Mistrzostwa klubu Lecha Fish Team 2015

/ 1 komentarzy / 6 zdjęć


Wędkujemy z klubem Lecha Fisch Team już przeszło 15 lat, tą uwagą podzieliłem się na cotygodniowym czwartkowym spotkaniu z kolegami w „GNIAZDKU”. Pierwszy zareagował Waldek propozycją zorganizowania zawodów klubowych z powiadomieniem wszystkich naszych kolegów w dniu 20 września br. Łowiskiem zawodów miał być pierwotnie Zalew w Pińczowie lecz po uzyskaniu wiadomości w Okręgu o Rejonowych zawodach finałowych   na tym zbiorniku szybko zmieniłem po konsultacji z kolegami na pobliski zbiornik Skrzypiów. Waldek wywiązał się z roli, zakupił Puchar i dyplomy,   ja przygotowałem album 2-płytowy ze zdjęciami wspólnych wyjazdów z okresu ostatnich 15 lat tzn. od 1999 do 2014 roku a Lech zapewnił wagę. Z rana  o 5,30 zameldowaliśmy się z Andrzejem i Waldkiem na Skrzypiowie, było jeszcze ciemno. Następnie przyjechał Lech z Jurkiem, Bolkiem, Krzysiem i Robertem a tuż za nimi Przyjechał Karol z Tadkiem i Andrzejem II. Nie doczekaliśmy się na Jana, Mietka i Maćka trudno ich strata. Na początek Lech zapoznał nas z czasem i regułami wędkowania (a właściwie to wędkowaliśmy zgodnie RAPR wszystkimi dozwolonymi metodami, bez przypisywania stanowisk), wygrywał wędkarz z największą wagowo rybą. Na sędziów wagowych wybrano Waldka i mnie. O godzinie 5,45 rozeszliśmy się w 11-tu na z góry upatrzone swoje stanowiska. Zająłem swoje, obok dużego krzaka z wodą ~2,5 metra. Obok mnie usadowił się nasz Senior 80-latek Jurek a obok niego Krzysiu. Szybko znalazłem kretowisko skąd wziąłem 2 garści ziemi, dodałem bazę LESZCZ BRASEM Bogusława Bruda, paczkę 0,5 kg płatków owsianych górskich oraz pęczak. Wymieszałem wszystko zwilżywszy wodą z łowiska, na koniec dodałem pinkę. Rozłożyłem swój bacik 7-metrowy CRYSTALIS  z główną żyłką 0,16 XT, z przyponową żyłką  0,12 SIGLON, spławik o kształcie wydłużonej gruszki 1,5 g SPECJAL LAKE firmy EXPERT, oraz haczyk 12 OWNER. Po kwadransie rozpocząłem nęcenie kulami łowisko. Brania rozpoczęły się po ~10 minutach były to tzw przekleństwa Skrzypiowa sumiki kanadyjskie . Po złowieniu 30 sztuk  brania intensywne ustały i co jakiś czas łowiłem krąpiki i małe płotki. Było chłodno i co chwila z rana mżył lekki deszczyk. Około godziny 10-tej deszczyk przestał i nieśmiało zaczęło prześwitywać miedzy chmurami słońce . Zrobiło się trochę cieplej i wtedy sporadycznie zacząłem przycinać prowadzące brania, na łowisku pojawiły się leszczyki, kiedyś o takich mówiliśmy „Polsilvery”,  25 centymetrowe cienkie jak żyletki. Sprawczynią jedynego brania wysadzającego była 22 centymetrowa płoć. O godzinie 12,45 złożyłem sprzęt i zameldowałem się jako sędzia wagowy. Z myślą że dla mnie Skrzypiów dzisiaj okazał się mało gościnny ( w siatce szamotały się 3 polsirvery, kilka płotek, krąpi i 30 sumików)  przystąpiłem do ważenia ryb. Jakie było moje zdumienie i zaskoczenie gdy koledzy zaczęli przynosić do wagi ryby równie małe a nawet mniejsze od mojego 26 centymetrowego LECHORA (0,177g). Waldek ogłosił wyniki, zostałem MISTRZEM klubu Lecha Fish Team na 2015 rok, wice został Bolesław Grzechowski (0,152 okoń) a na 3 miejscu uplasował się Robert Rak (0,136 leszcz) a Lech rozdał dyplomy, pamiątki i puchar. Już w Kielcach w „Gniazdku” wypiliśmy po piwku i rozeszliśmy się do domów. Jestem „konserwą” jak mnie nazywa Waldek nie przyswajam sobie natychmiast różnych nowinek a raczej doskonalę i wzbogacam te metody które dawniej nabyłem a wędkarstwo spławikowe ( na bata) to jest to co lubię najbardziej i póki zdrowie dopisze będę jemu wierny.

 


5
Oceń
(10 głosów)

 

Mistrzostwa klubu Lecha Fish Team 2015 - opinie i komentarze

CACYCACY
0
Przepraszam za nieostre zdjęcie grupowe - zbyt mocno wcisnąłem i samowyzwalacz nie złapał ostrości. (2015-09-21 12:07)

skomentuj ten artykuł