy; po pierwsze nie musimy rozbierać całej obrotówki żeby założyć nowe zbrojenie, a po drugie kółko łącznikowe zmniejsza dźwignie, która powstaje podczas holu (szczególnie przy łososiowatych i skaczących szczupakach).

Praktycznie do każdej kotwicy dowiązuję chwost. Stosuję raczej kolory żarowiaste jak czerwień czy seledyn. Do tego troszeczkę cristal flasha. Kotwice umieszczam w imadełku, którą na początku owijam nicią wiodącą. Następnie dodaję ze 3 paski cristal flasha i ze dwa piórka interesującego mnie koloru. Węzełek kończący warto zapezpieczyć kropelką kleju. Używam piór kogucich. Naprawdę robi to robotę. Miedziany Mepps, z seledynowym chwostem i mieniącym się flashem pod wodą. Poezja dla okoni. 


Zastosowanie

Moim zdaniem wirówki sprawdzają się najlepiej latem i wczesną jesienią (oczywiście w późniejszych porach roku też możemy spodziewać się na nie ładnej ryby). Fala hydroakustyczna jest bodźcem bardzo silnym dla ryb i wyjątkowo dobrze sprawdza się gdy woda jest jeszcze ciepła, chociaż również może pobudzić senne ryby do brania gdy przynęty gumowe zawiodą. Gdy ryby jednak dobrze żerują obrotówka zostanie bardzo szybko zlokalizowana przez drapieżnika. Słyszałem teorie, że okonie wolą właśnie przynęty o znikomej pracy własnej (jaskółki, proste ogonki). Owszem zgodzę, jeśli słabo żerują może być to klucz do sukcesu, ale jak ryby dobrze żerują odpowiednio dobrana obrotówa będzie często skuteczniejsza. Piszę dobrze dobrana, bo w pewnych miejscach po prostu najefektywniej ją poprowadzimy.


Prowadzenie

Błystki te same w sobie są przynętami lekkimi i mają tendencje do wychodzenie z głębszych warstw wody ku powierzchni, więc tutaj możemy dopatrywać się ich pierwotnego przeznaczenia. Najczęściej prowadzę obrotówkę w pozycji stojącej ze skierowaną szczytówką ku lustrze wody. Staram się prowadzić najwolniej jak się da, tak żebym wyczuwał przy tym, że przynęta odpowiednio się kręci. Co jakiś czas warto lekko przyśpieszyć kołowrotkiem i potem z powrotem zwolnić zwijanie. Gdy łowię z wysokiego brzegu warto przykucnąć, aby szczytówka była jak najniżej. Umożliwi nam to jak najgłębsze prowadzenie błystki. Zwykłe zarzucanie i ściąganie w ten sposób najlepiej sprawdzi się nam na wodach płytszych do 2 metrów. Warto jednak wybadać dno, co umożliwi nam spuszczenie błystki na odpowiednią głębokość i wystartowanie nią tuż nad zielskiem. Gdy dno jest twarde, wtedy możemy połowić w sposób, o którym pisałem w poście "Wrześniowe okonie"; pozwolić jej opaść na dno na otwartym kabłąku (jeżeli głębokość jest znaczna) i wystartować z dna. Coś pięknego. Nieraz ten sposób ratował mi tyłek, gdy inne przynęty ryby miały w czterech literach. Oczywiście na rynku jest wiele modeli wirówek i tutaj możemy dobrać sobie odpowiednią do interesującej nas techniki obławiania. Cięższe "trójki" pozwolą nam np. dojść szybciej do dna, a z kolei obrotówki z obfitym chwostem przy kotwicy spowolnią jeszcze opadanie przynęty, co znajdzie zastosowanie przy podwodnych szczupakowych łąkach.

Podsumowując, moim celem nie jest przekonanie, że obrotówki są najlepszymi przynętami. Po prostu w odpowiednich warunkach (głębokość, pora roku, żerowanie ryb, przebłyszczenie wody) mogą okazać się niezastąpione jak inne przynęty okoniowe, które opisywałem na moim blogu. Tak czy inaczej warto je mieć, chociażby dwie zaśniedziałe gdzieś na dnie pudełka.
 

 


5
Oceń
(19 głosów)

 

Magia obrotówki - opinie i komentarze

SlawekNiktSlawekNikt
+1
Obrotówki po prostu trzeba mieć w pudełku, skrzynce czy kamizelce na praktycznie każdym wypadzie. Na obrotówkę wziął mi największy szczupak jakiego miałem okazję holować. Szkoda, że hol nie był udany :-( (2016-09-24 19:01)
Przemas83Przemas83
+1
Kolejny świetnie napisany artykuł *****. Do moich faworytów należą mepssy i wirówka Dragona Viper z paletką typu long nr 2. Od wielu lat nie rozstaje się z nią i największe okonie trafiłem na tą blaszkę ;]. (2016-09-24 19:02)
barrakuda81barrakuda81
0
Bardzo fajnie uchwyciłeś to co w tej przynęcie najważniejsze.Dla mnie okoń to także numer jeden a co do błystek to nasz rację że nie warto oszczędzać i meppsy są w tej chwili chyba najpewniejszym wyborem.Effzettów nie kupujcie - kręcą się dopiero od dwójki w górę.Straszne dziadostwo choć pozornie wykonane poprawnie.To nie to co kiedyś...*****. (2016-09-24 19:13)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+1
Dzięki chłopaki za dobre słowo, tą obrotówkę Viper oblukam ; ) (2016-09-24 20:00)
LeoAmatorLeoAmator
0
Jeżeli chodzi o głębokość prowadzenia obrotówek to zawsze można próbować dociążyć ,są przecież do tego główki. (2016-09-24 21:17)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Popatrzę i ja za tą viperką, będzie ciekawe porównanie do mepssa, który to według mnie jest numer jeden na chwilę obecną czyli w czasach kiedy wszyscy tłuką wodę gumami :-) (2016-09-24 21:20)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Można próbować dociążać obrotówke. Są główki przypominające czeburaszke, można nawet zamontować obciążenie przed, albo obkleić jakaś cyną. Tylko pytanie jak to będzie pracowało. Są zresztą już gotowe obrotówki z obciążeniem ; ) (2016-09-24 21:24)
Jakub WośJakub Woś
+2
Jak potrzebuję głębiej zejść obrotówką to zaciskam ołowianą śrucinę na żyłce tuż przed przynętą. Obrotówka nadal pracuje bardzo dobrze a zasięg i głębokość pracy się zwiększa. W tym roku często tak dociążałem. (2016-09-24 21:34)
LeoAmatorLeoAmator
0
Pracuje bez zmian a główki mogą dodatkowo wabić bo występują również w wersji malowanej. (2016-09-24 21:44)
grisza-78grisza-78
+1
Obrotówka to zawsze pewniak. Jeziorowe okonie, czy pstrągi z wartkiego potoku, tę przynętę trzeba mieć zawsze z sobą. Ta z głównego zdjęcia (black fury) to już legenda. Dobry artykuł. Pozdrawiam. (2016-09-24 21:58)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Ogólna prezentacja przynęty na pewno nie jest bez zmian. Abstrahując od tego czy kręci się tak samo czy nie, to będzie prowadzona innym torem. Najlepsze efekty miałem łowiąc na jak najlżejsze obrotówki nawet w okolicach dna o ile warunki na to pozwalały; ) To samo tyczy się wahadłówek. Aczkolwiek różnie to bywa. A malować to można sobie samemu. Kradnę lakier to paznokci dziewczynie i nawet główki jigowe sobie maluję. (2016-09-24 22:01)
Jakub WośJakub Woś
+1
Oczywiście, że dociążona obrotówka będzie prowadzona innym torem ale czy nie o to właśnie chodzi? Dodatkowo często dużo lepiej pracuje w opadzie obrotówka dociążona śruciną. (2016-09-24 22:14)
LeoAmatorLeoAmator
+1
Ja na rzece żeby sprowadzić do dna pod prąd to muszę troszku pokombinować.Nie wszędzie lekko można. (2016-09-24 22:17)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+1
Pisałem że innym torem pisząc, że prezentacja będzie wyglądała inaczej z dociążeniem lub bez. Nie piszę, że Makaron jest lepszy od Pizzy, tylko że makaron nie jest pizzą. To czy ktoś woli makaron czy pizze to już indywidyalna sprawa, tak samo z gustami ryb. Nie mówię, że wasze dociążanie jest nieskuteczne tylko, że mi bardziej sprawdza się łowienie lżej i tyle. Dodam jeszcze, że pisałem o wodach stojących bądź z delikatnym uciągiem i co mi w nich się sprawdza, nie zahaczając o rzeki. Myślę, że praca obrotówki w opadzie to raczej znikomy temat. Lepsze modele może trochę, ale ryba w to może przywalić w momencie zaprzestania zwijania, bardziej po prostu z raptownej zmiany rytmu pracy (w tym przypadku jej zaprzestania). Jeżeli mówimy o pracy w opadzie, to może gdy zamontujemy obciązenie z przodu to blaszka poleci "główką" na dół przy tym się krecać i taka śrucina to spowoduje. Ale ma to bardziej znaczenie gdzie jest to obciążenie niż jego waga (czytaj z przodu). kończę tą dyskusję, bo dostrzegam tutaj czepianie się i czekanie na jakieś moje potknięcie, więc kończę tą rozmowę. Pozdro ;) (2016-09-24 22:44)
LeoAmatorLeoAmator
0
Mepps Lusox ma takie obciążenie ,a co do łowienia z opadu to nie o to chodzi tylko o to żeby blaszka pracowała w interesującej nas warstwie wody.Wiem ,że Pisałeś o wodzie stojącej i najwyżej delikatnie płynącej a ja o rzekach bo tu spędzam większość czasu ze spinningiem . (2016-09-24 23:55)
Zibi60Zibi60
+2
Do obławiania głębszych partii wody polecam błystkę Dragon Veltica, ma ciężki korpus w kształcie pocisku - daleko można rzucić i głęboko prowadzić, efekty super ! (2016-09-25 05:40)
kabankaban
+2
Od kilku lat wróciłem do żelaza na nowo odkryłem zalety obrotówek i zapomnianych małych wahadełek. (2016-09-25 06:59)
szukaWedkarki szukaWedkarki
0
jak zamawiasz do sklepu 1000 obrotowek to przychodza w jednym worku ,wiec sie ocieraja i tepia . nikt go nie bedzie opakowywal jak zegarek (2016-09-25 08:02)
SithSith
+1
Artykuł bardzo dobrze napisany ***** choć miałem chęć "urwać" jedną gwiazdkę za ten kciuk w pyszczku prezentowanego okonia :-( Jeśli chodzi o obrotówki, to podobnie jak wahadełka, nigdy nie zniknęły z mojego pudełka (niechcący "rymnęło" mi się). Mepps to już legenda, ale ostatnio "odkryłem" obrotówki SPINEX-a, są zdecydowanie tańsze, a ich skuteczność niewiele odbiega - jeśli w ogóle odbiega - od Mepps-ów. Wypróbujcie, na prawdę warto - http://www.spinnex.com.pl/ (2016-09-25 08:35)
SlawekNiktSlawekNikt
0
"choć miałem chęć "urwać" jedną gwiazdkę za ten kciuk w pyszczku prezentowanego okonia :-( " Aleks czepiasz się się pierdołek ;-) Co do spinnex-a masz rację, także je posiadam i okonki gryzą :-) Jak zdążę to jeszcze w tym roku je porównam. (2016-09-25 09:50)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
To jedno zdjęcie jest starsze - na nowszych (czyli sprzed ostatnich tygodni inaczej prezentuję oksy, można powiedzieć że wdrążyłem zmianę). Nowsze są w poście o wrześniu przykładowo. A tutaj dodałem różne zdjęcia ryb, które złapałem po prostu na obrotówkę żeby pasowało do tekstu i tyle ; ) Zdjęć okoni mam bardzo dużo i szkoda żeby się zmarnowały jak piszę o danym temacie ; ) (2016-09-25 11:43)
SithSith
+1
Sławku, czepiam się pierdołek, ale lojalnie i uczciwie nie wykorzystuję ich ;-) a wracając do tematu, te obrotówki SPINEX-a pracują podobnie jak MEPPS-y, a niektóre, zwłaszcza z serii CatEye pracują bardzo szeroko i wytwarzają falę akustyczną niemal jak DROPPEN-y. Zapomniałem też o DROPPEN-ach, to też legenda i nie przebrzmiała, bardzo je lubię i okonie też ;-) (2016-09-25 12:31)
rysiek38rysiek38
+2
Prawda ,prawda święta prawda , tylko wiróweczka ratuje dupę i to w przypadku chyba każdego drapieżnika a czasem trafia się nawet białoryb choć o ile pamiętam moją pierwszą wędkarską lekturę "Wędkarstwo jeziorowe" to była tam wzmianka że jedynie sandacz na to nie weźmnie (2016-09-25 12:59)
SithSith
+1
Nawet tacy eksperci jak T. Andrzejczyk mogą się mylić. W ubiegłym roku, jedyny sandacz jaki uwiesił się na kijku mojej Pani, połakomił się właśnie na wirówkę MEPPS Aglia Fluo Tiger 3. Nie był to żaden smok, ale wymiar ochronny przekroczył o 7cm ;-) (2016-09-25 13:57)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Droppen to abu garcia, a ta firma jak wiadomo poziom trzyma :-) (2016-09-25 14:16)
mihowmihow
+2
Wędkuję od ok 20 lat. Wszystkie ryby jakie załapałem były tylko dzięki obrotówce. Nie wiem - może nie umiem łapać na gumy, ale wg mnie ona są po prostu mniej skuteczne :D Wirówka nr 2 lub 3 i jazda... (2016-09-25 19:05)
Pawelski13Pawelski13
0
Również polecam obrotóweczki. Mepps - to oczywiście pierwsza liga, ale również na Effzety miałem efekty - co prawda głównie zębacze wiosną, ale i pasiak od czasu do czasu sie uwiesił. Co prawda kupowane kilka lat temu (numer 3 oraz 4). (2016-09-26 09:04)
kumkakumka
0
Ja dodam od siebie jeszcze jedną opcję tuningu. Dotyczy ona paletki. Z zupełnie nieudanej obrotówki Jaxona zrobiłem prawdziwego killera szlifując powierzchnie paletki tak, aby był widoczny mosiądz (z obu stron) a jej krawędź pokryłem odrobiną czerwonego lakieru do paznokci. Klepały mi w to szczupaki i sandacz w ciągu minionego tygodnia. Może nie jest to blaszka z napisem Mepps, ale jak dla mnie jest rewelacyjna. No i satysfakcja z brań nieporównywalnie większa :) (2016-09-26 10:11)
kabankaban
+1
A ja co do modelu polecę jeszcze Aglię TW Streamer. Świetna na wszelakie drapieżniki. (2016-09-26 10:24)
marcin-fiskymarcin-fisky
0
Spoko opis.w temacie i na temat. (2016-09-27 00:18)

skomentuj ten artykuł