Drop Shot - metoda na okonie - pasiaste zbóje

/ 25 komentarzy / 4 zdjęć


Piszę ten wpis głównie dla osób podobnych do mnie. Mam tu na myśli wędkarskich introwertyków, którzy najlepiej nad wodą czują się samemu. Gdy przyszło jednak zainteresowanie tą metodą trudno mi było znaleźć w internecie czy też prasie garści prostych merytorycznych porad. Na szczęście łowiąc w mieście miałem okazje podpatrzeć innych wędkarzy łapiąc podstawy, a resztę szlifować nad wodą samemu łowiąc z powodzeniem  okonie i sandacze. Wracając do samej metody wiele osób uważa ją za po prostu nudną (są to szczególnie miłośnicy łowienia z opadu i innych form jigowania). W wędkarstwie jednak trzeba kombinować. Z czasem dojdziemy do wniosku, że żadna metoda nie jest nudna jeżeli biorą fajne ryby. ; )


Dlaczego warto łowić na drop shot"a ?

Metoda ta została wymyślona przez amerykanów do łowienia basów pod korzeniami drzew i różnego tego typu przeszkodami. Chodziło o jak najdłuższą prezentacje przynęty w jednym miejscu (oczywiście drop shot w Polsce nie jest zakazany, bo co jakiś czas przesuwamy zestaw. Nie jest to, więc typowa forma wertykalna). U nas doskonale za to sprawdza się przy łowieniu leniwych i nieufnych pasiastych zbójów. W wodach przebłyszczonych drop shot na prawdę przekonał mnie o swojej morderczej skuteczności. Sandacze czy okonie, widząc nie raz wiele różnych gum i form opadu niezwykle chętnie atakowały drgające tuż nad dnem przynęty. Brania sandaczy przy tym były dużo agresywniejsze i wyczuwalne niż łowiąc klasycznie z opadu.

Oczywiście metoda ta doskonale sprawdzi się nam na dzikich łowiskach. Warto wykorzystać atut dłuższej prezentacji przynęty np. w bardziej zarośniętych zbiornikach gdzie ryby czatują na skraju roślinności i wody otwartej. Często gdy atak łowiąc klasycznie nie nastąpi od razu, tutaj mamy szanse na trochę dłuższą prezentacje. Warto także wspomnieć o naturalności pracy przynęty. Gdy łowimy na kilku metrach, a chcemy podać małą przynęty klasyczną główką jigową to mamy problem (szczególnie przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych). Gdy założymy dużą główkę przynęta straci swoje właściwości wabiące. Stosując drop shot"a, prezentacja będzie wyglądać podobnie przy łowieniu na ciężarek 7 czy 18 gramowy.

Na koniec dłuższe wabienie przynęty, będzie lepsza podczas zimniejszych okresów, gdy ryby z czystej natury są bardziej ospałe. Wtedy raczej nie będę się zastanawiał i w pierwszej kolejności chwytał za wędkę z zestawem Drop Shot.

Sprzęt


Wędka

Ogólnie rzecz biorąc to temat rzeka. Co wędkarz to inna opinia. Zdradzę wam sekret, a raczej opowiem ciekawą historie. Jakiś czas temu byłem nad Motławą z moim kolegą. Łowił on wklejanką przy ciężarku dwadzieścia gram i praktycznie w podrygiwaniu nie było żadnej dynamiki. Jego łowienie przypominało trochę naciągniętego zestawem feedera. Robił mega subtelne, delikatne ruchy. Ja łowiłem szybkim kijem, podrygiwałem książkowo. On łowił piękne sandacze, a ja skończyłem dniówkę z niewymiarowym szczupakiem..

Ale wracając do tematu, według mnie i tego jak ja lubię łowić wędzisko powinno mieć delikatną szczytówkę. Dzięki niej będziemy mogli nadawać drgania i widzieć wszystko co dzieję się z przynętą. Dla przykładu, jakiś "pałowaty" kij do kogutów się nie na da. Czy to będzie wklejanka czy nie, to zależy głównie od naszego budżetu. Ten pierwszy typ będzie wersją ekonomiczniejszą, ale więcej frajdy z łowienia da nam na pewno jednoczęściowy szybki blank. Podsumowując: Kij powinien mieć delikatny szczyt, ale przy tym być szybki i odnośnie okoni oczywiście posiadać płynne, fajne ugięcie.

Kołowrotek

Tutaj tak na prawdę nie ma jakiś większych wymagań. Będzie nam służył głównie do niwelowania luzu, przesuwania wabika i oczywiście do holu. Wskazany precyzyjny hamulec i dobry nawój.  Powinien nam ponadto wyważać dobrze kij, bo szczytówkę będziemy trzymać zazwyczaj nad czubkiem głowy.

Reszta zestawu

Plecionka. Nie żyłka tylko plecionka. Całość musi być sztywna żeby nadać ruch przynęcie. Żyłka nie wchodzi w grę. Do tego fluorocarbon, na którym wiążemy hak i przymocowujemy ciężarek. Plecionka 0,10 - 0,14. Co do fc zależy od przynęt. Do 4" używam 0,26 powyżej 0,35 - 0,4.

Haki wiążę na fc tzw. owijką. Owijam ok.5 razy. Mniej niż 4 nie ma sensu. Chodzi o to, że hak był dobrze podparty z dwóch stron i konstrukcja była solidna. Panuję opinia, że im grubszy fc tym mniej oplotów, ale ja robię zazwyczaj tyle samo.

Haki ogólnie stosujemy w dwojaki sposób. Albo atakujemy offsetem, albo zbroimy tak jak główkę jigową. Nazwę ten sposób dla ułatwienia w dalszej części tekstu jako "normalny". Dodam przy tym, że nie musi on być oddalony daleko od przodu naszej przynęty bo ryby połykają wabiki przy tej metodzie pewnie i nie ma problemów z zacięciem. 

Keitechy z rowkami są super do offsetów. Inne przynęty też się nadadzą, ale guma musi być miękka. Niektórzy nie lubią tak zbroić i zbroją "normalnie". Nie zauważyłem różnicy w braniach jak i skuteczności zacięć. Kwestia upodobań. Warto wspomnieć, że gumy 2-3" należy zbroić normalnie, bo zbrojenie offsetem jest w tym wypadku zbędne i wpłynie negatywnie na prezentacje przynęty. Wiele osób zakłuwa je za sam pyszczek jak małego żywca, ale dla mnie lepiej jak jednak nadziejemy troszkę dalej gumę. Zbrojąc za pysk szybko będziemy tracić gumy i ogólnie cała konstrukcja będzie mniej solidna zmuszając nas po każdym braniu do poprawiania przynęty. Offsetowe haki polecam za to do długich "worm"ów".

Mniejsze gumy do 3" zbroję za pomocą klasycznych haków do drop shota. Przypominają haki karpiowe. Odpowiedni będzie np. model Gamakatsu Worm 39. Jeśli chcemy zbroić "normalnie" przynęty powyżej 4" możemy posłużyć się hakami offsetowymi o węższym kolanku jak Gamakatsu Worm 34. (oczywiście siodełko z przodu haka jest zbędne, chodziło mi o kształt samego haka). Do zbrojenie offsetowego za to, haki powinny mieć szersze kolanko i koniecznie to siodełko, które umożliwi nam prawidłowe zbrojenie przynęty. Od siebie polecam Daiwe WOS. Gdy mamy jakieś długie, cienkie wormy i kolanko będzie się nam wydawać zbyt szerokie, wtedy bierzemy hak offsetowy taki jak Worm 34 o którym wcześniej wspomniałem. Dobry model, bo posłuży nam jak widać w różnych konfiguracjach. Oczywiście jest dużo haków na naszym rynku, a modele które podałem są poglądowe abyście mogli zrozumieć zasady, którymi się kierowałem przy ich doborze.

Super sprawą są ciężarki zaciskowe. Możemy sobie regulować na jakiej głębokości będziemy prezentować przynętę. Polecam zwykłe, tanie Jaxony.
Najczęściej odległość w moim przypadku to 30-60 cm. Ale to już temat na inny wpis.


Przynęty;

Tutaj zostawię wam największe pole do popisu. Sami musicie wybrać odpowiednie dla Was wabiki i muszę przyznać, że będziecie mieli co robić bo na rynku jest tego pełno. Ja preferuję raczej gumki bez ogonka tzw. jaskóły i tym podobne. Wspomnę tylko, że osobiście lubię łowić na Keitechy shad impact oraz sexy impact ; )

Stosuję różne wielkości jak wspomniałem w części o zbrojeniu. Na okonie zazwyczaj modele 2-4". Sandacze za to, szczególnie podczas zimniejszych pór roku próbuję przekonać do brania gumami większymi. Od 5" wzwyż.


Prowadzenie;

Tutaj mam najtrudniejsze zadanie. Co wędkarz to inna technika. W sumie między innymi może dlatego jest to tak skuteczna metoda. Tak czy inaczej sama idea sprowadza się do tego, żeby wszystko było dobrze napięte, a nasze zmysły wyczuwały każdą obcierkę ryby. Kołowrotek ma nam służyć do napinania zestawu i jego przemieszczania. Ruchy przynęcie nadajemy drganiami za pomocą nadgarstka. Jak zaczynałem, nadawałem sporo drgań z dość duża amplitudą i gdy nic się nie wydarzyło przesuwałem zestaw. Z czasem jednak stwierdziłem, że nie zawsze ta prezentacja się sprawdza. Na leniwe okonie i sandacze robię inaczej. Trzy razy drgnę szczytówką po czym robię 2-3 sekundową przerwę. Potem znowu 3 razy drgnę, czekam i dopiero przemieszczam zestaw. Właśnie w okresie tej przerwy notuję najwięcej brań. Taki jeden rzut, a raczej jego zaprezentowanie trwa długo. Zauważyłem, że podczas jednego mojego przeciągnięcia jedni zdążą zrobić 2-3 rzuty. Co jest lepsze ? Nie wiem, opisuję co mi się lepiej sprawdza. Poza tym jak się nic nie wydarzy podczas kilku rzutów jest to raczej sygnał, że warto się trochę przemieścić. Lepiej zrobić coś raz a porządnie,

Branie często jest agresywne i czujemy je w ręce. Warto przy tym obserwować szczytówkę. Często większe, ostrożniejsze ryby biorą bardziej subtelnie. Niekiedy nawet do tego stopnia, że wyprostowują szczytówkę. Spotkałem raz się z takim żerowaniem sandaczy, że specjalnie dobierałem cięższy ciężarek, aby zestaw był bardzo napięty i dokładnie widział jego rozluźnienie w momencie ataku ryby. Ale to się na prawdę rzadko zdarza. Najczęściej brania są dużo bardziej wyraźne niż te gdy łowimy klasycznie z opadu.

Na koniec dodam, że nie stawiam metody DS nad jigowaniem czy innymi metodami. Najlepsi wędkarze łowią na wszystko co się da i po prostu umieją dobrać odpowiednią metodę do warunków. Co do mnie, wędkarza czysto rekreacyjnego łowię na to, na co mam ochotę i kropka ; )


Na więcej zapraszam na okoniowybartus.blogspot.com

Pozdrawiam
Bartek

 


4.7
Oceń
(40 głosów)

 

Drop Shot - metoda na okonie - pasiaste zbóje - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
+4
Świetnie to ująłeś. Pamiętam mój "dropshotowy" debiut - to było objawienie, eureka! Po dłuższym czasie okazało się że działa super ale nie zawsze i nie wszędzie - ot, metoda jak wiele innych. Kwestia jej skuteczności tkwi w tym żeby zastosować ten sposób w odpowiednim czasie i miejscu a jak sie już trafi to może być wesoło! Osobiście pozostaję jednak wierny klasycznej główce jigowej bo takie subtelne granie gumką w toni dla mnie jest mega. Nie zapomniałem jednak o "drop shotku" i mam zamiar tak połowić z pontonu przy zielsku bo w takich warunkach "old schoolowe" sposoby rady nie dają. Dzięki za przypomnienie tematu i merytoryczny instruktaż. 5+leci i pozdrawiam. (2016-04-21 20:04)
kabankaban
+3
Mi na podgórskiej rzece się nie sprawdza i tylko późną jesienią na głębokich dołkach zaliczyłem kilka okonków. Pozostanę przy zwykłym spinningu. A tytuł bym zmienił bo "pasiaste zbóje" jakoś źle mi się kojarzy - chyba, że to po zmianie redakcji co już wielu i mnie się przydarzyło. (2016-04-21 20:28)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+3
Nie nie, po prostu opisałem łowienie sandaczy i okoni na DS, a oba gatunki są pasiaste. Stąd taki tytuł ; ) (2016-04-21 20:41)
pstrag222pstrag222
0
w odpowiedniej wodzie, w odpowiednim miejscu, z odpowiednia przyneta. staje się on morderczy nie tylko na drapieżnuki,ale i białe ryby (2016-04-22 04:34)
SithSith
+4
Preferuję klasyczny spinning i cały czas tylko "przymierzam" się do popróbowania DropShota. Nawet zaopatrzyłem się w odpowiednie przynęty i haczyki, ale jakoś nie mam odwagi. Po Twoim wpisie chyba jednak się zmobilizuję. Za ten obszerny bardzo przejrzysty instruktaż 5+. Dziękuję. (2016-04-22 06:07)
JarekSzJarekSz
+1
Bardzo fajnie to wszystko opisałeś trzeba będzie wypróbować ,może się sprawdzi daję 5 (2016-04-22 16:07)
grisza-78grisza-78
+4
Uwielbiam DS, szczególnie na głębokich wodach. Niesamowita metoda, która potrzebuje trochę cierpliwości, ale często daje piękne efekty. ***** i pozdro! (2016-04-22 21:13)
Pike000Pike000
+1
Jakiej gramatury stosujecie najczęściej ciężarki do DS? (2016-04-24 12:32)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+2
To zależy od łowiska i jest podobnie jak z łowieniem na główki jiggowe. Np. w płytkich mulistych zbiornikach 5-7gr, a na Wiśle nawet +25gr. (2016-04-24 21:41)
WagoWago
+3
Drop to metoda taka jak wszystkie. Nie jest to złoty środek na wszystko. Ma swoje wady i zalety. Ja długo nie mogłem się przekonać do takiego łowienia, a teraz nie wyobrażam sobie wyjazdu na łódkę bez niej. Największą satysfakcję mam jak na 7cm jaskółki własnej produkcji łowię niewiele większe okonie, a te atakują z taką zawziętością jakby to był ostatni posiłek w ich życiu. Każdego kto jeszcze nie spróbował szczerze zachęcam. (2016-04-25 10:32)
rysiek38rysiek38
+3
Tak ... wszystko fajnie jak by to była relacja z wypadu z ewentualnym zachaczeniem o metodę a nie tekst jakby nie patrzeć poradnikowy (tak go odbieram) zamiast zdjęć z okazami (a te jak najbardziej okazałe) dałbym raczej coś z samego sprzętu a raczej osprzętu (przykładowe zestawy , uzbrojone przynęty itd.) bo teraz to tak ,jakbym ja napisał "jak poprawić smarowanie w junaku" a dał foty ze zlotów. 4* (2017-06-20 10:26)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+3
Masz rację w sumie, powinienem dać fotki zestawów (zapraszam do grudniewego numeru WMH, gdzie pisałem także o tym, a tam masz fotki zestawów. no i na mojego prywatnego bloga, tam też masz więcej zdjęć sprzętu, a nawet tekst o samym sprzęcie)., ale wiem, że nie dajesz lajków, piątek i innych pierdół (które mam w dupie), bo pisałem, że Barakuda pisał głupoty w swoim tekście, a Wy to takie małe kółko wzajemnej adoracji i teraz jestem cząrną owcą ;D wystarczyło raz komuś napisać, że piszę głupoty, nawet nie hejtem, a merytorycznie napisać, czemu tak uważam ; ) a z tymi fotami ze zlotów, to wiesz. Trudniej złapać okonia 40cm jak jeden ze zdjęć, niż zrobić fotkę ze zlotów motocykli, bo to raczej nie wymaga niczego ;D. Gdyby Brakuda napisał taki tekst i zdjęcia to byś wychwalał go w niebogłosy ;D Pozatym komentujesz tekst, który napisałem rok temu. Chyba naprawdę skończę tutaj swoją bytność, bo zaczynam sie irytować. O czym ja mam z Tb rozmawiać, jak piszesz, że Barakuda wygrał bo ma więcej KOMENTARZY? To jest dla mnie tak abstrakcyjnie głupie, że faktycznie nie wiem co robię na tym portalu. Wiem, że niektóre rzeczy są śmieszne, ale ile można się śmiać. Jakakolwiek merytoryka stąd znikła. (2017-06-20 10:53)
rysiek38rysiek38
+4
Co ma twoje rozwinięcie tematu (mojej drobnej uwagi co do fot) że zachaczasz aż o  barakudę ??? i cała reszta tym podobnych dupereli które  wypisujesz w dalszej części obrony (wiem że atak tez jest obroną) a co do junaka i zlotów i tezy że na tym nie trzeba się znać to kup sobie sześcdziesięcioletni zabytek , dorób ręcznie wszystkie części , poskładaj to do kupy i dojedź do najblizszej wioski bezawaryjnie (wtedy przyznam rację że na tym nie trzeba się znać) :-) (2017-06-20 11:45)
ryukon1975ryukon1975
+5
Metody, przynęty, wędki. Życia braknie by wszystko poznać.:) 5***** (2017-06-20 11:45)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+3
Zrozumiałem, to w kontekście jakbym zrobił zdjęcia z jakiegoś zlotu, tak po prostu, jako osoba postronna, a nie wystawiająca swój sprzęt ; ) Tu nawet nie chodzi o to czy się bronie, czy atakuje, tylko pisałem o abstrakcji pisania, że ktoś wygrał bo więcej komentarzy, czy dawania jakis ocen, lajków, gwiazdeczek. Dla mnie to abstrakcja po prostu w świecie dorosłych i o to mi chodziło ;D pozatym zrobiłem trochę eksperyment społeczny, naruszyłem status quo, atakując kogoś, żeby zobaczyć jak łatwo zostać czarną owieczką ;)  (2017-06-20 12:11)
ryukon1975ryukon1975
+5
Czarną owieczką to jestem tu od bardzo dawna. Zawsze jest kilkaników które poświęcają więcej uwagi mi i temu co piszę jak własnemu wędkarstwu. Dlatego też dla własnego spokuju muszę być ponad to. Robię swoje i się nie przejmuję.:) Inna sprawa to szukanie tu kolegów, ma to niby pozytywne strony ale niestety i te z przeciwnej strony. Wszystkim nie da się zrobić dobrze więc od dawna nie próbuję, mój czas jest zbyt wiele warty by go tracić na takie rzeczy. (2017-06-20 12:31)
rysiek38rysiek38
+3
napisałem chyba wyraźnie :jakbym ja napisał jak poprawić smarownie w Junaku (DOTYCZY CHYBA MOTOCYKLA),,, a dał foty całych motocykli to raczej nie jestem w temacie osoba postronną -kto tu nie potrafi czytać ze zrozumieniem !!! Tam są tylko cztery linijki tekstu i to chyba zrozumiałego (2017-06-20 21:51)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+3
Skończ już z tymi motocyklami, bo to jest forum o rybach ; ) Masz rację, mogłem wstawić lepsze zdjęcia, ale nie wstawiłem. Tutaj wrzuciłem ten tekst od tak se, gdzie indziej fotorelacja była bardziej rzetelna. Tutaj masz sprzęty - https://okoniowybartus.blogspot.com/2015/11/okoniowate-na-drop-shot-sprzet.html. I przestań mi zarzucać brak czytania ze zrozumieniem, bo ja Ci go nie narzucałem, tylko komuś innemu ;) Co pokazuję, że jesteś do mnie uprzedzony bo kogoś zaatakowałem, a jakbym był osobą, którą lubisz to by było ohy, ahy. Sam napisz tekst, wnoszący coś merytorycznego, bo jak narazie to popisałeś się dywagacjami o lajkach, plusikach, gwiazdeczkach i tym, że barakuda wygrał bo ma więcej komentarzy; i to robi z Ciebie postać o aparycji kogoś strasznie dziecinnego. Więc skończ wymieniać ze mną jakieś uprzejmości, zajmij się rozdawaniem tych swoich plusików, bo i tak to nie ma sensu, a mi się nie chcę tracić czasu na tłumaczenie Tobie czegokolwiek. ; ) (2017-06-21 14:08)
Warciany WariatWarciany Wariat
0
Fajny tekst. Daje ***** i pozdrawiam! :) (2017-06-21 14:43)
rysiek38rysiek38
+5
Co ty masz ?cogodzinne przypomnienie tego drobnego epizodu z barakudą ustawione,,ja juz zapomniałem ... AAA jeszcze jedno jakbys nie zauwazył , to nigdy, może prawie nigdy nie zarzuciłem Ci braku wiedzy na temat jak dla mnie bardzo ciekawej ryby jaką niewątpliwie jest okoń, jak i braku doswiadczenia w polowaniu na nią , w tym temacie to nie dorastam Ci do pięt ale nad swoja odpornoscią na nawet upierdliwe czasem żarty to musisz popracować bo się wykończysz i nie traktuj tego jako złośliwosć z mojej strony .jak Cie obraziłem - przepraszam !   (2017-06-21 19:32)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+2
tak w budziku w telefonie mam ustawione. Też żartuję. piona Ryszardzie ;) (2017-06-21 22:32)
Warciany WariatWarciany Wariat
+2
Podoba mi się taki poziom kulturki Panowie... pozdrawiam! :) (2017-06-21 23:02)
jelec52jelec52
0
W tym sezonie zapragnąłem wypróbować metodę DS i przez przypadek znalazlem Twój artykuł i przeczytałem go z ciekawością, chyba jeden z lepszych wcześniej zanlezionych. Pochwalę się efektami.   (2018-03-28 21:07)
filip-lewickifilip-lewicki
+1
Fajny artykuł, ja niestety muszę poczekać na moich wodach do maja, gdyż wprowadzili od tego roku okres ochronny na pasiaki trwający od 1 marca do 30 kwietnia. No i jeszcze górny wymiar ochronny 40 cm. Pozdrawiam (2018-04-11 20:32)
SithSith
+2
Jeśli chodzi o okonie, to okres ochronny jest ze wszech miar pożądany. W ubiegły weekend byłem świadkiem jak wędkujący opodal "gumofic" wyciągnął samiczkę z której doslownie lała się ikra, no i oczywiście "w beret" i do wiaderka ;> Miałem chęć również go "zberetować", ale doszedłem do wniosku, że uszkodzę Neandertalczyka, a pójdę siedzieć za Homo Sapiens - nieopłacalne. (2018-04-12 09:24)

skomentuj ten artykuł