Mikado Specialized Drop Shot 2,20m 4-22g.

/ 8 komentarzy / 10 zdjęć


Sezon sandaczowy w pełni, więc postanowiłem przedstawić swój kij, z którym aktualnie wybieram się na sandacze łowiąc je w mieście metodą drop shot. Coraz bardziej popularne w Polsce staje się łowienie tak zwaną "delirką", a co za tym idzie producenci produkują coraz to nowsze modele przeznaczone do tej metody. Dzisiaj opiszę budżetowy kijek Mikado Specialized Drop Shot.


Wykonanie

Biorąc pierwsze raz ten kij do ręki towarzyszyło mi przyjemne wrażenie. Za około dwieście złotych otrzymujemy schludnie wykonany kij. Co do jakości komponentów oczywiście przy tej cenie nie możemy wymagać niczego wielkiego, chociaż producent zamontował w wędzisku uchwyt Fuji TVS. Oprócz tego mamy standartową korkogumę. Przelotki sprawiają wrażenie solidnych, a lakier jest schludnie nałożony bez żadnych nadlewek. Warto zwrócić uwagę na wklejaną szczytówkę, która jak producent opisuję jest pusta w środku co ma umożliwić lepszą animację przynęty, gdy ciężarek leży na dnie. Pamalowana jest na fluorescencyjny pomarańcz, co niektórym umożliwi lepszą widoczność brań.


Przeznaczenie

Łowiąc sandacze używam raczej przynęt większych niż przy połowie okoni i celuję najczęściej w jaskółki/proste ogonki o długości 5-7". Co za tym idzie, potrzebowałem kija, który będzie miał trochę grubszą i kołkowatą szczytówkę niż przy wędkach, którymi łowię okonie. Co do tego jak ma wyglądać wędka do metody drop shot wielu już pisało (w tym ja na swoim blogu). Tak czy inaczej, nie lubię jak szczytówka "klęka" przy większych gumach i lubię przy drganiach mieć zapas dynamiki. Oczywiście możemy z powodzeniem łowić na mniejsze przynęty, ale tutaj jak dla mnie lepiej sprawdzi się wędka ze szczytówką o mniejszej średnicy. 


Na poligonie

Kij cechuje się szczytową akcją jak większość wklejanek na polskim rynku. Wędkarzom, którzy przerobili już sporo wędek, miększy szczyt i sztywny dół niezbyt się spodoba, ale akurat w przypadku drop shota kij spełnia swoje zadanie. Możemy nim pograć większą jaskółą i wciąć mętnookiego. Ugięcie wędziska na pewno nie jest wzorem progresji, ale większość dobrze zaciętych ryb da radę spokojnie wyholować. Jednak gdyby ktoś chciałby kupić ten kij typowo pod okonie, osobiście odpuściłbym, szukając czegoś ładniej kładącego się pod rybą; choć kijek Mikado trochę "mięsistości" w sobie ma. Czułość wędziska trudno mi opisać (to bardzo indywidualna sprawa każdego z nas). Na pewno nie będzie taka jak przy monoblankach, ale osobiście czuję na tym wędzisku to co powinienem. Zresztą, gdy łowię delirką bądź z opadu często kładę palec wskazujący z przyzwyczajenia na blanku wędziska. Czy wklejana szczytówka zaburza czułość ? Jeśli mam być szczery w jakimś stopniu tak, ale średnio zaawansowany wędkarz moim zdaniem spokojnie sobie poradzi z np. rozróżnianiem brań czy rodzaju dna, a gdy dodatkowo będzie obserwował uważnie szczytówkę zrobi z tego kija skuteczne narzędzie.

Wędka najlepiej współgra z ciężarkami 12-20gr i takimi też najczęściej łowię. Próbując łowić z opadu komfort moim zdaniem jest już inny 10-15gr plus średnia/większa sandaczowa guma. Co do drugiej metody kij daję radę, jednak gdy ktoś specjalizuję się w jigowaniu wybrałbym inną pozycję.


Podsumowanie

Wędzisko jak najbardziej spełnia swoje zamierzone zadanie, jednak poleciłbym je bardziej amatorom łowienia sandaczy niż okoni. Nie jest to też przy tym nic innowacyjnego w kontekście drop shota, tylko typowa wklejanka z grubszą szczytówką (zabieg marketingowy większości firm). Na pewno nie będzie to uniwersał, z który byśmy zabrali ze sobą w podróż odwiedzając różne łowiska, ale jest to zadaniowy kij w danym budżecie cenowym, który jest po prostu wart polecenia.

 


4.6
Oceń
(17 głosów)

 

Mikado Specialized Drop Shot 2,20m 4-22g. - opinie i komentarze

BlitzBlitz
0
piękne ryby, fajny opis kija, zostawiam 5*. Widzę że w Gdańsku coś się dzieje :) muszę zajrzeć ze swoją wklejanką... (2016-10-21 15:30)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Powiem Ci szczerze, że jak ktoś chodzi regularnie to ma szansę na efekty. Ja to raczej introwertyk jestem i wolę samotność i chodzę tam, bo jak nie pojadę na ryby raz na jakiś to dziewczyna nie może ze mną wtrzymać ;) a, że mam pod ręką Motławę to wpadam jak mam wolną chwilę ;) (2016-10-21 17:50)
SlawekNiktSlawekNikt
0
No bardzo ciekawe rybki, a i opis w miarę rzeczowy. Na pewno zabrakło mi okresu czasu w jakim to kijaszka używałeś :-) (2016-10-21 18:06)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Od czerwca ;) (2016-10-21 18:33)
SebekKrySebekKry
0
Zostawiłem piątala. Ja używam od kilku miesięcy do klasycznego opadu Kamisori Zander. Jak dla mnie to uniwersał szczupakowo-sandaczowy. Chyba znalazłem też w końcu swój uniwersał, bo nawet pomimo ciut przydługiego dolnika wędeczka jest świetna. Nawet okonie super na niej wyjeżdżają. Przymierzam się też do zakupu Specjalizeda Trout na przyszłoroczne Pstrągi. (2016-10-21 21:50)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Machałem tym troutem w sklepie, mysle że to pod kropki bedzie dobry wybor; ładnie się będzie kładł pod rybą. Wgl powiem szczerze, że te Mikadowskie kije w niższym budżecie są chyba najlepsze na rynku. I piszę to nie będąc żadnym testerem ;) (2016-10-21 22:04)
SithSith
0
Oczywiście *****. Troszkę zabrakło mi informacji dodatkowych - jaki kołowrotek, jaka linka, jak z wyważeniem kijka? Miałem kiedyś MIKADO Lexus Sapphire Spin 240cm/1-10g ale nie zakochałem się w nim, przesiadłem się na DRAGONA Viper SL Senso 275cm/1-7g. Co prawda to typowe okoniówki, i nieporównywalne z Twoim, ale porównywalne między sobą i DRAGON zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Na marginesie - dla mnie cenne informacje z uwagi na szykowanie się do listopadowych zawodów na Motławie. ;-) (2016-10-22 06:42)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Czasami wpadam na M, ale mam kumpli co są praktycznie codziennie i wiem co się dzieje w miarę na bieżąco. Jak masz jakieś pytania pisz na PRIV. ; ) (2016-10-22 13:53)

skomentuj ten artykuł