Multiplikator czy kołowrotek klasyczny?

/ 30 komentarzy

W ciężkim spinningu gdy zamierzamy używać przynęt o wadze powyżej 80 gr. zadajemy sobie pytanie co wybrać : multiplikator czy kołowrotek ze stałą szpulą?

W klasycznym spinningu z kołowrotkiem ze stałą szpulą aby wyrzucić przynętę otwieramy kabłąk i nabieramy linkę na palec . Wyrzucając przynętę uwalniamy linkę z palca a tym samym przy bardzo ciężkich wabikach narażamy opuszek palca na bolesne otarcia. Najczęściej ma to miejsce po kilkudziesięciu rzutach. Ten problem nie występuje gdy rzucamy lekkimi przynętami.
Wyrzut z kołowrotka klasycznego musimy zrobić z precyzyjnie określoną siłą aby przynęta dokładnie wylądowała w zamierzonym miejscu . Po wyrzuceniu przynęty praktycznie nie mamy możliwości korygowania jej lotu a było by to przydatne przy wietrznej pogodzie.

Natomiast gdy używamy multiplikatora, przed wyrzutem naciskamy zapadkę i przyciskamy kciukiem szpulę. Wyrzucając wabik uwalniamy szpulkę podnosząc kciuk . Po wyrzucie możemy kciukiem kontrolować obroty szpuli co daje nam możliwość pełnej kontroli lotu naszej przynęty . Jest to szczególnie przydatne gdy rzucamy w kierunku trzcin lub w inne wystające przeszkody a wieje wiatr z porywami. Używanie multiplikatora nie naraża nas w żadnym stopniu na kontuzję kciuka. Do spininngowania najodpowiedniejsze są multiplikatory castingowe oraz wędki z pazurem. Jeśli jesteśmy praworęczni to proponuję używać multiplikatorów z korbką po lewej stronie. Po rzucie nie będziemy musieli przekładać wędziska do lewej ręki ( w tym momencie może nastąpić już branie). Kolejną zaletą multiplikatorów jest ich trwalsza konstrukcja przy tej samej wadze kołowrotków. Następną zaletą jest absolutny brak skręcania linki.

Jest to krótkie porównanie obu konstrukcji .Mam nadzieję że te spostrzeżenia choć trochę pomogą w wyborze kołowrotka do ciężkiego spininngowania.

 


4.2
Oceń
(85 głosów)

 

Multiplikator czy kołowrotek klasyczny? - opinie i komentarze

bobus86bobus86
0
krotko i na temat!!!!temat wsam raz dla poczatkujacych spiningistow!!sam wlasnie zamierzam sie do kupna multiplikatora ale do polowol morskich.nie lowie az tak ciezkimi przynetami na wodach slodkich:)piatka (2011-02-14 09:59)
art-skiart-ski
0
Przyznaję rację autorowi. Jedna tylko uwaga, a mianowicie zastosowanie multiplikatora przy dużym wietrze. Kołowrotek ze stałą szpulą jest wtedy zdecydowanie lepszy. Jeśli chodzi o spiningowanie ciężkimi przynętami to zdecydowanie multiplikator. Do lekkiego zwłaszcza na rzeczkach małych, trudnych (zarośnięte brzegi, mało miejsca na oddanie rzutu i wykonanie zamachu) to tylko kołowrotek ze stałą szpulą.
(2011-02-14 16:19)
dadexdadex
0
Stosuję multiplikatory to castingu oraz trolingu , polecam modele niskoprofilowe gdyż sa wygodniejsze. Okrąglaki to zupełnie inna bajka Abu c3 , c4 to idealnie maszynki do przynet  o gramaturze powyżej 100g , sa idealne równiez na połowu z kurta -model 5601 z wiekszą korbą będzie w sam raz - jest to bardzo wytrzymały model.
Zwykłym kołowrotkiem łowię sandacze - gdyż dla mnie jest to wygodniejsze.
Kij ze szczytówka podniesiony na wysokośći wzroku , dolnik pod łokciem i błyskawiczne zacięcie , może kiedyś przetestuję zestaw castingowy do połowu sandała - czas pokaże.
(2011-02-14 20:52)
użytkownik61065użytkownik61065
0
"Wyrzucając przynętę uwalniamy linkę z palca a tym samym przy bardzo ciężkich wabikach narażamy opuszek palca na bolesne otarcia. Najczęściej ma to miejsce po kilkudziesięciu rzutach. Ten problem nie występuje gdy rzucamy lekkimi przynętami." i tu dodam ciekawe rozwiązanie przeczytałem w gazecie jest to wycięcie "palca"z rękawiczki skórzaniej i założeniu go na palec i przyklejeniu lub mozna kupic taka osłonke z pianki na palec.Wracajac do artykułu ciekawostka dla laików i adeptów wędkarstwa.Bardzo ciekawie i na temat***** (2011-02-14 21:55)
ArekCsArekCs
0
Włąsnie mam rane na placu od żyłki gdy rzucałem ostatnio sprężyną a na niej zanętą za późno pościłem żyłkę i przecięło i jest problem wtedy bo przy każdym kolejnym rzucie leci krew dlatego stosuje proste rozwiązanie obklejam palca taśmą izolacyjną
A z multilikatorem na spining gdy rzucam lekką przenętą np woblerem lub blaszką na okonia to się nie nadaje jak to jest? bo też się zastanawiam nad kupnem tego sprzętu 
(2011-04-23 23:23)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Nie zgodzę się z kolega że przy kołowrotku klasycznym nie można kontrolować wysnuwania się żyłki ze szpuli. Może nie jest to tak proste jak w multiplikatorze ale dla wprawionego wędkarza jest to możliwe i wykonalne. Sam przy wyżucaniu często jestem zmuszony do takiej kontroli, a przy spiningowaniu jest to nie odzowne.
(2011-04-27 23:01)
klosklos
+1

rowniez sie nie zgadzam, kontrola lotu jest mozliwa w klasycznych kreciolach. a opuszki palców hmm dziwnie, czasami wyrzucam zestaw ponad 100m i nic  z palcami nie mam.

to wszytsko kwestia gustu. :)

(2011-04-28 13:59)
robertoroberto
0

Jestem pełen podziwu dla kolegów Artura z Ketrzyna i Klosa . Spinningując   kilka godzin ciężkimi przynętami o wadze ok. 100g rzucają nimi precyzyjnie  na odległość ok. 100 metrów – jest to dla mnie wielki wyczyn.

Ja używając kołowrotka klasycznego w ciężkim spinningu oddam najwyżej kilkanaście długich precyzyjnych rzutów. Po czy mam obolały opuszek palca i kolejne rzuty są coraz krótsze i coraz mniej precyzyjne. Dlatego aby łowiło mi się komfortowo przez wiele godzin ,używam multiplikatora do ciężkiego spinningowania.

Jeszcze raz muszę powiedzieć że jestem pod wielkim wrażeniem .

Pozdrawiam Kolegów i życzę rekordowych okazów.

(2011-05-14 09:30)
użytkownik10466użytkownik10466
0
I mnie to ujeło...ciskać cały dzień wabikami o gramaturze ok 100g,niekiedy nielotnymi zupełnie bo gabarytami zbliżone są do podkładu kolejowego,ciskać i nie czuć tego na barku? eee,niemożliwe....Rzutów na ponad 100m również jak żyję jeszcze nie widziałem...Tak czy siak art dobry,powinien rozjaśnić nieco w głowach ludziom którzy przymierzają się do kupna multika i kija z pazurem.
(2011-05-23 18:23)
gburgbur
0
Łowie multikami niskoprofilowymi (Jaxon, daiwa) juz sporo czasu i nigdy nie przecialem sobie palca. Wystarczy poprostu dobrze ustawic hamulec do ciezaru przynety i tyle. Pamietac tez trzeba ze w niskoprofilowych warto przy wyrzucie ustawic wodzik linki na srodku. Pozdr
(2011-07-02 13:11)
loraklorak
0
"Nie zgodzę się z kolega że przy kołowrotku klasycznym nie można kontrolować wysnuwania się żyłki ze szpuli. Może nie jest to tak proste jak w multiplikatorze ale dla wprawionego wędkarza jest to możliwe i wykonalne. Sam przy wyżucaniu często jestem zmuszony do takiej kontroli, a przy spiningowaniu jest to nie odzowne."

...zgadzam się, ale nie zrobisz tego z przynętami powyżej 100g. Czasem zakładam 30-to gramowe wahadłówki i już jest problem z kontrolą.
Artykuł godny polecenia, pewnie skuszę się na multika...
(2011-07-11 09:47)
RooGRooG
0
Ja używam kołowrotka ze stałą szpulą i wykonując rzuty nie używam palca wskazującego do uwalniania żyłki - używam do tego kciuka. Zamiast naciągać żyłkę na palec, podciągam ją do rękojeści i dociskam kciukiem do korka. Wykonując rzut podnoszę kciuk i po robocie. Tym sposobem lepiej kontroluję moment wyrzucenia przynęty nie narażając palca wskazującego na obtarcia.
(2011-08-04 09:54)
RandalRandal
0

Łowię oboma rodzajami kołowrotków, tymi o stałej szpuli i multiplikatorami, nic do tej pory nie obtarłem. Kto łowi to wie, reszta snuje domysły.

(2011-11-15 20:16)
użytkownik51206użytkownik51206
0
RooG piszesz ,że trzymasz żyłke kciukiem i nie masz otarc. masz racje ale nie przy przynęcie 80 -100g - tych raczej kciukiem nie przytrzymasz. P ozdrawiam (2012-02-10 08:36)
janek79janek79
0
witam!bardzo ciekawy wpis,akurat jestem na etapie poszukiwania multiplikatora do polowu na przynete sztuczna zwana kogutem,wiec jest to ciekawy watek,gdyz z roznych opini,ktore czytalem multiplikatory sa bardziej trwalsze i polecane do polowow spiningowych,poszukuje takiego kreciola,ale firmy daiwa steez 103,jezeli ktos by znal strone,na ktorej moglbym takie obejrzec,to z gory dziekuje za info,artykul super na piateczke,pozdrawiam!
(2012-02-20 16:10)
esox61esox61
0
Łowię okrąglakiem Okuma San Juan. Przynęty od 15g wzwyż latają ok a 40 i więcej rewelacyjnie. Czucie pracy wabika super. Do ciężkich przynęt szkoda mi klasycznego stałoszpulowca. Mniejsza o opuszki. Jak ktoś się uprze to da radę (można z trzech palców wypuszczać linkę. Najważniejsze w multikach jednak jest to że mogę używać grubej plecionki łowiąc na ciężkie przynęty zwłaszcza w zaczepach podwodnych. Nie ma strat w ulubionych przynętach. (2012-05-25 00:13)
MateuszR86MateuszR86
0
Trochę mi to rozjaśniło ale dalej nie wiem czy multi czy jednak zwykły kręciołek :) (2012-08-30 11:41)
Lin1992Lin1992
0
Tak różne a takie podobne :) Fajny wpis zostawiam 5 gwiazdek i pozdrawiam. (2012-10-17 18:59)
karolpolawiacz karolpolawiacz
0
zawsze się zastanawiałem nad wadami i zaletami tych dwóch kręciołków dzięki 5 (2012-10-28 21:55)
kamil11269kamil11269
0
***** za opis (2012-11-18 18:31)
andrzej3023andrzej3023
0
Ja pozostaje zwolennikiem klasycznych kołowrotków. (2012-11-24 16:29)
ewenementatrniexewenementatrniex
0
spoko opis , tak multiaplikator do trollingu i na kuter dobry jest ale do spinningu nie wiem musialbym sprobowac , mysle tez zakupic jakis w tym roku pozdro i zostawiam 5! (2016-02-20 22:19)
operatywnyoperatywny
0
Czy multiplikator nadaje się do łowienia federem z koszykiem? (2016-02-21 12:08)
ewenementatrniexewenementatrniex
0
operatywny a po co ci do koszyczka multi , najlepszy normalny kreciol (2016-02-21 12:42)
amstaf358amstaf358
0
Chromolić multika ,nie ma to jak tradycyjny kręcioł.. (2016-02-21 16:33)
sci24sci24
0
chciałem zapytać czy do łowienia z bżegu bez mozliwości wywozki,na stojacej wodzie,metodą na żywca z spławikiem lub z gruntu,nadaje sie multiplikator?chodzi o zestawy na suma. (2018-03-18 16:08)
FratiFrati
0
Witam. Tydzień temu kupiłem multiplikator MIKADO. taki za 200 zł i wędkę z pazurem do 20 gram. Faktem jest że przy zwykłym kołowrotku nawet nie musi być ciężka przynęta a rozciąłem palec strasznie. Otóż przynęta zahaczyla mi się o krzak i ja z całej siły wyrzuciłem i palec krew. Przy multiplikatorze by się to nie stało. Oczywiście dziad ze mnie a goił się palec tydzień. Jest też trudniej rzucać tym na początku. (2018-11-14 17:51)
FratiFrati
0
Czy ktoś doradzi czym lepiej spiningowac na paprocha... Np 2gramy. Czy lepiej multiplikator czy zwykły sprzęt z bardzo cienka szczytowką? Czym dalej rzucę? Dziękuję i pozdrawiam. (2018-11-14 17:55)
SlawekNiktSlawekNikt
-1
Kolego Frati. Chwała Ci za kontynuowanie zaczętego już wątku, a nie zakładanie miljon pińcetnego nowego :-) (2018-11-20 19:39)
SlawekNiktSlawekNikt
-1
Natomiast jeśli chodzi o sedno pytania czym lepiej podawać paprochy :-) Na pewno duuużo taniej będzie to zrobić zwykłym spinem. Da się oczywiście 2 gramy podać castem, ale w tym przypadku to już niemalże specjalizowany sprzęt. Zarówno patyk jak i multiplikator muszą ze sobą współgrać. Za to 3 gramy i więcej to już podasz castem bez kosmicznych wyrzeczeń aczkolwiek i tak będzie to kwota na pewno kilkuset złotych zarówno za kij jak i multiplikator, aby to zrobić w tzw. komforcie czyli bez zbytniego angażowania kciuka w pracę multiplikatora. Da się to też zrobić rzecz jasna sporo taniej, ale ... Ale wtedy niektórzy mówią, iż można sie do casta zniechęcić. Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie, ale jak Ci sie spodoba to sporo to zaczyna kosztować ;-) A jeśli chcesz się bawić w casta ul to patyk o max. 7 - 10 gramach c.w. Cię zainteresowac powienien :-) (2018-11-20 19:49)

skomentuj ten artykuł