Zaloguj się do konta

Moje pierwsze karasie.

Całkiem przyjemny marcowy dzień. Słoneczko świeci ,jest ciepło, wiosnę czuć w powietrzu .Z racji tego , że teraz mieszkam na wsi odczucia spowodowane nadejściem wiosny są jeszcze głębsze.Każdego ranka(a to jest najciekawsze , że ja jestem z tych śpiochów- a tu gdzie mieszkam teraz wstaje od dłuższego już czasu skoro świt)teraz , gdy już wszystko budzi się do życia jest jak w jakieś bajce , o ile ktoś ma duszę romantyczną - tak jak ja;P

Tak jak już pisałam dzień jak co dzień, ale w mojej rodzinie od rana na 'hacjendzie' u teściów wielkie poruszenie , bo oto został przyłapany na gorącym uczynku szczupak - jak wygrzewał się na mieliźnie w stawie. Warto by parę słów napisać o ww. stawie.Jest to niezwykłe miejsce- dla mnie .Każdy ma jakieś swoje ulubione łowiska , miejsca gdzie zwyczajnie lubi wracać ja mieszkam od tego stawu jakieś 300 może 400 m a kocham tam przychodzić i kochać będę.Odcinam się od wszystkiego ,nawet zimą.

Staw to wielkie oczko w głowie moich teściów.Teściowa zaraziła mnie rok temu wędkowaniem i miłością do ryb, teściu(ach mój kochany teściu),' tatuś'- pieszczotliwie nazywany łagodnieje jeszcze bardziej i staje się wielkim misiem do przytulania, hehehe

Tatuś regularnie dokarmia rybki ,żeby je nie kusiło na robaki na naszych haczykach.Swoją drogą bardziej rozkapryszonych i wybrednych ryb jeszcze nie widziałam. Jest tych rybek trochę w tym stawie.Pływa szczupak w liczbie jednego , osiem tołpyg, amury (nie wiem ile)sandacze, karpie, karaski, liny i sumy i to chyba wszystkie jak na razie.

W sumie dobrze bo mamy różnorodność.Ale ale - miałam pisać o szczupaku.Toteż wzbudził zainteresowanie bo od dwóch lat kiedy został wpuszczony nikt go nie widział, także poruszenie nie z tej ziemi, i dobrze. Widział go osobiście teściu i ja zakradłam się nad staw , tatuś pokazał mi go- największy to on może nie był(jakieś;łokieć z kawałkiem), ale świadomość że 'na własnej piersi wychowany' a raczej piersi teściów - bezcenna. Ładna to była sztuka ,jak nas zauważył , to nawet nie wiedziałam kiedy uciekł, po prostu znikł mi z oczu.A ja zostałam, bo po drugiej stawu stronie karpie każdy po jakimś kilogramie , sztuk około piętnastu urządziło sobie wyżerkę.Ale to był widok, mlaskać może nie mlaskały ale zawzięcie oczyszczały staw po długiej zimie z brudu , nawet rybki wzięły się za porządki, to i chyba na nas ludzi pora?

Ja swoje już zrobiłam wiec z czystym sumieniem byłam nad stawem i oglądałam tak wytęskniony widok rybek. Tatuś znalazł robaczka pod kamieniem i już mogłam przeprowadzić eksperyment- Biorą rybki na stawie czy nie żerują jeszcze? Efekt był taki , że w wiaderku do zmroku były wypasione trzy karaski, bo czwarta nie chciała dać się skusić na wymiętoszonego robaka i popłynęła dalej.Pełen sukces skoro kraski biorą znaczy , że można moczyć kij o ile pogoda dopisze .Wychodzi na to , że rybcie mają już dostatecznie ciepłą wodę i zgłodniały po zimie, a muszę przyznać , że wiosna to chyba najlepsza pora na łowienie, bo jak tatuś zacznie je dokarmiać to zostanie tylko moczenie kija ,bo złowienie tych spaślaczków małych, graniczyć będzie z cudem.Jak na razie, i jak na mnie pierwszy sukces, trzy karasie kochane.

Celem moim jest złapanie tego przystojniaka , którego podglądałam na mieliźnie, nie wiem jak to zrobię , bo zielona jestem jak but, ale zrobię. Przecież każdy kiedyś zaczynał.Ważne , że kocham tam siedzieć , patrzeć w wodę, ważne że odpoczywam z kijem w ręku, ważne , że zawsze wracam wyciszona i spokojna po takim seansie na łonie natury. No i wzruszają mnie wędkarze dogłębnie , może sama kiedyś zostanę wędkarzem? Może, kto wie? Tym czasem...

Opinie (34)

pangaz4

droga koleżanko gratuluje pierwszych sukcesów miło usłyszeć że gdzie nie gdzie rybki ruszają ostro na żer niestety puki co to raczej tylko na płytkich zbiornikach można liczyć na takie efekty bo tylko tam woda szybko się nagrzewa na moim łowisku niestety woda zimna jak lód bo nawet ten lód do końca nie poddał się pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów [2010-03-31 10:22]

pangaz4

a i bym zapomniał 5 się oczywiście należy [2010-03-31 10:24]

2780plox

Witam kolejną "zarażoną" tym wirusem.

Dla pocieszenia. Nie jest to choroba śmiertelna, choć jak widać bardzo zaraźliwa.

Początki udane. Opowiadanie również owszem, owszem.

Czekam na relację z zasiadek na tego "przystojniaka".

Pozdrawiam.

 

 

[2010-03-31 10:37]

użytkownik

Ach dziękuje za  te miłe komentarze drodzy koledzy:):):)Jestem tu nowa (tak jakby) i nie sądziłam , że każdy wpis wędruje na stronę główną.Trochę mi jest wstyd , no bo o czym ja pisze ?Tutaj takie porządne post i wpisy a ja?Wypisuję tu o jakiś karasiach.....Ale lepszy rydz ......pozdrawiam ;););) [2010-03-31 10:54]

irek1980

Jak to o czym piszesz?? Fajnie opisana przygoda wiosenna nie mogę się także doczekać takich pięknych karasi pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów, oczywiście piateczka [2010-03-31 11:41]

jacenty75

Witam koleżankę "po kiju"

Chyba nie każdy wpis trafia na stronę główną ale Twój najwyraźniej na to zasłużył jak dla mnie super chętnie przyznam ***** no i zazdroszczę Ci takiego stawu.

[2010-03-31 11:48]

limakryba

Jak na początek to ładne ryby nie wszystkie od razu biorą. Ja już też łowiłem i na moje konto wpłynęły już 4 karasie 2 okonie i jeden karp jak na początek sezonu wydaje mi się że to dobry wynik:) [2010-03-31 12:00]

użytkownik

Na pewna zostaniesz prawdziwym wędkarzem bo jak się już zaraziłaś wędkarstwem i chcesz łowic sprawia Ci to przyjemność po prosu kochasz wode to taki ktoś jest nazywany wędkarzem a i jeszce wypuszcza złowione ryby jest SUPER [2010-03-31 13:33]

gruby12345

wedkarstwo to takie hooby to trzeba kochac by miec w tym jakis cel a szczypaczek napewno niedlugo bedzie w twoich rekach tylko wyczyc kiedy zeryje podrzucic mu malego karaska i czekac na rozwuj sytuacji pozdrawiam

[2010-03-31 13:41]

emilrx

Życzę kolejnych sukcesów ***** [2010-03-31 13:43]

użytkownik

Wynik świetny składam ukłony koledze , ja nawet nie śnię o karpiach Dziękuje wszystkim za ocenki i jeszcze raz serdeczne pozdrowienia;* [2010-03-31 13:43]

dan984

Elegancki wynik......ja już też 1sze karasie mam za sobą ...:))  Pozdrawiam ..i oczywiście ***** [2010-03-31 14:17]

adamoso123

Gratuluje udanych połowów u mnie niestety jeszcze nie biorą, spodziewam się, że za dwa tygodnie powinny juz brać. Daje 5 i pozdrawiam, Adamoso123 [2010-03-31 14:49]

andrzej49

Gratulacje,muszę przestrzec że ta zaraźliwa choroba jest nieuleczalna i dająca dużo przyjemności.Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów. [2010-03-31 15:08]

kazik

Wspaniały początek i może to jest to co koleżance potrzeba . Przebywanie w przyrodzie , widok falującej wody i w upalne dni chłodek unoszący się przy wodzie . Zachęcam bo to piękne zajęcie i jak widzę to już tego bakcyla koleżanka połknęła , tylko jeszcze trudno to określić  koleżance .   

  

 

 

[2010-03-31 16:08]

janglazik1947

Moje gratulacje.Widzę ,że rodzi nam się nastepny,,wariat od kija z robakiem".Ale nie ma nic lepszego nad wędkowanie i tu możesz mi wierzyc!!!!!!  [2010-03-31 17:23]

kris60

Świetnie napisana relacja i pozazdrościć stawu z teściami oj sorki teściów ze stawem i taką różnorodnością ryb.Pozdrowienia i połamania kija.Oczywiście piąteczka. [2010-03-31 18:18]

michal495

Artykuł przyzwoity.

Ten stawik widze że dośc duży, połowić można i przedewszystkim wprawy można złapać.

Fajnie że płeć przeciwna też sie interesuje wędkarstwem!!!

 (tylko szkoda że moja żona niechce się przekonać).

Pozdrawiam.

[2010-03-31 18:19]

użytkownik

Oby więcej łowiących pań nad naszymi wodami przybyło w tym roku i w kolejnych latach :-)Pozdrawiam i daję pięć gwiazdek i spodziewam się kolejnych relacji z wędkarskich wypadów. [2010-03-31 18:26]

zegar

Teraz to naprawdę musisz na siebie uważać!. Wiosna, wszystko rozwija się w około,a Ciebie dopadła ta straszna chroba.Jeśli nie będziesz na siebie uważać i będziesz często przebywać przy stawiku , to jak amen w pacierzu Twoja choroba się rozwinie. Na razie jeszcze nie wynaleziono lekarstwa na tę straszliwą przypadłość, która zwie się wędkarstwem. Więc uważaj!!!. Serdecznie Cię pozdrawiam:)... [2010-03-31 18:30]

użytkownik

brawo za karaski i aby jak najwiekszej ryby w tym sezonie! [2010-03-31 18:31]

użytkownik

Właśnie ta choroba, zaraźliwa jak jasna cholera- przy tym  nieuleczalna.Oj koledzy kochani , gdyby tylko takie choroby naszą cywilizację męczyły.To jedyna choroba na świecie , która leczy z nadpobudliwości , uczy cierpliwości i miłości do przyrody,  nader wszystko Empatii.Serdecznie pozdrawiam wszystkich i dziękuję za te piąteczki, to bardzo miłe i budujące , że to właśnie mężczyźni doceniają kobiety , zauroczone tym sportem , a może lepiej tu brzmi słowo pasja? [2010-03-31 18:56]

michal9009

Gratuluję udanej wyprawy. Oby takich więcej na koncie j jeszcze lepszych. Życzę dużo rekordów w sezonie i oczywiście daję piąteczkę  *****  za wpis.  Pozdrawiam...   [2010-03-31 19:33]

ponikwoda

Moje gratulacje. Moja teściowa też wędkuje. Artykół oceniam na 5*****. Pozdrawiam i życze połamania kija.  [2010-03-31 19:50]

The Piterson12345

no ładnie ;p fajnie napisany artykuł , ładny karaś . oczywiście życzę coraz wiekszych sukcesów:) naturalnie ***** pozdrowenia.. tez mam już pierwsze karasie za sobą jak i pięknego linka :) [2010-03-31 19:53]

Fleszu3

Gratuluje udanego połowu !!! Karasie są wspaniałymi rybami... i jak koledzy podkreślają że Ci zazdroszczą takiego stawu to mają racje... ja też zazdroszczę... pozdrawiam i daje ***** [2010-03-31 20:36]

king112

Gratuluje połowu, dobrze rozpoczęty sezon z karasiami, oby tak dalej. Za artykuł oczywiście *****. Pozdrawiam i połamania kija.  [2010-03-31 21:37]

użytkownik

Po takich opisach bierze chęć połowić troszkę białej ryby ,  gratulacje . Ale teraz jest czas na moją ukochaną rybkę pstraga potokowego i jemu pozostanę wierny . Pozdrawiam ***** [2010-03-31 21:57]

nalepa

  Bardzo fajnych masz teściów , którzy zarazili cię tym pięknym hobby jakim jest wędkarstwo , nic tylko pozazdrościć fachowej pomocy i opieki ze strony tak wspaniałych teściów , co wynika z twojego opisu , szkoła teściowej oraz teścia nie idzie na marne , bo na pierwsze wyniki nie musiałaś długo czekać i sezon rozpoczęłaś złowieniem pięknych karasi - tak że pierwsze koty poszły za płoty . Bardzo fajny opis i mam nadzieję że nie ostatni - serdecznie pozdrawiam i życzę ta---------------------- kiej rybki w przyszłości , oraz zdrowych spokojnych i rodzinnych świąt Wielkanocnych . [2010-04-01 09:29]

gg003

Takiej to dobrze , taki staw , to istny skarb, piąteczka odemnie za   super przygodę i opisaną na blogu, czekam na inne, plus porady z twej strony . [2010-04-01 09:29]

minus

Daję ***** za tą duszę romantyczną i ciekawy felietonik [2010-04-01 11:31]

wiechu1603

Gratuluję pierwszych pięknych karasi i udanego wypadu na rybki. Zarazem życze takiego zapału do wypadów nad wodę przez cały sezon.

Pozdrawiam.

[2010-04-01 20:11]

bodzioww

Dobry początek oby tak dalej;) pozdrawiam [2010-04-01 22:08]

janosikharnas30

***** :)) [2010-04-01 22:26]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej