Muchowe Mistrzostwa 2018 Koła Garnizonowego PZW w Krakowie.

/ 8 zdjęć


Dnia 5 maja 2018 r. na zbiorniku BRZEGI II odbyły się w kameralnych warunkach  Muchowe Mistrzostwa 2018 Koła Garnizonowego PZW w Krakowie. Nie każdy muszkarz lubi łowić na wodzie stojącej, ale dzisiaj ta okoliczność nie miała żadnego znaczenia. O frekwencji decydowały kobiety. Stawiło się tylko pięciu kandydatów na Mistrza 2018, a mogło być ich co najmniej pięciu więcej. Przede wszystkim Prezes Paweł – jak gminna wieść niesie, nie przybył na zawody, bowiem uległ kobiecie i prawdopodobnie zdradził muchę. Podobnie wiceprezes Adam – postawił wartości rodzinne na pierwszym miejscu. Wydaje się, że można stawiać tezę, iż kobiety są poważnym zagrożeniem dla amatorskiego, lokalnego muszkarstwa.
Jak nie ma na zawodach Prezesa Pawła, to także nie ma jego „kierowcy” Mateusza. Nieobecnymi są także Adaś – Gospodarz i Piotr – dyrektor manufaktury muchowo-streamerowej. Do rywalizacji przystąpili ci co zawsze, chyba z moralnego obowiązku, bowiem każdy z nich jest działaczem związkowym. Wśród tej grupy także ujawniono wywołane przez kobiety zagrożenia dla frekwencji. Dlaczego te żony i przyjaciółki źle znoszą ciężką pracę mężów i partnerów na łowisku? Myślę, że ten poważny temat wart jest pracy co najmniej licencjackiej.
Słońce opalało z każdej strony, bo muchowanie oznacza ruch, a zmienny wiatr tylko czasami przeszkadzał w oddaniu prawidłowego rzutu linką. W zasięgu wzroku operował jedyny spinningista. Poza nim tylko my i my, pięciu kandydatów. Każdy łowił gdzie chciał, ale nie zdążył połowić gdzie mógł, bowiem łowisko jest duże, na więcej niż 4 godziny. Mieliśmy problem w zlokalizowaniu pstrągów i odgadnięciu ich menu. Najlepiej poradził sobie Piotrek – nasz Szef Sekcji Muchowej Koła. Przebił się przez strefę szczupakową i zdeklasował rywali. Ciągle podbierał jakiegoś pstrąga a my wiązaliśmy kolejne streamery. Po fakcie skonstatował, że przydał mu się odbyty w środę trening. Receptą na sukces było podanie imitacji peletu na super szybko tonącej lince. Kolejno otwieraliśmy usta i opowiadali o swoich szczupakach. Nikt jednak nie przebił Piotra. Dlatego ogłoszono i na dowód prawdy wypowiedzianych słów wręczono puchary, że Muchowym Mistrzem Koła Garnizonowego PZW Kraków na 2018 r. został maestro Piotr Buda. Gonili go Roman Dryk, Janusz Janicki, Jerzy Windak i Bogusław Kowalski.
Zawody – poza płaszczyzną sportową, miały także wymiar towarzyski. Miło jest spotkać się, wymienić poglądy, czasami muchy i streamery, po czym wrócić do domu w dobrym nastroju, z bogactwem kilku fotek zrobionych w plenerze. Męską radość wędkarza i myśliwego należy pielęgnować jak wartość narodową. To do Was kieruję, nasze kochane kobiety.

 


5
Oceń
(5 głosów)

 

Muchowe Mistrzostwa 2018 Koła Garnizonowego PZW w Krakowie. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł