Na Mazurach w listopadzie...cz.2

/ 17 komentarzy / 13 zdjęć


Witam ponownie, tak jak obiecałem we wpisie pt. „W pogoni za późnojesiennym a nawet listopadowym karpiem” opiszę wam moją zasiadkę, która miała miejsce 16-18.11.2012r.

We wtorek zadzwonił do mnie kolega z Mazur z pytaniem czy mam wolny weekend bo szykuje się u niego na działce zakończenie sezonu i zaprasza mnie serdecznie. Nawet przygotował wstępnie łowisko nęcąc wybrane miejscówki niewielką ilością kulek i drobnego peletu. Toż to miód dla moich uszu!!! Ależ oczywiście, że mam wolny weekend, nawet piątek mam wolny. „To bardzo dobrze” -słyszę w słuchawce – „Przyjedź na dziewiątą to zostawię ci klucze od działki wszystko przygotujesz, ja się ogarnę w robocie i o pierwszej przyjadę to wywieziemy zestawy”. Pytam dla pewności jak ze spaniem, czy mam brać namiot, łóżko, ogrzewacz i inne manele przydatne o tej porze roku na obozowisku karpiowym. „Nic nie przywoź, będziemy spać w przyczepie kempingowej z ogrzewaniem gazowym, kuchenką, lodówką, a nawet prąd będzie z akumulatora. Więc o nic się nie martw, weź tylko patyki i przyjeżdżaj” – słyszę w odpowiedzi. Mnie tego dwa razy powtarzać nie trzeba – „słuchaj mój ty sympatyczny kolego JESTEM W PIĄTEK O 9:00!!!”.

Jak się powiedziało „A” to trzeba teraz powiedzieć „B” i zabrać się do roboty. Szybki remanent w wędkarskim schowku i przystępuję do robienia kuleczek. Niestety nie jestem taki dobry aby sam coś wymyślić, więc korzystam z gotowych miksów, aromatów i smaków. Wytypowałem miks CC More i dodatki Mainline do tego jaja i gotuje kulki – nie ma to jak świeży towar, a tej porze roku jakość jest bardzo ważna i nie trzeba dużo sypać, więc można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa i zrobić kulki pierwsza liga!!!

Kulki już mam, teraz sprawdzam i wybieram sprzęt jaki zabiorę na moją listopadowa zasiadkę karpiową. Wybór pada na kijaszki Century Fat Boy Slim 12FT 3,5LBS – jak dla mnie idealny kijek do łowienia z wywózki. Do tego kręcioły Daiwa Infinity X 5500BR z plecionką Power Pro Super&Slick 0,28 mm. powinny dać radę nawet z holem karpia giganta.

W czwartek wieczorem pakuję samochód sprawdzając czy aby na pewno wszystko zabrałem, upewniwszy się, że wszystko jest ok. Kładę się wcześnie spać bo o 5 rano muszę wyjechać z domu aby zdążyć na umówioną godzinę.

Tuż po dziewiątej melduję się na miejscu, kolega już czeka, witamy się, przekazuje mi klucze i pędzi do pracy aby jak najszybciej tu przyjechać. Ja w tym czasie rozpakowałem manele z samochodu do przyczepy kempingowej, rozłożyłem rod pod, zmontowałem wędziska i zabrałem się do przygotowywania zanęty i zestawów końcowych. Moją zanętę stanowią pokruszone kulki (takie same jak na haczyku tyle, że pokruszone ;)) z peletem halibutowym o granulacji 3 i 6 mm i zalewam to odrobiną boostera Star Baits-a „Spice” i Liquidem „Amino Red”, wszystko to dokładnie mieszam i pakuje do worków PVA. Na zastawie końcowym numer jeden na włosie kulka własnej produkcji podbita pływakiem w kolorze fluo z kolekcji Dynamite Baits, na drugim decyduje się podbić białym pływakiem Mainline-a tą samą kulkę co w pierwszym przypadku. W tym samym niemal czasie przyjeżdża gospodarz działki: „Sorry za spóźnienie, ale wiesz jak to w bywa w pracy, no i jak? gotowe masz zestawy do wywózki”. Spóźnienie…myślę – patrzę na zegarek 14:20 – o cholera ale zeszło czasu, a głośno mówię: „jestem gotowy w 100% nawet zrobiłem worki PVA dla ciebie”. „No to super, ruszamy na wodę wywieść zestawy”.

Jeden z moich zestawów ląduje na wypłyceniu około 4,5 metra głębokości, drugi zaś u podnóża podwodnej górki na lekko ponad 10 metrów. Zestawy mojego kompana lądują na 10 i 12 metrach. Cóż wracamy na ląd i czekamy…Przez cały dzień i noc nic się nie wydarzyło nawet jednego piknięcia na sygnalizatorze no po prostu amba. Mierzymy temperaturę wody, przy powierzchni ma 5,2*C zaś na 10 metrach 8,3*C …hmmm…powinno się coś jeszcze dziać. Może źle położyliśmy zestawy, trzeba je zwinąć i przestawić…ale kolega stopuje moje zapędy: „Spokojnie zestawy są położone idealnie, jak z tych miejsc nie strzeli to z innych tym bardziej”. Niestety przyznaję mu rację - nie ma co się spinać trzeba czekać…Czas miło leci na rozmowie, wspominamy stare dzieje, gadamy o nowinkach w wędkarskim świecie...wtem odzywa się moja centralka:

Pi...Pi...Pi...PiPiPiiiiiii!!! Wybiegamy z przyczepy, branie na zestawie położonym u podnóża górki na 10 metrach. Energicznie zacinam i czuje, że tam na końcu jest ryba!!! Po krótkiej walce mam w podbieraku listopadowego karpia.. Ostrożnie odhaczam rybę na macie, dezynfekuję rankę po haczyku, jeszcze ważenie (7,60 kg) i delikatnie wkładam go do worka – musi poczekać do rana na parę fotek.

Branie było o 23:30 do rana już nic się nie wydarzyło. W niedzielę rano robimy karpikowi kilka fotek i ryba bezpiecznie wraca do wody.

Czas się pakować i wracać do domu. Na pożegnanie kumpel pyta czy zakończenie sezonu uważam za udane. „Zakończenie sezonu??? – jakie zakończenie przyjeżdżam tu za dwa tygodnie i robimy poprawkę no chyba, że lód skuje jezioro, w przeciwnym razie jestem tu na pewno!!!” „No to dobrze” – słyszę w odpowiedzi – „bo już myślałem, że się poddałeś, ale w takim razie do zobaczenia na przełomie listopad/grudzień. Szerokiej drogi przyjacielu”.

 


4.7
Oceń
(31 głosów)

 

Na Mazurach w listopadzie...cz.2 - opinie i komentarze

użytkownik104372użytkownik104372
0
Gratuluję karpika:) tym bardziej że to już niedługo grudzień. Ja póki co też się jeszcze nie poddaję i będę próbował dalej. Pozdro. (2012-11-19 21:17)
JKarpJKarp
0
Fajna rybka :-) Ja już chyba odpuszczam. JK (2012-11-20 10:48)
JKarpJKarp
0
Ciekaw jaki to geniusz tak punktuje. Pewnie sam płotki nie potrafi złowić he he ale innych ocenić " in minus " pierwszy. (2012-11-20 10:49)
andrzej3023andrzej3023
0
Gratulacje 5***** (2012-11-20 13:22)
ImatytaImatyta
0
Super sprawa. Dla mnie jednak za zimno żeby jechać na nockę. No i bardzo trudno teraz złapać rybę. Gratulację :) 5 (2012-11-20 13:49)
endriu1994endriu1994
0
Ładny ***** (2012-11-20 15:34)
darckamildarckamil
0
Mam takie pytanie: Ile czasu gotujesz kulki i jak je suszysz? (2012-11-20 16:06)
marekpmarekp
0
No ja pojęcia nie mam o takim wędkarstwie.Więc mogę jedynie pozazdrościć a tak w ogóle to karpiarze to chyba prawdziwi fanatycy?! (2012-11-20 18:13)
maras74maras74
0
Witam, "pały" permanentnie wystawia mi koleś o niku @Niko - Nikodem Wojciechowski. pzrd. Marek (2012-11-20 19:01)
JKarpJKarp
0
Marek nie przejmuj się. A swoją drogą jak ktoś ma " odwagę " dać pałę bo nikt nie zobaczy kto to , to kilka słów by się przydało dlaczego? Karp za mały czy kulki nie takie? Szkoda słów ... (2012-11-20 20:19)
sum1133sum1133
0
Gratulacje i powodzenia w zimnych wodach jeziora. (2012-11-20 21:04)
kamil11269kamil11269
0
Fajny carp (2012-11-21 14:30)
ekciakekciak
0
szkoda że u mnie takie nie pływają 5 (2012-11-21 16:52)
użytkownik131131użytkownik131131
0
Witam ładna ryba i ciekawa przygoda oczywiście 5.Zapraszam was na mój kanał wędkarski na youtube tu link: http://www.youtube.com/channel/UCxqgs9FpJXqxr5AKnumhkcg?feature=mhee możecie obejrzeć tutaj wiele filmów wędkarskich np:Fajne przygody z wędkarstwem,poradniki,można zobaczyć wielkie ryby.Każdy znajdzie na tym kanale coś dla siebie (2012-11-21 20:04)
Przemo-77Przemo-77
0
Tylko pozazdrościć. Daje tylko 5 bo skala ocen jest za mała. (2012-11-23 06:35)
użytkownik16322użytkownik16322
0
Stary powiem krótko , zazdroszczę Ci i ryby i wyjazdu i farta. Dla mnie 5. Julian (2012-11-24 13:52)
ryboholik89ryboholik89
0
Brawo kolego. (2012-12-16 23:22)

skomentuj ten artykuł