Mistrall Kołowrotek Scot 3000 FD30

/ 18 komentarzy / 8 zdjęć


Mistrall Scot to młynek tani, ale w moim odczuciu jest to dość duże zaskoczenie. Czym zaskoczył mnie ten kręcioł?

Odpowiedź jest prosta katuję Scot FD 3000 od kilku miesięcy i mimo dość ciężkiego łowienia kołowrotek ciągle pracuje praktycznie tak samo jak po wyjęciu z pudełka. Jestem zaskoczony i tyle.

Na początek dane techniczne:

- ilość łożysk 7+1 (posiada łożysko oporowe)
- przełożenie 5,2:1
- waga: 278g
- pojemność szpuli: 0,18mm/300m, 0,25mm/175m, 0,22mm/125m
- szpula aluminiowa + zapasowa szpula grafitowa
- hamulec przedni
- cena rynkowa 139zł – 159zł

Jako, że młynek posiada szpulę zapasową, co prawda grafitową, ale jednak, to od samego początku zaplanowałem, że pracował będzie przy dwu kijach spinningowych. Na szpulę grafitową nawinąłem plecionkę 0,06mm na metalową 0,16mm. Pierwsze testy przy lekkim okoniowym kiju wypadły zdecydowanie powyżej oczekiwań, płynna praca, równy nawój, brak zbędnych luzów rotora i korby. To wszystko cechy jakich można spodziewać się po młynkach dużo droższych. Jedyne wady tego kręciołka, które zauważyłem po kilku miesiącach testów to:  szczególnie w lekkich ustawieniach dość twardy hamulec co przy spinningowaniu cienkimi linkami/żyłkami może stanowić niemały kłopot. Element ten nie został dostatecznie dopracowany gdyż mimo tego, że sprzęgło hamulca pracuje w naprawdę bardzo szerokim zakresie to zdarzają się skokowe zmiany o dość dużą wartość co powoduje chwilami dużą twardość hamulca. Druga wada, która przy cienkich linkach czasem daje się dość mocno we znaki to przypadkowe zakleszczanie się plecionki pod pokrętło hamulca jednak problem ten dotyczy tylko linek cieńszych niż 0,10mm.

Wyżej napisałem o wadach Mistrall Scot FD 3000, jednak te dwa aspekty nie mają dużego wpływu na ogólną więcej niż dobrą ocenę klasy młynka. Łowiąc średnio-ciężko, a do takiego łowienia jest ten sprzęt dedykowany nie odczujemy w ogóle problemu z zakleszczaniem linki a i twardość hamulca też nie będzie nam przeszkadzać. Zaskoczymy się natomiast płynnością pracy i jakością nawoju jaką prezentuje ten kołowrotek.

Mistrall Scot FD 3000 testowałem przez kilka  miesięcy intensywnego spinningowania. Łowiłem z opadu główkami 5-20gr podbijając przynętę „z kołowrotka”, łowiłem w rzekach i jeziorach, na małe i duże przynęty i do dziś wszystkie kluczowe elementy młynka działają bez zarzutu co pozwala mi stwierdzić, że jest to konstrukcja bardzo udana i trwała gdyż jak wspominam służy mi już przez około pół roku.

Jeśli szukacie niedrogiego młynka do spinningu i nie spędzacie nad wodą pięciu dni tygodniowo to moim zdaniem warto zwrócić uwagę na Mistrall Scot FD 3000. Cenowo jest to młynek z niskiej półki, ale jakościowo zdecydowanie zbliża się do produktów dwukrotnie droższych.

Połamania kija!

 


4.7
Oceń
(17 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4)
Cena:
(5)
Użytkowanie:
(4)

Średnia ocena:

4.3



Mistrall Kołowrotek Scot 3000 FD30 - opinie i komentarze

Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Ktoś tu innych krytykuje, a sam daje foty jak by nic na ten sprzęcik nie złowił. Czyli mało go używał. (2015-11-09 18:29)
DzikuDziku
+2
Cytując klasyka: Fajna reklama ;) Pozdrawiam i daje 5 za niezłomną postawę i wytrwałość podczas "testu". (2015-11-09 19:08)
w6i6e6w6i6e6
0
Artur - nawet się do tego nie odniosę, ale powiem Ci, że ja nie umiem poznać po wyglądzie kołowrotka czy zestaw na nim zmontowany łowił ryby czy nie. Widocznie to z Ciebie jest prorok :-) Dziku - powiem tak młynek ten wypracował swoje na wodą, przerobił kilkadziesiąt godzin ciężkiego łowienia i nadal żyje - ja jestem zaskoczony. (2015-11-09 20:22)
w6i6e6w6i6e6
0
A poza tym wyraźnie opisuję tu też wady więc to tylko taka "pół reklama" :-) (2015-11-10 08:46)
luxxxisluxxxis
+1
Powiem tak-nie mam tego kręćka ale mam inny-Siro,model sprzed kilku lat,taki jakiś tani,kupiony za 120zł chyba-kręci do dziś i to dobrze pomimo topienia i braku jakiegokolwiek poszanowania z mojej strony.Opisany model ma natomiast mój kolega,często łowimy razem,widzę jak krzaki rwie nim i prostuje kotwice na plecionce-działa mu tak jak kilka miesięcy temu przy zakupie.Chyba Mistral nie ułomek. (2015-11-13 09:08)
DeepLDeepL
+1
Widzę, że to bardzo podobny młynek który mam u siebie. Mam robinson quartza, to bardzo podobne konstrukcje, solidne i wytrzymałe. Tak więc nie dziwi mnie bardzo pozytywna opinia. (2015-11-13 09:26)
w6i6e6w6i6e6
-2
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Nie da się ukryć, że bardzo poprawili jakość kołowrotków. Kiedyś nie były zbyt wysokich lotów a teraz w tej niższej półce cenowej naprawdę się bronią. W tym roku testowałem Scot FD 3000 i Red Titan FD 2000 i z obu byłem zadowolony. (2015-11-13 12:04)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
-1
Wiesiek, jeśli mamy wierzyć autorowi opinii co do treści, to i chyba też co do fot? Przynajmniej ja w tym nie oszukuje. (2015-11-13 18:39)
ZielanZielan
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Nie ma styczności z ofertą Mistrala jednak widzę sporo podobieństwa do młynka o którym napisał DeepL, który jest u mnie już od dwóch sezonów i działa bezawaryjnie. Tanie nie musi oznaczać badziewia. (2015-11-13 20:49)
w6i6e6w6i6e6
+1
Artur - opisuję sprzęt toni zamieszczam foty sprzętu a nie ryb dla mnie to proste i logiczne. A to, że moje kołowrotki przechowuję w pokrowcach i dbam o to by wyglądały jak nowe no cóż tak już mam. Reasumując niezły kręciołek za małą kasę. Moim zdaniem wart uwagi. (2015-11-13 21:40)
luxxxisluxxxis
+1
Chyba mało łowisz,no i nie ciężko-rolka kabłąka bez śladu szorowania plećką a korba z gumową okładziną bez wytarcia.Te dwa elementy po miesiącu noszą ślady nawet w Ticach czy Stradicu made in japan.Kręcioł ponadto bez skazy,rysy,czy choćby zadrapania,futerał jestem w stanie zrozumieć ale do wędkowania chyba go zdejmujesz? Kręcioł może i jest dobry jednak po wiekszym zastanowieniu wydaje mi się że go nie testowałeś,że nie masz podstaw do wydania obiektywnej opini.Bez urazy kolego,zamieszczając cokolwiek na portalu publicznym musisz liczyć się ze słowami krytyki i opinią niedowiarków. (2015-11-19 18:28)
w6i6e6w6i6e6
0
Kołowrotek posiadam od marca i od tego czasu jest używany. W sumie wypracował nad wodą ok. 150godzin. Myślę luxxxis, że trochę się zagalopowałeś zarzucając mi kłamstwo. Poza tym po kompresji zdjęcia jesteś w stanie z tego ziarna ocenić czy rolka nie ma żadnych otarć - gratuluję. Bez urazy, ale u mnie zarówno kije jak i kręcioły wyglądają zazwyczaj jak nowe bo bardzo o nie dbam. Po prostu. (2015-11-20 15:23)
luxxxisluxxxis
0
Nie zagalopowałem się...150 godzin w kilka miesięcy? w takim razie muszę cofnąć to co napisałem,ty nim nie łowiłeś...to zaledwie z dziesięć wypraw.Odnośnie zaś twoich pixeli-nawet w takiej rozdzielczości da się zobaczyć wąski pasek pośrodku rolki kabłąka-wychodzi mosiądz spod okładziny,korbka-samym ściskaniem traci profil na gumie.Zacytuję ciebie-katuję go od kilku miesięcy-czym ? polerowaniem? katowanie to 150roboczogodzin? proszę....Next-Mistrall Scot FD 3000 testowałem przez kilka miesięcy intensywnego spinningowania.-intensywne spinningowanie to te 150 h??? Chryste... (2015-11-20 18:06)
w6i6e6w6i6e6
+1
Ocena sprzętu:
Jakość:
Kolego idź po rozum do głowy bo chyba z myśleniem u Ciebie niezbyt dobrze. 150h to około 20 dni nad wodą i w przeciwieństwie do wielu testerów zawsze pisze o sprzęcie który porządnie "obłowię" więc mój drogi nie zarzucaj mi kłamstwa. (2015-11-20 20:29)
luxxxisluxxxis
+1
Nie sadzaj mój drogi jeśli nie musisz,nie chcę toczyć walki na rozum z kimś nieuzbrojonym.Kłamstwa jakotakiego ci nie zarzucam jedynie mylną interpretację -intensywne spinningowanie,co w twoim rozumieniu oznacza 10-20 wypadów z wędką...Tyle w miesiącu wyrabiam gdy ryby mi biorą,gdy nie to nawet więcej...Ot wszystko. Pietnastogodzinne eskapady też nie należą w mojej paczce do rzadkości-sandacze choćby.... Tak poukładałem swoje zycie aby pasji poświęcać jego znaczną część dbając jednocześnie o rodzinę co tylko potwierdza fakt ze z mysleniem u mnie dobrze. (2015-11-23 10:28)
w6i6e6w6i6e6
+2
Dyskusja akademicka o przedmiocie rzeczy - widzisz, nie chcę się z tobą kłócić bo i po co. Tylko nie będę patrzył jak ktoś zarzuca mi pisanie nieprawdy bo nie ma to miejsca. Moim zdaniem poświęcenie ponad 100 godzin pracy na wydanie opinii o jednym kołowrotku to bardzo dużo czasu by ocenić do rzetelnie więc nie widzę powodu by negować moje zdanie lub pisać że sprzęt wygląda jakby nie łowił. Łowił i to sporo, a że przy okazji nie wytarzałem go w piachu czy błocie no cóż - przepraszam :-) (2015-11-23 12:40)
luxxxisluxxxis
+2
Przyjmuję przeprosiny:) spoko,spinki muszą być,to naturalne,to ludzkie,grunt żeby pózniej było ok. Zwykła róznica zdań,czasami zapominam że to ja jestem w mniejszości włócząc się z wędką całymi dniami,odbiegam tym od innych dlatego róznie pojmujemy słowo-intensywne.Ja też nie zamierzam sie kłócić o tym co było pierwsze jajko czy kura-bo to spór bez sensu i nie wnoszący nic.Jeśli uraziłem to przepraszam-nie taki miałem zamysł.Pozdrawiam:) (2015-11-23 16:22)
w6i6e6w6i6e6
0
Zazdroszczę takiej ilości czasu. Dla mnie wypad na 8h to już coś :-) (2015-11-23 18:50)

skomentuj ten artykuł