Majowa wyprawa na belonę

/ 17 komentarzy / 9 zdjęć


W dniu 18.05.2010r. po południu zadzwonił Paweł,że będzie po mnie o godz.23.oo i jedziemy do Rewy na belony,trochę mnie to zaskoczyło ten pośpiech,ale krótka dyskusja i zgadzam się na wyjazd.Wiem z autopsji że taki nie planowany przez dłuższy czas wyjazd jest wyjazdem udanym i zawsze kończy się jakąś przygodą.

Paweł powiadomił mnie ,że przyjedzie z Robertem i potrzebny jest czwarty na ten wyjazd,więc szybko dzwonię do Janusza i ten jest nieco zaskoczony tak szybkim wyjazdem,ale jest tak zdeterminowany że nawet chwili się nie zastanawia i zgadza się,umawiamy się że będzie u mnie o22.30.

Paweł i Robert jadą z Poznania,Janusz mieszka w leśniczówce 30 km. ode mnie,wszyscy spotykamy się o 23.oo,mała kawka i ruszamy w drogę.Jedziemy nisanem terrano Paweł prowadzi,przed Wałczem urwanie chmury w pewnym momencie zatrzymujemy się bo dalsza jazda jest po prostu niemożliwa,taką jazdę mamy do Kościerzyny w wietrze i sążnistym deszczu.
Kaszuby przyjmują nas czystym,pogodnym niebem nawet widać sierp księżyca,w dolinkach delikatna mgła,dzień zapowiada się nie źle.Po drodze była już taka gadka aby nie jechać dalej i zrezygnować z tej wyprawy,ale wędkarski upór nie pozwala i nie dopuszcza nawet takiej myśli.
O godzinie 5.00 jesteśmy w Rewie na miejscu u pana Wojtka,Zatoka Pucka cała we mgle,woda jak lustro,przeciwieństwo do pogody w Wielkopolsce i Zachodniopomorskim po prostu eden.
Przed szóstą wychodzimy na zatokę,jachcik ' alfa' pana Wojtka czyściutki jak zawsze,po stu metrach Paweł łowi pierwszą belonę,dzień zapowiada się bardzo ciekawie,zaczynamy ściągać nasze morskie odzienia ponieważ temperatura powietrza o godz,8.oo sięga 16 stopni C.
Drugą belonę łowię ja później Robert no i Janusz.Trolingujemy i spiningujemy efekty zbytnio nie różnią się,przy spiningu jest więcej emocji i zabawy.

Do portu wracamy o godz.11,20 ponieważ dalsze łowienie to była by rzeź,belony brały przy każdym rzucie, ryb w zatoce jest multum,a blachy brały tak głęboko że o wypuszczaniu nie było mowy. Po wyjściu z jachtu przeliczyliśmy nasz połów no i zrobiliśmy klasyfikację zajętych miejsc,ponieważ umówiliśmy się że ten rejs potraktujemy jak zawody wędkarskie,a zwycięzca stawia w drodze powrotnej dobry obiad,no i tak:
1.Robert 13 szt
2.Janusz 11 szt
3.Tadeusz 11 szt
4.Paweł 9 szt
--------
razem 44 szt

Myślę,że ta ilość jest w sam raz jak na jeden wyjazd i nie wyrządziła zbyt wielkiej szkody w ekosystemie. Obiad oczywiście stawiał Robert w bardzo uroczej Kaszubskiej Gospodzie,był żurek w chlebie,golonki przystawki no drink na cześć zwycięzcy,oczywiście drink bezalkoholowy.
W domu byłem po godz 18.oo reszta po wypiciu małej czarnej rozjechała się do swoich miejscowości.

Koledzy zapytacie się gdzie ta obiecana przygoda,otóż jest,posłuchajcie:
zbliża się godzina 19.00 i mam wstrzyknąć sobie insulinę i nie mogę znaleźć swojej apteczki i telefonu,dzwonię do Pawła do Poznania i co się okazuje? apteczka i telefon są w nissanie,więc wsiadam w astrę i jadę do Poznania.Tam robię sobie zastrzyk no i jestem już spokojny.Z Trzcianki do Poznania i z powrotem jest 'tylko'200 km i to jest ta przygoda.Chcę się tylko z lekka pochwalić,że Paweł to mój syn.
Pozdrowienia od Grupy' Beloniarzy' dla Kolegów z Portalu www.wedkuje.pl maksymilian 42

 


4.8
Oceń
(43 głosów)

 

Majowa wyprawa na belonę - opinie i komentarze

u?ytkownik24522u?ytkownik24522
0
Nabieram odwagi aby samemu spróbować takiej morskiej przygody , odemnie piąteczka. (2010-05-21 17:46)
kostekmarkostekmar
0
No, no. Gratuluję udanej wyprawy i połowów. Ja dopiero dzisiaj zaliczyłem swoja pierwszą belonę. Ale ja mam rzut beretem i jeszcze poćwiczę. Pozdrawiam. (2010-05-21 19:34)
arturarturarturartur
0
Dzień  spędzony  wspaniale  [ Kiedyś  się  wybiorę  na  belony  ]  A  co  do  przygody  to  zrobiłeś  to  pewnie  po  to  żeby  Go  odwiedzić  .  Pozdrawiam   serdecznie  .
(2010-05-21 21:45)
u?ytkownik1117u?ytkownik1117
0
gratuluję udanej wyprawy ............ (2010-05-22 10:19)
GrizziyGrizziy
0

Super wyprawa szkoda tylko ze belonę można łowić okresowo, bo byłaby konkurencją do dorszy można połowić ze ręce bolą, bo każdy hol to mała przygoda i wcale nie chodzi mi o ilość ryb w siatce w tym roku bardo wcześnie się pojawiły a jeżeli chodzi o syna to jest, czym się pochwalić, jeżeli tak udanie się zaszczepiło swoją pasie podwójne gratulacje

Pozdrawiam +5

(2010-05-22 11:03)
ricardoricardo
0
Witam!!!!!! Nigdy nie łowiłem Belon może kiedyś spróbuję,na pewno jest to fascynująca przygoda.Opis super.Pozdrawiam*****
(2010-05-22 11:08)
u?ytkownik28954u?ytkownik28954
0
piekne beloniki ;) gratulacje udanych połowów mam nadzieje Tadziu że i my razem kiedys wyskoczymy razem na takie beloniki ;) pozdrawiam serdecznie ! :)
(2010-05-22 13:13)
mitekmitek
0
z calym szacunkiem ale czy belona nie jest teraz w okresie tarla ? (2010-05-22 14:55)
spines21spines21
0
co prawda nad Bałtyk mam kawałek drogi,ale z każdym takim opowiadaniem nabieram chęci  na wypadzik:)jakby się zorganizowało grupę wędkarzy to koszty by się zmniejszyły.ciekawa wyprawa i niezły efekt .pozdrawiam beloniarzy:) (2010-05-22 15:35)
zorrozorro
0

 

 

 

(2010-05-22 17:25)
zorrozorro
0

Przepraszam za pustego posta:)

Bardzo fajna zwięzła relacja z udanej wyprawy. Gratuluje.  Ja również niemiałem okazji  lowić tej pięknej ryby, ale mam nadzieje ze kiedyś mi sie uda. Przeszkodą jest jedyne 560km...:)

(2010-05-22 17:29)
łysy wążłysy wąż
0
Gratulacje Maksymilian ;) Fajnie, że połowiliście.
Ja też się wybieram na belonkę, ale dopiero na początku czerwca. Nie wiem jeszcze gdzie dokładnie, ale nad Bałtyk dotrę na pewno ;)
*****

pozdr.


(2010-05-22 20:03)
kabankaban
0
Bardzo chciałbym spróbować wędkowania w morzu(jedno z moich marzeń)ale mieszkam na drugim końcu Polski.Może kiedyś...Pozdrawiam i zazdroszczę.
(2010-05-23 07:59)
infernovipinfernovip
0
Wszystkim niedowiarkom oraz osobom, które mają się zamiar wybrać na belonę chciałbym przekazać pewną informacje:
jeśli zastanawiacie się między żyłką, a plecionką to weźcie plecionkę, jeśli weźmiecie żyłkę to musicie użyć fluocarbonu, a dlaczego? Dlatego iż ząbkom belony żyłka nie robi najmniejszego problemu i jest bardzo szybko przecinana jeśli się między te ząbki dostanie. Doświadczyłem tego ostatnio łowiąc belony z brzegu na żyłkę 0.20. Użyłem jej ponieważ w kilku miejscach przeczytałem o tym iż niby ryba ta do tego nie jest zdolna:]
Na szczęście ryba wzięła, ode mnie z 2 metry, prawie przy samych nogach więc udało się mi ją wyjąć szybko, jednak po wyjściu z nią z wody sama żyłka wyskoczyła jej z pyska. Żyłka owinęła jej się wokół długiego pyska. Jeśli bym ja holował może z 5-10 sekund dłużej, mógłbym stracić blaszkę, a dodatkowo skrócić rybie życie poprzez uniemożliwienie normalnego polowania.
Więc powtarzam: plecionka, lub żyłka z fluocarbonem(który może nie jest tak skuteczny na szczupaka jak np wolfram, jednak na belony wystarczy). (2010-05-23 09:27)
mar83mar83
0
szkoda że mam prawie 900 km w obie strony no i sprzetu brak.Też bym popróbował Za art piątal a moż tak napiszesz coś o sprzęcie jaki jest potrzebny.Takiemu jak ją ta wiedza może się przydać choć na pewno nie w tym roku
(2010-05-23 10:10)
u?ytkownik7555u?ytkownik7555
0

No coz ja mam troche za daleko...

...ale polow mieliscie udany.

Polamania kija !

(2010-05-23 11:05)
infernovipinfernovip
0
Wszystkim niedowiarkom oraz osobom, które mają się zamiar wybrać na belonę chciałbym przekazać pewną informacje:jeśli zastanawiacie się między żyłką, a plecionką to weźcie plecionkę, jeśli weźmiecie żyłkę to musicie użyć fluocarbonu, a dlaczego? Dlatego iż ząbkom belony żyłka nie robi najmniejszego problemu i jest bardzo szybko przecinana jeśli się między te ząbki dostanie. Doświadczyłem tego ostatnio łowiąc belony z brzegu na żyłkę 0.20. Użyłem jej ponieważ w kilku miejscach przeczytałem o tym iż niby ryba ta do tego nie jest zdolna:]Na szczęście ryba wzięła, ode mnie z 2 metry, prawie przy samych nogach więc udało się mi ją wyjąć szybko, jednak po wyjściu z nią z wody sama żyłka wyskoczyła jej z pyska. Żyłka owinęła jej się wokół długiego pyska. Jeśli bym ja holował może z 5-10 sekund dłużej, mógłbym stracić blaszkę, a dodatkowo skrócić rybie życie poprzez uniemożliwienie normalnego polowania.Więc powtarzam: plecionka, lub żyłka z fluocarbonem(który może nie jest tak skuteczny na szczupaka jak np wolfram, jednak na belony wystarczy). (2010-05-24 16:02)

skomentuj ten artykuł