Myślenicki Puchar Lata 2016


Myślenicki Puchar Lata 2016
Myślenicki Puchar Lata nie posiada już żadnych tajemnic, bowiem łowca Krzysztof KALETA błyskawicznie opublikował swoją filmową relację na You Tube i swoim profilu na facebooku. Relacje obejrzało ponad 300 osób, co świadczy o poważnym zainteresowaniu wędkarstwem muchowym. Szkoda, że w Okręgu mamy tylko jedną rzekę Rabę, bo nie może nas wszystkich pomieścić, ale też nie cieszymy się, gdy zwiększa swą ”gościnność” poprzez wypełnienie całego koryta wartkim nurtem kawy z mlekiem. Tak było dnia 3 lipca 2016 r., kiedy to przełożono muchowe zmagania na 17.07.2016 r. W tym dniu także padał deszcz, ale ciepły i tylko lekko brudzący wodę. Można było sobie poradzić, szczególnie rano. Dlatego tych 21 hartów, którzy wypełnili listę startową, o godz. 7.30 już weszło do wody.  W swoim sektorze zająłem dobre miejsce. Tyle wiadomo było po wcześniejszych wynikach. Tym razem ja przeławiam, przeciwnik Jarek przeławia i nic. Nie ma brania. Jarek schodzi z prądem. Ja tkwiąc w uporze, że to dobre miejsce robię nawrót. Jestem czujny, sprawdzam każde zwolnienie spływu linki i zahaczam klenia. Cóż  na to poradzę, że kleń nie punktuje, przynajmniej mam kontakt z rybą. Za chwilę mam drugiego klenia, zdecydowanie mniejszego,  tak na 30 cm. Odhaczam, wypuszczam i popadam w rutynę. Za chwilę holuję kolejną rybkę – widziałem jej brązowo-złotawy bok nim zanurkowała, popłynęła pod prąd, zawróciła, wpadła pomiędzy moje nogi, zahaczyła skoczkiem i moją lewą nogę, poklepała ogonem moją prawą nogę i gdy odczepiłem skoczka, popłynęła z prądem. I myślałbym o tym dłużej, ale kolega Jarek przyniósł mi w podbieraku do mierzenia potokowca – całe 41 cm. Po częściowym załatwieniu sędziowskiej roboty – nie mogłem złożyć podpisu na mokrej karcie startowej – wróciłem do obowiązków na swoim miejscu. Ale to miejsce pogorszyło się, a w szczególności woda straciła przejrzystość. Coś tam załopotało na mojej nimfie, dało się wyprowadzić na powierzchnię wody i odpłynęło. Zacząłem szukać czystej wody, czyli podążać za Jarkiem. Wydaje się, że trochę późno, bo gdy doszedłem do Jarka, on przedłożył w podbieraku potokowca do mierzenia.  Jarek zmiatał przede mną co było do wzięcia. Zmierzyłem 38 cm i zająłem miejsce na początku szybkiego nurtu. Wtedy Jarek będąc 20 metrów niżej ponownie zapunktował. Zmierzyłem mu 31 cm i za chwilę kolejny potok – 39 cm. Dochodziła 10.00, z rybami to był koniec, chociaż łowiliśmy do 11.00. Deszcz nie ustawał, woda systematycznie mętniała. Wróciliśmy na miejsce zbiórki pod starym mostem w Dobczycach. Okazało się, ryby mierzone przeze mnie dały zwycięstwo. A mnie bardziej niż zwycięstwo podoba się mój pierwszy tego dnia kleń. Był fotogeniczny. Chociaż impreza była mokra, to jednak bardzo udana, bowiem taki mamy w muszkarstwie klimat.
 

 


5
Oceń
(1 głosów)

 

Myślenicki Puchar Lata 2016 - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł