Miętus - ryba dla wytrwałych

/ 26 komentarzy / 2 zdjęć


Według wszelkich wróżb i przepowiedni miętus, to ryba listopadowo-grudniowa.Pogoda tragiczna,deszcz ze śniegiem,plucha i zimne wiatry nie nastrajają optymistycznie.
Większość kolegów po kiju już kilka tygodni temu zakonserwowało kołowrotki i wędziska czekając na pierwsze wiosenne promienie słońca.

Lecz nie wszyscy zapadają w sen zimowy. Dla mnie sezon trwa cały rok. Już z początkiem pażdziernika zaczynam szukać miejscówek na jedyną dorszowatą rybę naszych wód. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie łatwe.Łowię w Pilicy ale dołek z kamieniami i korzeniami nie zawsze jest stanowiskiem tych 'pięknych'ryb.Czasami łowię je na, ledwie metrowej wodzie z piaszczystym dnem. Kilkunastoletnie doświadczenie utwierdza mnie w tym, że miętus lubi bystrzejszą wodę. W zakolach,zatoczkach i innych tego typu miejscach nigdy miętusa nie złowiłem.

Najczęściej szukam miejscówek przy zakrętach.Tam zawsze jest rynna z głębszą wodą.Zestawy umieszczam w miarę możliwości równolegle do brzegu.Sprzęt jakim łowię, to zwykłe feedery
z przyciętymi szczytówkami.Żyłka 0.3/0.35 ciężarki wg.uznania i uciągu wody.Krętlik i ok.50 cm przyponu zakończonego
zwykłym sandaczowym hakiem.Dzwoneczki i w drogę, chociaż wieje i temperatura w okolicach 0.C
Żona wtedy dziwnie na mnie patrzy...

Jadę zawsze jeszcze jak jest widno.Nie ma nic gorszego jak nocne szukanie nowego stanowiska.Nad wodą jestem z 30 min.przed zmrokiem.Szybkie rozłożenie wędek,solidne wbicie widełek i
dwa zestawy lądują w wodzie.Przynętą u moim przypadku jest jak zwykle filet z uklejki lub innej rybki.Najczęściej łowię na świeże przynęty, gdyż cały rok mam do nich dostęp.

Brania zwykle zaczynają się ok.godz.19. Miętus sygnalizuje konsumpcję kilkoma delikatnymi szarpnięciami lub bez dzwięcznym przygięciem szczytówki,jednak zdarza się uderzenie w iście sandaczowym stylu.
Takie agresywne brania są wówczas, gdy miętus jest na braniach i jest ich w łowisku większa ilość.Wtedy nie zakładam dzwonka, lecz trzymam wędzisko w ręku i łowię na czuja:)
Wiele razy miałem przypadek, że ryba zupełnie nie zasygnalizowała brania.Przy wyciąganiu zestawu okazało się, że miętus już sobie zjadł fileta i się zdrzemnął:)))Warto co jakiś czas podciągnąć ciężarek o kilkadziesiąt cm.

Jeśli już mam branie i ryba zaczyna wysnuwać żyłkę,wtedy czekam do pierwszego postoju i lekko zacinam.Walka miętusa przypomina ....hmm sam nie wiem.On nie walczy i właśnie dlatego warto zwracać im wolność. Wędkowanie kończę ok.godz.22.

Jeśli wybierzecie się na takie zimne wędkowanie, to radzę zachowajcie wszelkie zasady bezpieczeństwa.Jest ciemno,mokro i ślisko.Listopadowa kąpiel w rzece może być przykra w skutkach.

 


5
Oceń
(63 głosów)

 

Wedkuje.pl poleca

 

Miętus - ryba dla wytrwałych - opinie i komentarze

jamal1981jamal1981
0
Ciekawy artykuł na pewno pewne informacje sie przydadzą ja daję 5. (może coś tak na marginesie o przynętach czy też jakieś zanęcia ) ale genaralnie ok. (2012-10-07 11:34)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Oj dla bardzo wytrwałych. Sam coś o tym wiem bo łowię jesienią ta rybkę w Wiśle. Ale często u mnie mentoski stoją właśnie w klatkach gdzie jest dużo spokojniejsza głębsza woda. Choć i mocny warkoczowy nurt też się sprawdza. Generalnie trzeba próbować. Ale z doświadczenia mogę napisać że gdy jest dobry żer to stoją przy warkoczu, natomiast gdy nie chce im się zbytnio jeść idą na spokojniejszą wodę. Więc najpierw sprawdzam warkocz, jak sie nic nie dzieje z 1,5-2 h rzucam w klatkę. I z reguły przynosi to efekty. A jaka to pyszna rybka! Palce lizać! Polecam te zasiadki ot choćby dla frajdy pałaszowania obiadku:) Bo nic innego ryba ta nie oferuje, praktycznie zero walki. No chyba że trafi się taki +1 kg w samym nurcie, ten może ciut powalczyć o życie. Ale tylko wtedy. (2012-10-07 12:12)
maverick314maverick314
0
Ciekawy artykuł ode mnie 5 pozdrawiam (2012-10-07 19:42)
JKarpJKarp
0
Cześć Tomek a jaki smak wątróbki :-)))) Palce lizać. (2012-10-07 21:13)
camelotcamelot
0
Cóż można dodać, gdy ktoś pisze prawdę i tylko prawdę ! Zgadzam się w każdym calu ze wszystkim co napisałeś o miętusach ! Ja zakładam tylko świetlik na szczytówkę . Nie lubię jak mi kij dzwoni ! A to że rybka kiepsko walczy ? ( właściwie tylko dzwoneczkiem oznajmia zameldowanie się na haczyku , a potem grzecznie czeka aż pan wędkarz łaskawie ją wyholuje - to też ma swój urok ) Ale tak naprawdę, dla mnie największy urok ma sama zasiadka na miętusa i myślę że ci którzy łowili miętusy zgodzą się za mną ? ..........................Szkoda tylko, że co raz mniej tej ryby w naszych rzekach ! - Mięso rzeczywiście należy do najwyśmienitszych ! Nie dziwota , że ryba ta jest wielką atrakcją dla kłusowników ! - Zwłaszcza po pierwszym grudnia, gdy po zapadnięciu zmroku, nikogo uczciwego nad rzeką już nie uświadczysz ! Przepraszam, że dotykam tego mięsnego tematu ! - Ale trochę się martwię o te piękne rybki ! U mnie w Anglii ostatniego miętusa złowiono dwadzieścia lat temu ! Do tej pory nie odnotowano żadnego udokumentowanego połowu ! Władze rozpatrują sprowadzenie i zarybienie na powrót tą rybą angielskie rzeki. Mam nadzieję że w Polsce nie dojdzie do podobnego problemu ? Pozdrawiam serdecznie ! (2012-10-07 23:21)
Thoma23Thoma23
0
kiedyś jako małolat łapałem miętusy między kamieniami na samą żyłkę z haczykiem...wrzucało się to z robakiem między kamienie przy brzegu i delikatnie kiwało palcem:P efekty zadziwiające...a smak mięcha...fenomenalny...było to kilkanaście lat temu i chętnie bym znowu połapał te rybki...dzięki za artykuł . 5 (2012-10-08 10:29)
Lin1992Lin1992
0
Super wpis ***** (2012-10-08 10:49)
Kowal73Kowal73
0
:) (2012-10-08 15:09)
tripodtripod
0
cytat z art.: "warto zwracać im wolność." -- Cieszę się, że tak postępujesz i upowszechniasz takie traktowanie ryb. ***** Aby miętus nie zaciął się w gardle lub wnętrznościach, trzeba użyć duży haczyk - ryba i tak weźmie, a zatnie się w obrębie paszczy (a na pewno małe sztuki) i wtedy łatwo ją odhaczyć. Pozdrawiam (2012-10-08 17:16)
kubakkubak
0
w jakiej miejscowości to (2012-10-08 19:34)
paawel1paawel1
0
O widzisz Robercik *&^%$ a na Brzustówce przed mostem zasiadałeś ?? (2012-10-08 19:48)
Iras1975Iras1975
0
Ryba dla wytrwałych? To ryba dla prawdziwyuch wędkarzy i jej świadome złowienie należy potraktować jak "wędkarski dyplom". (2012-10-08 20:04)
marecki27-1979marecki27-1979
0
pięknie,szkoda że ja jeszcze nigdy nie zowiłem miętusa...ode mnie masz 5 (2012-10-08 22:05)
brt3brt3
0
Bardzo dziękuję za wszystkie pochlebne opinie. @Paawel1 nigdy tam nie łowiłem. Wiem gdzie są naprawdę duże miętusy bo jak byłem mały to pamiętam jak ojciec przywoził.Naprawdę duże.Niestety teraz tam nie wolno łapać:((( (2012-10-08 22:23)
camelotcamelot
0
tripod Słusznie zauważyłeś ! Ja bym do tego polecał też hak duży i bez zadziora ! Myślę, że wprowadzenie takiej zasady, bardziej by pomogło tym rybom, niż wymiar ochronny ! Bo co z tego, że ktoś nie zabierze 20 cm miętuska, kiedy z rozwalonym przełykiem i tak długo nie pociągnie ? A nawet jeśli przeżyje, to sam fakt takiego okaleczania zwierząt, jakoś mi nie przystaje do dobrze pojętego wędkarstwa ! I mam o to pretensje do twórców RAPR ! Czasem czytając te przepisy, wybałuszam oczy ze zdumienia i zastanawiam się - kto te pierdoły wymyślił i czemu ma to służyć ? Chyba tylko po to, by było za co mandaty wystawiać ? (2012-10-09 01:06)
Zibi60Zibi60
0
Kiedyś, kiedyś... próbowałem je łowić. Teraz jestem za wygodny na takie hardkorowe wyprawy. Za ciekawy wpis 5* (2012-10-09 07:45)
KrisOwczarekKrisOwczarek
0
Pamiętam te ryby z dzieciństwa, kiedy łowiłem je "na rękę". Może wtedy były większe, może głupsze. Ale fakt, że zawsze pod wielkimi głazami w nurcie były min 2 takie do łokcia małego szkraba. Podnosiło się głaza i ryby zachodziło z boku. Ręce pod brzuch miętuska i energicznym ruchem wyrzut na brzeg. Ile tak złowiłem nie powiem, bo nie liczyłem. Była to zabawa dziecięca. Dziadek nie uznawał innej ryby niż karp, sum i szczupak a grzybów innych niż borowik i kozak czerwony! Fajnie by było teraz tak móc uważać :) Jakie mięso nie wiem bo nigdy nie zabierałem i nie zabieram. Ostatnio po 30 latach wróciłem za sprawą syna do wędkowania, ale czy będzie jeszcze mi dane złapać "na rękę"? Pewnie nie. (2012-10-10 01:23)
ZionbelZionbel
0
Ryba dla wyjadaczy. Od mnie 5. POZDRO ZION BELL (2012-10-10 11:59)
robertoroberto
0
Artykuł na 5***** (2012-10-10 18:02)
jokerjoker
0
Z ciekawością czytam wszystko co pojawia się na naszych blogach i przyznam, że mało kto przypomina o warunkach bezpieczeństwa. 5 powinna zrekompensować starania twórcy oraz przekazywaną mądrość życiową. Gdyby ktoś coś jeszcze posiadał na temat tego gatunku to poproszą o namiary lub jakiś link. Fajna ryba a zarazem tajemnicza. Raz udało mi się podziwiać jej wdzięki i na razie cisza może po kilku podpowiedziach dowiem się czy robię coś nie tak czy po prostu opuściły rewir w którym je można było przywitać. Pozdrawiam i czekam na kolejne ciekawe art. pozostawiając***** (2012-10-12 08:56)
pawel75pawel75
0
Osobiście jeszcze nie miałem okazji złowić tej rybki, chociaż znam naprawdę prawdziwego maniaka, który jakieś 4 -5 latek temu nawet palce sobie odmroził przy owej zasiadce. Zatem naprawdę szacun wielki za wytrwałość i hart ducha przy tych połowach. Piąteczka i pozdrowienia. (2012-10-22 03:04)
kamil11269kamil11269
0
gratulacje;) (2012-10-23 18:34)
emilo87emilo87
0
ja dzisiaj wyruszam nad bug na miętki pierwszy raz w tym roku ;] (2012-10-31 17:13)
Pawelski13Pawelski13
0
Super wpis Roberto:) Trzeba się kiedyś wybrać na marmurki. (2012-11-17 18:03)
stonekstonek
0
a złowil ktoś miętka na górnym sląsku? może ktoś podpowie gdzie łowić (2012-12-03 18:05)
rysiek38rysiek38
0
Właśnie - dopisuję się do pytania i proszę o ewentualne informacje co do Śląska bo nigdy tej ryby nie złowiłem a wypadało by w końcu :-) (2013-10-13 09:33)

skomentuj ten artykuł

 




Aplikacja