Młodzież to przyszłość naszego Związku

/ 72 komentarzy

Zgodnie z decyzją delagatów zjazdu krajowego PZW, Zbigniew Bedyński prezes okręgu mazowieckiego znalazł się w gronie członków Zarządu Głównego. Jak ocenia te zmiany i jakie priorytety sobie wyznaczył. O przyszłości wędkarstwa na Mazowszu, różnicach w składkach, walce z kłusownictwem i nie tylko, specjalnie dla portalu wedkuje.pl opowiada Zbigniew Bedyński...







- Za nami krajowy zjazd PZW. Zgodnie z decyzją delegatów znalazł się Pan w gronie Zarządu Głównego Związku. Jakie są Pana osobiste odczucia z tym związane? Czy zmiany personalne były potrzebne?

- XXIX Krajowy Zjazd Delegatów PZW uważam za sukces zarówno Okręgu Mazowieckiego, jak i swój własny. Co najmniej od dwóch kadencji nie mieliśmy swoich przedstawicieli w ZG PZW i, co się tym wiąże, możliwości bezpośredniego wpływu na istotne sprawy związkowe. Wybór do Prezydium ZG oraz powierzenie mi funkcji przewodniczącego Komisji ds. Mediów i Promocji Wędkarstwa uważam za zaszczyt, ale i ogromne wyzwanie. Mam 20-letnie doświadczenie w pracy związkowej i zdaję sobie sprawę, że na pięciu delegatach naszego Okręgu, którzy weszli do władz i organów Związku, spoczywa ogromna odpowiedzialność.

- Jakie cele i wyzwania stawia Pan sobie teraz, co jest dla Pana priorytetem, zarówno jeśli chodzi o samo działanie PZW, jak i Pana Okręgu?

- Te wyzwania w dużej mierze uzależnione są od ludzi, z którymi będę pracował. Mam nadzieję, że w składzie mojej Komisji znajdą się osoby, którym wędkarstwo leży na sercu i które nie będą bały się wyzwań. W nadchodzącym roku obchodzimy 60-lecie powstania Polskiego Związku Wędkarskiego i Okręgu Warszawskiego, który kilka lat temu przekształcił się w Okręg Mazowiecki. Przed Komisją i działaczami warszawskimi będzie więc mnóstwo pracy.

- Co będzie dla Pana priorytetem, jeśli chodzi o przyszłość wędkarstwa na Mazowszu?

- Przede wszystkim będziemy stawiać na młodzież i rozwój sportu wędkarskiego, promowanie wędkarstwa poprzez organizowanie zawodów przy współudziale władz miejskich i gminnych. Będziemy wspierać działalność szkółek wędkarskich adresowanych do młodzieży zrzeszonej w kołach naszego Okręgu, organizować letnie obozy wędkarskie i współpracować w tym zakresie z ościennymi okręgami.
Ważne będzie także utrzymanie wszystkich wód, na których gospodaruje Okręg Mazowiecki, a to blisko 20 tys. ha, i udziały w konkursach na użytkowanie nowych obwodów rybackich. W roku 2010 zamierzamy przedłużyć dzierżawę na Jezioro Toczyłowskie o powierzchni 120 ha. To ważny akwen dla wędkarzy, mieszkańców Grajewa, zrzeszonych w Kole PZW liczącym 700 członków.
Kolejna kwestia to prowadzenie przez okres 3-5 lat zwiększonych zarybień wód dotkniętych lipcową przyduchą oraz wykonanie zaplanowanych prac modernizacyjnych w ośrodkach zarybieniowych, a także inwestycji w schroniskach i ośrodkach wędkarskich, licznie odwiedzanych przez wędkarzy z całej Polski.

- Zmieńmy na chwilę temat. Wędkarze regularnie skarżą się na drastyczne różnice w wysokości składek okręgowych na terenie Polski? Skąd biorą się te różnice i dlaczego jedne okręgi zawierają ze sobą porozumienia, a drugie nie?

- Wysokość składek okręgowych, przeznaczanych na zagospodarowanie i ochronę wód, zależy przede wszystkim od kondycji finansowej okręgu, na którą z jednaj strony składają się wpływy, w tym również ze składek, z drugiej zaś koszty utrzymania dzierżawionych obwodów rybackich. Jedne okręgi zrzeszają kilka tysięcy wędkarzy, inne kilkadziesiąt, mają też mniejszy lub większy areał wód, które trzeba zarybiać i chronić. Te właśnie koszty decydują o wysokości składek w poszczególnych okręgach.
Porozumienia miedzy okręgami są korzystne dla wędkarzy, ponieważ za niewielką dopłatą umożliwiają im wędkowanie w wielu ciekawych łowiskach. Nie wszystkie okręgi dysponują bowiem atrakcyjnymi rzekami, jeziorami lub zbiornikami zaporowymi. Jednak przy zawieraniu porozumień trzeba kierować się przede wszystkim presją wędkarską, czyli spełniać oczekiwania wędkarzy.

- A jak zapatruje się Pan na postulat usunięcia rybaków znad Zalewu Zegrzyńskiego. Media ciągle informują nas o pogarszającej się sytuacji w tym zbiorniku. Czy faktycznie istnieją przesłanki do uczynienia takiego kroku? Jak takie działanie miałoby zostać przeprowadzone?

- W ostatnich latach liczba rybaków zmniejszyła się o połowę. Jednak nadal obowiązują nas umowy z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej, a integralną częścią tych umów są operaty rybackie, które nakładają obowiązek prowadzenia eksploatacji rybackiej. Jeżeli wędkarze będą rzetelnie wypełniali rejestry połowów wędkarskich, wtedy możemy wystąpić o aneks do operatu i starać się o uzyskanie pozytywnej opinii Instytutu Rybactwa Śródlądowego, co może spowodować, że operat będzie zakładał zmniejszenie odłowów sieciowych.
Natomiast nie zgodzę się z opiniami, że w Jeziorze Zegrzyńskim jest coraz mniej ryb. Świadczą przeciwko temu zarówno odłowy kontrolne, jak i tegoroczne wyniki uzyskiwane przez wędkarzy biorących udział w zawodach spinningowych. W zbiorniku występują przepiękne szczupaki, sandacze, sumy i okonie. Na wędki spławikowe i podlodowe trafiają się potężne leszcze, płocie i liny. Nie brakuje też okazów karpia, karasia i węgorza. Potwierdzają to nie tylko wędkarze z Mazowsza, ale też z innych regionów Polski. Ich zdaniem ten podwarszawski zbiornik to jedno z najatrakcyjniejszych łowisk w Polsce.

- Problemy SSR i kłusownictwa to wciąż aktualny temat. Mimo licznych akcji problem walki z kradzieżą ryb wciąż jest duży. Czy ma Pan jakiś własny pomysł na zmniejszenie tego szkodliwego procederu?

- Podejmujemy wiele starań, aby przeciwdziałać kłusownictwu. W każdym kole funkcjonują grupy Społecznej Straży Rybackiej, którym Zarząd Okręgu Mazowieckiego przydzielił wody do ochrony. Te grupy dobrze współpracują z Policją i Państwową Strażą Rybacką. Mamy wymierne sukcesy, wiele udanych akcji przeciwkłusowniczych prowadzonych z lądu i łodzi, setki zarekwirowanych sieci i narzędzi kłusowniczych. Bardzo aktywne są grupy SSR z Kół w Nowym Dworze Maz., Wyszkowa, Otwocka i Ostrołęki. Wciąż szkolimy komendantów grup terenowych i strażników. Podpisaliśmy porozumienie z Komendą Główną Policji, co stwarza możliwości wspólnych patroli.

- Kilka miesięcy temu światło dzienne ujrzał „wędkarski Poradnik Metodyczny” przeznaczony dla młodych adeptów wędkarstwa. Jakie były pobudki do stworzenia tego wydawnictwa. Jak Państwo zapatrujecie się na wędkarstwo najmłodszych i jakie kroki czynicie dodatkowo w tym kierunku?

- Jak już wcześniej powiedziałem, Okręg Mazowiecki stawia na młodzież. Szkolimy instruktorów do pracy z młodzieżą, pomagamy w zakładaniu szkółek wędkarskich w kołach, promujemy te koła w rocznej ocenie działalności, organizujemy młodzieżowe olimpiady okręgowe i mistrzostwa szkółek. Współpracujemy w tym zakresie z innymi okręgami. Przykładem może być okręg PZW w Białymstoku, z którym wspólnie organizujemy spotkania, zawody i olimpiady skierowane do młodzieży. Prowadzimy także konkursy ekologiczne i rysunkowo-malarskie wśród młodzieży szkolnej.
Poradnik ma służyć instruktorom w kołach i pomagać w prowadzeniu zajęć z młodymi adeptami wędkarstwa. Przecież młodzież to przyszłość naszego Związku.

- Dziękuję za rozmowę.



rozmawiała Martyna Mikulska

 


2.7
Oceń
(75 głosów)

 

Młodzież to przyszłość naszego Związku - opinie i komentarze

użytkownik13410użytkownik13410
0
Trochę to przykre, jeżeli osoba z górnych szczebli organizacji pzw dużo pracy w związku argumentuje obchodzeniem 60 urodzin związku. Zdołował mnie też fakt, że pan Bedyński upiera się przy tym, że w Zalewie Zegrzyńskim ryb pływa w zasadzie jeszcze więcej ryb, niż przed przyduchą i fakt że jest jednym z najatrakcyjniejszych łowisk jest wg. niego dobitnym, podsumowującym argumentem. O sytuacji nad J. Zegrzyńskim rozmawiałem z kilkoma doświadczonymi wędkarzami i niestety muszę zaprzeczyć.
Irytuje mnie taka mentalność- zaprzeczanie faktom, chwalenie się nowymi porozumieniami np. z policją które w efekcie i tak nic nie dają i porozumienia międzyokręgowe oczywiście są korzystne dla wędkarzy- guzik prawda. (2009-11-18 15:59)
łysy wążłysy wąż
0
Temu panu już dziękujemy. Powinien zostać wywieziony na taczce z naszej planety...
Na pytanie o walkę z kłusownictwem, w odpowiedzi słyszymy jakiś polityczny bełkot. " ... Podejmujemy wiele starań, aby przeciwdziałać kłusownictwu ... " - jakich? Konkretnie? To co odpowiedział pan Bedyński, opiera się na pracy społecznych strażników rybackich. Ale co konkretnie robi ZG ? Zarekwirowane siaty itp to zasługa SSR lub PSR.
O brygadzie rybackiej działającej na wodach zalewu Zegrzyńskiego nie będę się wypowiadał. Najłatwiej mówić, że wędkarze nie wypełniają rzetelnie rejestrów... Chcieć to móc panie prezesie !!! A wam po prostu się nie chce ...


Nie wiem po co redakcja zamieszcza ten materiał. Rozumiem że chodzi o wywołanie dyskusji wśród wędkarzy? Ja się zagotowałem widząc zdjęcie tego pana..... A nic nowego nie powiedział....

Tyle ode mnie (2009-11-18 16:06)
adamosaadamosa
0
Jedni mówią że z J Zegrzyńskim jest z roku na rok coraz gorzej a pan prezes nic takiego nie widzi Może dawno już na nim nie łowił Każdy widzi to co chce widzieć

Pozdrawiam (2009-11-18 16:13)
łysy wążłysy wąż
0
Panie Bedyński - szkoda że priorytetem nie jest dla pana ochrona wód, tylko organizacja zawodów ( " ... rozwój sportu wędkarskiego, promowanie wędkarstwa poprzez organizowanie zawodów ... " ) i zarybienia - mam nadzieję że nie karpiem... Szkoda ze nie jest pan w stanie zrozumieć, że zarybienia niewiele dadzą jeżeli nie będziemy umieli chronić naszych wód... Trzeba zacząć od początku, a nie od końca. Jestem pewnie dwa razy młodszy od pana i ja potrafię to zrozumieć - a pan nie? O czym to świadczy?

I na koniec jeszcze jedno pytanie. Dlaczego udziela pan wywiadu dla portalu, z którego ZG każe usunąć strony kół wędkarskich? To jak to jest? Strony trzeba zlikwidować, ale już promocja ( wątpliwa zresztą ) własnej osoby jest ok? (2009-11-18 16:15)
RafalRafal
0
Koledzy, jeżeli chcemy coś zmienić w naszym związku zacznijmy od dialogu. Ustawianie się w pozycji: my (dobrzy) - oni (źli) prowadzi tylko do tego, że władze robią co chcą bo "nie warto słuchać warchołów" zaś członkowie nie biorą udziału w życiu PZW (wybory, aktywność itd.) bo "i tak nic się nie zmieni" co prowadzi do konserwowania obecnego stanu rzeczy. Finał jest taki że mamy syndrom oblężonej twierdzy w ZG PZW. Działacze twierdzą że wszystko jest OK bo jeśli docierają do nich jakieś inne głosy to są to przekleństwa a nie merytoryczne argumenty, zaś zwykłego pojedyńczego członka nikt nie słucha.

Mnie cieszy, że Prezes Bedyński nie przestraszył się i zgodził na wywiad jako jedyny z najwyższych władz związku. To też chyba o czymś świadczy jeśli działaczom (w końcu wybrani i utrzymywani za nasze pieniądze) nawet nie chce się podjąć dyskusji z innymi bądź co bądź kolegami w związku.

Jeśli ktoś liczy, że związek sam z siebie się zmieni i nagle jak za dotknięciem różdżki będzie inaczej jest bardzo naiwny. To długi proces ale na nasz plus panowie gra czas...

Dlatego zachęcam do wymiany zdań. Zacznijmy od rozmów to w końcu osiągniemy jakiś cel. Solidarność nie rozmontowałaby PRLu gdyby nie żmudne rozmowy sierpniowe i osiągnięty kompromis.
(2009-11-18 16:21)
użytkownik12960użytkownik12960
0
Młodzież jest naszą przyszłością ? Też byłem kiedyś młodzieżą, dorosłem i...nadal ta sama polityka związku, ta sama mentalność, odwracanie kota ogonem, zamiatanie pod dywan wszelkich nieprawidłowości i słabości w funkcjonowaniu i zarządzaniu naszym związkiem. Ludzie z czasów PRL-u nie zmienią już swojej mentalności. Nie będą dążyć do radykalnych zmian , które powinny iść za głosem wielu wędkarzy, w tym i z tego portalu. Dlaczego nie było o tym mowy na zjeździe ? Czy czyta pan posty wędkarzy ? Jest pan przewodniczącym komisji d/s mediów. Czy będzie pan z nami "rozmawiał " na portalach wędkarskich ? Czy będzie pan likwidował strony kół , szczególnie tych, które mało pochlebnie piszą o betonie we władzach naczelnych ? Czy jest pan kolejną marionetką w ZG, tzw. kupieniem głosów warszawskich delegatów , by beton nie rozkruszył się ? (2009-11-18 16:21)
podzygpodzyg
0
Nie zamierzam dyskutowac na temet ZG szkoda czasu.Calkowicie popieram kolegów /czermin /łysy wąż / (2009-11-18 16:21)
użytkownik1805użytkownik1805
0
No piękny wywiad. Wszystko jest ok. Jeden wielki bełkot. Ten Pan jest jeszcze w innej rzeczywistości. Tej przeszłej ! Zrobimy! Pomożemy! Działamy! Ale ani jednego konkretnego zdania. Skoro są okręgi które mają po kilka tys. członków to po istnieją. Aż się prosi o zmniejszenie ich ilości ,a kasę panów prezesów przekazać na zarybienia i walkę z kłusownictwem. Czytając taki wywiad człowiek popada w dużą frustrację! (2009-11-18 16:28)
użytkownik12960użytkownik12960
0
W żadnym wypadku nie może być priorytetem organizowanie sportu wyczynowego dla młodzieży, ale ochrona wód i walka z kłusownictwem !!! Tym wywiadem dał pan świadectwo, że nic się nie zmieni. Beton trzyma się mocno... (2009-11-18 16:28)
łysy wążłysy wąż
0
Rafał, zachęcasz nas do dialogu... Ja już z tym panem prowadziłem dialog osobiście, u niego w gabinecie. Rozmowy nic nie dały... Wtedy chodziło o ujawnienie budżetu OM, bo działacze jakoś nie chcieli go pokazać opinii publicznej. I co? I nic.
Swego czasu na tym portalu zalogował się rzecznik Antoni Kustusz. Gdy kilku wędkarzy zadało mu kilka pytań, pan rzecznik już więcej się nie " pojawił ".
Tak oto pojmują dialog działacze.
A ja jestem za tym, aby z nimi walczyć na każdym polu i każdą metodą - skoro nic innego nie działa. Mają nas gdzieś i od wielu lat słyszymy tą samą śpiewkę. (2009-11-18 16:41)
użytkownik12960użytkownik12960
0
"Jeśli ktoś liczy, że związek sam z siebie się zmieni i nagle jak za dotknięciem różdżki będzie inaczej jest bardzo naiwny. To długi proces ale na nasz plus panowie gra czas... "

A ja myślę Rafał,że jeżeli uważasz dialog (jaki , gdzie, w jakim miejscu ) z tym betonem coś zmieni, to Ty jesteś naiwny...

"Solidarność nie rozmontowałaby PRLu gdyby nie żmudne rozmowy sierpniowe i osiągnięty kompromis. "

Do rozmów doszło, bo 10 milionów ludzi wyszło na ulice ! Jedynym "pokojowym" rozwiązaniem tego problemu jest zmiana Ordynacji Wyborczej, wybieranie "reformatorskich " delegatów i rozwalenie tego betonu. Bez pomocy ministerstwa nie mamy szansy. Chyba, że wyjdziemy na "ulice", czyli przestaniemy opłacać składek... (2009-11-18 16:55)
adik21adik21
0
Czyli po wywiadzie mozna wnioskować ze nic sie nie zmieni, popierdzieli taki pobełkocze to co zwykle .Ryb duzo rybacy potrzebni no i dobra (żenada) (2009-11-18 16:55)
zdawickizdawicki
0
Nie znam dostatecznie pana Bedyńskiego nie wiem co jest w stanie zdziałać dla nas wędkarzy, ale jestem w stanie przyjrzec się zarybieniom na rzekach dotkniętych przyduchą .Chodzi mi o Bug .Takowe miało miejsce w zeszłym tygodniu.Trzymam za słowo pana Zbigniewa. (2009-11-18 17:06)
uklejkauklejka
0
Szanowny Panie , że młodzież jest przyszłością związku , to my w kołach tu na dole dobrze wiemy już od dawien dawna i tego nam przypominać nie trzeba.
Tworząc szkółki wędkarskie uczymy ich łowienia i etycznego podejścia do otaczającej nas przyrody.
Wam potrzebne są tylko dane do rocznych sprawozdań , a nam w kołach konkretna pomoc. (2009-11-18 17:25)
użytkownik3921użytkownik3921
0
Czytając tytuł artykułu bardzo się ucieszyłem, niestety już po kilku zdaniach, jakbym dostał obuchem w głowę. Do całości wywiadu odniosę się nieco później "na chłodno", ale sprawa młodzieży szczególnie leży mi na sercu i nie mogę spokojnie na to, do czego nasi przedstawiciele chcą dążyć. Tu całkowicie zgadzam się z kol. Mirkli - to nie ten kierunek panowie!!! Dopóki w szkółkach wędkarskich będzie się uczyć jedynie "rozrabiania zanęty" i liczenia puktów, dopóty nie mamy co liczyć na świadomość naszych następców. Ludzie do cho.... opamiętajcie się - nie ma nic przeciwko sportom wędkarskim, ale kto chce zostać sportowcem, niech sam o tym zdecyduje. W szkoleniu młodzieży trzeba stawiać nie na sport, a na poszanowanie przyrody, na wykształcenie przyszłych jej obrońców. Kiedy ja zaczynałem przygodę z wędką, uczono mnie jak zadbać o czystość na łowisku, jak chronić ryby i ich dom, a na zawody jeździło się po to by spotkać kolegów z koła i wspólnie połowić! Takie powinny być priorytety.
Cieszy mnie, że w ogóle ktoś z naszych przedstawicieli zechciał się odezwać i chciałbym, aby nie była to jedyna "jaskółka", przecież to właśnie na takich portalach jak nasz jest jedyna możliwość rozmowy z tak dużą liczbą wędkarzy. Zwykły "szary" wędkarz nie ma możliwości przedstawienia swoich racji poza kilkoma zebraniami w roku,kiedy jest taki nawał spraw, że nie wiadomo zaco się zabrać. Jak najbardziej zapraszam członków zarządu do rozmowy na portalach, tylko proszę nie uciekać, bo mnie wcale nie dziwi,że zamiast dialogu wędkarze starają się wykrzyczeć to co im na sercu leży mając ku temu możliwość. Swoją drogą, czy naprawdę nikt nie widzi, jak wielu wędkarzy dosłownie walczy o ekologię, o poprawę stanu wód, a z "góry"można liczyć tylko na takie "kwiatki" jak ten wywiad. To tak jakbyśmy mówili do radia - my swoje, radio swoje. Wybieramy przedstawicieli, żeby nas prowadzili, a nie cofali nas o lata do tyłu, nie po to wpajam podopiecznym miłość do przyrody, żeby ktoś na drugi dzień wszystko roz......ł tłumacząc, że ryby to się na punkty przelicza!
Pozdrawiam Tinca.
p.s. Niebawem na moim blogu "ciekawostka" o nowych wytycznych dla szkolenia wedkarskiej młodzieży - jeszcze się do końca nie zapoznałem, a już mam ochotę wyrzucić dokument do kosza. (2009-11-18 17:33)
Stefan0012Stefan0012
0
Podejrzewam ze po takich komentarzach to pan Bedyński ,szybko główki ze swego gabinetu nie wystawi.Przez ostatnie lata PZW stał się głównie maszynką do nabijania kabzy działaczy i osób z otoczenia pzw.Cała działalność okręgów sprowadza się do zebrania składek i rozdzielenia ryb na zarybienia.Wstąpienie do związku to tylko kwestia zapłaty za fikcyjny egzamin i potem adept wędkowania łowi sam dokładnie nie wiedząc co łowi.Moim zdaniem pzw powinno wziąć wiele pomysłów od PZŁ a więc, egzamin,ochrona łowisk ,praca społeczna na rzecz macierzystego koła. (2009-11-18 17:41)
użytkownik19872użytkownik19872
0
Drogi panie nie znam pańskich zasług i raczej nie poznam, ale wnioskuje że musiał pan je mieć skoro ZG je zauważył.
Niewątpliwie jest oznaką odwagi wyrażenie zgody na zamieszczenie tego wywiadu na naszym portalu, ale czytając że uzależnia p. swoje działania od ludzi, z którymi przyjdzie współpracować, ta odwaga jakoś ginie i raczej świadczy o braku precyzyjnych planów wiążących się z poprawą wędkarstwa.
Cały wywiad odbieram raczej jako orędzie mikołajkowe, totalny brak obietnic, za które wędkarze w przyszłości mogli by wystawić notę.
Mówienie o wszystkim i o niczym jest dla mnie i myślę że dla wielu, zwykłym bełkotem, którego w naszym kraju od dawna mamy dosyć.
Staram się hamować, ponieważ uważam że skoro PAN już jest, to niech PAN działa, każdy zasługuje na szansę, a na krytykę przyjdzie czas, choć wolę pochwały bo te świadczyły by o zadowoleniu wędkarzy...a przecież o to chodzi działaczom ZG PZW, prawda? (2009-11-18 17:59)
użytkownik12960użytkownik12960
0
Nie zapominajmy,że sport wyczynowy jest bardzo drogi. To jaka młodzież osiągnie wyniki ? Nie ci najlepsi, ale biedni, tylko dzieci bogatych rodziców. To dla kogo w zasadzie ten sport ma być ? I na taki priorytet nastawia się ZG ??? Dyskryminować młodych i zdolnych, ale "bez kasy" już na początku ich przygody wędkarskiej ? Przecież to chore...Poza tym uważam,że to takie "rozdawanie cukierków" i mydlenie oczu. Sami wychowamy swoją młodzież w kołach. Dajcie nam więcej odpisu ze składek członkowskich a my zadbamy o to,by każde dziecko chcące łowić miało chociaż własnego bata i zanętę na zawody. Ale powtarzam, nie tędy droga ! Zawody to nie jest najważniejsza rzecz dla młodego wędkarza. Wiele więcej korzyści mu da łowienie obok doświadczonego wędkarza, który wpoi mu wszystko, co z wędkarstwem związane. Ale dziecko musi mieć czym łowić... (2009-11-18 18:05)
użytkownik22602użytkownik22602
0
Motto : "Złej sytuacji z pogłowiem ryb drapieżnych w Zalewie Zegrzyńskim winni są sami wedkarze, bo zbyt dużo ich łowią, a za mało innych ryb" - cytat z wywiadu, jakiego udzielił Z. Bedyński. Kiedys wędkarz - a z czasem coraz bardziej betonowy działacz, ciągnący kasę z naszych składek. Myślę, że obecnośc Pańska tutaj - wlasnie po tym, co zostało powiedziane na tym portalu w ostatnich tygodniach - nie jest przypadkiem. "Uderz w stół - a nożyce się odezwą". Czytając te brednie, które ma Pan czelność powtarzać jak szablon, znany nam od 30 lat - zastanawiam się, czy pan Sam wystawia sie na strzał, czy został Pan wydelegowany. Mówiąc te słowa w wywiadzie - ukazuje Pan PZW jako organizację komunistyczną, którego Zarząd działa na korzysć wąskiego grona oligarchów. Dobro wędkarzy, czystość wody, bilans poglowia ryb - to takie pierdoły, nad którymi nie sensu się pochylać, prawda?. Ciało PZW jest zdrowe - mnóstwo ludzi, którzy pracą, i przestrzeganiem regulaminu dali i dają wiarę w przyszłość wedkarstwa w Polsce. ALE GŁOWA tego ciała - cuchnie już od lat.

Nie chcę na razie więcej mówić. Bój się Pan Boga i Mediów...a szczególnie telewizji. PS. Na wszystko przyjdzie czas. Nadejdzie dzień, kiedy usłyszymy - "Sztandar PZW - wyprowadzić !!" Ten sztandar wróci, ale w czystych rękach. (2009-11-18 18:29)
użytkownik22602użytkownik22602
0
Kamil - jak to poczytałem, skoczyło mi cisnienie..Miałem brać na to pigułkę. Pigułka niepotrzebna...-). (2009-11-18 18:32)
kazikkazik
0
Zgadzam się z przedmówcami i na razie nie będę komentował bo wiele już zostało powiedziane i to prawdy. Jedynie dodam że priorytetem PZW powinna być gospodarka ochrony wód , a nie gospodarka rybacka i to trzeba zmienić bo nasze starania niewiele dadzą , a jedynie wyrządzamy szkodę doprowadzając do wyjałowienia naszych rzek i jezior z tego co do tej pory żyło. Dialog powinien być prowadzony i wielu działaczy powinno go prowadzić , a nie słuchać tylko przedstawicieli okręgów a szarych wędkarzy ma się gdzieś. Te cztery lata są przełomowe i jeżeli nie będą nas słuchać to do wyborów pójdziemy z innym nastawieniem i wielu przyłączy się do nas i wtedy może po wygranych wyborach rozliczymy tych co dzisiaj rządzą PZW . (2009-11-18 18:35)
łysy wążłysy wąż
0
Koledzy, spójrzcie na zamieszczone zdjęcie.... Czy nie przypomina się Wam pewna znana scenka....?

ŁUBUDUBU, ŁUBUDUBU.........

i pomyślcie sobie, że te świecidełka to z naszych składek........... Nóż się w kieszeni otwiera..... (2009-11-18 18:54)
użytkownik13410użytkownik13410
0
Też zwrociłem na to uwagę. Piękna posadka, z tej perspektywy PZW ma się bardzo dobrze ;> szkoda, że kasa nie pływa w wodach ... (2009-11-18 18:57)
użytkownik12960użytkownik12960
0
"Wybór do Prezydium ZG oraz powierzenie mi funkcji przewodniczącego Komisji ds. Mediów i Promocji Wędkarstwa uważam za zaszczyt," ....

Wystawili pana, panie Bedyński na odstrzał piszących w internecie wędkarzy. Jak jelenia... (2009-11-18 19:14)
janglazik1947janglazik1947
0
Nie znam tego człowieka,ale jego wypowiedz to amo dno.Dostał się do zarządu głównego i teraz będzie chronił swoje powórko.Szkółki dla młodzierzy tylko dla okręgu mazowieckiego,obozy dla swoich.Chłopie nie jesteś w okręgu tylko w zarządzie głównym i powinieneś dbac o wszystkich ,nie tylko o swoich!!!!
Młodzierz bęzie Ci potrzebna na przyszłośc,aby płaciła składki na twój fotel.Takich ludzi to nam nie potrzeba!!! (2009-11-18 19:22)
użytkownik19872użytkownik19872
0
Kamil-
jakąś godzinę temu dodałem opis pod zdjęciem, myślę że nic już nie trzeba dodawać! (2009-11-18 19:25)
łysy wążłysy wąż
0
trafny opis ;-) Jak i pozostałe wpisy kolegów ;-) (2009-11-18 19:32)
kostekmarkostekmar
0
Kamil nic tutaj nie więcej nie da się wyrazić, bo wszystko zostało powiedziane. Zgadzam się w zupełności z Tobą. Niby "Mur berliński" runął a ten beton w PZW trwa. (2009-11-18 19:44)
użytkownik13699użytkownik13699
0
Właściwie to co chciałem powiedzieć, już zostało powiedziane. Powtórzę więc swoimi słowami to, co o tym myślę.

Nie znam tego pana osobiście i nie zamierzam go publicznie linczować, ale:

a) Skoro nie widzi ubytku rybostanu w naszych wodach (między innymi" Zalew
Zegrzyński"), to chyba ktoś powinien otworzyć oczy.
b) Rozumiem, że młodzież i dzieci są naszą przyszłością, ale dlaczego uczyć ich
tylko inwestowania w sprzęt i zanęty, dlaczego zamiast przyjemności
obcowania z przyrodą, uczy się rywalizacji i liczenia punktów.
c) Jak to jest, że do zarządu dostaje się człowiek bez pomysłu na pracę i wizji na
przyszłość ? Czy to nie kolesiostwo ?
d) I w końcu, co to za przedstawiciel nas wędkarzy, który chwali podział na
"lepszych i gorszych w PZW" pochwalając porozumienia "za niewielką opłatą"
e) A co z pozostałymi wędkarzami spoza Okręgu Mazowieckiego, którzy nie
obchodzą 60 lecia powstania ? Czy reprezentuje Pan tylko swój okręg ? Czy
ma Pan zamiar swoją pracą poprawić stan ogólnokrajowego wędkarstwa ?
Bo chyba się ktośc skoncentrował na jednej tylko imprezie i dla nielicznych.

To tak w skrócie a i tak się tylko "nakłapałem" (2009-11-18 19:46)
Norbert StolarczykNorbert Stolarczyk
0
Nie chcę być uznany za gruboskórnego pachołka bez wychowania i ogłady dlatego postaram się ubierać słowa. Zalew Zegrzyński, wcale nie dziwi mnie fakt że poruszył Szanowny Pan Prezes ten dość kontrowersyjny temat biorąc pod uwagę że zbiornik ten jest chyba najbardziej znanym akwenem w Polsce wśród wędkarzy a nawet i małych dzieci. Twierdzi Pan że w Zalewie jest dużo ryb a zapomniał Pan dodać że kosztem obiedzonych niektórych zbiorników z Okręgu Mazowieckiego jak np zalew Domaniowski gdzie do niedawna wyśmienity zbiornik sandaczowy został przetrzebiony z ryby celem zarybienia Zalewu Zegrzyńskiego i jedyne co dobrze tam bierz to nie wymiarowy lub prawie sandaczyk, to mają być ryby? Czy Pan za przeproszeniem przedwcześnie urwał się z choinki?

Norbert Stolarczyk. (2009-11-18 20:41)
tryftatryfta
0
Na samym początku to uważam że PZW już dawno powinno się rozpaść-na emeryturę dziadki.Po pierwsze nie dbają o łowiska,zarybianie i dziwnym trafem łowiska PZW znikają z rejestrów,i przechodzą w ręce kolegów po fachu którzy również pod hasłem zarybiania(kieszeni),ekologii(zakopują śmieci w rejonie łowiska)-opowiadają bajki o rybach-ich wielkości i ilości.Cz nasza młodzież ma łapać tylko płotki-tego jest dużo na każdym łowisku.Jeżdzę z synami na ryby od lat-6,starszy w tym roku już zrezygnował,młodszy jeszcze jeżdzi,rok temu wyciągnął z wody pstrąga 40cm. i krzyknął z radości-pierwszy raz takaaaa ryba,o czym to świadczy?Niech na to pytanie odpowiedzą sobie pseudo działacze związku. (2009-11-18 20:41)
użytkownik21875użytkownik21875
0
Tak sobie poczytałem wypowiedź łysego węża i choć osobiście nie znam tego Pana (ZB) z PZW to jeśli łysy wąż dostaje drgawek to zaczyna mnie zastanawiać tytuł... "Młodzież to przyszłość"... cholera to zmieńcie tego Pana na kogoś młodszego (przynajmniej duchem) bo z nim przyszłości już nie ma... to troche tak jak z PZPN.... (2009-11-18 22:38)
użytkownik4668użytkownik4668
0
Prawie godzinę pisałem post. pomimo skopiowania "w razie czego", mój post wywiało w kosmos. Nie chce mi sie pisac powtornie. Reasumujac proponuje stworzyc liste pytań/ problemow do P. Bedynskiego i poprosic redakcje do nakłonienia w/w P do odpowiedzi na nie.
Pozdro (2009-11-18 23:02)
Zbig28Zbig28
0
Kolejne frukta ( ZG ) dla kolejnego,wieloletniego i betonowego działacza. Miałem wątpliwą przyjemność poznać tego pana podczas wielomiesięcznych starań o uzyskanie dostępu do budżetu okręgu mazowieckiego. Nie występowałem prywatnie lecz jako członek zarządu 800 osobowego Koła. Działałem na mocy uchwały przyjętej przez ten zarząd. Zostało w tej sprawie wysłanych wiele pism, odbyłem wiele rozmów, w tym kilkakrotnie z p. ZB. ( patrz teksty na moim blogu "TAJNY BUDŻET " ).
Ponieważ posługiwano się manipulacją i krętactwem, na kolejne rozmowy przychodziłem zawsze z osobami towarzyszącymi. Po prostu musiałem mieć świadków, gdyż już zaczęto mi zarzucać działalność na szkodę związku.i kłamstwa.
W kilku z nich uczestniczył ŁYSY WĄŻ.
Zlekceważono nas całkowicie, udostępniając jedynie jednostronicową "ramówkę budżetu".

Miano gdzieś starania i opinię ludzi chroniących wody, zbierających dla okręgu pokaźną kasę, rozbudowujących Koło.

Pilnie strzeżono jak wydaje się NASZE ( !!! ) pieniądze !

Na nasze postulaty zlikwidowania rybactwa na J.Zegrzyńskim dostawaliśmy odpowiedź : wędkarze za mało łowią ryb, te więc karłowacieją i chorują w przerybionym zbiorniku. Musimy więc wpuszczać rybaków w trosce o pogłowie i ku zadowoleniu wędkarzy !!! Naprawdę, to nie żart. Takie stanowisko zajmowali reprezentanci ZOM pod wodzą p.ZB.

Podobnie jak wielu Kolegów sformułowania w zamieszczonym wywiadzie oceniam jako czczą gadaninę. Nie ma w nim nic, co zabrzmiałoby optymistycznie.
Ten sam bełkot, który słyszymy od wielu, wielu lat ! Żadnych zapowiedzi zmian w statucie, żadnych reformatorskich perspektyw...
Niestety, tacy ludzie awansują do ZG PZW. Kolejna posadka, dietki, delegacje i inne frukta.

A my, Koledzy Wędkarze, będziemy się temu biernie przypatrywać, kląć, krytykować, łkać, psioczyć... A jak przyjdzie czas rzeczywistych rozliczeń ( kampania wyborcza w Związku ), pozostaniemy w domku. Bo po co marnować czas na udział w Walnym Zgromadzeniu Koła, po co wybierać już na tym poziomie ludzi mogących rzeczywiście coś zrobić...
NA SZCZĘŚCIE NIE WSZYSCY ! (2009-11-18 23:45)
użytkownik22602użytkownik22602
0
Maranello - troche jak z PZPN? To jest jeszcze sto razy gorzej..Pan Zbigniew spodziewał się zapewne gratulacji i szerokiego wsparcia. Zarząd pilnował sytuacji ! A co - łaki spłukało, i wszystko gdzies się zapodziało...Ale = wciąż, mimo wrogiej propagandy - łowione są okazowe ryby, nawet wegorze - młodzież nadchodzi triumfalnym marszem - i - jest ŚWIETNIE. Rybaków o połowę mniej !!! Tak na koniec - ja bym miał chociaż twarz - i odpowiedział na to wszystko. Panie Prezesie - drobny płatnik składek od 1978 roku - Gilbert, kłaniając się - oddaje Panu głos ! (2009-11-18 23:53)
Norbert StolarczykNorbert Stolarczyk
0
choć Zbyszku do Nas na LISTĘ

pozdrawiam (2009-11-18 23:55)
użytkownik26601użytkownik26601
0
Pytania do Pana Zbigniew Bedyńskiego ?
"Wybór do Prezydium ZG oraz powierzenie mi funkcji przewodniczącego Komisji ds. Mediów i Promocji "
Czy Pan autoryzował ten artykuł ? Bo jeśli nie to już na starcie po zawodach. Cytat
-" Te wyzwania w dużej mierze uzależnione są od ludzi, z którymi będę pracował. Mam nadzieję, że w składzie mojej Komisji znajdą się osoby, którym wędkarstwo leży na sercu i które nie będą bały się wyzwań."
Ma pan nadzieję ? Czy pewność ?.Zawsze można potem powiedzieć ja chciałem, ale inni bali się. To nie ja.
Cytat
„ Co będzie dla Pana priorytetem, jeśli chodzi o przyszłość wędkarstwa na Mazowszu?
- Przede wszystkim będziemy stawiać na młodzież i rozwój sportu wędkarskiego, promowanie wędkarstwa poprzez organizowanie zawodów przy współudziale władz miejskich i gminnych. Będziemy wspierać działalność szkółek wędkarskich adresowanych do młodzieży zrzeszonej w kołach naszego Okręgu, organizować letnie obozy wędkarskie i współpracować w tym zakresie z ościennymi okręgami.”
Tu Szanowny Pan przegina ."będziemy" jest Pan liczbą mnogą .A co w innych Okręgach Pan proponuje? Został Pan członkiem Zarządu Głównego Związku .
Czy cytat dotyczący Mazowsza nie powinien dotyczyć całej Polski?
Cytat
-" Wysokość składek okręgowych, przeznaczanych na zagospodarowanie i ochronę wód, zależy przede wszystkim od kondycji finansowej okręgu"
Nie lepiej wyciągnąć średnią kwotę i wprowadzić opłatę krajową. Kasa taka sama.
-" A jak zapatruje się Pan na postulat usunięcia rybaków znad Zalewu Zegrzyńskiego."" W ostatnich latach liczba rybaków zmniejszyła się o połowę " Co z tego lepiej zmniejszyć odłów sieciowy o połowę.

W ZWIĄZKU Z TYM ,że pełni Pan funkcje przewodniczącego Komisji ds. Mediów i Promocji to do Pana obowiązków należy śledzenie mediów .
Liczę na ponowny start na naszym forum i dotarcie do mety z przyzwoitym wynikiem.
Życzę wód pełnych ryb.
(2009-11-19 01:00)
użytkownik4459użytkownik4459
0
W tym wywiadzie wg mnie brakuje odezwy Pana Prezesa OM, a mianowicie: pomożecie! i co? i cisza.
Osobiście zdziwiło minie, że Pan Prezes tak łatwo mówi o łamaniu przepisów Statutu PZW przez władze Związku.Na myśli mam te nieszczęsne porozumienia między okręgami PZW, które tak naprawdę tylko poróżniają członków Związku.
Nie chcę się denerwować, ale na świąteczne prezenty jest jeszcze czas.
Pozdrawiam:
P.K. (2009-11-19 08:27)
364306364306
0
Panie Bedyński!!!
Pan jest chyba z innej planety!!!
Od sześciu,siedmiu sezonów regularnie łowię(dwa,trzy razy w tygodniu przez cały sezon spinningowy) w Zalewie Zegrzyńskim i nie ma pan racji że ryby jest więcej-jest wręcz odwrotnie,ryby z roku na rok jest coraz mniej!!!A warto by było jeszcze pamiętać bo chyba już wy wielkie władze zapomnieliście że akwen dotknięty był przyduchą.Tak apropo,s straży rybackiej to przez okres siedmiu lat byłem raz kontrolowany,a straż widziałem może dwa,trzy razy.
Pan jak mantrę powtarza-POMOŻEMY ,ZROBIMY,DOPROWADZIMY.
Panie Bedyński tylko to już nie czasy komuny i te DYRDYMAŁY może pan sobie opowiadać ludziom pana pokroju.
NIE ROBICIE KOMPLETNIE NIC,ZERO!!!Dla was liczą się tylko wasze ciepłe posadki i pieniądze ze składek z którymi i tak nikt nie wie co robicie.

ps.Ma pan tupet, żeby opowiadać takie bzdury na portalu społecznościowym. (2009-11-19 10:31)
pluszowypluszowy
0
Nie wiem jaka jest sytuacja na Zegrzyńskim, ale wiem jaka jest na Bugu. Musiałby więc nastąpić jakiś cud, by spustoszenie rzeki zasilającej zalew, nie miało wpływu na jego rybostan. Ale to standardowe mydlenie oczu. Teksty o stawianiu na młodzież, na sport... czy nie widzicie analogii? Przecież o tym samym można przeczytać w relacjach ze Zjazdów pisanych 20, 30 lat temu. Moje pierwsze WW nie maja już okładki, tak sa wytarte. Maja natomiast obszerne sprawozdanie ze Zjazdu, a w nim stawianie na młodziez i sport. Zawsze te same pytania nurtujące wędkarzy i zawsze te same - nic niemówiące odpowiedzi działaczy.
Czy były potrzebne zmiany personalne? - oczywiście że były i wciąż są, bo po tegorocznych zmianach widzę, że to nic innego, jak przysłowiowy stryjek, który zamienił siekierkę na kijek! (2009-11-19 14:33)
jurekjurek
0
To wszystko to puste słowa i wielkie kłamstwo ......................................RAZ POWIEDZIANE KŁAMSTWO I POTEM TYSIĄCE RAZY POWTARZANE STAJE SIĘ W OCZACH WŁADZY PRAWDĄ ( ale tylko dla nich --- uwierzyli wprost , że idą słuszną drogą )-------------- ALE TO NIC INNEGO -JAK POPULIZM . (2009-11-19 14:35)
MisiacMisiac
0
no ta .... gadanie głupot to wam wychodzi jak politykom,
ciekawe ilu tych prominnentnych dziłacy PZW to byli - obecnie - komuchy, szumowiny i skorumpowane (cenzura), i Wy chceie przyciągnąć młodych do wedkarstwa-powodzenia - hahhaha - ..... to samo co PZPN.
Mówicei, piszecie ze kłusownictwo jest złe - a sami sie dopuszczacie tego czynu tylko w inny sposób, innymi słowami - wystarczy poczytac o lobby wędkarskim co jakoby nie miało do czynienia z PZW - wstyd - a tylko pokretnymi znajomościami załatwiane pod stolikami.
Rozwaga i nonszalancja w zarybianiu w wodach należących do Koła w Krakowie to dopiero są jaja - jest mały stawek zaraz koło siedziby w Nowej Hucie do którego to stawu wpuszczane są ryby o łacznej masie 10 ton,-a dlaczego bo prezes ma blisko i tam łowi - Kryspinów (opłata roczna na 2009 r. wynosiłą 200 zł) łowisko specjalne kilkakrotnie większe od łowiska prezesa do którego łaskawie koło wpóściło kikaset kilo ryb.
powodzenia
Misiac klusol (2009-11-19 15:20)
dziadek2dziadek2
0
Szanowny panie Bedyński jedno proste pytanie dotyczące wymiarów ochronnych czy są kontrolowane wymiary i ilości odławianych ryb przez jak pan to nazwał rybaków,chyba nie bo skąd są niewymiarowe ryby w sprzedaży detaliznej szczupaki, sandacze ,i inne gatunki ryb na wędkujących nakłada się limity dzienne i wymiary ochronne a czy rybaków też obowiązują okresy ochronne i wymiary.I kolejna sprawa może ktoś wyjaśni mi bo niewiem jak jest różnica między członkiem PZW w Olsztynskim -Poznańskim -Opolskim-Małopolskim -Śląskim czy to jest podział na jakieś dziwne grupy ludzkości w Polsce bo przecież wszyscy płacimy opłaty i to nie małe do PZW pod jedną nazwą. Kolejny tmat Młodzieży żeby propagować ten sport wśród młodzieży o trzeba stwożyć odpowiedne warunki i przeprowadzać kursy i szkolenia młodych wędkarzy a co sie robi egzamin pokazuje sie atlas ryb i przepytuje się młodego o rybach które nie występują w naszych wodach okręgowych PZW nawet najstarsi wędkarze nie widzieli takich gatunków ryb , następna spawa są w regulaminie ryby tzw. z gatunków chronionych a w wykazie DZ.U ich niema więc co jest tu grane kto ustala i na jakiej podstawie gatunki chronione wymiary i okresy ochronne .Pytan jest więcej ale to jest temat poruszany na zebrniach tylko pytaie czy sprawozdania z kół okregów ktoś z władz ZG PZW choćby tzw .po łEPKACH PRZEJŻAŁ może wówczas władze miały by obraz żeczywisty co i jak trzeba zmienić żeby było lżej i dobrze a nie gożej. (2009-11-19 16:05)
łysy wążłysy wąż
0
Kolego dziadek2 - na pierwsze Twoje pytanie mogę ja odpowiedzieć. Otóż w miejscowości Wierzbica nad Zalewem Zegrzyńskim jest smażalnia ryb. Już w maju można zamówić tam sandacza !!! Co więcej - takiego poniżej 40 cm dostaniesz !!! Smażalnia ta jest na terenie, którym opiekuje się cyt. " Ośrodek Rybacki OM PZW w Wierzbicy, Wierzbica 10 ".
Takie to właśnie okresy i wymiary ochronne obowiązują rybaków.

Panowie - nie łudźmy się, że pan Bedyński odpowie na zadane pytania. Przynajmniej ja nie sądzę. My jesteśmy potrzebni takim jak on tylko do opłacenia składek raz w roku i najlepiej jakbyśmy zamknęli gęby na kłódki. Ale kiedyś wózeczek się przechyli i przewróci i wysypią się wszyscy pasażerowie.... (2009-11-19 16:22)
spokojnyspokojny
0
Kto z was korzystał:
... " a także inwestycji w schroniskach i ośrodkach wędkarskich, licznie odwiedzanych przez wędkarzy z całej Polski."...?

ble ble ble nowomowa już gdzieś to słyszałem....

Popisał się ten mądry z "warsiawki" , ale innych okręgów poza Mazowieckim nie widzi?
Oj coś mi się zdaje że koniec już bliski, to musi pęknąć więc bierzmy sie Panowie do pracy nad kruszeniem tego betonu.

I przepraszam kolegów z Warszawy za określenie tego typu człowieka używane u nas na prowincji
(nie jest to uogólnianie wszystkich)

Nam po prostu do stolicy daleko a jeszcze jak ktoś o nas nie pamięta to jest to bardzo irytujące że na stołek tego człowieka dokładają się wszyscy członkowie a nie li tylko należący do jednego okręgu.

(2009-11-19 17:13)
użytkownik4668użytkownik4668
0
Witam
Zgodnie z tym co sugerowałem wcześniej napisałem list do redakcji wedkuje.pl
Poniżej jego treść:

Witam.
Szanowna redakcjio wedkuje.pl, Pani Martyno, rozumię, że zamieściliście wywiad z członkiem ZG PZW Panem Bedyńskim świadomi burzy, jaką wywołacie. Bądzcie wobec tego konsekwentni i namówcie Pana Bedyńskiego do odpowiedzi na postwione pod artykułem pytania i zarzuty. Natomiast jeżeli członek ZG PZW, dodatkowo przewodniczący Komisji do spraw Mediów i Promocji odmówi dialogu z członkami swojego stowarzyszenia, poinformujcie o tym wszyskich na forum wedkuje.pl
Z poważaniem
Sławomir Zientalski

Proponuje zrobić to samo.
Niech wszytkie pytania, problemy i sugestje zostaną ukierunkowane personalnie.
Ewentualny brak dialogu niech bedzie jasnym dowodem dla wielu na to, co dla mnie jest oczywiste że w PZW jego członkowie są tylko dodatkiem do składek.
Pozdro
(2009-11-19 20:24)
użytkownik13410użytkownik13410
0
Dobry pomysł, nawet bardzo dobry. W takim układzie pozwolę sobie sformułować jasno postawione pytania do pana Bedyńskiego:

- Co rewolucyjnego w porównaniu do poprzednich lat możemy znaleźć jeśli chodzi o nakłanianie młodzieży do wędkowania oraz na czym ma w tym roku polegać promowanie wędkarstwa?
- Czy nie uważa Pan, że po katastrofie na Bugu, mówienie o nie zmienionym rybostanie na Jez. Zegrzyńskim jest lekkim nieporozumieniem?
- Czy przerost biurokracji w postaci porozumień międzyokręgowym jest zjawiskiem bardziej korzystnym dla wędkarzy aniżeli składka ogólnokrajowa którą jakiś czas temu obowiązywała?
- Czy nie czuje się pan w tym momencie teoretykiem, który patrzy na Polskie zbiorniki wyłącznie z perspektywy biurka i statystyk? Doskonale widzi pan opinie wędkarzy odnośnie rybostanu jak i pańskiego stanowiska pracy.
- Czy nie lepiej zrezygnować z obchodów 60-lecia PZW na rzecz pomocy rzekom dotkniętych przyduchą?
- Czy nie uważa pan, że tak duży sprzeciw wędkarzy nie będzie prowadził w przyszłości do protestów i bojkotu pzw? (2009-11-19 20:59)
użytkownik6876użytkownik6876
0
Wszyscy atakują P. Zbigniewa Bedyńskiego i wszyscy mądrze piszą , a czy zauważyliście jak pytania formułowała Redakcja , np. ,,- Zmieńmy na chwilę temat. Wędkarze regularnie skarżą się na drastyczne różnice w wysokości składek okręgowych na terenie Polski? Skąd biorą się te różnice i dlaczego jedne okręgi zawierają ze sobą porozumienia, a drugie nie? '' . Przeczytajcie odpowiedź i pomyślcie jak by wyglądała gdyby zadano pytanie np. tak : Jakim prawem łamane jest prawo wędkarzy do swobodnego wędkowania w wodach Związku ? Kiedy w końcu zostanie zniesiony podział na okręgi ? Czy Pan jako człowiek odpowiedzialny za monitorowanie i promocję mediów widzi niezadowolenie wędkarzy z obecnej polityki ZG PZW i co Pan zamierza z tym zrobic ? Itd. , itp. NIE POSTARAŁA SIĘ NASZA REDAKCJA , OJ NIE POSTARAŁA . Pozdrawiam . (2009-11-19 22:20)
użytkownik22602użytkownik22602
0
Rycerzu - zgadzam się z duchem twego wpisu. Ale - PZW jako organizacja bez okręgów, na skalę całej Polski - to właśnie dinozaur, który kona na naszych oczach. Spójrzmy obiektywnie. Na danym terenie, okręg, gmina - nieistotne - jest ILEŚ WÓD, i iluś wedkarzy. I nie da się kierować tym majatkiem odgórnie, administracyjnie z centrali. Regiony bogate w wodę i składki wedkarskie - wędkarze mają się tam lepiej. Inne - gorzej. Spójrz na Holandię, Niemcy. Jest regionalność, przed tym nie uciekniemy - nie ma szans. Ale- to co napisałem, nie znaczy, że wędkarza np. z Łodzi - ma się kasować na astronomiczne kwoty na Mazurach!!! To może - i powinno być skalkulowane w sposób cywilizowany. I na koniec - bądz pewien - panowie z centrali mają calą nadzieję w tym, że uda się poszczuć na siebie wedkarzy z różnych regionów, o róznej zamożności. Nie dopuścmy do tego, bo wtedy po nas. Pozdrawiam. (2009-11-19 22:33)
użytkownik6876użytkownik6876
0
Jeżeli kona to pewnie nie dlatego że jest ogólnokrajowa . Umiera pewnie dlatego że jest w taki , a nie inny sposób zarządzana i to przez takich , a nie innych ludzi .Zresztą chyba wcale nie kona bo jak wierzyc publikacją samego PZW ,do Związku wstępuje znowu coraz więcej osób . Cóż oprócz małych lokalnych stowarzyszeń , które mają mało łowisk ,PZW nie ma konkurencji . Pozdrawiam . (2009-11-19 22:55)
Raptor1981Raptor1981
0
Szkoda że jak już się dojdzie do władzy to zapomina się o swoich młodzieńczych czasach kiedy to Pan Bedyński sam narzekał że nie ma ryb w jeziorach. Teraz stanął przed szansą żeby to zmienić i co? i robi tak jak inni. Pieniądze zamydliły oczy i sprawdza się stare przysłowie"z kim się zadajesz takim się stajesz". Wiedziałem że nic nowego nie wniesie ale myślałem że chociaż napomknie o górnych wymiarach ochronnych o których tyle się trąbi a tu nic??? (2009-11-20 08:41)
redakcjaredakcja
0
Koledzy,
zgodnie z Waszymi sugestiami dotyczącymi dalszej dyskusji z prezesem Bedyńskim i wyjaśnienia jeszcze kilku kwestii, zachęcamy do zadawania kolejnych pytań w formie komentarzy pod wywiadem. Skierujemy je do Zbigniewa Bedyńskiego na początku przyszłego tygodnia, z prośbą o ustosunkowanie się do nich.
Pozdrawiamy,
Redakcja (2009-11-20 11:13)
użytkownik19872użytkownik19872
0
Pomysł z zadawaniem pytań jest o.k. i choć z życia wiem że między odpowiedzią (czytaj deklaracją) a działaniem w naszym związku jest droga nie do przebycia, to zadam dwa, najbardziej mnie interesujące:

1. Kiedy ZG zajmie się ustawą o wprowadzeniu surowych, rygorystycznych kar dla kłusowników, bez głupich gadek o niskiej szkodliwości czynu?, a tym samym powiększy ilość kontroli nad naszymi wodami i to nie wtedy, kiedy jest milutko i cieplutko, lecz w okresach największej aktywności szarpaków.

2. Ponieważ uważam rybaków za najgorszych kłusowników naszych rzek, chciałbym wiedzieć kiedy zostaną wprowadzone limity połowowe dla tych rozbójników i czy doczekam się czasów kiedy ich również zacznie obowiązywać wymiar ochronny, taki jaki jest ustalony dla wędkarzy.
Dosyć sprzedawania 25cm sandaczy w marketach i smażalniach.
Pytań jest setki, ale zostawię trochę kolega!
(2009-11-20 14:00)
kwasikkwasik
0
Moje pytania: Pierwsze:W Zegrzu zostały tylko tołpygi, karpie i leszcze. Jeszcze przed zatruciem ryb w Bugu na tym forum (przed zatruciem pisałem na forum PZW że Zegrzem od maja płyną zdechłe i dogorywające ryby) była dyskusja o rybności wód okręgu, rzecznik PZW stwierdził, że ma niezależne opinie ekspertów z których wynika, że sytuacja w okręgu w tym zakresie jest świetna. Jak zapytałem czy mógłby opublikować te opinie więcej się nie odezwał. Pytanie brzmi - zobaczymy te cudowne opinie i kto wydaje takie opinie - brednie za nasze pieniądze?
Drugie: kto odpowiada za śmieć nazywany poradnikiem do szkolenia młodzieży w kołach? (2009-11-20 14:27)
użytkownik22602użytkownik22602
0
1. Jaki paragraf STATUTU PZW pozwala PZW na zatrudnianie rybaków, odłów przez nich ryb - poza kontrolą, nie bacząc na tarło oraz wymiary ochronne, oraz handel tymi rybami ?
2. W jaki sposób PZW dochodził roszczeń od wielokrotnych trucicieli wód Zalewu Zegrzynskiego, straty - dziesiątki ton martwych ryb. Pytanie dotyczy tylko ostatnich
piętnastu lat.
3. Czy uważa Pan odłów sieciami na wodach dzierżawionych przez PZW za działania dla dobra wędkarzy? Jezeli nie jest to dla dobra wędkarzy - to na czyje dobro?
4. Dlaczego PZW OM od wielu lat nie prowadzi rzetelnego bilansu pogłowia ryb w Z.Zegrzyńskim?
5. Dlaczego budżet OM nie jest jawny, dostepny dla każdego, tak jak w normalnych krajach - ilosc etatów, podział pieniędzy i ich wydawanie - zarybienia, ochrona wód etc. ? (2009-11-20 15:00)
użytkownik26601użytkownik26601
0
Mam wiele pytań . Ograniczę się do jednego .

Czy jest Pan za takimi zmianami w PZW aby członkowie mogli wędkować na wszystkich wodach związku wnosząc jednolitą opłatę w rozróżnieniu na wody nizinne, górskie ?*

*Jak nie to jakie są tego merytoryczne powody?

ABY WODY BYŁY PEŁNE RYB 197cm120kg.
(2009-11-20 16:30)
spines21spines21
0
dlaczego we władzach wybieranych(od prezesa okręgu )nie wprowadza się kadencyjności?
to powinna być norma,a nie dożywotne prezesury
to pomoże zmienić związek (2009-11-21 01:10)
użytkownik8030użytkownik8030
0
Dlaczego głos wędkarzy jest ciągle wołaniem na puszczy?
Dlaczego PZW wciąż pozostaje sitwą komunistycznych funkcjonariuszy?
Dlaczego betonowe struktury PZW są tak niereformowalne?
Czy i kiedy PZW stanie się stowarzyszeniem działającym na rzecz wędkarzy polskich i zasobów wodnych?
Jak długo trwać będzie ta pozoracja działalności?
Kiedy wędkarz polski uzyska prawo do wędkowania na terenie całego kraju na równych zasadach?
Kiedy wprowadzona zostanie kadencyjność stołków?
(2009-11-21 06:59)
użytkownik12960użytkownik12960
0
Kadencyjność to jest. Tylko kiedy ograniczymy ją do góra 2 kadencji ? Czy PZW to Białoruś Łukaszenki ? (2009-11-21 08:34)
tstaroststaros
0
Do dupy ten wywiad, wzięli jakąś małolate które nie ma pojęcia o niczym o tyle z wywiadu. Zadała pytania i tyle, żadnego drążenia tematu itp. A można by było Pana prezesa pociągnąć za język, np. w sprawie dzierżawienia wód rybakom, którzy prowadzą łupieżczy proceder, łapią niewymiarowe ryby, podczas tarła itp. (2009-11-21 09:52)
tstaroststaros
0
Zgadzam się z kolegą jurcys w pkt.2.
Pamiętam, jak parę lat temu Wisła w okolicach Góry Kalwarii była wydzierżawiona jednemu rybakowi (bez nazwiska, ale jak trzeba to podam wraz z adresem zamieszkania). Typ robił co chciał, miał swój sklep w Górze Kalwarii gdzie na legala sprzedawał niewymiarowe i pełne ikry ryby, to samo na targu w G.Kalwarii i Konstancinie. Dostawał narybek do zarybiania Wisły to sprzedawał go na lewo właścicielom jezior.
Dopiero po licznych skargach wędkarzy zabrano mi dzierżawę.
Ot, kontrola rybaków w PZW... (2009-11-21 09:59)
tstaroststaros
0
Dodam, że obecnie Wisła w okolicach Góry Kalwarii przypominać zaczyna studnie. Z jednego z najlepszych łowisk suma czy sandacza w Polsce pozostało wspomnienie. (2009-11-21 10:01)
użytkownik26601użytkownik26601
0
Panowie. Koledzy.Nie ulegajcie emocją ! Trochę dyplomaci.
Nie zadawajcie pytań typu : Czy jest Pan głupi?
Po co zadawać pytania w których jest odpowiedź ?

Czy nie uważa Pan ,że gospodarka rybacka PZW powinna opierać się tylko na obrębach hodowlanych ? (2009-11-21 11:14)
spines21spines21
0
pisząc o kadencyjności mam na myśli właśnie ograniczoną liczbę możliwych wyborów.
dwie kadencje i następny proszę.
nie będzie leśnych dziadków-nowi ludzie we władzach to szansa na zmiany sposobu
zarządzania (2009-11-21 21:57)
Raptor1981Raptor1981
0
Pytania do Pana Prezesa:
1. Kiedy PZW wprowadzi górne wymiary ochronne dla poszczególnych gatunków ryb. Czy prace na ten temat są już prowadzone i czy nastąpi to w roku 2010 ???

2. Kiedy zostanie wprowadzona obowiązkowa fotorelacja z zarybienia poszczególnych zbiorników. I czy nie można na tydzień przed zarybieniem danego zbiornika podać takiej informacji na stronie internetowej danego Okręgu PZW, żeby wędkarze mogli w takim zarybieniu uczestniczyć. (Napewno wielu wędkarzy chętnie bezinteresownie pomoże). ???

P.S. do pytania drugiego; Powstaje coraz więcej Prywatnych Towarzystw Wędkarskich gdzie na stronie danego Towarzystwa podawana jest informacja z tygodniowym wyprzedzeniem żeby każdy członek stowarzyszenia mógł uczestniczyć w takiej akcji zarybieniowej i widział na własne oczy że taki coś ma miejsce. Takim przykładem jest MTW (Myśliborskie Towarzystwo Wędkarskie).
Mieszkam nad jeziorem które figuruje w PZW Toruń i za każdym razem napisane jest że zostało zarybione taką czy inną rybą , ja jeszcze takiego zdarzenia nigdy nie zarejestrowałem więc chyba zarybiacie tylko nocą. Obudźcie się panowie z PZW bo ludzie widzą co robicie a raczej nie widzą co zrobiliście.

(2009-11-23 08:53)
364306364306
0
Moje pytanie do pana Bedyńskiego:
Proszę pana w jaki sposób i kiedy?zamierzacie zająć stanowisko w sprawie zarybień i ochrony rzeki Bug i Zalewu Zegrzyńskiego,które zostały dotknięte przyduchą,a może wogóle nie zamierzacie się tym zajmować?
Pamiętam że w momencie kiedy przeszła przyducha deklaracje dodatkowych funduszy na zarybienia były wielkie,i co ?i skończyło się tylko na deklaracjach a pan uważa że wszystko jest w porządku i poziom rybostanu jest wystarczający i nie odbiegający od tego jaki był jeszcze rok temu.
Proszę odpowiedzieć jasno i wyraźnie czy zrobicie coś w tym kierunku i kiedy?,czy pieniądze z naszych składek będą przeznaczone na świętowanie przez pańtwa 60-lecia PZW i tym podobnych imprez??? (2009-11-23 15:08)
patarkpatark
0
Czytając ten wspaniały wywiad (* bo mniej się nie da, ocena treści wypowiadanych przez...) coś mi nie gra, bo na początku czytam o zarybieniu zbiorników dotkniętych przez lipcową przyduchę (swoją drogą, taki duży a w przyduchę wierzy i to taką, która dotknęła liny, leszcze a dopiero później szczupaki...). Od razu pomyślałem o Zegrzu, gdzie z bólem serca wyławiałem śnięte ryby. Ale nie tam nie trzeba zarybiać.

O tym, że związek stawia na pracę z młodzieżą słyszałem już kilka lat temu, gdy pomagałem w kole organizować wyjazdy na ryby. Było pięknie, pieniądze z Urzędu Gminy na nagrody i autobus, kilka wyjazdów w sezonie dla 20-30 uczniów, wszystko całkowicie za darmo. Nagle okazało się, że jedno koło nie może brać udziału w finansowaniu imprezy, w której biorą udział dzieci z innego koła (tego samego związku i tego samęgo okręgu) i pewien Pan z Koła zamknął "Szkółkę Wędkarską". Żal...i szkoda słów.
P.S. A tak w ogóle, to jak On mógł zamknąć moją Szkółkę? Bez pomocy koła jeszcze raz pojechałem z moimi uczniami na udany wyjazd, później niestety zmieniłem pracę i wszystko się rozpłynęło. (2009-11-23 22:46)
użytkownik8030użytkownik8030
0
Może by tak zamiast chrzanienia głupot, ten pan z zarządu opowiedział, co robi ten związek dla młodzieży. Ja też mam gadane.... może kiedyś się dostanę na stołek w ZG PZW? Oj, wtedy to ja będę opowiadał ile to się robi dobrego!
Ale czy gdzieś widać wyniki tego działania? Jak tak, to proszę mi je uświadomić.

(2009-11-25 08:55)
hubihubi
0
Wielka gadka i spore pisanie na papierze to jest nowe motto ZG a nas nie obchodzi jak oni śpiewają Panowie z samej góry my chcemy wiedzieć kiedy znikną te opłaty okregowe i na jednej krajowej składce będziemy mogli wedkować w całej naszej ojczyznie. (2009-11-25 18:22)
użytkownik26601użytkownik26601
0
Dziękuje redakcji za opinię autorstwa rzecznika okręgu - Andrzeja Zielińskiego .
Z opiniami można się zgadzać lub nie.Ja pytania zadawałem do  przewodniczącego Komisji ds. Mediów i Promocji Wędkarstwa członka Prezydium ZG Zbigniewa Bedyńskiego.Rzecznik okręgu nie ma kompetencji do udzielania odpowiedzi w imieniu  członka ZG.
Czekam na odpowiedz na zadane pytanie.Czy jest Pan za takimi zmianami w PZW aby członkowie mogli wędkować na wszystkich wodach związku wnosząc jednolitą opłatę w rozróżnieniu na wody nizinne, górskie ?*
Może dodatkowa składka umożliwiająca wędkowanie w wszystkich okręgach uchwalana przez ZG.
*Jak nie to jakie są tego merytoryczne powody? 

Czy pytania skierowane do Zbigniewa Bedyńskiego członka Prezydium ZG,przewodniczącego Komisji do spraw Mediów i Promocji doczekają się odpowiedzi? Jeśli nie to proszę  poinformujcie o tym wszystkich na forum wedkuje.pl




(2009-12-08 18:35)
zd220368zd220368
0
nic sie nie zmieniło aby do władzy i jakoś to bedzie ryby same sie rozmnożą a wedkarz ma płacić i nie dyskutować to zasada władz odpowiedzialnych za nasz związek jeszcze jako zawodnik startujący w zawodach okręgowych widziałem nagrody dla zawodników skromne pucharki jakiś dyplomik i to wszystko na tyle osób odprowadzających składki okręgowe i gdzie to idzie pensje , diety  , nagrody a nas samych wedkarzy ma sie gdzieś.  młodzierz ażeby zachecić do wędkowania to trzeba sie naprawde wysilić i stworzyć im warunki zachecić a nie tylko wykup uprawnienia i pa, pa młodzierz ma teraz komputery i powiem szczerze nierokuje to dobrze dla PZW jak i innych organizacji z rzeszających młodzierz w swoich szeregach (2010-03-04 10:41)
bankowy409bankowy409
0
DLACZEGO .PZW KRAKÓW . NIE PODPISUJE Z NIKIM POROZUMIENIA .LUDZIE CO WY TAM ROBICIE MOŻECIE ODPOWIEDZIEĆ
(2010-03-26 18:00)

skomentuj ten artykuł