Muchowe początki

/ 16 komentarzy / 5 zdjęć


25 września kolega zaprosił mnie na wspólny wypad celem miały być klenie i jazie, a metodą sucha mucha. Nigdy wcześniej nie wędkowałem metodą muchową. Spotkaliśmy się w wyznaczonym miejscu nad rzeką nizinną o średniej wielkości o 9:30 , pogoda jak dla mnie na naukę muchowania nie rozpieszczała gdyż mocno wiało ale pomyślałem lepiej nauczyć się w trudniejszych warunkach. Rozpaliliśmy ognisko zjedliśmy po kiełbasce koledzy szykowali sprzęt a ja przez 20 minut ćwiczyłem swoje pierwsze rzuty muchą.

Najpierw udaliśmy się w górę rzeki ok 2 km od samochodów, ale ryby nie chciały współpracować.
Potem poszliśmy na miejscówki w dół od samochodów widzieliśmy ryby ale nie reagowały na nasze muszki. Wreszcie kolega Grzesiek sprowokował klenia którego wyholował po kilku chwilach rybka miała 40 cm i oczywiście wróciła do wody. Zaraz potem otrzymałem telefon od kolegi Łukasza żebyśmy zeszli w dół bo wyjął pięknego klenia i chciał z nim zdjęcie jak się okazało ryba ma 49 cm przepiękny kleń.

Ja w tym dniu miałem kilka brań ale nie potrafiłem ich zaciąć. Potem mieliśmy jeszcze kilka kontaktów ale ryby tylko odprowadzały muszki. Zakończyliśmy wędkowanie ok 18.

Na drugi dzień o godzinie 6 wstałem i wybrałem się w te same miejscówki co dzień wcześniej ale miałem tylko 1,5 godziny na wędkowanie. W pierwszej miejscówce miałem zbiórkę ale niestety nie udało mi się zaciąć potem nic się działo zmiany much też nie skutkowały. Przeszedłem na kolejną miejscówkę i w drugim podaniu za muszką zrobiła się fala i jest przepiękna zbiórka tym razem udaje mi się zaciąć. Ryba walczy pięknie, kij gnie się niesamowicie hol trwa około 3 minut , nie mogę ryby podprowadzić w górę rzeki więc muszę trochę za nią zejść w dół , udaję mi się ją podebrać z pomocą podbieraka to JAŹ mierzy 43 cm piękna ryba - cieszy mnie bardzo bo to moja pierwsza ryba złowiona metodą muchową. Łowię potem jeszcze ok 40 minut w 2 miejscach ale rybki nie chcą już współpracować.

Za 2 dni po tej Jazi udaję się z kolegą na inny odcinek rzeki w poszukiwaniu kleni i jazi. Nad rzeką jesteśmy ok 10:30 kolegą łowi na spina a ja na suchą muszkę. Przez 2 godziny jesteśmy bez kontaktu , potem mam kilka zbiórek ale są to malutkie rybki. Schodząc w dół rzeki dochodzimy do pięknej długiej rynny w połowie tej rynny moją muchę zbiera ryba , po sekundzie zacinam i czuć miły pulsujący ciężar rybka walczy dość dynamicznie po dłuższej chwili ląduje w podbieraku jest to kleń mierzący 39 cm , ok 200 metrów poniżej tego miejsca wyjmuję jeszcze jednego klenika ale małego ma 31 cm. Kolega łowiący na spina był bez kontaktu także mucha wygrywa ze spinem.

Wszystkie ryby opisane wyżej oczywiście wróciły do wody. Woda w naszej rzece jest czysta jak w akwarium i większość zbiórek jest widać jak na dłoni , ale również trudniej jest podejść rybę. Metoda muchowa na rzece nizinnej jest bardzo efektowna i zarazem efektywna. Na pewno wybiorę się w tym roku za kleniami i jaziami kilka razy.

pozdrawiam
Łukasz

 


4.9
Oceń
(36 głosów)

 

Muchowe początki - opinie i komentarze

leleonleleon
0
No to przepadłeś...;)
(2012-10-01 10:43)
MateuszR86MateuszR86
0
Zgrabnie opisane ale chyba nie potrafił bym się przestawić na muchę. 5 (2012-10-01 10:52)
Kacper44Kacper44
0
Też tak uważam ze efektywna :D ja niestety sam przechodzilem nauke rzutów bo nikt u mnie nie łowiłna muche nigdy. Nic lepszego jak czysta nizinna rzeka i klenie na muche !! pozdrawiam, 5 !!!! (2012-10-01 12:55)
kabankaban
0
Przrobiłem to letnią porą wielokrotnie: spinning 0 kontaktu, mucha "worek" się otwiera. Pozdrawiam i powodzenia życzę. (2012-10-01 13:12)
maverick314maverick314
0
Bardzo ładna sztuka :-). Być może kiedyś spróbuje tej metody połowu ponoć fajnie się łowi. Pozdrawiam i 5 (2012-10-01 14:52)
bednar14bednar14
0
Piękny ten duży kleń ;-) Prawie 50cm naprawdę piękny, gratulacje (2012-10-01 15:56)
Adam01Adam01
0
jako początek- gratulacje! super start! rybki na 5 gwiazdek. Pozdrawiam, Adam. (2012-10-01 16:09)
robertxxx62robertxxx62
0
Super że cię wciąga bo z muchą jest zabawa , nudzić się nie da :) *****5 Pozdrawiam ! (2012-10-01 16:10)
kossakowski95kossakowski95
0
bardzo podoba mi się metoda muchowa :) Słyszałem że można na rzece łowić tylko od większości osób słyszałem że to nie skutkuję lepszy jest spin( a spinignować to ja nie lubię:/) Myślę że w nast roku skompletuję sobię sprzęt i spróbuję na naszych piękncyh rzekach :D (2012-10-01 17:22)
FreddieFreddie
0
zapraszam łowić na muchę bo brania są :D (2012-10-01 20:09)
wirus7wirus7
0
Gratuluję ryb, ale widac ,że polonistą to ty nie jesteś. Ciężko czyta się Twoje opowiadanie.Brak przecinków,kropki w nie odpowiednich miejscach, no ale nie jest to portal językowo-naukowy, dlatego nie wnikam.Następnym razem wystarczy się lekko przyłożyc i będzie wszystko OK.Na pewno będzie więcej ocen.pozdrawiam.zostawiam ***** (2012-10-01 20:27)
ekciakekciak
0
git5 (2012-10-01 20:29)
Lin1992Lin1992
0
Gratuluję rybek.Za wpis 5. (2012-10-01 21:20)
kamil11269kamil11269
0
gratuluję ***** (2012-10-03 14:28)
kubeq123kubeq123
0
gratulacje (2012-10-03 15:42)
jacekstringjacekstring
0
Na rzece nizinnej, a szczególnie takiej o czystej wodzie, radzę spróbować mokrej muchy. Ta metoda umożliwia łatwiejsze podejście do ostrożnych ryb, bo na mokrą można łowić precyzyjnie na większych dystansach niż na suchą, nie robi się hałasu wymachami osuszającymi muchę i co istotne, mokra much nie wymaga ponownego rzutu po braniu uklei, co zdarza się bardzo często na nizinach. Pewien kłopot to obserwacja momentu brania i zacięcie o czasie. To faktycznie wymaga pewnego doświadczenia i jest trudniejsze, niż w metodzie suchej muchy. (2012-10-23 13:09)

skomentuj ten artykuł