Mój sposób na leszcze woda stojąca

/ 3 komentarzy

Na akwenach przeważnie starałem się łowić leszcze. W 90 % udawało mi się to wykonać.
W największej mierze decydowały; cierpliwość, długość przyponu, przegruntowanie zestawu, dobrze wyważony spławik, żywy towar w zanęcie i sama zanęta. Zazwyczaj używam zanęt Sensas jednak w tym sezonie zacząłem testować mondial-f oraz GMS Gutkiewicza.
Obojętne co jest napisane na opakowaniu z jakim przeznaczeniem są one robione czy jest to na płoć czy inny gatunek ryb. Zawsze dawały o sobie znać leszcze.

Gliny i ziemie zastosowałem takie, które miałem pod ręką. Po wymieszaniu suchej zanęty zazwyczaj dodaję melasę. Stosuję ciemną mieszankę jeśli wiem, że w łowisku są ukleje, które często uniemożliwiają poprawne łowienie. Często mam z tymi rybami problem jednak zauważyłem, że miałem lepsze efekty. Dodatkowo 3 gr spławik dobrze wyważony wcale nie jest za duży jeśli głębokość łowiska jest znaczna.

Spokojna woda też bardzo ułatwia łowienie szczególnie wtedy można zauważyć, kiedy wchodzą w łowisko ryby, które chcemy łowić. Charakterystyczne bąble nam to pokazują. W drugim przypadku do wody wrzucam GMS na płoć z dodatkiem melasy lecz bez żadnych glin i ziem.
Z uwagi, że w łowisku występuje bardzo dużo nie wymiarowego okonia, który mocno przeszkadza.
Jokersa z ciętymi robakami daję bezpośrednio do zanęty.Problemem było dodane pinek do mojej mieszanki.
Okonki nie dawały mi żyć, dlatego kolejną porcję podawałem bez nich.Takie kule były idealne, nie mogły być okrągłe z uwagi, że łowię na spadzie i większy problem z okoniami zniknął.Najważniejszy w zanęcie jest jokers. który musi dobrze się prezentować.
Zauważyłem też, że jakość ochotki na haczyku też ma wielkie znaczenie jeśli chodzi o czas brania.
Łowiąc na zawodach nie możemy czekać zbyt długo.Obecnie nie jest problemem złowić 8 kg w trakcie wędkowania.Leszczyki często biorą z opadu jeśli wchodzi ławica, dlatego trzeba być czujnym i łowić szybko.Jeśli w miejscu, gdzie łowimy towarzyszy nam roślinność to ryby najpierw wyprowadzam na powierzchnię, a dopiero potem holuję.Za każdym razem trzeba ściągać śluz z żyłki i nie ma na to rady.W tym roku wiele godzin spędziłem nad wodą na różnych jeziorach. Tylko raz nie udało mi się ich złowić.
Najszybciej miałem ryby te od razu po nęceniu.
Najpóźniej po 2 h i 50 minutach.

 


4.5
Oceń
(36 głosów)

 

Mój sposób na leszcze woda stojąca - opinie i komentarze

Adam01Adam01
0
Gratuluje. Z tego wpisu można sie sporo dowiedzieć. ***** i pozdrawiam! (2011-12-25 21:04)
tomalek21tomalek21
0

dzieki sporo sie nauczyłem.


(2012-01-16 21:45)
ryukon1975ryukon1975
0
Leszcze zawsze będą mi się kojarzyły z początkami mojego łowienia.Pierwsze własnoręcznie robione i mieszane zanęty.Pierwsze nocki nad wodą i przede wszystkim pierwsze zanęcone w łowisko stada ryb. Najważniejsze jednak łowienie,łowienie ryb z tych stad.Już nie jakieś pojedyńcze sztuki ale regularne częste brania pięknych dużych leszczy.Pierwsze siaty które ciężko było podnieść.Wspomnienia.:) 5***** (2012-02-11 17:51)

skomentuj ten artykuł