Największy lin w życiu

/ 4 komentarzy / 4 zdjęć


Ostatnio wybrałem się na ryby na żwirownie (czyli tam gdzie zwykle) w Rakowicach Wielkich około godziny 4:45 rano. Zacząłem chodzić na ryby wcześnie ze względu na to że wieczorem była lipa. Zarzuciłem na białego feedera i czekam. Do godz. 6 żadnych brań, a między 6 a 7 nie mogłem się odpędzić od brań (czemu nie od ryb?! - zaraz wyjaśnię) brań było mnóstwo, z tym że były to albo mocne jednorazowe szarpnięcia albo powolne delikatne napinanie żyłki. Miałem haczyk 12, i teraz mam pytanie dla was, czy myślicie tak samo jak ja, że tak bierze drobnica? Normalnie z tym pytaniem nie miał bym problemów ale udało mi się zaciąć 3 brania i wyholowałem leszcza 20, płoć 20 i lina 38!!! (który był moim drugim w życiu linem a zarazem rekordowym, mój pierwszy miał 20cm więc nie trudno było go pobić.) Nie wiem czy ten okaz jest dla was duży ale dla mnie jest i sprawił mi wiele frajdy. Tylko wciąż mi żal reszty brań, ponieważ nie wiem co zainteresowało się moją przynętą...

 


4.3
Oceń
(10 głosów)

 

Największy lin w życiu - opinie i komentarze

RafalHRafalH
0
Hej. Według mnie tym co było na haczyku zainteresowały się zarówno małe, jak i te większe okazy, a że akurat udało Ci się ściągnąć na brzeg te sztuki to mógł być przypadek. :-) spróbuj może najmniejszym haczykiem i uzyskasz wtedy najlepszą odpowiedź na Twoje pytanie (jeśli była to drobnica to ją zatniesz) . Gratuluję rekordu i życzę dalszych świetnych połowów! (2013-08-21 14:24)
Sebastiano7Sebastiano7
0
szkoda tylko trochę, że rybki nie wróciły do swojego naturalnego środowiska... (2013-08-23 13:48)
danek210danek210
0
ale smaczne były (2013-08-24 14:02)
DaViDoSeKDaViDoSeK
0
Gratki, no to mój rekord lina już też pobiłeś :D ***** zostawiam :) (2014-02-03 08:44)

skomentuj ten artykuł