Mój wigilijny karp

/ 1 komentarzy


Karpia żywego zabijam patroszę ,kroje w dzwonki ,(skory nie ściągam) i mocze go w słodkim mleku cala noc. Następnie przyprawiam ziołami prowansalskimi ,przyprawą do ryb posypuje i nacieram każdy kawałek startym i posolonym czosnkiem .Leży tak przyprawiony ze 2 godziny ,dodać jeszcze ziele ang i liść laurowy .Następnie maczam w jajku i obtaczam maka i przysmażam na oleju z obu stron i przekładam do rondla podlewam olejem i dusze około 40 min. na małym ogniu na gazie .Można tez w piekarniku w temperaturze 160 st.Wrzucam jeszcze do ryby pokrojony czosnek ,liść laurowy i ziele angielskie. .Rybę u nas podajemy do chleba .Karp to ostatnie danie w moim domu na wigilii.

 


2.3
Oceń
(3 głosów)

 

Mój wigilijny karp - opinie i komentarze

marek-debickimarek-debicki
0
Tylko wypada uszanować taką potrawę. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2011-12-26 00:51)

skomentuj ten artykuł