Zaloguj się do konta

Nazywam się Piotrek.

Nasz kolega po kiju Piotrek Kozak ma trudną walkę przed sobą. Zamieszczamy jego apel o pomoc.

Nazywam się Piotrek. Mam żonę, kochaną córeczkę, dwa koty i
głowę przepełnioną mnóstwem pomysłów, zainteresowań,  planów. Stop!
Owszem, planów miałem może wiele, ale na ich drodze stanęła choroba...

Pierwszy
przyszedł kaszel. Nie palę, myślałem, że troszkę się przeziębiłem i
zlekceważyłem.  Po kilku tygodniach pojawił się stan podgorączkowy. Ot
37,3 - 37,8, ale w parze z kaszlem było już dość niemiło. Dalej byłem
twardy ( czyt. nierozsądny ) i miałem nadzieję, że "samo przejdzie"...
Nie przechodziło. Ale gdy pewnego dnia wyczułem na szyi, nad obojczykiem
niewielkie zgrubienie, przestraszyłem się. Wiedziałem, że to węzeł
chłonny i że taki stan na pewno nie jest zdrowym objawem... Dalej
wszystko wyglądało jak w paskudnym śnie. Wyniki badań fatalne.
Niepewność co to za diabelstwo i wreszcie po blisko miesiącu wizyt u
specjalistów skończonych biopsją węzła chłonnego ( na szyi wyczuwalnych
miałem już kilka wielkości fasoli ) mam diagnozę. Chłoniak. Na dodatek
okazało się, że dość mocno zaawansowany, co pogorszyło rokowanie i
spowodowało przedłużenie planowanej kuracji

....

Jeżeli chcecie pomóc Piotrkowi zapraszamy na stronę: https://pomagam.pl/vgiety3a


Aktualizacja:

W zawiązku z zapytaniami w komentarzach o numer konta informuje że pod adresem https://pomagam.pl/vgiety3a jest prowadzona zbiórka dla Piotrka. Zapraszamy do odwiedzenia strony i wsparcia kolegi.

Opinie (10)

użytkownik

Niewiadomo co napisaci w takiej sytulaci. LUDZIE POMURZMY CHLOPAKOWI!!!! Jak jakiesi konto bo napewno potszebne som pieniondze na leczenie. Rada ja tu jestem Panem rak to mieszka w stawie moge go zlapaci i upiec. Wygrasz kolego. i sie tym pochwalisz. BO TY JESTESI PANEM. NIE CHOROBA. [2016-12-10 17:13]

użytkownik

Piotrek ale cureczka to podobna do taty. Dawaj to konto a napewno pomozemy. my wedkarze. [2016-12-10 17:29]

rysiek38

No niestety smutna polska rzeczywistość ,by chorować to trzeba mieć niestety kasę a jak się jeszcze przy okazji straci robote to istny raj :-( - dziś wyniosłem mój ostatni sprzęt do lombardu ) ...Zaczarowany obraz \" w podobnym klimacie - trzymajcie się [2016-12-10 18:06]

krzysztof-madej

Daj kolego nr konta wyjdziesz z tego Pozdrawiam Życzę Zdrowia i Wracaj jak najszybciej na Ryby 😀 [2016-12-10 19:36]

darecki1979

Koleżanki i Koledzy jak ktoś chce pomóc zapraszam na stronę https://pomagam.pl/vgiety3a tu jest zorganizowana zbiórka dla Piotrka, więc zapraszam do odwiedzenia strony i wpłat. pozdrawiam [2016-12-12 19:59]

rysiek38

a ja odebralem wlaśnie dziś wyniki swoje - nieoperacyjny i chemia nie zadziała jedyna opcja to leczenie paliatywne czyli szansa na spowolnienie ale tylko szansa niestety i to znikoma ot masz ci los :-( a tyle jeszcze chciałem opisać [2016-12-16 22:32]

Stachu

Koszmar! Nie wiadomo, co powiedzieć. Co? \"Trzymajcie się i nie poddawajcie\", \"Nie martwcie się, bo będzie dobrze\" ? Wierzę, że nasi koledzy pokonają chorobę. Piotrek metodycznie, bo to bardzo poukładany gościu. Spotykam go czasami na imprezach sportowych i powiem wam, że rzadko widuję tak zorganizowanych wędkarzy. Wszystko ma pięknie poukładane w pudełkach, piórnikach i torbach. Zawsze wie, czego chce i idzie po to. To u niego podpatrzyłem parę lat temu sposób przechowywania zapasowych przyponów do przywieszek, zanim nastały profesjonalne etui, \"klasery\" i inne piórniki. Rysiu załatwi krebsa na miękko, śmiechem i spokojem ducha. Przecież to nasz portalowy rozjemca, hipis i blues - men. Chłopaki, jestem z Wami! [2017-01-03 18:11]

rysiek38

Stachu !!! jak o mnie wspomniałeś to przyznam że mam chwilami dość... klinika przerwa,lekarz,przerwa,badania,wyniki,przerwa,klinika ,przerwa ,lekarz itd-od dwóch miesięcy ponad nie robię,właśnie dwie godzinki temu odebrałem następne wyniki i ??? kolejna wizyta w poniedzialek :-( [2017-01-05 19:50]

erykom

Rysiek walcz! Tyle jest jeszcze ryb do złowienia [2017-01-05 20:56]

ZanderHunter

Rysiu nie poddawaj się!!! wszystko będzie dobrze najważniejsze mieć wszystko poukładane w głowie...ja tak mam przynajmniej...:) też co 2 tygodnie szpital na 2 dni i chemia...moje \"ustrojstwo\" nie operacyjne ale jak to mój lekarz powiedział cuda się zdarzają...i ja w to wierzę...:) a plany na ten rok mam bardzo ambitne...i mam je zamiar wykonać...:) Pozdrawiam Andrzej. [2017-01-10 09:31]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Wielkie zarybianie

Ponad milion ryb zostały dziś wpuszczone do rzeki Warty w Poznaniu.  …