Zaloguj się do konta

Miejsce ma znaczenie

Witam wszystkich wędkarzy interesujących się tym, co robimy. Oczywiście wędkarstwem.
Na początek przedstawię kilka niezłych historyjek, co prawda nie jestem wielce zaawansowanym wędkarzem i nie mam wielkiego stażu, bo łowię ryby i bawię się tym dopiero od 7 lat. Pierwsza historię, którą chciałbym opisać, to przygoda, która ma miejsce na akwenie Średzkim. Jest to zbiornik zaporowy, w którym miałem już kilka bardzo ładnych brać. Znajduje się koło miejscowości Mączniki, gdzie juz wcześniej łowiliśmy.

Był to wieczór, więc robiło się już szarawo, patrzę a nagle mój spławik doznaje dziwnych drgań i podtopień. Chwilkę odczekałem i przycinam, nagle czuję, że ryba zahaczona nie jest aż tak mała . Okazuje się, że wyciągłem nie za wielki okaz karpia. Nie minęło 10 min i mam kolejne branie, tym razem bardziej stanowcze, a tu kolejny karp z tym, że ten już większy. Po kolejnych 5 min wyciągam lina nie za wielkiego, ale jednak. Mój kolega siedzący obok mnie patrzył na to z nie dowierzaniem, ponieważ on nic, ani jednego brania.

Nagle moje brania też umilkły, no cóż, trzeba poczekać sobie, pomyślałem. Drugą wędkę miałem wyrzuconą na grunt dalej od brzegu, ale ona też się nic nie odzywała no trudno cierpliwie czekam i w między czasie uświadamiamy sobie, że wielkim znaczeniem jest zarzucić spławik tak jak ja, koło trzcinki. A tak jak mój kolega na pustej tafli wody. Gdy nagle moja wędka zarzucona na gruncie po prostu szaleje, zacinam, a tak po prostu wielki kolos, czuję jak bije mi na wędzisku i ucieka bardzo szybko w prawą stronę. Próbuję ją delikatnie przystopować, a ona nic. Walczę z nią tak jeszcze około 15 min, kolega z podbierakiem idzie w stronę tej ryby po brzegu i niestety zdążył ją tylko zauważyć jak wyskoczyła z wody i zaplątała się w pobliskiej trzcinie i zerwała wszystko.

Był to karp, myślę, że miała około 8 kg z tego, co mówił mi kolega, no w każdym razie była naprawdę duża. Cóż, może następnym razem, tak sobie pomyślałem:)

Opinie (4)

użytkownik

Kolego, następnym razem po Polsku proszę. [2010-02-08 21:23]

FanAtyk

Opis lekko mówiąc chaotyczny - wstęp ultra krótki, po czym zaczyna się historyjka, opisana na szybko po łebkach i do tego wątpliwą polszczyzną :) Ale żeby nie było daję 4 na dobry początek i życzę w przyszłości sukcesów. [2010-02-10 10:41]

użytkownik

Niezłe ale jak pisał poprzednik pisz bez błędów a tak to masz racje rybki trzymają sie blisko tzrcin grążela i roslinności nie tylko karpie ale również amur karas i inne ale najważniejsze jest złowic a nie pieprzyc farmazony [2010-02-10 13:43]

Fleszu3

Gratuluje udanego połowu... ale można było to lepiej opisać :P pozdrawiam i życzę sukcesów... [2010-02-10 13:57]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Był sobie boleń

Zimowa aura ponownie daje się na tyle we znaki, że po mojej ostatniej …

Ryba życia

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Ponieważ zima w pełni, a cał…