Zaloguj się do konta

Mój rekordowy kleń

Czas wolny od pracy przeznaczam głównie na wędkowanie, które jest dla mnie ogromną pasją. Wspaniałe łowisko mam blisko domu. To Nysa Kłodzka niedaleko Barda. Można w niej złowić przepiękne płocie, leszcze, brzany i, jak się okazuje, również rekordowe klenie.

W czwartek 18 października 2oo7 wybrałem się na ryby tuż przed 6 rano. Dzień był chłodny, ale zapowiadał się słonecznie i bezwietrznie. Na początku nie miałem dużo szczęścia, ponieważ przygotowałem się na waleczne gatunki, a w łowisku pojawiły się płocie, które radziły sobie nawet z dużymi przynętami.

Przez kilka godzin nie było porządnego brania i już miałem zrezygnować z dalszego wędkowania, gdy szczytówka mocno się wygięła. Sprawczynią zamieszania była nieduża brzana. Od razu poprawił mi się humor. Przerzuciłem zestaw z kukurydzą poniżej nęconego miejsca i po kilku minutach spławik znów pogrążył się w wodzie. Zaciąłem i zdumiała mnie reakcja ryby, która z impetem ruszyła na środek rzeki, wybierając z kołowrotka mnóstwo żyłki. Wszystko wskazywało na to, że mam dorodną brzanę, bo walka się przedłużała i z trudem ją zatrzymałem. Pozwalała się holować, ale nawet pod samym brzegiem mocno trzymała się dna. Wtedy, ku mojemu zdziwieniu, zamajaczyło w wodzie wrzecionowate cielsko ogromnego klenia. Ale ten nie zamierzał opadać z sił i zacząłem wątpić, że wyciągnę go bez podbieraka.

W końcu kleń dał za wygraną i mogłem ręką podjąć go z wody. Był ogromny, największy, jakiego dotąd widziałem. Nie sądziłem jednak, że ten niespodziewany sukces okaże się nowym rekordem Polski... Kleń mierzył 59,03 cm i ważył 3,64 kg!

Opinie (9)

rysiek38

GRATULACJE-najlepszy dowod na to ze najwieksze okazy padaja wtedy gdy sie na nie nie nastawiamy co czasem konczy sie wygrana ryby ale to juz temat na osobny opis-pozdrawiam [2009-01-05 11:27]

użytkownik

zgadzam się kolegom u mnie nie raz tak jest nie nastawiam się złapie coś większego nastawie się na rybę nic pozdrawiam [2009-01-05 12:13]

Prado30

Trochę dziwacznie twój kleń zawojował w zasadzie po zacięciu każdy kleń ucieka do brzegu tak wiec pozostaje zwijanie żyłki na kołowrotek. Ale przy braniu kleniowym na gruntówkę można stracić cały zestaw z wędką jest to przestroga dla nieuważnych i zadumanych wędkarzy. /Pozdrawiam. [2009-01-05 17:21]

Bop

gratuluje rekordu. [2009-01-05 19:36]

użytkownik

Piękna ryba, Gratulacje [2009-01-05 21:31]

Kiris

Gratuluje okazu i życzę podobnych okazów i wrażeń w przyszłości [2009-01-06 21:06]

romazda

Witam. Gratulacje ,piekna rybka! Mieszkam w Bystrzycy i czasami łowie w twoich okolicach np. w Przyłeku. Lowie na muszke i mam pytanko, gdzie i na co złapałes tego ładnego pstraga potokowego z Twojej galeri? Jesli to nie tajemnica? Pozdrawiam. [2009-01-09 14:47]

robert 217

Witam!!! Gratuluję i życzę udanych połowów w przyszłości. Pozdrawiam :) [2009-06-01 17:07]

chris061

Gratuluje Kleń dużo ważył jak na 59 cm Ja złowiłem 54 cm i 53 cm i ważył 1,8 kg walka tez nie samowi ta i myślę ze prawie każdy wielki kleń idzie środkiem po zacięciu. [2009-06-25 09:35]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Szczupakowy weekend

Mam taką jedną szczupakową miejscówkę.Sprawdza się dwa razy w roku. P…