Mikrojigi na każdą rybę - metoda jigowa

/ 33 komentarzy / 12 zdjęć


Pomysł powstał niecały rok temu kiedy to po przeczytaniu wpisu o "kolorach chwościków" Pana Gerarda Trzmielewskiego zrozumiałem, że jeżeli ryby dobrze reagują na zwykłą dobrze ubarwioną włóczką warto rozpocząć pracę nad czymś co doskonale odda w swoistej postaci naturalny pokarm ryb. Szukając w internecie bazy dodatkowych danych nad materiałami nie zbędnymi do ich budowy przez przypadek natchnąłem się na Mikrojigi Pana Tomasza Krzyszczyka- spiningowego mistrza Polski i świata. Lecz moje przynęty nijak w moim pomyśle miały się do jego doskonałych jigów na ciężkich wolframowych główkach, które będąc w gramaturach 0,2g-1g były stosunkowo malutkie.

Postanowiłem, że wyłączę komputer i rozpocznę prace w swoim warsztacie. Jako korpus użyłem zwykłego haczyka nr 8 choć późniejsze robiłem już nawet na nr 10-12. Po odpowiednim wygięciu haczyka kombinerkami na wzór haczyków muchowych jego dolną część zalałem ołowiem. Następnie po kilkuminutowej pracy pilnikiem korpus o gramaturze 0,5g był już gotowy. Kolejnym etapem było wyszukanie w domu materiału który w wodzie będzie się rozkładał jak kwiat mimo, że po wyjęciu będzie zwykłą zmoczoną kuleczką. Nagle przypomniałem sobie, że przecież moja mama jest krawcową i w domu nie brakuje skór z puszystym futerkiem lisa i innych zwierząt. Jako pierwszy kolor posłużył mi wściekły niebieski uciąłem niewielki pęczek sierści obwinąłem go wokół haczyka by niewielka część także wystawała z poza niego. Potem były już tylko sprawne ruchu nitki która jak wiadomo po nasiąknięciu wodą staje się ciężkim elementem całej konstrukcji. I tak powstał mój pierwszy mikrojig, który jak zaraz wam opisze stał się doskonała, nie wręcz cudowną przynętą na każdą rybę.

Był kwiecień woda woda aż się gotowała to właśnie w kwietniu były susze przez, które nie mogłem łapać w rzece, ponieważ jej stan był katastrofalnie niski. Wziąłem więc wędke- nie będę opisywał jaką bo aż śmiech ale jedno co mogę powiedzieć to, że miała doskonałe wyczucie. Zawiązawszy mikrojiga na żyłce bez agrafki posłałem przynętę pośród lilii wodnej stosując metodę wertykalną lub jak ktoś woli jigowanie. Reakcja była natychmiastowa pierwszą rybę jaką udało mi się złowić był 30 cm sandaczyk hee.., przy kolejnym rzucie na tą jakże sama przynętę pobrał mi 24cm okonek, który łykną moją przynętę niemiłosiernie daleko. Trzeci rzut okazał się zdumiewające dla mojego oka, rzucam kilka puknięć w dno potem lekki podryw i swobodny opad i właśnie podczas tego opadu czuję silne szarpnięcie, hmm... co to może być? zadaje sobie to pytanie, po 3 minutowym holu widzę przy brzegu kilowego lina, który skusił się na moją przynętę, że był to pierwsza tak duża złapana ryba na spinning wyjąłem reklamówkę i ruszyłem w kierunku domu aby móc uwiecznić zdobycz. Oczywiście zaraz po zrobieniu zdjęcia linek wrócił z powrotem do wody spytacie dlaczego z dwóch powodów po pierwsze nie cierpię jeść ryb a po drugie mam swoja zasadę : ZŁAP I WYPUŚĆ .

Następnego dnia wybrałem się w okolice trzcinowisk gdzie moim celem miały być okonie, oczywiście poprzedniego dnia skręciłem mikrojiga w barwach czerwienni i zieleni. Pierwszy rzut w okolicę trzcinowisk i czuję mocne pobranie ale już nie tak mocne jak w przypadku lina...,krótki hol i na brzegu widzę całkiem pokaźną wzdręgę szybki pomiar 32cm byłem zdziwiony, całus i do wody. Drugi rzut czerwonym mikrojigiem i znowu branie! tym razem to coś mniejszego holuje go do brzegu i co widzę 25cm kolucha z moją przynętą w dalekiej głębi swojego żołądka. Tym razem mój jig przegrał po wyciągnięciu go z paszczy drapieżcy był w krytycznym stanie i nie nadawał się do dalszych połowów. Został mi tylko kolor zielony. 4 kolejne rzuty i nie mam brania, rzuciłem pod samiutkie trzciny i zaczynam wędrówkę przynęty ku brzegowi, nagle czuję lekkie pyknięcie na kijaszku potem jeszcze jedno by za chwile móc holować 26cm okonia. Całus i do wody naturalnie. Kolejne 8 rzutów bez brania by w końcu przy ostatnim już rzucie w zapadającym mroku powalczyć z rybą, której nie udało mi się wyholować na brzeg.

Mój sprzęt był zbyt kiepski. Żyłka o średnicy 0,10mm niewytrzymała. Nadał pozostaje w pamięci mi tamten moment i ciągle powtarzające się w mojej głowie pytanie „Co to mogła być za ryba?!”. Opowiedziałem wam kawałek mojej historii z letnich wypraw a teraz udzielę kilka rad dla tych, którzy chcą spróbować swoją przygodę z mokrojigami. Łowisko na, którym łowie jest trudne technicznie niemal przez cały rok porośnięte jest lilią wodna, żółtym kaczeńcem i moczarką. Pozostaje mi wtedy tylko sznurek z kotwicą do oczyszczenia sobie niewielkiego oczka, w którym nie biorą już tak dobrze ryby. Lecz gdy woda jest wolna od wodnej roślinności (na przełomie mają i kwietnia) stosuje najczęściej kolory : Czerwień, Brąz, Czerń, Ciemny niebieski, Jasna zieleń, Biel i Żółć. Są to moje kolory dobrane według mojego zbiornika, przez 6 miesięcy zapoznawałem się z fauną i florą wodnego środowiska ryb i w końcu udało mi się odszukać to co wabi ryby.

Często inni wędkarze o wiele starsi ode mnie pytają mnie na co łapie? jak sprawiam, że w czasie na ogół dla szerszej rzeszy wędkarzy ryby są w bezruchu ja je potrawie natchnąć je do amoku żerowego? Częste odpowiedzi na takie pytania to łowie tym czym natura obdarza ryby , lub poznaj naturalne środowisko ryb, poświęć mu trochę czasu a i być może osiągniesz kiedyś większy sukces ode mnie. Reakcje wielu ludzi na takie odpowiedzi to bezgraniczny śmiech lub co ty gnojku 15-letni możesz wiedzieć na temat środowiska ryb. Sposób prowadzenia przynęty opisałem wyżej ale mogło się wydać trochę niejasne pośród nagłych wydarzeń więc opiszę jeszcze raz. Po zarzuceniu mikrojiga w dane miejsce opuszczamy go na napiętej żyłce co dodatkowo uatrakcyjnia przynętę następie pozostawiamy przynętę w całkowitym bezruchu na 2-3 sekundy, potem szybki podryw i swobodny opad i tak aż do samego brzegu starajmy się prowadzić przynętę niemal do naszych stup, ponieważ ryba często lubi uderzyć z brzegu. Na właściwy sposób prowadzenia także naprowadził mnie Gerard Trzmielewski wcześniej wspomniany autor wpisu o kolorach chwościków.

Pozostał mi do opisania sprzęt i sposób zachowywania się nad wodą. Wędka jak najlżejsza ( chodzi tu o stosunkowo mały ciężar wyrzutu myślę, że 1-9g powinno wystarczyć), a jej długość według swoistego uznania. Kołowrotek, też nie podam nazwy ani modelu a co musi być ważne przede wszystkim dobry hamulec i stosunkowo niewielkie rozmiary. Żyłka, ja używam 0,10 ale to zależy od przynęt, na mikrojigi o gramaturze 0,2-0,7g używam wspomnianej wcześniej 0,10 natomiast odpowiednio wyższe ciężarem przynęty zawieszam na żyłce 0,14. Na żyłce radzę nie oszczędzać osobiście używam żyłki firmy Trabucco i muszę przyznać, że jest to wyśmienity zakup. Jej cena jest troszkę szokująca jak na przeciętnego wędkarza ale warta polecenia, jej cena wynosi 18,50zl. Sposób zachowania się nad wodą jest makabrycznie ostrożny, każde tupnięcie plusk wody jest odbierany przez ryby jako sygnał do ucieczki.

Ciche poruszanie się wzdłuż brzegu to 50% sukcesu. Jak wcześniej wspomniałem wieszanie mikrojiga na agrafce lub jak owym innym przyponie to zmniejszenie skuteczności połowów o 20% a w przypadku ryb spokojnego żeru zanik brań. Chciałbym jeszcze wspomnieć, że nie mam doświadczenia w połowach mikrojigiem na jesieni ponieważ mój zbiornik na to nie pozwala a po uzgodnieniu pewnych istotnych spraw z Panem Jackiem Barczakiem doszedłem do wniosku, że jesienią mój zbiornik jest martwy.

Na tym kończę swój artykuł wszelkie pytania proszę kierować w dziale komentarzy lub osobiście do mnie na wedkuje.pl. Nie chcę by ktoś zrozumiał ten artykuł jako przechwalanie się moimi sukcesami czy w jakże inny paskudny sposób. Starałem się przekazać całą swoją wiedzę jaką posiadam na temat mikrojigów, być może popełniłem wiele błędów ale jestem młody moja przygoda z wędkarstwem trwa zaledwie 2 lata i ciągle się uczę więc proszę o rady fachowców będących innego zdania.
Pozdrawiam i życzę połamania kija LapiePlocie.

 


4.7
Oceń
(108 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Mikrojigi na każdą rybę - metoda jigowa - opinie i komentarze

tomiczek22tomiczek22
0
słyszałem już o tej metodzie... no cóż trzeba wypróbować
(2009-12-30 10:18)
użytkownik6499użytkownik6499
0
Zacytuje   ...złapana ryba na spinning wyjąłem reklamówkę i ruszyłem w kierunku domu aby móc uwiecznić zdobycz. Oczywiście zaraz po zrobieniu zdjęcia linek wrócił z powrotem do wody spytacie dlaczego z dwóch powodów po pierwsze nie cierpię jeść ryb a po drugie mam swoja zasadę : ZŁAP I WYPUŚĆ .    Zazdroszczę... chciałbym  mieszkać tak  blisko   takiego rybnego  łowiska ...  (2009-12-30 10:24)
łysy wążłysy wąż
0
Bardzo fajny tekst. Też kiedyś, za " małolata " tworzyłem najróżniejsze przynęty ( a raczej starałem się tworzyć ), a wśród nich były i malutkie jigi. Tyle tylko, że nie starczyło mi cierpliwości aby na nie łowić ;-)

Fajnie by było, gdybyś zamieścił zdjęcia przynęt przez siebie zrobionych. Ciekaw jestem, jak wyglądają. Pan Tomek Krzyszczyk może się zdenerwować, jeżeli nie otrzymałeś od niego pozwolenia na umieszczenie tego zdjęcia...

pozdr.

(2009-12-30 11:29)
dany21dany21
0
Bardzo ciekawy artykuł. Mam pytanko? Do tej metody potrzebne jest wędzisko jigowe czy wystarczy zwykły delikatny spinning.
(2009-12-30 12:29)
von_trzmielkevon_trzmielke
0

Miło słyszeć, że mój wpis stał się inspiracją do Twojego majsterkowania.

Szykuję wpisy o robieniu cykad i małych woblerów - może Cię zaintresuje tymi przynętami.

Masz piątkę!

(2009-12-30 12:44)
BobertoBoberto
0
...no fajnie :) ... ja za rok przymierze sie do czegos wlasnorecznie robionego ;) ja jak na razie  po lekturze art. von Trzmielke zakrecilem pare chwostow i polakierowalem wszystkei glowki jigowe ...ale robota jest wciagajaca wiec rozumiem twoje majsterkowanie jak najbardziej. Pozdrawiam 5*
(2009-12-30 14:34)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Dziękuję za miłe komentarze, a teraz odpowiem na wszystkie pytania :

Panie Kamilu Walicki, użyłem zdjęcia mikrojigów Pana Tomasza Krzyszczyka z prostego powodu, moja mam ścierając kurze przez przypadek wyrzuciła je do kosza. Byłem zdezorientowany a i jednocześnie zdenerwowany, dzisiaj rano wykonałem już 4 mikrojigi, postaram się zrobić jeszcze 2 i zdjęcia jeszcze dzisiaj trafią do blogu.

Kolego dany21 do łowienia mikrojigami w zupełności wystarczy Ci lekki spinning, sam łapie przy użyciu zwykłego kijaszka lecz o dobrym wyczuciu.

Pozdrawiam LapiePlocie.
(2009-12-30 14:34)
janunio1janunio1
0
Opisane ładnie i treściwie na piątala,pozdr
(2009-12-30 15:59)
użytkownik24055użytkownik24055
0
Może trzeba by było napisać coś że są zrobione przez innego twórcę.Nieładnie jest chwalić się  nie zrobionymi przez siebie mikro jigami .Do tego  ogłaszać wszech i wobec ze to ty zrobiłeś .Dla mnie lipa Za nieodpowiedzialność krecha na całego.Takim postępem traci się honor co jest najważniejsze i zaufanie, o tym trzeba pamiętać . Chyba ze ktoś nie ma honoru ,to inna bajka
(2009-12-30 16:53)
Grzesiek PotrapelukGrzesiek Potrapeluk
0
ciekawy artykuł a czy na bocznego troka  morzna takie coś uczepić??? (2009-12-30 17:50)
kolor01kolor01
0
Bardzo fajny artykulik.Od czasu do czasu też domowymi sposobami klecę różne przynęty(woblery,blaszki)i wiem jaka to jest frajda jak niektóre z nich okazują się łowne.Tylko tak dalej.POZDRAWIAM!!!
(2009-12-30 18:46)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Dodałem już swoje mikrojigi, świeżutko z domowego warsztaciku, zdjęcia są trochę nie wyraźne, ponieważ robiłem je telefonem. A i dodałem także kilka innych zdjątek.
Pozdrawiam i życzę miłej lektury LapiePlocie.
(2009-12-30 19:00)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Grześku, mikrojigiów  na boczny trok nie wykonywałem już jakiś czas ale o ile dobrze pamiętam kiedyś pewien Pan poprosił mnie o wykonanie kilku tych przynęt do zawieszenia na bocznym troku. Ich konstrukcja jest troszkę inna także jak sposób prowadzenia, mikrojigi do tej metody wykonywałem na miedzianych główkach z troszkę dłuższym ogonkiem, co zwiększało atrakcyjność przynęty. Miedzianego jiga jest bardzo łatwo wykonać. Bierzesz zwykły haczyk o dowolnym rozmiarze ale pamiętaj jakie ryby będziesz na niego łowić, więc dostosuj go do swojego łowiska. Następnie, w niemal każdym drucie od instalacji elektrycznych znajdziesz cieniuteńkie druciki z cyny bądź miedzi, obwijasz drucikiem miejsce koło haczyka na wzór jiga ołowianego a następnie zakończenia drucika przyklejasz do nawiniętego zwoju na haczyku klejem Super Glue bądź innym oczywiście wodoodpornym.
Pozdrawiam i zachęcam do zadawania nurtujących was pytań LapiePlocie
(2009-12-30 19:11)
wojtek23wojtek23
0
Spróbuje pomajsterkować może coś się uda artykuł na 5
(2009-12-30 19:39)
użytkownik19872użytkownik19872
0
Kiedyś, a było to w czasach, o których uczyłeś się na historii, też bawiłem się w produkcje wahadłówek, spławików i ołowi, jednak raczej z konieczności niż z zamiłowania. Dlatego cenie ludzi, którzy próbują zmienić swoje wędkarstwo za pomocą wykonanych własnoręcznie nowinek, a nie kupowanych w sklepach gadżetów. Cenna inicjatywa, dlatego z przyjemnością oceniam na piątkę i pozdrawiam!!! (2009-12-30 20:42)
użytkownik4668użytkownik4668
0

Gratuluję wyobraźni i "finezyjnego stylu". Szczególnie podoba mi się - " w dalekiej głębi swojego żołądka" choć równie piekne - "natchnąć je do amoku żerowego".

Naprawdę piękne.

Młody Kolego, poprawiłbym tylko błędy ortograficzne bo one nie są już tak zabawne.

A może redakcja wedkuje.pl ogłosi konkurs na "złotousty tekst roku"? Nagrodą mogłoby być

np. złote pióro, albo złoty klawisz od kawiatury.

Zapewniam że będę głosował na tekst Kolegi.

Pozdrawiam 

 

(2009-12-30 20:44)
szczupak97szczupak97
0
widziałem prezentacje tego na YouTube.pl I Zapytałem gdzie to można kupić!? :)
(2009-12-31 12:19)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Kolego szczupak97 zapewne widziałeś filmik ekipy GoldFish z użyciem mikrojigów, widziałem kiedyś na allegro aukcję tej, że firmy i 3 mikrojigi zostały zalicytowane aż na 43 pln bez kosztów przesyłki. Później już nie udało mi się zobaczyć jakichkolwiek przynęt podobnych do pierwowzoru.
Zapraszam na mój blog, dodałem ostatnio nowy wpis dotyczący nowej przynęty, której niema na runku, jej praca jest bazuję na mikrojigach. Znajdziesz tam także zdjęcia oraz dokładny według mnie opis ich produkcji, Jeżeli będziesz miał jeszcze jakieś pytania odsyłam do komentarzy.
Pozdrawiam i życzę miłej lektury, LapiePlocie
(2009-12-31 16:18)
spinokarpspinokarp
0
ciekawy artykuł jusz dzisiaj zrobiłem kilka podobnych przynęt tyle że do bocznego troka (2009-12-31 16:46)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Miło słyszeć, że mój skromny artykulik wzbudził u ciebie zew mikrojigów
Pozdrawiam LapiePlocie.
(2009-12-31 17:46)
tomiczek22tomiczek22
0
ja również zrobiłem mikrojiga :D tylko zamiast zalewania ołowiem dałem zwykłą śrucinę
(2009-12-31 18:32)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Dobry pomysł, jeżeli nie zrobiłeś tego wcześniej oszlifuj ołowianą śrucinę pilnikiem, w ten sposób nabierze srebrzystego koloru co dodatkowo zwiększy skuteczność przynęty.
Pozdrawiam LapiePlocie
(2009-12-31 19:44)
jurekjurek
0
Wspaniały tekst , mógłby konkurować w jakimś konkursie .................. pamiętam , jak dawniej robiłem przynęty z czego się tylko dało , ale największe przegięcie zrobiłem ---tworząc przepiękną blaszkę ze srebrnej łyżki ------- od zastawy stołowej ...oj dostało mi się wtedy .
(2010-01-02 12:14)
użytkownik6876użytkownik6876
0
Piąteczka młodszy Kolego .Swoją wiedzą starasz dzielic się z innymi , a to jest godne pochwały . Pozdrawiam .
(2010-01-02 14:36)
sawkasawka
0
Ciekawa metoda obecnie sam się takom zajmuję. Maj już niezłą kolekcję (ponad 100 mikrojigów).
Lubię takie przynęty robić i robię je do tej pory. Za artykuł daję 5. Pozdrowienia ! :) 
(2010-02-05 11:07)
chester17chester17
0
Bardzo ciekawy artykuł właśnie zrobiłem 2 swoje i pozostało mi je tylko wypróbować dzisiaj na rybach ;) pozdrawiam
(2010-08-29 13:35)
kwasiejkwasiej
0
WItam jestem ciekaw gdzie mozna kupic produkty by zrobic mikro jigi.tzn główki jakie haki
pióra siersc . W jakim sklepie w warszawie mozna kupic te produkty lub w internecie

(2010-08-30 19:20)
sawe89sawe89
0
No no bardzo dobry artykuł ode mnie 5 i mam pytanie czy na te mikrojigi można zamiast żyłki stosować cieniutką plecionkę czy lepsza jednak będzie jakaś cieniutka żyłka. (2010-10-16 20:57)
celkowskicelkowski
0
Bardzo ciekawy artykuł, u mnie 5teczka ;)
Jestem typowym okoniażem :D i ta technika będzie bardzo ciekawa dla mnie :D
Z delikatnych zestawów ,to łowiłem zeróweczkami D.A.M Efezett i mepsami ,metodą "wertykalną"
jak to kolega powiedział ;) i również mam dobre wyniki (okoń,wzdręga,leszcz).

Mogę wam polecić do delikatnego spina Kongera Paladin Coliber Jig  (c.w 0-5gr.)
Wiem koledzy cena odstrasza,ale łowienie nim to istna poezja,walka z małym okonkiem wygląda jak holowanie 80 cm szczpaka hehe.. :)

Jeszcze jedno kolego sprubój podżigować na plecionkę o średnicy 0,6 kolorze czerwonym.
Mamoi jig line.Nie jest to tania plecionka ale łowienie w zielsku daje wieksza pewność że nie stracisz przynęty,a z doświadczenia zauważyłem że plecionka nie odstrasza okoni,a najczęściej sam wędkarz,jak sie głośno zachowuje ;)

Pozdrawiam i gratuluje fajnego wpisu
(2011-05-13 23:21)
camelotcamelot
0
***** Rzeczywiście. Potwierdzam. - Te drobiażdżki potrafią obudzić najbardziej leniwe leszcze !                    Pozdrawiam serdecznie ! (2011-11-11 21:37)
korektor98korektor98
0
Muszę Ci przyznać, że zaciekawiłeś mnie tą metodą łowienia ;) Może kiedyś spróbuję, teraz jeszcze nie wiem, bo nie mam odpowiedniej wędki, ale mam zamiar taką kupić więc kto wie... Życzę Ci kolejnych sukcesów z Twoimi mikrojigami i 5 odemnie  (2012-01-06 09:06)
korektor98korektor98
0
bajeczne te Twoje mikrojigi :) (2012-01-06 09:18)
sawe89sawe89
0
Witam jakich zestawow uzywa sie do mikrojiga zylka i wedzisko (2012-03-10 17:03)

skomentuj ten artykuł