Montaż zestawu na żywca - tania żywcówka

/ 42 komentarzy / 13 zdjęć


Wielu młodych adeptów na forum, zastanawia się jak zmontować tanią i dobrą/skuteczną żywcówkę. Wiele razy się o to nas pyta. Wielu z nas zaraz im proponuje odłożyć parę zł. i poleca kupić coś droższego. I to jest dość dobra rada, ale możliwy jest również tańszy, i skuteczny montaż zestawu na żywca. Dlatego właśnie postanowiłem napisać ten artykuł. 


Powiem szczerze że do połowu drapieżników takich jak szczupak, okoń czy nawet sandacz. Wcale nie potrzeba od razu jakiegoś wyszukanego drogiego sprzętu wędkarskiego. Owszem nie będzie to sprzęt który spełni oczekiwania tych wymagających, ale spokojnie da sobie rady w większości warunków (oczywiście pomijam rzeki o wartkim nurcie, bo tam jeszcze nie wędkowałem...).

Z czego składa się żywcówka?
A mianowicie;
- dość mocnego wędziska
- kołowrotka,
- spławika żywcowego
- żyłki (może też być plecionka)
- przyponu stalowego (może być i kewlar).
- stopera i koralików,
- kotwiczki lub haka.

No i trzeba obowiązkowo wyposażyć się w podbierak, rozwieracz pyska, jak i kombinerki lub kleszcze wędkarskie.

Teraz co zrobić by było tanio. To zależy co mamy w domu, co można było by wykorzystać. Ale zacznijmy jak by od zera. Tanie mocne wędzisko o cw do 80g, może być do 50g; Na bazarku można takie kupić już za 20 zł, w sklepie 35-50 zł. Kołowrotek; wielkość coś koło 2000/3000, na początek wystarczy jedno łożysko. Koszt? Na bazarku ok 25-35 zł, w sklepie 35-50 zł. Żyłka; średnica 0,24-0,30 mm, 150 m wystarczy. W sklepie można już kupić za jakieś 10 zł. Ołów (ja używam taśmy) koszt ok 2 zł. Kotwiczka lub hak też kupuje w sklepie, koszt ok 1,2 za szt. Stalka; 2 szt 3,6zł. Paczka stoperów z koralikami ok 4 zł. Tak więc wybierając opcję bazarowego kija i kołowrotka (tak jak na dodanym zdjęciu), to taki zestaw można skompletować już za 65 zł.
I śmiało mogę stwierdzić że jest wystarczający, jak na początek. Ja taki używam już ponad 6-10 lat i nadal daje se radę. Ale przy swojej ulubionej żywcówce, mam bazarowy teleskop 3,3m (nie taki byle jaki) i kołowrotek z wolnym biegiem szpuli.
Jest to tani i prosty sprzęt do zmontowania. I myślę że nie będzie miał nikt z tym problemu. Jedynie co zmontowania przyponu. To mogę podpowiedzieć jak ja to robię. A mianowicie kupuję w sklepie paczkę przyponów 25 cm i wytrzymałości 10 kg, do tego kotwiczki Mustada nr 1 i 2 (wielkość dobieram do wiekowości używanych żywców). W przyponie demontuję agrafkę. A następnie przewlekam przypon przez oczko kotwiczki i pętelkę przyponu nawlekam na grot jednego z haków. I zaciągam co powoduje zakleszczenie się pętelki przyponu między hakami. Jest to naprawdę prosty sposób i sprawdzony. Ot tylko jak i w metodzie spinningowej i innej. Trzeba sprawdzać stan zestawu i w razie potrzeby, lub rutynowo wymienić, bądź przewiązać.
Myślę że nie muszę nawet początkującym opisywać instrukcji zarzucania zestawu. Jedynie co do sposobu zbrojenia żywej ryby. To ja jeden z grotów wnikam pod płetwę grzbietową ryby, tak by grot nie uszkodził kręgosłupa, i trzymał się dobrze (tak jak na zdjęciu).

Niektórzy z nas powiedzą. No dobra, mam zmontowany tani zestaw na szczupaka, metodą spławikową na żywca. I co dalej? Jak i gdzie łowić?
Ten co zna swoje łowisko choć odrobinę, nie powinien mieć z tym problemu. A jak łowił szczupaki na spina, to tym bardziej.
Ale co z tymi co dopiero chcą złapać swego pierwszego szczupaka i to na metodę żywcową. To powiem tak; jak stare wędkarskie przysłowie mówi „Tam gdzie patyki, tam i wyniki”. Czyli co? Nastawiając się na szczupaka. Szukamy go blisko zawad w których będzie miał swoją potencjalną kryjówkę, z której to czyha na ofiarę. Takimi dobrymi miejscówkami będzie pogranicze wynurzonej roślinności a otwartej wody, zawady na dnie, ranty uskoków. Często szczupaki stoją na takich uskokach, skierowane na płytszą wodę, i czekają aż stamtąd wypłynie drobnica. Miejsc jest pełno. Po prostu trzeba nauczyć się czytać wodę jak i obserwować łowisko i życie w nim.
Powiecie, no doba mam już upatrzone miejsce. I jak teraz wygruntować zestaw? Głównie to zależy na jakiej głębokości siedzi/zeruje szczupak. Czasami jest to zaraz pod powierzchnią wody, i wtedy wystarczy dosłownie 30-40 cm. Ale czasami szczupak siedzi na dnie przy lub pod jakąś zawadą. Co wtedy? Ustawiamy grunt tak by nasza przynęta była ok. 0,5-1,0 m nad potencjalna jego kryjówką, czy też lekko z boku. Ważne by żywiec był przez niego widoczny i zagrał mu na jego instynkcie drapieżnika (pobudził do ataku).

Niektórzy pytają się; kiedy zaciąć?
Mnie uczono tak. Jak spławik schowa się, licz do 10 i tnij. I powiem że to jest dość proste i skuteczne.
Ale jak mam możliwość ( to znaczy nie ma w pobliżu zawad, które zerwą mój zestaw). I wiem że nie jest to duży szczupak, czy też mam wątpliwość że dobrze ją chwycił. To wolę to zrobić tak;
Po braniu, pozwalam szczupakowi odpłynąć. I czekam aż się zatrzyma. Wtedy to on obraca rybkę sobie w pyszczku, głową w stronę gardła. I dopiero ją łyka. Po czym odpływa, lub pozostaje w miejscu. I po takim zatrzymaniu, jak policzymy do 10, to jest to najwyższy moment by go zaciąć. Bo albo wypluł żywca bo poczuł kotwicę (dlatego tu lepszy jest poj. Hak), albo ma go wystarczająco głęboko (czasami zdarza się że nawet w przełyku czy głębiej). Tak więc ten moment zależy od tego jak wielkie szczupaki biorą i jak dużego mamy żywca, jak intensywnie/łapczywie żerują. Na pewno jak po takiej płazie, ruszy, to już zacięcie jest pewne, bo się ukuł i teraz nam ucieka...
No i najważniejsze, czy chcemy go potem wypuścić do wody, i być pewni ze ma bardzo duże szanse na przeżycie. To wtedy to radzę tą pierwszą metodę, poleconą przez dziadka.
Czy to jest reguła? Nie! Bo miałem takie brania że mogłem śmiało od razu ciąć i wiedziałem że siedzi. Jak też, np..; zarzucam żywca pod zielsko. Delikatnie odkładam wędzisko i otwieram kabłąk, czy też zwalniam szpulę (wolny bieg). Patrzę, a tu spławika nie ma. Myślę że znów żywczyk poszedł w ziele. To więc lekko napinam żyłkę i delikatnie chce wyszarpać przynętę z zielska, by jej nie stracić. A tu! O ku...! wędka w pałąk aż mało co z reki nie wypadnie. Czuję potężne szarpanie (szczupak trzepie ryjem by się haka pozbyć). No co???? Mam zaciętą rybę. Ale to nic nie przesądza. Bo trzeba ją wyholować. On jest u siebie, a ja na brzegu... I pewnym momencie coś szwankuje, rybaka przegryza stalkę i odpływa z kotwicą w pysku, a może w gardle, bo mam tylko ½ przyponu...
Wiele mam takich przeżyć nad wodą. I wiele przegranych walk z życiówką. Ale jak wspominam sobie którąś z nich. To przypomina się mi jedna sytuacja.
Dopiero świta, przyroda ożywa, mgła się podnosi. A ja z synem siedzimy a brzegu i pilnujemy zarzuconych żywcówek. Aż tu nagle, świeca zrobiona przez wielkiego szczupaka (8-10 kg), tuż bok naszych spławików (raptem z 4-5 m). Przerywa ciszę i burzy wodę. Syn był tak zaskoczony że wstał na równe nogi i drżącym głosem wykrztusił „O Ja nie ...” Nie raz ta scenę wspominamy, i nawet nie jedną zasiadkę na niego zrobiłem. Nawet miałem go na swym sprzęcie (choćby ta sytuacja wyżej opisana). Lecz nie wyholowałem jego. Do dziś się zastanawiam co się z nim stało. Cy nadal żyje, czy pad łupem jakiegoś wędkarza, lub kłusola. Nie raz jak się wybieram nad te łowisko, w duch sobie myślę. Może to dziś, ten dzień. Że znów się spotkamy i to tym razem ja wygram potyczkę. Już se wyobrażam, jak drżę cały z nadmiaru adrenaliny, wypalam z pięć papierosów, robię mu foty, i dzwonię do najniższych by się pochwalić.
A potem, do wody, niech pływa. Bo mu się należy, w końcu przeżył tyle, i dał tyle frajdy...
Czekaj Mobi-diku, może jeszcze kiedyś się spotkamy...

 


4.4
Oceń
(39 głosów)

 

Montaż zestawu na żywca - tania żywcówka - opinie i komentarze

Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Czy można tanie? Chyba tylko kupując z drugiej ręki (rynek wtórny). Lub jak wspomniałem w artykule. Użyć do tego celu coś z starego nie używanego już sprzętu, a działającego jeszcze względnie. (2014-10-09 09:27)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Bardzo fajny artykuł dla początkujących wędkarzy. Chociaż ja nie zaryzykował bym użycia takiego sprzętu. Z jakiego powodu? A no takiego że nigdy nie wiemy co nam weźmie i łowiąc na taki zestaw możemy zaciąć nasza życiówkę czyli szczupłego powyżej metra. A chociaż pomimo to że umiejętności mam dużo nie wyobrażam sobie holu takiej ryby na zademonstrowanym sprzęcie. I nie chodzi tu o samo wędzisko ale także o kołowrotek którego hamulec nie był by wstanie amortyzować odjazdów ryby. Już nie wspomnę o tym jeśli była by potrzeba przeprowadzenia siłowego holu z zielska. Za wpis oczywiście 5 *****. Pozdrawiam Boczny Trok (2014-10-16 20:20)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Boczny trok, patrzyłeś foty? Właśnie na takim łowisku z dużą ilością zielska na ten sprzęt wędkowałem. Metrówy nie wyjąłem bo nie kołowrotek zawiódł a stalkę przegryzł. Największy jaki z tamtego łowiska wyjąłem właśnie na jedną z tych w wędek miał tylko 78 cm. (2014-10-16 21:38)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Przypomniałem sobie ten gibus ponad metr siedział 2 razy na tej zielonej. Przypomniałem se tą sytuacje jak odkładałem wędzisko a na żywca miałem okonia. Innym razem wszedł z zawady które nawet linką o wytrzymałości 60 kg nie ruszyłem. Tak więc i twoja najlepsza wędką też by nie dała rady... A wszedł bo hamulec popuszczał żyłkę... (2014-10-16 21:42)
jarektuta4444jarektuta4444
0
Dla młodziaków jak najbardziej fajny zestaw tak jak wspomnial "bocznytrok" tez bym nie uzyl takiego sprzetu teraz z ta wiedza co posiadam ale nie mowie ze jak mialem 14 lat to tez zaczynalem od takiego rynkowego sprzetu :) za wpis 5 (2014-10-17 12:58)
ulspinulspin
0
A tram gadacie,na takiej wielkości żywca wystarczy. (2014-10-18 17:47)
SamotnikSamotnik
0
Jestem przeciwnikiem wędkowania na żywca. Zadawanie bólu nigdy mnie nie bawiło !!. Pozdrawiam. (2014-10-18 18:15)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Koledzy, co fakt nie jest to może jakiś super sprzęt. Ale do tej metody na początek wystarczy. No i stare przysłowie mówi; "Nie sprzęt łowi ryby a wędkarz"... ;-). I zachęcam do gorącej dyskusji. Choć by to była sam krytyka dla bazarowego sprzęciku... (2014-10-20 16:31)
tstaroststaros
0
Można łowić nie wydając przy tym grubej kasy? Można. Ja na żywca łowię rzadko, ale też mam stary teleskop Kongera, za który dałem 10 lat temu może z 50 zł, do tego młynek Kongera z wolnym biegiem za 80 czy 90 zł, do tego dobra żyłka 0,35 i spokojnie szczupłe można łowić i to naprawdę duże. A taki zestaw i na grunt na Wisłę też się nada. (2014-10-20 17:02)
Lin1992Lin1992
0
Bardzo przydatny i ciekawy artykuł. Sam sporadycznie łowię na żywca i mam podobny zestaw. ***** (2014-10-20 17:18)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Drogi Arturze nikt tu nie chce wchodzić w dyskusje i tym bardziej niczego krytykować. Ponieważ artykuł jest napisany bardzo dobrze. Ja np. wyraziłem swoje zdanie na ten temat w którym stwierdziłem że po prostu staram się odchodzić od takiego ,,bazarowego sprzętu'' ponieważ nie do końca mam do niego zaufanie. (2014-10-20 18:41)
kabankaban
0
Sprzęt z "bazarku" mi nie pasi ,ale to mój wybór a o gustach się nie dyskutuje. Co do przyponów długości 25 cm uważam taki wybór za pomyłkę i moim zdaniem 40-tka będzie lepszym rozwiązaniem w razie trafienia na coś większego a co do ilości brań różnicy nie widzę. Na żywca nie łowię i nie oceniam. (2014-10-20 19:04)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Kaban 40 cm przypon, to i owszem ale przy haku pojedynczym. No i wiesz że pozwalasz mu łyknąć a wtedy to różne bywa z jego przeżyciem... No i jak na razie nie zdarzyło mi się by łykną cały przypon jak pilnuję wędziska. Nawet ten ponad metr, bo przegryzł ta stalkę w połowie (stalka ze sklepu ). Tak Boczny trok, bazarowy sprzęt nie jest jakiejś wyższej klasy. Dlatego napisałem tania żywcówka. Ale to nie znaczy że ten drogi tez się nie psuje.... (2014-10-20 19:59)
marek-debickimarek-debicki
0
Występuję jeszcze dwa elementy na które zwrócił bym uwagę przy budowaniu wspomnianego zestawu. Pierwszy to zastopowanie np. śrucinami z dołu i z góry ciężarka, najczęściej kilku gramowego w postaci oliwki z plastikową tulejką, w pewnej odległości od przyponu. U możliwa to właściwe utrzymanie żywca na wybranej głębokości. Drugim elementem będzie zastopowanie spławika. Jeżeli posiada oczko jak np. wagglery wskazane jest zastosować agrafkę służącą do mocowania spławików jak w metodzie odległościowej, którą przy ustawianiu gruntu blokujemy obustronnie śrucinami lub stoperami, ewentualnie sposobem mieszanym. Przy żywcowym spławiku tradycyjnym (posiadającym otwór w korpusie, sprawę tą załatwiamy poprzez zacisk antenką spławika. Co polecił bym jeszcze Kolegom rozpoczynającym przygodę wędkarską. Na allegro i innych podobnych portalach można pozyskać markowy sprzęt, jednokrotnie nie używany, tylko oczywiście trochę starszych generacji. (2014-10-20 20:01)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Faktycznie Marek są i takie spławiki i takie rozwiązania. Ja pokusiłem się o dodanie schematu budowy mojego zestawu w galerii do artykułu. Używam spławika przelotowego centralnie (przez antenkę), a co do ołowiu to używam taśmy (można też i takiego co ty opisałeś i go zacisnąć kombinerkami, bez dodawania zbędnych śrucin). Zaś obciążenie umieszczam dokładnie nad samą stalką. Dokładnie jak na schemacie. (2014-10-20 20:41)
89krzysztof89krzysztof
0
Jak zmierzyłeś tego szczupaka, który rzekomo przegryzł stalówkę? (2014-10-20 20:57)
Przemo-77Przemo-77
0
Mam tylko uwagi co do kija. Kilka dni temu oglądałem na targu wędki. Były to tanie teleskopy bez logo producenta z dziwnymi napisami w cenie 25 zł - 50 zł Obejrzałem ich chyba z 5. Te wędki to masakra. Mam w piwnicy lepszy wiekowy bambus dziadka. Szkoda wydawać kasy na taki badziew. (2014-10-20 21:21)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Przemo a co powiesz o tej wędce? Kupiona w sklepie, i co? Oj nawet wymiaru nie wymiarowego szczupłego nie wyciągnęła. transplantacja z bazarowego kija i nawet 2,5 kg wyciągnęła.... https://wedkuje.pl/wedkarstwo,wedka-tele-spin-reinkarnacja,78655.html (2014-10-20 21:36)
JędrulaJędrula
0
Czytam i nie wierzę ?! Post Kolegi @Tomas81 został usunięty ? Przecież nie łamał w żaden sposób regulaminu ? No i do tego dowiedziałem się , iż tutaj wreszcie też moderatorzy mają dostęp , aczkolwiek w tym przypadku to chyba pomyłka ? Wracając do tematu , Artur , nie mam zaufania do takiego sprzętu i nie wyobrażam sobie na coś takiego łowić często dużych ryb , aczkolwiek rozumiem młodych adeptów tej trudnej dziedziny , że jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma ;) (2014-10-20 22:23)
karwos33karwos33
0
Arturze, powiem szczerze że nie do końca się z Tobą zgadzam. Przede wszystkim, według mnie dobrym kołowrotkiem do żywcówki jest jest taki z wolnym biegiem szpuli, ponieważ pozwala łowić również sandacze czy szczupaki z gruntu na trupka. Różnica pomiędzy "zwykłym" tanim młynkiem, a tanim młynkiem z wolnym biegiem to jakieś 20zł, i robiąc artykuł pod młodych i początkujących jak sam stwierdzasz, powinieneś moim zdaniem o tym koniecznie wspomnieć. // Odnosząc się do jednego z Twoich komentarzy, nie zgodzę się również ze stwierdzeniem, że pojedynczy hak jest bardziej niebezpieczny bo trzeba dłużej czekać aż ryba dobrze połknie. Jest wręcz przeciwnie - z dobrze podpiętego żywca pojedynczy hak uwalnia się łatwiej niż kotwicę, jednym porządnym szarpnięciem. Daje więc pewniejsze i szybsze zacięcie, a przy tym jest bezpieczniejszy dla szczupaka (oczywiście jeśli chcemy go wypuścić). pozdrawiam (2014-10-21 07:54)
karwos33karwos33
0
Ps. za artykuł zostawiam, uczciwie się przyznając, 4 gwiazdki :) Podjąłeś fajny, ciekawy i ważny temat (2014-10-21 07:58)
Pawelski13Pawelski13
0
@karwos33 - zgadzam się z Tobą odnośnie stosowania haka zamiast kotwicy. To daje większą szansę rybie na przeżycie gdy chcemy ją wypuścić i warto zbroić w duże haki - również z tego powodu a i hol pewniejszy przy dużym haku:). Artur czy kijem o takiej długości wygodnie Ci się wędkuje? - Ja używam 4,5m i powiem Ci że jakby miał 5m to byłby wprost idealny. Dłuższym kijem łatwiej manewrować (rzeka). Wiadomo, za taką cenę kija takiego się nie kupi (chyba że używkę). Bardzo ważnym aspektem jest kołowrotek a w szczególności niezawodny hamulec. Wielu wędkarzy krytykuje tą metodę, ja nią łowię od czasu do czasu i powiem Wam że widok brania i odjazdu spławika to jest coś niesamowitego. Pozdrawiam. (2014-10-21 10:02)
naruto1919naruto1919
0
Na bazar nie ma co chodzić tani sprzęt możesz kupić w sklepie lub hurtowni wędkarskiej ja za kije z Jaxona dałem za jeden 50 zł (promocja z 90 zł) a kołowrotek bez wolnego biegu marki Okuma (z jednym łożyskiem) za 40 zł i z wolnym biegiem z Jaxona za 100 zł. Takie ceny są właśnie na bazarach za badziewie tak więc wolę kupić tani sprzęt w sklepie (mam taki tani na Rudzie Śl nazwa taka jak ryba :)) jak mnie nie stać i mam gwarancję i trochę pewniejszy sprzęt. (2014-10-22 09:36)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
karwos33. Napisałem o "tanim zestawie żywcowym". Dlatego nie ma tu kołowrotka z wolnym biegiem. Mam i taki zestaw... A co do pojedynczego haka czy kotwicy. To w obu przypadkach masz żywca założonego na jeden hak, Tak więc tak samo samo się uwalnia... Pawelski13, tak dobrze się mi wędkuje kijem 2,7 m (na łódkę i z brzegu czy pomostu). Inny zestaw "droższy" to kij 3,6 m i kołowrotek z wolnym biegiem (na łódkę za długi...) (2014-10-22 20:43)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Czytam i nie wierzę ?! Post Kolegi @Tomas81 został usunięty ? Przecież nie łamał w żaden sposób regulaminu ? No i do tego dowiedziałem się , iż tutaj wreszcie też moderatorzy mają dostęp , aczkolwiek w tym przypadku to chyba pomyłka ? Jędruś to że nie złamałem Regulaminu, dla mnie jest sprawą oczywistą. Jak i również to iż ktoś z Redakcji musiał się poczuć urażony prawdą którą napisałem. Bo tekst jest fatalny i nie powinien znajdować się na stronie głównej. Ta powinna być zarezerwowana tylko dla najlepszych wpisów. A dlaczego ów wpis dalej tu jest? Odpowiedź chyba jest jasna... Cóż, cenzura coraz wyraźniejsza. PS. Ciekawe czy ten koment też poleci? :) (2014-10-22 23:29)
GlovvaczGlovvacz
0
Metoda jak i zestaw typowego gumofilca , aby jak najmniejszym wysiłkiem nachapac sie rybiego mięsa a szczupakowi wyrywa sie kotwice z odbytu. Trzeba przyznać ze zabójczo skuteczna metoda degradujaca populację szczupaka bo nie wymaga zadnych umiejętności ze strony lesnego dziadka. Krótko zwiezle i na temat to opisałeś ;-) Pozdro (2014-10-22 23:49)
kabankaban
0
Zastanawiające jak szybko znikają co niektóre komentarze... . (2014-10-23 10:59)
ryukon1975ryukon1975
0
Sprzęt z bazaru nie kojarzy mi się dobrze. Rozsypujące się szybko w czasie intensywnego wędkowania kołowrotki, odklejające się z wędek przelotki, fatalne parametry techniczne. Do tego brak gwarancji i comiesięczne zakupy nowego zestawu. Wolę zapłacić więcej i mieć zestaw na kilka dobrych lat, sprzęt który mnie nie zawiedzie. (2014-10-23 11:34)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Tak widzę sam że sporo znika tych komentarzy. Nawet nie wiem co tam kto napisał. Każdy z was mówi że nie narusza regulaminu? Oj większość tych co zostały też. Bo nie wolno ubliżać... Glovvacm, nie wyzywaj od gumofilców ludzi co posługują się normalną techniką połowu. Bo to kto kim jest to świadczy jego zachowanie i to jak się wyraża. A nie metoda wędkowania. Bo tak to jak można by było pisać o takich jak ty? Dla własnego ego z wód naturalnych robić staw? (2014-10-23 20:33)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
ryukon1975 "Rozsypujące się szybko w czasie intensywnego wędkowania kołowrotki, odklejające się z wędek przelotki," Sory nie wszystko na bazarze to taki bubel. Mam kołowrotki Golden JW 2000, JW 1000 RW 1000. I służą mi już kupę lat, I jeden był używany intensywnie przy spinie ponad 6 lat i działają do tej pory. Mam tez kilka kii z bazaru, sprawne, też kilka ładnych latek i ładne rybki holowały. A opisywałem już na forum kołowrotki i wędki ze sklepu. Padają pod byle powodem... Tak więc jeśli chodzi o buble to i w sklepie też jest kich pełno "MADE IN CHINA". Powiem Ci tak; "Niech choć jeden kołowrotek od redakcji wędkuje.pl dostanę do testów. Który wytrzyma tyle co ten Golden JW 2000 z bazarku. (2014-10-23 20:42)
kabankaban
0
Długo powstrzymywałem się z pytaniem ,ale w końcu muszę to zrobić: czy masz kolego Arturze własne stoisko na bazarku ? (2014-10-24 11:15)
użytkownik139006użytkownik139006
0
Niedawno nad Odrą w kolegi Goldenie rozsypała się zębatka przy ściąganiu 40 gramowego koszyka ( w powolnym nurcie, żeby nie było wątpliwości). Inny przykład to Golden, którego posiadałem kilka lat temu - przekładnia wytarła się, jakby ją zrobili z plastiku. Tanie kołowrotki ze sklepu wcale nie są lepsze, ale przynajmniej posiadają gwarancję. (2014-10-24 12:13)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Kaban, nie mam stoiska na bazarku. Tylko chcę coś przekazać. ze buble są wszędzie, czy to sklep stacjonarnym, czy internetowy. Jak i na bazarku. Nie wiem o jakim kolega Massabitt, pisze. Bo o tym co ja to jest jak by powiedzieć. Odpowiednik kołowrotków za 150 zł w sklepie. Nie tych bubli najtańszych. No i kaban jeszcze jedno zauważyłem. Że ostatnio na bazarkach coraz więcej chłamu. I by tam coś względnego czy dobrego wyłuskać. To trzeba się już troszkę znać. Bo sprzedawca laikowi wciśnie to co najgorsze, lub najdroższe... (2014-10-24 18:37)
adii3adii3
0
panowie piszecie w komentarzach, że może być ciężko z przeżyciem ryby zobaczcie galerie pod artykułem to zobaczycie, że autor ma w głębokim poważaniu przeżycie ryby. Czy tu nie ma moderatora!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11 (2014-10-24 23:16)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
adii3, a skąd ty takie wnioski wysnułeś? to że niekiedy zabiorę rybkę do domku to nie znaczy że nie wypuszczam. Nic nie robię nie zgodnego z prawem, ani etyką normalnego wędkarza. Te jedno zdjęcie to jest ten największy wyjęty na tą wendeczkę. wkleiłem bo twierdzą że takich się nie da na ten sprzęcik wyjąć... te drugie w błotku bo zbyt ruchliwe by spokojnie leżały do foty... (2014-10-25 21:11)
pstrag222pstrag222
0
Jakoś nie wyobrazam sobie stosowania takowego sprzetu. Nigdy nie wiadomo co nie wytrzyma , a sprzet ma byc pewny. Co do przyponu to 25 cm to raczej k,iepski wybór. min. 45cm a nawet dłuzsze. Nawet mały szczupak w granicy 60cm połyka głeboko i nie ma tu nic za anaczenie hak czy kotwica (2014-10-26 20:12)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Pstrąg222, a jakie masz gwarancje że ten chiński chłam sprzedawany w sklepach też to wszytko wytrzyma? Wejdź na mego bloga, a może lepiej tu wkleję link; https://wedkuje.pl/wedkarstwo,wedka-tele-spin-reinkarnacja,78655.html Wędka ze sklepu cw do 35g, i jakoś nie wytrzymała nawet holu nie wymiarowego szczupaka (mimo że hamulec był dobrze wyregulowany, bo nawet pod takim 45 cm, popuszczał żyłkę). Ścianki cienkie jak kartka papieru... Teraz gdy wstawiłem części szczytowe z kija zakupionego na bazarku (który leżał z kilka ładnych latek). Dał rade i ładnym okoniom, jak i szczupakowi 2,5 kg? (2014-10-26 21:25)
użytkownik139006użytkownik139006
0
Artur zdania co do kołowrotków nie zmienię, modele, które zajechaliśmy ja i kolega to Golden 2000 na 4 łożyskach i Golden 804, ciężko mi uwierzyć, że trochę droższe serie będą dużo lepsze(markowe w tej cenie to też tandeta, tylko z gwarancją). Jeśli chodzi o wędki, to dobrze wiesz jak są skonstruowane, dość toporne szklaki, które rzeczywiście ciężko uszkodzić, nie raz zdarzało mi się holować gałęzie, zielsko i inne śmieci na podrobionych "daiwach i "okumach" z bazaru i nic się im nie stało, niejednego węgorza też na nie wyciągnąłem. Fakt, że czasem przelotka się odklei, ale super glue załatwia sprawę. Do metod nie wymagających finezji są wystarczające. (2014-10-26 22:34)
adii3adii3
0
Arturze nie twierdzę,że zabranie jednej czy dwóch zabranych rybek na obiad to zbrodnia ale w artykułach odchodzi się już od pokazywania martwej ryby(estetyka no kill) a po drugie opisujesz być możę bardzo łowną metode i po co takimi zdjęciami zachęcać dziadków komuchów którzy z nad wody zabiorą wszystko. przepraszam za być możę za ostry wcześniejszy komentarz. (2014-10-27 07:25)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Moim zdaniem nie zachęcam, i nie mam nic przeciwko zabraniu rybki na kolację. Nawet jeśli ktoś uważa inaczej, to nie wmówi mi że nakłaniam do zabierania nie wymiarowych ryb. Dla mnie to patologia uważać że jedzenie ryb jest czymś złym. Apeluje o umiar i nie popadanie w skrajność. (2014-10-28 22:41)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Że coś nie jest z górnej półki, napisem made in Japan itd. To nie znaczy ze nie jest dobre. Jak to kolega napisał. "Nie najlepsze, ale wystarczające" (2015-01-03 22:00)
DaddyDaddy
0
Sprzęt z bazaru nie jest taki najgorszy jak by się mogło wydawać. Obecnie mam firmowe wędki, jak i kołowrotki, jednak kiedyś na teleskop kupiony na jarmarku "europa" z logiem Daiwa (nie wiem czy oryginał, czy podróba) łowiłem jak szło. Służył mi i do gruntu, i do spławika, nieraz nawet jako spinning, ta wędka radziła sobie ze wszystkim, nie jeden firmowy kijek nie wytrzymał by takich przeciążeń niedoświadczonego wędkarza, fakt był toporny ale do dziś leży cały na strychu. Żeby łowić nie trzeba mieć drogiego sprzęt, sprzęt taki jest tylko potrzebny do imponowania na forum, nad wodą jednak szanse są wyrównane. Fakt tylko taki, że firmowym, dobrym kijkiem łowi się przyjemniej, nie oznacza to jednak, że się złowi. (2016-02-19 21:07)

skomentuj ten artykuł