Zaloguj się do konta

Miętus na feeder - trochę opowiastek o miętusach.

Każdy z nas ma  swoje ulubione ryby na które chce się nastawiać i łowić , taką rybę mam i ja . Tą rybą jest miętus , miętus obok lina to moja ulubiona ryba ,  że tak powiem spokojnego żeru na którą lubię się nastawić feederowo , tak tylko nastawić bo z tego łowienia miętusów zazwyczaj wychodzi tak że bardzo często kończy się połowy na zero. Tak to już jest  z łowieniem miętusów , a do tego moje połowy na feederka są zazwyczaj w bardzo małych ilościach które można policzyć na palcach u ręki i zazwyczaj są to próby złowienia marmurkowatego czyli miętusa , dzieje się tak gdyż zazwyczaj skupiam się na metodzie spinningowej i jej poświęcam najwięcej czasu , by później zimą wrócić i spróbować przechytrzyć jakiegoś miętusa .
Do tych właśnie ryb jak i  wędkarstwa zaszczepił mnie mój tata , pamiętam jak by to było wczoraj gdy przychodziła późna jesień szara zimna wietrzna i deszczową , tata coś wspominał że jeszcze trochę i zabiera wędki i rusza nad pobliską nam rzekę zobaczyć czy miętusy się ruszyły . Ja jako wtedy mały chłopak na początku nie wiedziałem o co chodzi z tymi miętusami myślałem co ten tata będzie cukierki łowił do dziś jak to wspominamy to z uśmiechem na ustach , dopiero po kilku wypadach wytłumaczył mi o co chodzi że miętus to taka ryba , gdy usłyszałem słowo ryba to od razu wiedziałem że następnym razem idę z moim tatą , który zawsze mnie zabierał ze sobą nad wodę . Mimo zimna nie raz deszczu i wiatru nie nudziło mi się to patrzenie na wędkę , bardziej byłem zaciekawiony wtedy tym miętusem wiadomo jak to młody chłopak chłonie wiedzę jak gąbka wodę , a ja po prostu uwielbiałem być nad wodą i mam tak do dziś , nie ważne czy coś złowię czy nie , ważne że będę nad rzeką .
Wróćmy jednak do tego miętusa i chęci poznania tej tak mało egzotycznej ryby naszych rzek , po kilku wypadach z tatą jeszcze go nie zobaczyłem choć chęć zobaczenia ryby z rodziny dorszowatych była duża i w końcu się udało , była to połowa listopada pogoda niezbyt fajna z nieba padał deszcz na leżący wtedy śnieg czyli przysłowiowa plucha temperatura no było chłodno na pewno jak na dawny listopad przystało .

 Mój tata wtedy łowił na 2 gruntóweczki i na obydwu wędkach założone były rosówki , nagle słyszę branie zacięcie i po chwili tato wyciąga tego miętusa , no rybka jak rybka pomyślałem ale taka inna od tych wszystkich , ślizga ,bez łusek o ładnym ubarwieniu marmurkowatym , kształtem przypominająca suma ale to nie sum . I w taki właśnie sposób zacząłem poznawać miętusa z opowieści z doświadczeń wędkarskich mojego taty, z artykułów wędkarskich czy różnych mądrych  książek , z biegiem czasu sam zacząłem poświęcać tej rybie zimne miesiące i łapać wiedzę w tym temacie .  Co do bytowania tej rybki wydaję mi się że Ameryki nie odkryję , miętus lubi odcinki rzek z szybszym wartkim nurtem , do tego kamieniste dno z dużą ilością kryjówek w postaci zwalonych drzew czy zatopionych gałęzi  to po prostu świetne podłoże do bytowania tego osobnika , nieco gorzej dla nas wędkarzy by się dobrać do miętusa.

Pamiętam jak dziś opowieści znad mojej pobliskiej rzeki starych wędkarzy , niektórzy z nich już dziś nie żyją , na temat miętusów że rzeka Bzura kryła dużo osobników tej jak że dziwnej ryby która z czasem stała się jedną z moich ulubionych ryb i z ciekawością chłonąłem wiedzę na jej temat .  Opowiadali Oni wtedy , że gdy przychodziły ciepłe letnie miesiące wystarczyło znać miejsca , mieć stare trampki wtedy wchodzili do wody i rękoma wyławiali miętusy z pod kamieni które tam w te letnie gorące dni przebywały . Fakt faktem było ich wtedy dużo więcej  a rzeka Bzura była całkiem inną rzeką , przede wszystkim była bardziej rybna . Co tak wpłynęło na rybostan tej rzeki i jej nagłą zmianę ?  ciężko mi to wyjaśnić ,dziś ryb jest dużo mniej , rzeka coraz płytsza i bardziej zarośnięta a tych starych wędkarzy już z nami nie ma ani na jednym ani na drugim brzegu.ja dalej do dnia dzisiejszego  interesuje się tą jak że ciekawą rybom jaką jest marmurkowaty , i chłonę o niej każdą informację tak jak to było kiedyś . A w zimnych miesiącach odstawiam spinning na kilka wędrówek , by po zmroku w samotności usiąść nad brzegiem rzeki przy 2 wędkach , rozpalić nie duże  ognisko i czekać choć by na jedno najmniejsze branie.
Przynęty które stosuje zazwyczaj w zasiadkach za miętusem , i sposoby które starzy wędkarze zawsze mi wmawiali że to stosują nie są jakieś skomplikowane. Przede wszystkim to znane każdemu wędkarzowi rosówki , chyba każdy z nas łowił chodź raz na rosówki i zna ich skuteczność  do tego warta uwagi krwista wątróbka , nadziewamy taką na hak miedzy jej włóknami tak by podczas rzutu nam nie spadła i byśmy nie łowili na pusty haczyk , możemy ją jeszcze owinąć nicią pva która nie będzie nam przeszkadzać a wręcz pomoże .
Co do wątróbki jest jeszcze jeden sposób , mianowicie wątrobę przed naszą zasiadką można delikatnie podsmażyć z obu stron , tak by podczas łowienia wydzielała nie tylko zapach ale i soki z podsmażonego mięsa i kusiła naszego marmurkowatego. Zdecydowanie jedna z lepszych przynęt moim zdaniem w połowie miętusa jest to stynka , taką stynkę na haczyku owijamy nicią pva i lokujemy w swojej wypatrzonej miejscówce , jeżeli są tam miętusy to wydaje mi się że jednego na pewno skusi ten ostry zapach  takiego jak by ogórka , który wydaję stynka .
Mój tato który  we mnie zaszczepił , zamiłowanie do wędkarstwa i do tej ryby jaką jest miętus , miał  najlepsze wyniki np . na pęczek grubych czerwonych robaków zakładał tak 4-5 robaków tworząc pęczek na haczyku który wabił te ryby , ja osobiście na pęczek robaków nie próbowałem łowić ale wszystko przede mną . Można zastosować również filecik z uklei , który nakłuwamy w kilku miejscach tak by wyczuwalna była krew z fileta , oraz stosować najróżniejsze kombinację bo nad wodą najważniejsza jest kreatywność , kto nie kombinuje ten nie łowi.
Słyszałem również od starszych wędkarzy , że miętusy łowili kiedyś na małe żywczyki puszczali na niewielki korek i czekali na brania , ponoć wyniki mieli widzieć tego nigdy nie  widziałem   są to tylko opowieści wędkarzy dużo starszych stażem wędkarskim ode mnie z  pobliskich rzek .
Również dobrym połączeniem i takim moim pomysłem  na zwabienie miętusa , jest stworzenie zanęty takiego śmierdziucha która ma swoją intensywnością zapachu wabić , do tego potrzebuję zazwyczaj paczki zanęty na rzekę , dorzucam drobno pokrojonej wątróbki , kilka stynek i głów od stynek , dorzucam jeszcze paczkę robaków pociętych razem z ziemią i puszkę makreli w oleju dla podniesienia zapachu. Można również dosypać suszonej krwi dla wzmocnienia efektu , to wszystko ląduję w wiadrze i dokładnie mieszam zanętę dolewając stopniowo wody sklejam kulę i zanęcam swoje łowisko.
Co do sprzętu nie będę się tu jakoś wypowiadał ani podpowiadał , sprzęt to moim zdaniem nasza indywidualna kwestia , bo dobieramy go pod siebie i swój portfel przede wszystkim , a jak wiemy nie jest to wszystko takie tanie , ja np. pod łowienie miętusa stosuję toporny stary sprzęt taki oldschool bym powiedział który działa i łowi. .

Opinie (8)

Julian

Ameryki faktycznie nie odkryłeś ale fajnie napisałeś .Kiedyś uważany był prawie za chwast a teraz ryba prawie na wymarciu . Znałem jeziora !!!! gdzie też występowały . Melioracje, regulacje , poprawianie natury i chemia !!!! rybę tą tak powszechną Załatwiły !!!!. Ps. Zawsze lubiłem te wypady na miętusa .Jeden warunek - trzeba się solidnie przygotować , wiedzieć gdzie się jedzie ( rekonesans ) i nie przesadzać z C2H5OH. Pozdrowienia dla taty. [2020-03-03 11:07]

Smolik

Bardzo ciekawa opowieść o "cukierkowej" rybie ;) Tam gdzie zwykle łowię miętusa nie spotykam, więc go nigdy nie złowiłem. Jedynie raz widziałem go w brzuchu szczupaka. To ryba nieco egzotyczna dla wielu wędkarzy i rozbudzająca wyobraźnię. Tym chętniej przeczytałem twój wpis. Ode mnie ***** piątka. Pozdrawiam serdecznie :) [2020-03-03 18:31]

oldboy

Ja miętusy łowię też od dawna, choć coraz ich ostatnimi laty mniej. A dlaczego? A więc po kolei: 1. sam zauważyłeś, że latem, gdy tkwią w stanie letargu w kryjówkach, nawet mali chłopcy przy niskim stanie wody mogą je wyciągać rękami (raków już nie ma, więc tylko szczur wodny lub bóbr może ugryźć w rękę :D, więc odważnych niestety nie brakuje) 2. Lokalni kłusole też zauważyli, że miętusa łatwo złowić, gdy tylko JEST, i mieszkając na miejscu w te zimne, ciemne, jesienne dni, przez nikogo nie kontrolowani, masowo je wyławiają. Na tutejszym Forum już podawalem link filmu z mojego ostatniego wypadu, gdy udało mi się złowić tylko jednego : https://www.youtube.com/watch?v=UM9blqvOpXI [2020-03-03 21:53]

kaban

No cóż miętusy lubią a może raczej wymagają zimnej wody do przetrwania... . Zmiany w klimacie co do temperatur i jak w tym roku brak normalnej zimy to tylko kolejny gwóźdź do trumny dla zimnolubnych gatunków. [2020-03-03 21:57]

groniar

Super gratulacje też kocham wyprawy na miętusa.Pozdrawiam [2020-03-07 12:16]

michuwro

Hmmm....wszystko fajnie tylko stynka to nie bajka w naszych wodach :( może kolega o słonecznicy pisze ? [2020-03-17 21:04]

michuwro

Tak na marginesie, miętus żyje w naszych rzekach i jeziorach. Co prawda jego populacja jest tragicznie mała. Pamiętam czasy kiedy między kamieniami lub korzeniami chowały się te wszystkożerne drapieżniki i próbowaliśmy je rękami łapać....było, minęło... :( Miętus doskonale radzi sobie z ciepłą wodą w lecie, gorzej z tarłem do którego potrzebuje zimnej wody. Co prawda rzeki osiągają to minimum ale jak długo ? Jak już wcześniej kolega kaban wspomniał, globalne ocieplenie robi swoje ale jest też nadzieja. Ewolucja, przystosowanie do nowych warunków każdego oganizmu trwa. Szkoda tylko, że zmiany klimatyczne są o krok prędzej niż możliwości adaptacyjne zwłaszcza organizmów wodnych :( [2020-03-17 21:32]

pstrag222

Brakuje zimy i przymrozków jesienia i wyniki marne byłem w ubiegłym roku często na miętusa h i było słabo z brania i ale co się dziwić ją w dzień było 20 stopni. [2020-03-21 08:14]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Ryby czy zapory?

Temat przegradzania rzek zaporami wywołany planami nowej zapory na Wiśle…

Dziwna Zima

Zima czy może wiosna?Od kilku lat można zaobserwować w Polsce pewne zjaw…