Zaloguj się do konta

Moje pierwsze okonie w tym sezonie

W końcu Słońce na troszkę dłużej spęda czasu na niebi i cieplej odrau się zrobiło. Oczekiwanie na taką pogodę zakończone i nie pozostaje nic innego jak wybyć nad wodę :). Najpierw jednak spacer po obiedzie z ukochaną nad pobliską żwirownie niestety bez wędki. Ostro wieje, żona nażeka i myślę nad sensem ruszenia zadka nad rzekę. Nieważne, że wieje już dosyć siedzenia w domu pora wyruszyć. Wracamy do domu i zabieram ze sobą jakieś paproszki i małe blaszki. Wędka już stoi w progu i 'cichutko ponagla mnie' żebym już z nią się zapakował do samochodu. Jeszcze tylko kontrolne pytanie czy napewno żona nie chce jechać (czasami też wędkuje) i po uzyskaniu negatywnej odpowiedzi zabieram manele i wyjeżdżam.

Cel nie jest zbyt odległy, a jest nim rzeczka Jeziorka. Dojeżdżam na miejsce i uzbrajam wędkę. Nad wodą kilku wędkarzy siedzi na małym zalewiku ze spławikani ale niezwracają jak na razie zbytniej uwagi na moją osobę, a ja nie pytam jak biorą bo miny mają raczej nie wesołe. Jeszcze tylko wpis do rejestru i można zaczynać.
Na początek idzie twisterek perła z pieprzem. Po jakichś 200 metrach spaceru brzegiem i biczowaniu wody żadnego pobicia. Sucha czcina trzeszczy pod nogami uniemożliwjając mi ciche podejście do łowiska. Zmiana gumy na zgniło zielony i po kilku żutach i metrach dalej nic. Doszedłem do jakiegoś zagajniczka i nagle z wody wyłania się albo spory piżmak, albo mały bóbr. Nie chcąc mu włazić w paradę i nie mając żadnego brania robię w tył zwrot, może spacer z prądem wody przyniecie mi więcej szczęścia.

Kolejne rzuty i zero efektu. Znów zaglądam do pudełka i znajduje 'portki' w kolorze herbata z zielonym brokatem. Dawno na to nie łowiłem i nie chętnie sięgam po tą przynętę, ale zapinam ją na agrafkę. W torbie znajduję jeszcze atraktor na okonia i smaruję nim gumę. Kolejne dwa rzuty i nic (znowu). Jedank nie poddaje się i rzucam pod przeciw legły brzeg i powoli prowadzę przynętę w leniwym nurcie. Po chwili, lekkie przytrzymanie i pierwsze w tym roku drganie wędki. Któtka szamotanina w wodzie i na brzegu ląduje pierwszy okoń. Szybkie uwolnienie ryby od przynęty, fotka i zdobycz wraca do wody. Wstreliłem się z przynętą. Schodzę parę metrów niżej gdzie rzeka dzieli się na dwie odnogi i omija wysepkę między nimi. Kolejne kilka rzutów i znów branie i kolejny okoń jest w obiektywie :).
Nie zauważyłem, że od kilnunastu minut jestem obserwowany. Jakieś dwa metry odemnie usadowił się kocur (może zwabiony zapachem atrakrora niesionym z wiatrem ;) )i bacznie obserwował moje poczynania. Jednak widząc że nie może liczyć na darmową wyżerkę idzie w swoją stronę.
Może więcej bym złapał okoni gdybym nie zmienił koloru przynęty na fiolet i dalej nie kombinował z przynętami, tylko został przy tych 'portkach' herbacianych. Po zmianie przynęt tylko były lekkie podskubywania i same puste zacięcia. Jednak jak na dwie i pół godziny nad wodą to wypad zaliczam do udanych.

Pozdrawiam Was

Opinie (8)

magnez

Ja pierwsze rybska sezonu (okonie) zaliczyłem we wtorek. Łowiłem na moim tajnym stawiku, zaczęły bra dopiero gdy posłużyłem się bocznym trokiem z najmniejszymi paprochami jakie miałem. Udało się oszukać tak z 20 sztuk, niestety wielkością nie powalały... [2011-04-07 09:45]

majes1973

Fajnie jest powalczyć z dużym garbusem.Będąc wczoraj na Wiśle w Toruniu na białą(płocie,krąpie niektóre ładne małe leszcz tak do 20 cm wszystkie wypuszczone)widziałem jak bije okoń i szczupak,ale w Toruniu jest okres ochronny na okonia od 1 04 do 30 04 i do 18 cm.                   Życzę połamania kija. [2011-04-07 13:23]

erixon

A ja już mam 2 szczupale (:D) na koncie w tym sezonie i na okonia czekam :/ [2011-04-07 19:35]

okonek06

fajny dzionek nad wodą,tymbarziej taką rzeczką jak jeziorka też bardzo lubię na niej łowić [2011-04-07 23:13]

ReBeXeR

Świetne rozpoczęcie sezonu. Tez muszę się wybrać gdzieś na okonki ale rzeka Pilica nie chce ze mną za bardzo współpracować ;/ [2011-04-08 21:34]

browarek120

erixon i co z tymi szczupakami zrobiłes?????????? [2011-04-10 13:51]

pawel-krol

szczupak ma przecież jeszcze okres ochronny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [2011-04-10 22:30]

Pit-82

Gratuluje zaliczonej wyprawy ;) ja też już mam za sobą zaliczony wypadzik na okonki ;) oczywiście tak jak Twoje, moje też trawiły z powrotem do wody :) pozdrawiam ;) [2011-04-12 20:43]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Gorączkowy start

W środę mnie złamało. Rano dziwny ból głowy, który zbagatelizowałem…