Miętus - listopadowa ryba

/ 28 komentarzy

MIĘTUS –LISTOPADOWA RYBA

Koniec listopada to ostatnie dni, by „zaliczyć” ciekawy gatunek ryby jakim jest miętus. Nie jest to ryba dobrze znana wędkarzom, bo i pora łowienia, jak też nieznajomość środowiska w których ta atrakcyjnie kulinarnie ryba przebywa, zniechęcają do nocnych zasiadek. Miętus zaliczany jest do złotej dziesiątki najsmaczniejszych ryb. Praktycznie nie ma ości, co stanowi dodatkową wartość jeśli chodzi o przydatność kulinarną.
Mięso jest chude, ale bardzo smaczne. Za przysmak uznawana jest wątroba, znacznie delikatniejsza niż wątroba dorsza. Z tłuszczu wątroby miętusa przyrządzano niegdyś lek na oczy a ze skóry tej ryby wyrabiano dekoracyjne części siodeł, płaszczy i innych przedmiotów. Ponieważ okres ochronny rozpoczyna się od 1 grudnia, wiec pośpieszmy się, by takie nocne wędkowanie przeżyć. Najlepiej wybrać się w kilka osób, rozpalić ognisko, posiedzieć przy nim, pogawędzić. Można pogrilować, pośpiewać, na rozgrzewkę co nie co z buteleczki wychylić, pochwalić się domowymi naleweczkami. Miętus nie jest płochliwy i takie zachowanie się nad brzegiem jeziora czy rzeki wogóle go nie odstraszy. Według myśliwych syberyjskich, w noce bezksiężycowe wskazane jest przy połowach miętusów palić ogień lub świecić lampę, co podobno wabi te ryby. Wędki można rozstawić na podpórkach, zastosować sygnalizatory i oczekiwać na branie. Nocny urok ogniska i dzwoniący z oddali dzwoneczek sygnalizatora wynagradza wszelkie niedogodności. Uważam, ze siedzenie nad kijem w oczekiwaniu na każdą reakcję sygnalizatora i natychmiastowe zacinanie, to błąd. Miętus przeważnie zacina się sam, wystarczy podnieść wędzisko i spokojnie wyholować. Po wzięciu przynęty pozostaje chwilę nieruchomo, po czym powoli odpływa. W czasie holowania nie broni się wcale, dopiero tuż przy powierzchni wody zaczyna trochę koziołkować. Nie jest to ryba waleczna, tym bardziej, że używamy dość „grubego” sprzętu do jego połowu. Intensywność żerowania miętusów wzrasta w miarę zbliżania się okresu tarła, dlatego też najlepszym miesiącem połowów bywa ostatnia dekada października oraz listopad. Nocą miętusy zdradzają miejsce swego żerowania charakterystycznym pluskiem.
Zdaje się, ze w sytuacjach w jakich przychodzi nam na miętusy zapolować, to jedyną metodą pozostaje gruntówka, z zastosowaniem wszelkich rodzajów sygnalizatorów.
Zestaw na miętusa powinien być jak najprostszy. Wędka o długości do 3 metrów z bardzo sztywna szczytówką, żyłka w granicach 0.22 - 25 mm, przypon – 0.20, ciężarek przelotowy, koralik i krętlik (może być z agrafką) do którego dowiązujemy dość długie przypony, które stosujmy obowiązkowo, ponieważ miętus pożera przynętę bardzo głęboko i wówczas odcinamy hak i dowiązujemy nowy przypon.
Polecam haczyki o dłuższym trzonku, dobre są karpiowe o szerokim łuku kolankowym. Natomiast odradzam stosowanie małych haczyków i małych przynęt (np. gnojaczki), ponieważ będzie się to wiązało z częstymi braniami miętusowej drobnicy i bezsensownym ich uśmiercaniem.
Przynętą na miętusa będą grube dżdżownice i dendrobeny, „wątróbki oraz kurze i gęsie kiszeczki” - ( to Choynowski), lub filety z małych ryb.
Miętus występuje w dobrze natlenionych, zimnych wodach rzek jak i jezior. Jest to jedyna słodkowodna ryba z rodziny dorszowatych.
Głowa miętusa swoim wyglądem przypomina głowę żaby, jest mocno spłaszczona. Na górnej części, pośrodku pyska znajduje się jedna para bardzo krótkich wąsików. Charakterystyczną cechą tej ryby jest pojedynczy wąs znajdujący się na środku brody,
W zależności od masy ciała, samica może złożyć od 10 tysięcy do 3 mln jajeczek i co jest ciekawostką, corocznie składa ikrę w tym samym miejscu. Tarło odbywa zimą, w temp. 2 – 4 st. C . W Polsce miętus osiąga długość ciała do 60 cm i wagi do 3 kg, w rejonach podbiegunowych dochodzi do 150 cm i 20 kg.
Wymiar ochronny: na rzece Odrze od ujścia rzeki Warty, do granic z wodami morskimi wynosi 30 cm, w pozostałych wodach 25 cm.
Okres ochronny: na wszystkich wodach z wyjątkiem strefy na Odrze od ujścia rzeki Warty do granic z wodami morskimi od 1 grudnia do końca lutego
Rekord Polski: 3,84 kg, długość –72 cm, Tadeusz Krężołek w 1993 roku

Pozdrawiam – Jerzy Makara






 


4.6
Oceń
(78 głosów)

 

Wedkuje.pl poleca

 

Miętus - listopadowa ryba - opinie i komentarze

Pawelski13Pawelski13
+2

Interesujący opis, pozostawiam *****:)

(2011-11-24 10:52)
rygielrygiel
+3
Bardzo ciekawy i fachowy opis który z pewnością zachęci wielu kolegów wędkarzy do bliższego poznania tej wspaniałej ryby.Pięć zostawiam i serdecznie pozdrawiam.
(2011-11-24 11:46)
marek-debickimarek-debicki
+3
Przyjemny materiał praktyczny z nutą techniki wędkwania i biologii. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2011-11-24 13:15)
waltermelonwaltermelon
+3
Bardzo dobry materiał. Myślę że każdemu początkującemu wędkarzowi bardzo przydatne są takie artykuły. Oczywiście*****. Pozdrawiam.
(2011-11-24 15:54)
rurekk44444rurekk44444
+1
W tym tekście zawarta jest cala prawda o tej rybie :)
(2011-11-24 15:58)
użytkownik88930użytkownik88930
+2
niezły opis ;;;;;  pozdrawiam

(2011-11-24 16:38)
bobus86bobus86
+2
oj mietus i jego polowy ,jak pisales ogniska grilowanie....cos pieknego piatak ***** (2011-11-24 16:47)
anguliaangulia
+3

Z opowiadań weteranów wędkarstwa możemy się dowiedzieć ile tej pięknej ryby było w latach siedemdziesiątych. Nawet dzieci z wiosek łapali je w małych strumykach. Byłem kilka razy na miętusach. Niestety nie miałem szczęścia spotkania tej ryby choć z opowiadań znajomych miały w danych miejscach występować. Może się jeszcze raz wybiorę. Artykół warty przeczytania .

(2011-11-24 18:38)
miniek6miniek6
+1
Pan Jerzy jak zwykle zanęci tekstem tak że aż by się człowiek od razu na ryby wybrał-tylko żona...
5 jak zawsze!!! Jeszcze tylko pan Jerzy zdradził by gdzie w okolicach naszego pięknego miasta miętus występuje. Pozdrawiam!!!!

(2011-11-24 21:21)
LuceKKLuceKK
+2
Artykuł godny przeczytania piateczka (2011-11-24 21:47)
kuba2510kuba2510
+2
Za tekst daję 4:),troszkę nie po mojemu,ale każdy ma swój sposób.
(2011-11-24 23:16)
t12tomt12tom
+1
Ach, gdzie te miętusy.... ?
Ja bardzo rzadko łowię na grunt, Ale może kiedyś mnie najdzie bo to piękna rybka. Miło się czytało....
Nie pozostaje nic innego jak dac * * * * * gwaiazdorków
Pozdrawiam
Tomek
(2011-11-25 01:09)
camelotcamelot
+2
(2011-11-25 02:04)
camelotcamelot
+3
 W zasadzie, cała zawartość artykułu jest ok ! ( Pomimo, że jestem miłośnikiem szczupaka. )            - Uważam, miętusa za jedną z najpiękniejszych ryb, zamieszkujących nasze wody ! Miętus lubi raczej czyste, chłodne i dobrze natlenione środowisko. A z tym u nas w kraju nie jest najlepiej. Kiedyś można go było znaleźć chyba w każdej nawet skromnej rzeczce. I bardzo szkoda, że już tak nie jest ! Podejrzewam, iż jego populacja w naszych rzekach jest zagrożona - nie mniej niż szczupaka. A czytając RAPR nie widać nic o żadnych ograniczeniach ilościowych.    - Tym bardziej, że jest to ryba, którą niezwykle łatwo się łowi. A najlepiej o tym wiedzą kłusownicy. I tak mamy szczęście, że jeszcze jakieś miętusy się uchowały ! Bo tu gdzie mieszkam - w Anglii, ostatniego miętusa wyłowiono w latach siedemdziesiątych. Dlatego proszę wybaczyć i zrozumieć mój niepokój, gdy czytam tak zachęcający do połowu i podkreślający walory kulinarne tej ryby artykuł !  Dlatego daję cztery **** i robię to niechętnie, bo wolałbym dać pięć - co uczynię chętnie następnym razem !      Pozdrawiam serdecznie !  (2011-11-25 02:15)
kazikkazik
+2

Miętus jest jednak trudną rybą do złowienia , bo nie każdy potrafi wybrać się , czy posiedzieć kilka godzin w zimne i nieprzyjemne noce . Większość wędkarzy raczej tej ryby nie zna .

Pamiętam te noce i te ogniska , kiedy to dookoła było zimno , żyłki zamarzały  , a te ryby szarpały wędziskiem .   Głównym wrogiem i tępicielem miętusów są wszelkie regulacje , równanie rzek i strumieni . W okresie kiedy te regulacje  się przeprowadza , te ryby są pochowane we wszelkich kryjówkach i będąc w letargu nie mogą uciekać , więc giną zasypane , wyrzucone na brzeg . Taka regulacja potrafi całą populację zniszczyć tej ryby w rzece regulowanej . Oczywiście pięć gwiazdek bo nie każdego stać na złowienie tej ryby . (2011-11-25 03:44)
RoolRool
+2
Byłem w tym roku 2 razy i nic moze sie jeszcze wybiore zobacze dobry artykul 5 :D
(2011-11-25 08:36)
camelotcamelot
+2
Cyt. Kazik   ,, Miętus jest jednak trudną rybą do złowienia , bo nie każdy potrafi wybrać się , czy posiedzieć kilka godzin w zimne i nieprzyjemne noce . Większość wędkarzy raczej tej ryby nie zna" .                                                                                                                                                                                                .....I chwała Bogu ! -  Bo miętusa oglądalibyśmy dzisiaj już tylko na obrazkach !    Zapewniam jednak, że kłusownikom i amatorom mięsa , żadna pogoda nie straszna !  Oni dobrze wiedzą, że im gorsza pogoda tym lepiej !         Pozdrawiam ! (2011-11-25 19:19)
użytkownik94767użytkownik94767
+1
Należą się podziękowania za tak ciekawy wpis w dodatku o rybce która nie jest wszystkim dobrze znana. Sam mam na koncie kilka niewielkich sztuk tego gatunku. I jeszcze kilka dni na poprawienie wyniku.
(2011-11-25 20:48)
prezesik1983prezesik1983
+2
przyznam szczerze ze lowie 20 lat ale o mietusie wiedzialem malo az do dzis!!pozdro
(2011-11-27 10:56)
irena19947irena19947
+1
CZY KTOŚ MA PRZEPIS NA WĄTRÓBKĘ Z MIĘTUSA,POZDRAWIAM..... (2011-12-09 09:03)
piotr123456piotr123456
+2
zostaw miętysa w spokoju to przecierz ryba UNIKAT nie zabijajcie miętusa  bo będzie tak jak z dinozaurami pozdrowienia dla mięsożerców (2012-01-21 20:41)
beata-pawlowskabeata-pawlowska
+2
Świetny artykuł 5! :) (2013-12-18 23:21)
SithSith
+1
***** Szkoda, że nie jest to ryba spinningowa... ;( (2017-11-08 07:52)
hakonhakon
0
super opis wlaśnie się wybieram (2017-11-08 09:15)
JOPEK1971JOPEK1971
0
Widzę że miętusy przemianowano na węgorzyce..:D Żenada... (2017-11-08 18:58)
Jakub WośJakub Woś
0
Ciekawe czy to autor tak się zna na miętusach, że zdjęcie innych ryb z neta wstawia czy to redakcja tak się popisała. (2017-11-08 19:15)
Rutra65Rutra65
0
***** (2017-11-08 20:47)
oldboyoldboy
+4
Potwierdzam wiele spostrzeżeń autora z doświadczeniami z własnej praktyki. Jednak w przypadku wąskich, płytkich rzeczek (a w takiej przychodzi mi miętusy łowić), trzeba jednak zachować ciszę, bo do tej rybki jest po prostu BLIŻEJ niż w jeziorze, czy dużej rzece. Dla przypomnienia chciałbym dodać jeszcze otrzeżenie dla Kolegów nie mających praktyki w łowieniu tej ryby, aby zachowali szczególną ostrożność w poruszaniu się nad wodą. W NOCY WSZYSTKO WYGLĄDA INACZEJ, więc lepiej się wybrać w towarzystwie przynajmniej drugiej osoby. Niewprawnemu łatwo się "wsunąć" do zimnej wody, i.... nieszczęście gotowe. Pozdrawiam wszystkich amatorów tego jesiennego survival'u :D (2017-11-08 22:32)

skomentuj ten artykuł

 




Aplikacja