Nad odrzańskim starorzeczem

/ 9 komentarzy

Obiecałem sobie, że nawet nie zajrzę na Odrę. Skupię się na starorzeczu i pobawię z okoniami. Wziąłem lżejszy kij, jedno pudełko z niewielkimi gumami i ruszyłem w bój. Chyba na czwartej główce namierzyłem stadko okoni. Były aktywne, ale wybredne. Lubię takie sytuacje. Mogę spokojnie skupić się na jednym miejscu i kombinować z przynętami i ich prowadzeniem. Po kilku delikatnych przytrzymaniach herbacianego kopytka, zakładam seledynka z pieprzem i sytuacja się powtarza.

Zmieniam więc na seledynka z brokatem i czerwonym grzbietem i wreszcie zacinam rybę. Niestety spada przy brzegu. Następnych kilka rzutów i brak kontaktu. Na agrafce melduje się naturalne, perłowe kopytko. Teraz jest lepiej - pierwszy okoń ląduje na brzegu. Ma 25 cm. Kolejne rzuty i cisza. Wiem jednak, że okonie jeszcze tu są. Zakładam marchewkę. Guma opada na dno, podrywam ją i od razu czuję puknięcie. Ten okonek jest nieco mniejszy. Kombinuję tak jeszcze z pół godziny.

Gdy odpinam czwartego okonia, kątem oka widzę jak u szczytu następnej główki wyskakują z wody uklejki, a zaraz potem potężne walnięcie na powierzchni wody. W jednej chwili zapominam o swoim postanowieniu. W kamizelce znalazło się kilka większych gum i chwilę potem obławiam kolejną główkę. Woda w tym miejscu jest nieco płytsza, ryba a raczej ryby przeniosły się ze swoim ucztowaniem pod przeciwny brzeg. Obserwuję kilka ataków pod rząd i nie jestem pewien co to za gatunek. Niektóre ataki są ciche, zdradza je tylko uciekająca drobnica. Czasami da się zauważyć na sfalowanej powierzchni, jak atakująca ryba zostawia po sobie 'zakos' na wodzie. W ruch idą Jankesy.

Szybkie prowadzenie na 12g jigu i w końcu mam walnięcie - niestety pudło. Szukam dalej w kamizelce i znajduję Demona. Guma wydaje się niemal idealna do obecnej sytuacji. Budową przypomina uciekające uklejki i można ją szybko poprowadzić, nie wypaczając naturalnego zachowania. Teraz czekam z rzutem na jakąś wskazówkę. W końcu widzę jak uklejki wyskakują z wody jakieś 30 m ode mnie. Precyzyjny rzut i guma spada 5 m dalej. Kilka obrotów korbką i kij gnie się w pałąk. Czuję jak ryba rzuca pyskiem i kij wiotczeje.

Co to było? Nie mam pojęcia, ale coraz bardziej wątpię w swoją teorię według której polowanie urządziły sobie bolki, bo one przecież tak nie robią. Kilka następnych rzutów nic nie daje. Ataków też już nie widać. Wiatr się uspokaja, aż w końcu znika zupełnie. Nauczony doświadczeniem wiem, że jest już po uczcie. Wracam jeszcze na chwilę do okoni, ale one też nie mają już ochoty na moje gumeczki.

To był piękny dzień. Temperatura około zera, słońce i wiatr. W zacienionych miejscach przez cały dzień trzymał się szron, wiatr sprawiał, że dłonie kostniały, natomiast widowiskowe ataki ryb rozgrzewały wyobraźnię. Uwielbiam takie klimaty

 


4.9
Oceń
(34 głosów)

 

Nad odrzańskim starorzeczem - opinie i komentarze

MYQ79MYQ79
0
Fajny artykuł ;) kórcze jak się czyta takie opowiastki to aż chcę wyskoczyć nad wodę... a tu jeszcze tyle dni do weekendu...ale nic to jakoś wytrzymam i też sobie troszke poczeszę wodę..pozdrawiam a za artykuł 5 (2009-11-02 17:23)
swiezyswiezy
0
Ciekawa relacja z wyprawy a na dodatek okraszona rybami . No i ciekawe co tak ostro żerowało jak nie bolek . Ja w weekend tez trochę połowiłem .Oczywiście piątka . (2009-11-02 20:18)
użytkownik6876użytkownik6876
0
Po raz kolejny sprawdza się teoria ze w wędkarstwie trzeba kombinowac z przynętami . Szkoda że nie dane Ci było złowic ,, agresora '' . 5 i pozdrawiam . (2009-11-02 21:10)
peterlolopeterlolo
0
Starorzecza kryją naprawde super rybki,i nie tylko okonie.Pozdrawiam. (2009-11-02 21:44)
użytkownik695użytkownik695
0
Ciekawy opis wyprawy spinningowej . 5 . (2009-11-03 15:28)
KirisKiris
0
Cudownie oddany klimat starorzeczy odrzańskich. Zdjęcia , nawet najlepsze nie oddają go w całości- mam nadzieję, że się z tym Pan zgodzi. Szkoda, ze nawet w przybliżeniu nie napisał Pan gdzie łowił. Pozdrawiam (2009-11-03 15:50)
pluszowypluszowy
0
Dla wędkarzy nie jestem Panem ;)
To starorzecze jest stale połączone z Odrą, a znajduje się w pobliżu miejscowości Głoska, jakieś 40 km od Wrocławia w dół rzeki :) (2009-11-03 17:46)
KirisKiris
0
OK "Pluszowy Grzesiu" dostosuję się!!! Pozdrawiam (2009-11-03 21:46)
sapeksapek
0
Proszę, proszę :) Dopiero przeczytałem ten wpis - jednak dobrze obstawiłem miejscówkę starorzecza :) Szkoda, że to po drugiej stronie Odry niż ja ;-) Niedaleko ode mnie jest takie w Paniowicach - też urokliwe - tylko masa sumików karłowatych i takich małych upierdliwych bolonków w nim pływa.

pozdrawiam
Bartek
(2010-04-10 13:00)

skomentuj ten artykuł