Moja historia

/ 5 komentarzy

Przynależność do portalu wędkuje.pl, zobligowała mnie do opowiedzenia mojej historii, związanej z wędkarstwem. Wszystko zaczęło się w roku 1958, jako 10-letni chłopiec po raz pierwszy chwyciłem za "wędkę", był to leszczynowy kij z 2-ma metrami żyłki, rolę kołowrotka spełniało motowidełko, wykonane z dwóch gwozdzików wbitych w kij .

Udałem się nad pobliską rzekę, za przynętę służyły kopane robaki. Poławiane ryby to: kiełbie, strzeble potokowe, czasami małe płotki. Po kilku wyprawach chwyciłem bakcyla i do chwili obecnej wędkarstwo to moje hobby. Początkowo złowione ryby zabierałem do domu, lecz od kilku lat wędkuje wg zasady " no kill ".

Dzięki wspomnianemu portalowi zorientowałem się, że minęło już pół wieku jak wolny czas spędzam nad wodą. Oczywiście w tej chwili mając 60 lat, moje wyprawy "na ryby" to przeważnie "zasiadki" lub przy ładnej pogodzie, wycieczka na lód. Czując się jeszcze sprawny fizycznie, zamierzam wędkować do czasu, dopóki ten sport będzie mi sprawiał przyjemność. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy.

 


3.9
Oceń
(18 głosów)

 

Dokumenty (1)

  • - - 136 kb



Moja historia - opinie i komentarze

kolka1236kolka1236
0
Wędkarze pokroju Stanleja - / już słusznego wieku / rozpoczynając przygodę z rybami w dość dawnych odległych czasach, zdani byli na zorganizowanie sobie sprzętu na miarę pomysłowości i zaradności. To nie to co dzisiejsi miłośnicy wędkarstwa, którzy sprzęt od haczyka po wymyślne urządzenia mają w sklepie, wystarczy tylko zakupić i wypad nad wodę. (2009-01-11 22:00)
wedrowiecwedrowiec
0
To dokładnie jak mój staruszek gdzie opisałem w artykule Jak zostałem spinningistą.Sam robił blachy a zanęte wykonywał z makaronu z czosnkiem i kaszą lub z ziemniaków.Takie jak on łowił leszcze,lin i złote karaśie dziś są nie do spotkania (2009-01-12 12:07)
rysiek38rysiek38
0
hmm te stare sprawdzone przynety sa w dobie np.kulek naprawde skuteczne-taki np.zwykly peczak lub groch czy zwykly gnojaczek na wiosne (2009-01-13 15:17)
krzycag1978krzycag1978
0
Czytając ten wpis przypominam sobie jak ojciec mi opwiadał jak zaczynał wędkować .Pierwszą jego wędką też była leszczyna a spławiczki strugał se z kory i był dumny jak coś złapał...pozdro.... (2009-01-15 15:33)
jurek096jurek096
0
Ja mam 55 lat i też łowię od dziecka moją pierwszą wędką też była leszczynówka.Zaczynałem łowienie na rzece Biała tarnowska. Takich ryb jak były w tej rzece dawniej to już nigdy nie będzie.Pstrągi to łowiło się na czereśnie,a metrowe szczupaki na polne żaby. To były piękne czasy.Pozdrawiam wiekowych wędkarzy. (2009-01-16 08:47)

skomentuj ten artykuł