Mój sposób na sandacza:)


Witajcie postanowiłem coś wypocić w sprawie połowów sandacza moja sprawdzona techniką na martwą rybke,metodą gruntową.
Wydaje mi się zeby przechytrzyc sandacza trzeba naprawdę miec sporo doswiadczenia i dużo szczescia aby trafic w porę zerowania tej ryby.
Na początek zaczne od pogody,najlepsze brania miałem w dzien pochmurny gdzie temperatura wachała sie w okolicach 20 stopni i było bezwietrznie i pochmurno było to w okresie letnim poznym juz wieczorem,brania zaczynały sie okolo godz. 21 i trwaly do godz 2.30 w nocy.Rybki brały bardzo ochoczo.Przejde teraz do zestawu.Do połowu sandaczy na martwa rybke używam wedziska karpiowego 3 czesciowego ciezar wyrzutu 3lbs i kolowrotka z wolnym biegiem,żylka tonaca,koloru żołtego najlpiej specjalna do połowu sandaczy.Na żyłke zakladam rurkę prostą,długa anty splataniowa,do ktorej podpinam cieżarek max 10gram gdyz nie rzucam daleko,nastepnie zakładam koralik tandem baits taki ktorego uzywaja karpiarze do swoich zestawów jest miekki i gumowy przez co rurka sie na nim ładnie odbija i niema możliwosci zeby sie zaczepila badz szczepila z kretlikiem ktory jest nastepna czescia zestawu,nastepnie przychodzi przopon z plecionki o wytrzymolasci do 15kg o dlugosci 100cm do ktorego zawiazuje hak wegorzowy nr. 2.Nie uzywam zadnych sygnalizatorow bran gdyz probowalem juz wszystkiego i sandacze wypluwaly przynete przez opor spowodowany oporem,wysuwam troche zylki i mocuje na niej kawalek foli aluminiowej zebym mogl szybko dojrzec czy bylo branie czy nie,przez zaciananie w niewlasciwym momencie w ciagu 2 tygodni chodzenia na nocke dzien w dzien popsulem 35 bran,nalezy czekac az sandacz pochwyci przynete i z nia odjedzie moze to trwac naprawde dlugo poczym sie zatrzyma trwa to maksymalnie do 2 min. i odjedzie znowu wtedy wlasnie zacinam i jest pewne ze siedzi na haku,odnosnie mocowania rybki wyglada to tak ze probowalem wielu sposobob i ten jedyny wydaje sie najlepszy a mocowalem juz za pysk za ogon przekłuwalem rybke po calej dlugosci igla i do tego zakladalem jej hak na pysk i kotwiczke na ogonie i byla lipa,najlepszym sposobem wedlug mnie to przebic ja za grzbiet.MAM NADZIEJE ZE MOJE WYPOCINY SIE KOMUS PRZYDADZA I BEDZIE MIAL OKAZJE PRZECHYTRZYC TAK PIEKNA I CWANA RYBE JAKA JEST SANDACZ.Pozdrawiam

 


4.5
Oceń
(8 głosów)

 

Mój sposób na sandacza:) - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł