Marcowe wędkowanie.

/ 5 zdjęć


W
marcu nie tylko rybka staje się aktywna ale i wielu wędkarzy.
Stęsknieni za wodą po zimowym leniuchowaniu oczekujemy na
cieplejsze dni aby zaliczyć pierwszy wypad nad wodę. Rekonesansu
dokonywałem już wielokrotnie wcześniej ,na wędkowanie było
jednak za wcześnie. Mając załatwione wszelkie formalności
/opłaty/ale z duszą na ramieniu postanowiłem wyruszyć na pierwsze
wędkowanie. Z duszą na ramieniu bo jak zwykle urzędnicy nie
dopełnili wielu formalności związanych z połączeniem okręgu
łódzkiego z mazowieckim. Mimo iż przyjęto ode mnie pieniądze nie
miałem prawa łowienia na zbiornikach w ok. Łodzi. Oj nie chcieli
by zapewne usłyszeć urzędasy opinii wędkarzy na swój temat.
Zainspirowany względną pogodą postanowiłem wybrać na zbiornik w
ok. Łodzi powstały po spiętrzeniu rzeczki Sokołówki. Pierwszy
wypad dostarcza zawsze wiele emocji. Tak też było w moim
przypadku. Jako że marzec kojarzy się nam z płocią,nastawiłem
się na łowienie płoci. Przygotowałem więc bacika 7m,trochę
zanęty płociowej z dodatkiem tartej bułki. Tą zanętę
wzbogaciłem 2 paczkami pinki. Myślę sobie jeżeli nic nie złowię
to posiedzę sobie na świeżym powietrzu. Wybrałem miejscówkę
płytką ok.1.5 m. Kilka niewielkich kul zanętowych przyniosło
pierwsze efekty. Były to płotki w przedziale od 10 do ponad 20 cm.
Niektóre już w szacie godowej. Złowiłem ich kilkanaście sztuk.
Już z tego powodu byłem cały w skowronkach. Po chwili na wędce
wisi coś większego,to karpik powyżej 35 cm. Po pewnym czasie taki
sam karpik ale sazan. Tym miłym akcentem zakończyłem wędkowanie.
Jak na tą porę roku wyprawa była bardzo udana. Rybki do wody a ja
zadowolony z wyprawy do domu na ciepłą herbatkę.

 


5
Oceń
(2 głosów)

 

Marcowe wędkowanie. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł