Zaloguj się do konta

Marcowy pstrąg

Po słonecznym wyżowym tygodniu, przyszedł weekend z załamaniem pogody.W sobotę piździ jak w Kieleckiem, w niedziele powtórka z rozrywki.Mimo niesprzyjających warunków wybieram się na rybki w rejon gdzie wiatr jest bardzo popularny.Rzeka, na której zapoluje to kolejny ciurek tym razem nieco większy.Mimo że nie mam zbyt dużego doświadczenia w połowach o tej porze roku, to liczę na jakieś efekty.

W tym sezonie to już mój 4 wyjazd, jak na razie wyniki bardzo kiepskie.Dziś pogoda mnie nie rozpieszcza temp.2 powyżej zera, spory wiatr a na dodatek, co jakiś czas śnieżyca. Mimo wszystko dzielnie krocze do przodu pokonując kolejne kilometry tej pięknej rzeki. Do wody posyłam wszystkie moje najlepsze wobki i blaszki, wyniki jak na razie zero.

Czasem za chmur wychodzi słońce ,pięknie prześwietlając nurt. Nad brzegami zaczynają pojawiać się bazie, czasem wiatr cichnie i nieśmiało odzywają się też ptaki.Nieuchronnie zbliża się wiosna, ale chyba musimy jeszcze na nią poczekać.Po słonecznej euforii, groźne, granatowe chmurzyska szybko sprowadzają mnie na ziemię. Śnieżyca, że świata nie widać nie zniechęca mnie do dalszych połowów.Jak szybko się zaczęła tak szybko się skończyła.

Kolejny ciekawy odcinek.Podmyte drzewo ze sporym dołkiem.Ostrożnie skradam się na kolanach, woda jest wyjątkowo przezroczysta.Posyłam w nurt tonącego wobka imitacja małego okonka i nagle widzę odprowadzenie uuuuuuuu a jednak rybki są!Po kilku kolejnych rzutach znów odprowadzenie.Przerzucam z ukrycia pół pudełka przynęt, ale jak dobrze wiecie już go tutaj nie złowię.

Kolejne kilometry i ponowna śnieżyca trochę mnie zniechęcają, ale słonko jeszcze wysoko i brnę dalej.Po drodze wydeptuję dwie rybki, czyli coś jest.Po dłuższym nieciekawym odcinku i ponownych opadach śniegu mam dość, ale dochodzę do ciekawej miejscówki.Rzeczka wije się w kamienistej rynnie z głębszymi burtami.Pierwszy rzut i ryba, mała, ale cieszy.Kolejny zakręt i jest!!! Potężne zatrzymanie, liczę na wspaniały hol, ale rybka słabo walczy. Dwa młynki i trzy koziołki i na brzegu po lodzie loduje wychudzonego pstrążka.

http://c15.wrzuta.pl/wm17082/ea8f1e61001f7f224d73d2ac/pict0464

Rybka mierzy 32 cm zwracam jej wolność z nadzieją na kolejne spotkanie, oczywiście w lepszej kondycji. Na końcu rynny łowię jeszcze jedną rybę i to jest mój cały dzisiejszy połów.Wracam.Po pięciu godzinach marszu i przejściu iluś tam kilometrów odczuwam spore pragnienie.W plecaku żeby dużo nie dźwigać w bocznej kieszeni miałem, no niestety okazuję się, że miałem ,małą cole. O suchym pysku, ledwie żywy, ale spełniony, wracam do auta.Dobrze, że mam tam coś do picia, bo po drodze sklepu nie widziałem.
Pozdrawiam tych których dopadła ta choroba , kropkoidoza ….

Opinie (6)

użytkownik

no to kolego ten wypad na kropki okazał się całkiem przyzwoity gratuluje pierwszego miarowego strasznie wychudzone są po zimie ***** [2011-03-06 21:50]

kaban

Zaliczyłem jak do tej pory kilka(w tym sezonie),ale wszystkie poniżej trzydziestki więc i nie ma się czym chwalić.Wczoraj też przetrwałem trzy burze śnieżne i zastanawiam się jak zachowaliby się młodzi adepci spinningu w tak niekorzystnych warunkach.Śmiem twierdzić,że 90% z młodych adeptów spinningu wybrałaby dom,ciepełko,komputerek itd.Pozdrawiam i gratulacje za podejście do (w moim mniemaniu) sposobu na życie.Jak dla mnie to już nie choroba ale teraźniejszość (chyba,że przechodzę fazę bez możliwości powrotu do zdrowia) i wydaje mi się,że jest mi z tym dobrze. [2011-03-07 15:11]

Zibi60

Bardzo ładnie i szczerze opisany wypad. 5* [2011-03-09 05:39]

łowca

oczywiście piąteczka fajny artykuł  i ciekawa przygoda pozdrawiam i połamania kija na jeszcze większych okazach życzę!!!!!!! [2011-03-09 17:14]

irassk

Dobre i to. Ja mam za sobą moją pierwsza wyprawę na pstrąga w tym roku i niestety mimo pięknej pogody i kilku kilometrów nic nie udało się zahaczyć. [2011-04-07 00:01]

BlueFisherman

5 [2013-05-12 15:23]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Amury na trzcinę

Często przebywając nad wodą widzimy piekne widoki,piękne krajobrazy ale…