Mój Expert wśród spławików.

/ 5 komentarzy / 12 zdjęć


Wielu z nas poszukuje uniwersalnego spławika. Ja takiego znalazłem już kilka lat temu, a jest nim mini waggler firmy EXPERT. Index: 203-99-203 do 203-99-304.
W tym roku wiązłem udział w konkursie Experta, na testera spławików tej firmy. I udało się-wyłonili mnie. Ktoś powie, że mają kiepskie spławiki i nie ma czym się podniecać. Powiem, że pewnie nie widział całej ich oferty, bo wśród niej znajdzie się sporo perełek. Tego używam od lat i jestem z niego tak zadowolony, że jest przy większości moich spławikowych odległościówek.
Co mnie do niego przekonało?
Wszystkie jego parametry. Korpus z balsy, 4,5 mm grubości antenka z bambusa, obciążenie stałe z mosiądzu. I ta gama z obciążeniem od 2g+2,0g do 4g+3,0g i wymiar ok. 17cm. Po prostu mały przelotowy waggler do łowienia w toni, jak i na płyciźnie pośród roślinności. Antenka o grubości 4,5 mm jest dobrze widoczna w każdych warunkach.
Wybór ten nigdy mnie nie zawiódł. Bo co chcieć od spławika, który jest tak czuły, że widać wszystkie nawet najdelikatniejsze brania, wykłada się na wodzie jak zwykłe spławiki leszczowe bez własnego obciążenia. Wykonany z bardzo dobrych materiałów, odpornych na długie wędkowanie i hole ładnych rybek w grążelach. Mimo, że używam je już od ponad 4 sezonów, to do tej pory żadnego nie udało mi się uszkodzić, lakier nie popękał ani nie łuszczy się. Nie pije wody i po nawet 8 godz nie zmienia swego zanurzenia. Nie pieszczę się z nimi jak wędkarze wyczynowi, którzy do transportu zdejmują swoje cacka i przewożą je w specjalnych etui. Ten spławik jest przelotowo na stałe zamontowany przy wędkach, które luzem sobie jeżdżą w bagażniku auta, bym w każdym momencie mógł sobie powędkować, jak tylko przyjdzie mi na to ochota.
Dlatego z czystym sumieniem polecę wszystkim wędkarzom ten spławik, zwłaszcza tym, co łowią w liliach liny czy przy trzcinach krasnopiórki. Będziesz chciał sobie połowic w toni, pod powierzchnią czy na przegruntowanym zestawie. Ten spławik Ciebie nie zwiedzie tak, jak nie zwiódł mnie i moją wędkarską rodzinkę.

 


5
Oceń
(4 głosów)

 

Mój Expert wśród spławików. - opinie i komentarze

JulianJulian
+3
Stanowczo sobie wypraszam - To jest Mój Waggler. A teraz na serio . Dokładnie od paru lat z powodzeniem go stosuję ( jest uniwersalny ) + parę jeszcze innych spławików Experta. Tak w ogóle udana seria. Potwierdzam wszystkie spostrzeżenia kolegi , co prawda mocuję go dopiero na łowisku ale nie ze względu na ewentualne uszkodzenia tylko z normalnego przyzwyczajenia. Dla mnie 5 . Przy moim wzroku ( używam również lornetki ) grubość antenki odgrywa nie małą rolę . Pozdrawiam kolegę. Ps. Mam dokładnie taki sam ( nawet kolory) - jest fartowny a to dla wędkarza Najważniejsze. (2018-11-04 21:36)
użytkownik228759użytkownik228759
0
Osobiście używam przezroczystych wagglerów Drennana. Mogę z czystym sumieniem je polecić. Mają wymienne obciążenie a niektóre modele również antenki. Dodatkową zaletą jest ich większa trwałość w porównaniu do produktów wykonanych z balsy. https://plus.google.com/u/0/photos/photo/113578880836957759715/6620119449445991474?authkey=CP3u2oXn7-yPhwE (2018-11-04 22:25)
janboruchjanboruch
0
każda sroczka swój ogonek chwali, więc i ja pochwalę się spławiorkami MAT-a (producent spławików w Białobrzegach przy Pilicy), używam je (ho, ho, ho) i w moich rękach niestety uszkadzają się bo dbam o wędzisko, kołowrotek, astan spławiorków co dwa-trzy lata uzupełniam; (2018-11-13 18:47)
gegrusgegrus
0
Też uważam go za dobry spławik (mam obecnie trzy sztuki, było ich więcej ale się już wysłużyły). Jak dla mnie ma on jednak kilka wad. U mnie w sklepie wędkarskim kosztuje około 7 zł. Wolałbym dopłacić parę złotych żeby był on wykonany z mocniejszych materiałów. Antenka jest widoczna ale materiał dosyć kruchy szczególnie w zaczepach, Korpus dosyć wytrzymały, ale balsa ma to do siebie, że czasami się coś odkruszy i lakier się złuszczy. Gdyby tylko jakiś producent zrobił taki spławik wymiarami i gramaturami (z obciążeniem własnym) zbliżony do tego ale za to z plastikową elastyczną antenką i korpusem z pianki to było by super. Oczywiście jest kilka modeli innych firm ale w dyżych gramaturach pow. 10 gramów w pstrokatych kolorach i strasznie długich antenkach, których nie lubię. Oczywiścię ceny też nie są niskie i zaczynają się od 20 zł. Takżę pewnie zostanę przy tym expercie (2018-11-15 12:48)
JulianJulian
+1
Mam również i spławiki innych producentów ale ze względu na ,,optykę - widoczność , dość przyzwoite wykonanie , zgodność gramatury podanej z faktyczną ( co w paru Matach zauważyłem np. 5gr. - zatapia spławik a powinna wystawać choć by część antenki z góry zaznaczam że też tak właściwie nie narzekam ale się trafił ) ) no i oczywiście Cena !!!! Z utratą 5-7 zł człowiek się zawsze liczy ale jak się złamie albo zerwie Cudo za 20 , 30 ba nawet takie widziałem 40 zł - to boli , oj boli. Po za tym po każdym wypadzie myję spławiki w wodzie z ludwikiem , to samo się tyczy żyłki , wędki , kołowrotka - ten czyszczę . Bo wszyscy wiemy jakiej ,,jakości " mamy wody tu już nie chodzi o chemię ale o zwyczajny syf Co prawda w rzekach to normalka zwłaszcza po dużej wodzie , ale jezioro to już zupełnie inna kwestia . Pozdrawiam szanowne towarzystwo - bo nawet o takich pierdołach przyjemnie ,,porozmawiać zwłaszcza że pogoda za oknem nie rozpieszcza (2018-11-15 13:17)

skomentuj ten artykuł