MUDAR mój sklep pod „nosem”


Gdyby mojej żonie ktoś zadał pytanie, do jakiego sklepu najczęściej zaglądam. Na pewno by odpowiedziała że do wędkarskiego. I to jest prawda, bywam tyle razy ile razy jestem na rybach a to znaczy że co najmniej raz w tygodniu. Wiadomo trzeba kupić papu rybom a i uzupełnić braki w sprzęcie i w akcesoriach. Mam to szczęście że ten sklep mam pod nosem, dosłownie kilkadziesiąt metrów. Jest nim „MUDAR” przy ulicy Sikorskiego 30 C w Kielcach na osiedlu Na Stoku. Właścicielem jest Dariusz Mućko z nieoficjalnego źródła mój krajan z Silnicznej na której to ulicy w dzieciństwie mieszkałem. Sklep sponsoruje również imprezy wędkarskie organizowane przez Koła PZW w naszym mieście. Taką sztandarową do niedawna była impreza „Wędkarze Dzieciom” z okazji Dnia Dziecka. Obsługa sklepu jest bardzo miła, uczynna i uczciwa. Nigdy a już 15 października minęło 23 lata jak ten sklep istnieje nie zdarzyło bym był z towaru lub obsługi niezadowolony.Przeważnie zimą zdarzało mi się zapomnieć zamówić ochotkę lub dżokersa i dziwnym trafem była dla mnie odłożona. To jest dbanie o stałego klienta i bardzo to doceniam. Przykład z ostatnich tygodni gdy poszukiwałem spławików EXPERT Specjal Lake 1,5 grama w kształcie wydłużonej gruszki na które wędkuję batem, a w sklepie takich nie było. Po tygodniu w piątek gdy robiłem zaopatrzenie na wyjazd, córka właściciela z uśmiechem podała mi moje spławiki tłumacząc że znalazła je w sklepie fili na Paderewskiego. Jak to nie docenić. Tylko tam dokonuję zakupów. To zjawisko ścisłego współżycia dwóch „gatunków organizmów”, które przynosi korzyść każdej ze stron nazywa się symbiozą i w takim stanie chcę dalej egzystować.

 


5
Oceń
(6 głosów)

 

MUDAR mój sklep pod „nosem” - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł