Nie karm trolla!

/ 28 komentarzy

Rozdział pierwszy, z którego dowiecie się, że marzenia się spełniają

I żyli długo i szczęśliwie. Koniec. Fero wklepał ostatnie słowa, kliknął zapisz i zamknął laptopa. Wstał od biurka i zapadł się w wielkim skórzanym fotelu. Odetchnął głęboko i nalał sobie porządną porcję zacnego koniaku, z karafki stojącej na dębowym stole. Spojrzał na przysypane białym puchem szczyty gór widoczne z okna myśliwskiego domku. Posiliwszy zmysły niesamowitym widokiem odpalił cygaro. Zawsze palił cygaro i pił koniak po skończeniu swojej kolejnej książki. Ta była w jego karierze najważniejsza. "Zemsta komisarza Zandera" zamykała serię niezwykle popularnych kryminałów. Już pierwszy tom okazał się wielokrotnie nagradzanym bestsellerem. Przygody stróża prawa i jego podopiecznej Szpulki czytali zarówno młodzi jak i starzy. Sześć tomów zostało przetłumaczonych i sprzedanych w dwudziestu trzech krajach świata. Przyszedł moment powrotu do cywilizacji. Pisanie szło mu bardzo żwawo ale na ten czas odcinał się od świata. Nie oglądał telewizji, nie odbierał telefonów i nie korzystał z internetu. Najbardziej brakowało mu wędkowania i kumpli z portalu. Teraz sobie odbije za wszystkie czasy. Właściwie już nie musiał martwić się o finanse i od tego momentu mógł zająć się jedynie przyjemnościami i wędkarstwem.

Rano Fero spakował walizkę, zabrał laptopa i wrzucił do bagażnika. Załączył alarm w myśliwskim domku, wsiadł do samochodu i ruszył w drogę. Materiał musiał pojutrze znaleźć się w Warszawie. Wydawnictwo nie lubiło spóźnień. Silnik Bentleya wydawał miły, aczkolwiek usypiający pomruk. Fero już miał włączyć radio, gdy zadzwonił dopiero co naładowany telefon.
- Siema Fero - usłyszał w komórce znajomy głos.
- Cześć Rjukson - ucieszył się Fero.
- Słuchaj właśnie wróciłem z Madagaskaru! Chłopie jakie tam są ryby! Musisz mnie koniecznie odwiedzić, to ci wszystko opowiem!
- To nawet niezły pomysł, bo wyjechałem dzień wcześniej i mam trochę czasu w zapasie.
- Stary rewelka, zaraz wyślę ci adres esemesem.
- Świetnie, to czekam, nara.
- Do zobaczyska.
Nie zdążył odłożyć telefonu, a już przyszła wiadomość. Trochę zdziwił go ten adres. Z tego co pamiętał Rjukson mieszkał na drugim krańcu Polski. Pewnie się chłopina przeprowadził. Po wygraniu czwartej edycji blogera roku na wedkuje.pl, został znanym instruktorem i przewodnikiem wędkarskim. Rozbijał się po całym świecie i za grubą kasiorę pokazywał laikom, jak się łowi duże ryby. Pewnie przy okazji odłożył trochę siana i kupił jakąś fajną chatę, w jakimś malowniczym i zacisznym zakątku. Tak właśnie musiało być. Każdy chce się pochwalić własnym sukcesem.

Rozdział drugi o paskudzie w ciemnościach na was czyhającej

Po drodze zatrzymał się zatankować i napić kawy. Odpalił zabranego ze sobą laptopa i zassał wifi. Wklepał w przeglądarce wedkuje.pl. Po chwili ukazał się znajomy dizajn jego ulubionej strony. Na pierwszej pozycji artykuł pod tytułem "Przynęta na klenie - kiler na cwaną rybę" No tak - pomyślał - widać od razu, że redakcja przerobiła tytuł. Ciekawe czemu oni to robią? Zresztą, pewnie mają jakiś ważny powód. Kliknął w tytuł i rzucił okiem na tekst. Nawet fajny i zdjęcia całkiem niezłe. Zerknął na datę dodania tekstu. Coś mu się nie zgadzało. Zagadnięta kelnerka podała mu dzisiejszą datę. Coś takiego, tekst jest prawie sprzed trzech tygodni. Ale jaja. Albo redakcja jest na wakacjach albo odpuściła robotę. Odkąd pamiętał, nigdy się taka sytuacja na wedkuje nie zdarzyła. Raczej trzeba się było starać, aby czegoś nie przegapić, bo potrafiły wpadać trzy nowe teksty jednego dnia. No nic, może Rjukson będzie coś wiedział na ten temat. Zerknął na forum i oniemiał. Wszędzie linki do tablicy i alegro, w hydeparku wyzwiska, awantury i burdy. Z natury spokojny i życzliwy wszystkim Zibi50 nawklejał wszędzie filmów z Youporna i Redtube. Temat "Witajcie" zmieniony na "Sp........cie" Wszystko wywrócone do góry nogami. Z niedowierzaniem czytał ogłoszenie matrymonialne zamieszczone przez nieletnią mieszkankę Filipin. Część tematów pisana była po Arabsku i zapewne nawoływała do świętej wojny. Kto na to pozwala do cholery!? Gdzie jest redakcja?! Gdzie są moderatorzy?! Roztrzęsiony zapłacił za kawę i ruszył z piskiem opon.

Po trzech godzinach drogi był na miejscu. Zaparkował przed przed budynkiem z czerwonej cegły. Dziwne - pomyślał Fero. Bardziej wyglądało to na jakiś opuszczony magazyn niż na posesję. Wysiadł z samochodu i zapukał w ciężkie stalowe drzwi. Po chwili ciszy, usłyszał nieprzyjemny szczęk odsuwanej zasuwy. Drzwi uchyliły się, a ze środka dobiegł go głos kolegi.
- Wchodź stary!
Fero przekroczył próg i zaczął przyzwyczajać oczy do mroku. Po chwili zamajaczyła mu blada i wychudzona twarz Rjuksona. Po plecach przeszły mu ciarki. Instynktownie poczuł niebezpieczeństwo. Kątem oka zauważył z boku jakiś ruch. Zanim zdążył się obrócić, zobaczył przed oczami błysk i nastała ciemność.

Rozdział trzeci w którym troll przejmuje pałeczkę

Powoli zaczął odzyskiwać przytomność. Czuł, że głowę rozsadza mu pulsujący ból. Powoli otworzył oczy i zobaczył światło bijące z kilkunastu monitorów umieszczonych na przeciwległej ścianie. Jasna łuna pozwalała przyjrzeć się otoczeniu. Poniżej monitorów znajdowała się konsola, przy której siedziała zgarbiona niewielka postać. Oprócz wizji zaczęła docierać również fonia. Szybkie stukanie w klawiaturę odbijało się echem od betonowych ścian pomieszczenia. Fero poczuł chłód i wilgoć. Na dodatek bolała go ręka przykuta kajdankami do jakiejś metalowej rury. Po chwili zauważył, że nie jest sam. W tej samej pozycji, siedziało jeszcze kilkanaście osób. Z niedowierzaniem patrzył na znane mu twarze. A raczej na ich cienie. Smutne, przerażone postacie skulone pod ścianą. Przykute do tej samej rury co on. Docierający do jego nozdrzy przykry zapach świadczył o tym, że wielu z nich tkwi tu od bardzo długiego czasu.

Oprócz Rjuksona rozpoznał Zibiego50, Deltorsona, Iraksa, Thundera III, J.Krąpia, oraz Diablo przystojnego młodzieńca. W najgorszym stanie byli portalowi moderatorzy. Spiner21 i Redhornet byli strasznie skatowani. Reszta też wyglądała na ledwo żywych. Niewielka postać przestała stukać, z trudem podniosła się sprzed konsoli i obróciła się w stronę więźniów.
- Co się gapicie zakały w mordę plute! - zabrzmiał piskliwy głosik. Teraz Fero mógł mu się przyjrzeć dokładniej. Niewielki człowieczek ze sporą nadwagą, miał około metra sześćdziesięciu wzrostu. Zza załupieżonej łysiny zwisały mu rzadkie i przetłuszczone włosy. Małe świdrujące oczka, kontrastowały z nijaką twarzą, o pełnej pryszczów i wągrów cerze. Wyglądał jak czterdziesto letni podrostek. Dziwoląg kopnął Iraksa i zniknął w niewielkich drzwiach na końcu pomieszczenia.
- Rjukson na miłość boską co tu się dzieje - zapytał się Fero przykutego do rury sąsiada.
- To jakiś psychol - odpowiedział drżącym głosem Rjukson - zwabił nas tu wszystkich, uwięził i zażądał loginów i haseł do naszych portalowych kąt. Jest nieobliczalny, używa przemocy fizycznej i szantażu. Przepraszam, że cię tu ściągnąłem ale zagroził, że skrzywdzi moją rodzinę. Najdłużej opierali się moderatorzy. Dla tego są w najgorszym stanie.
- Po cholerę mu loginy i hasła do naszych kont? - drążył temat zszokowany Fero.
- Do trollowania. Wygląda na to, że ten typ miał kilkadziesiąt kąt na portalu ale mu wszystkie zablokowali. Wymyślił, że teraz będzie siał chaos i zniszczenie z naszych kont aby efekt był ciekawszy. Chce zniszczyć portal i chyba niewiele mu już brakuje.
- Po kiego diabła to robi?
- Wypraszam sobie - odezwał się Diablo przystojny młodzieniec - a psychol robi to z czysto ludzkich pobudek. Z zazdrości, zawiści, małostkowości i pewnie z powodu dręczących go kompleksów. Podejrzewam, że kolo ma tyciego siusiaczka, dlatego tak szajba mu odbija. Przynajmniej karmi dobrze bo tydzień temu porwał Kubę Dębowskiego i każe mu nam wszystkim gotować. Przyznam, że jego pstrąg pieczony z pieczarkami jest palce lizać.
- Sum w sosie słodko - kwaśnym też był rewelka - mlasnął donośnie Rjukson.

Rozdział czwarty i ostatni, w którym okazuje się, że sposób

na trolla  jest prostszy niż się wszyscy spodziewają


Z przeciwległego końca pomieszczenia, z ciemnego kąta doszło ich ciche rzężenie.
Co to? - zainteresował się Fero.
- To Redakcja - wtrącił się Zibi50 - ma powybijane zęby z przodu. Nie chciał podać hasła do redakcyjnego konta i ten troll wpadł w szał. Redakcja próbuje nam coś cały czas powiedzieć ale nikt go nie rozumie. No wiesz, bez zębów kiepsko się gada. Fero poszukał wolną ręką w kieszeni spodni i wyciągnął z nich kawałek papieru i króciutki obgryziony ołówek. Podał papier i ołówek Rjuksonowi i poprosił aby przekazał go dalej. Podawane z ręki do ręki zawiniątko dotarło do Redakcji. Redakcja napisał kilka słów i po chwili zawiniątko wróciło do właściciela. Fero rozłożył kartkę i przeczytał następujące słowa. "ZIGNORUJCIE GO, WTEDY TROLL SAM ZNIKNIE! W momencie kiedy chciał przeczytać tą życiową mądrość na głos, troll wbiegł do pomieszczenia i rzucił się na Fera. Przygniótł go zapoconym cielskiem i zaczął dusić. Fero poczuł, że mokry i obrzydliwy pot małego monstrum zalewa mu klatkę piersiową. Ciecz miała nawet przyjemny zapach, dobrze znanego mu alkoholu. W ostatnim momencie zaczerpnął powietrza i otworzył oczy. - Cholera - krzyknął i zaczął wycierać ręką koniak, którym zalał się przez sen. Dobrze, że przynajmniej cygaro tliło się w popielniczce i nie wywołało pożaru. Uspokojony zatopił się z powrotem w swój wielki, skórzany fotel i zaczął analizować przerażającą, senną marę. Jak to by było z tym trollem - zniknął by czy nie? A może to mogłoby być kolejne zadanie dla Komisarza Zandera? Fero uśmiechnął się sam do siebie i zaczął się pakować tym razem na prawdę. Czasami trzeba odłożyć pisanie, wziąć wędkę i ruszyć nad czystą rybną wodę. Tam żaden troll nie straszny.

Zbieżność, podobieństwo wydarzeń, nazwisk, imion i „ksywek” przypadkowa.

Tekst zainspirowany opowiadaniem Krzysztofa Staniszewskiego "Nadkomisarz Zander powraca"

Nadkomisarz Zander powraca (cz. II)

 


4.9
Oceń
(49 głosów)

 

Nie karm trolla! - opinie i komentarze

użytkownik60174użytkownik60174
0
Jejku świetne. Przeczytałem z zapartym tchem. Czekam na więcej! (2014-01-23 22:04)
ferozaferoza
0
:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)::):):):):):)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!******************. Serdecznie pozdrawiam Autora (2014-01-23 22:17)
DelTor0DelTor0
0
Widze ze zimowa tworczosc pelna para :D Ps. na zmienianie tytylow bede ciagle narzekal!!!! (2014-01-23 22:18)
DiabloDiablo
0
Pikawa mnie stanęła :) Czytam i oczom nie wierzę, przejrzeli mnie, rozszyfrowali już nic nie będzie takie samo... ale czytam dalej i powoli wracam do siebie. Sekret Diablo jest bezpieczny. Diablo przystojny młodzieniec... chyba zmienię nick :) (2014-01-23 22:23)
zbynio5ozbynio5o
0
A co w tym czasie robili Tender,Coval , Czechow i Permen ? Dobre ,PIONA ! (2014-01-24 00:31)
Zibi60Zibi60
0
Jak spadłem z fotela , to po dobrej chwili ..."Oprócz wizji zaczęła docierać również fonia"... Ale mamy zdolnych pismaków na portalu, strach się bać podczas czytania ! 5****************************************************************** (2014-01-24 05:52)
ryukon1975ryukon1975
0
Pięknie, pięknie. Muszę i ja dołączyć do grona pisarskiego i jakąś opowieść wysmarować na czasie. :) (2014-01-24 06:25)
JKarpJKarp
0
Seba ale dałeś czadu. Normalnie odpadłem - J.Krąp (2014-01-24 07:57)
marciin 2424marciin 2424
0
Człowieku jeśli piszesz książki to chce wszystkie po prostu jestem zachwycony trzymasz wszystko w napięciu do samego końca. Nie dość , że profesionalista w wędkowaniu to jeszcze genialnie literatura opanowana. I te postacie z wędkuję teraz to już wiem, którzy Panowie to Elita "Wędkuję.pl. Pozdrawiam i zostawiam *****. (2014-01-24 13:36)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Widzę że zima sprzyja rozwojom pisarskich talentów:) I bardzo dobrze bo tekst świetny Sebo! Szkoda że mogę go nagrodzić tylko 5 ***** ;-) Pozdro! (2014-01-24 16:43)
użytkownik146431użytkownik146431
0
Czarny scenariusz zamachu stanu na wedkuje.pl :) (2014-01-24 17:05)
KkLukiKkLuki
0
A to ci dopiero Troll :)) Bardzo dobre ! (2014-01-24 18:34)
niutek40niutek40
0
Sebastianie super wpis, szczerze mówiąc to, właśnie takie najbardziej lubię. Widać długie zimowe wieczory mają dobry wpływ na wenę twórczą. Coraz więcej fajnych artykułów, się pojawia i dobrze. Oczywiście najwyższa ocena brawo. (2014-01-24 18:36)
grisza-78grisza-78
0
He, he, to dobre ;) (2014-01-24 20:08)
zbynio5ozbynio5o
0
Niewielki człowieczek ze sporą nadwagą, miał około metra sześćdziesięciu wzrostu. Zza załupieżonej łysiny zwisał mu rzadkie i przetłuszczone włosy. Małe świdrujące oczka, kontrastowały z nijaką twarzą, o pełnej pryszczów i wągrów cerze. Wyglądał jak czterdziesto letni podrostek " Domyślam sie kto to mógł być. Te kilka kont... ? Ps. Diablo piękny chłopcze, masz szczęście że ten troll nie skrzywdził Cie inaczej. (2014-01-24 20:14)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0
Tak dla ścisłości nie pisałem o nikim konkretnym. Chociaż sprawa multikont to problem na każdym serwisie. Dzięki za komentarze i pozytywne oceny. :) (2014-01-24 20:20)
TobekTobek
0
piąteczka :D (2014-01-24 21:02)
zbynio5ozbynio5o
0
Spoko Sebastian, jak wiesz w każdej bajce jest odrobina prawdy z której to czerpiemy inspiracje twórcze. W swojej ponad 4 letniej bytności na tym portalu, mógłbym kilku wymienić, ale po co ? Dziś już są uśpieni i oby ta opowieść ich nie ożywiła :)) Czekam, czym znów nas zaskoczysz :))) (2014-01-24 21:17)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0
Zaglądam tu od końca 2008 roku i faktycznie sporo się tu działo. :) (2014-01-24 22:08)
Iras1975Iras1975
0
Osobiście zazdroszczę umiejętności pisania no i czasu.. właśnie oderwałem się od lakierowania wobków podlodowych. ;) Co do samego tekstu i jego przesłania mam tylko jedno skojarzenie ze słowami: Quo vadis... Może trochę to mocne, ale tak się nasunęło. Zamiast zająć się sprawami ściśle wędkarskimi, rozwijać swoją pasję, zmierzamy w ślepą uliczkę. Codziennie zagłębiamy się coraz bardziej w to forumowe gówno. Osobiście w tym roku staram się unikać kretyńskich tematów. Nie zawsze wychodzi, ale na bank jest poprawa. Jakiś czas temu stwierdziłem, że są ludzie, którzy nie zasługują na poświęcenie im mojego czasu. Na razie to na tyle.. dzisiaj jestem lekko wydygany po tygodniu walki z przynętami.. Pozdrawiam (2014-01-24 22:42)
kirylakiryla
0
Ciekawostka wśród ciągle takich samych tekstów o żyłce lub kołowrotku. Jakbym fragment jakiejś książki czytał. :)))) (2014-01-25 10:40)
Jakub WośJakub Woś
0
Niby takie to proste. Nie karmić trolla. A jak ciężko stosować :) (2014-01-25 10:54)
heniopejheniopej
0
Znowu coś palili i się nie podzielili :( (2014-01-25 13:43)
ZielanZielan
0
Rewelacja, zainspirowałeś mnie do napisania pewnej opowieści. (2014-01-25 15:14)
użytkownik65213użytkownik65213
0
Fajne to było. Z niecierpliwością czekam na "Nie karm trolla 2". (2014-01-25 20:12)
Norbert StolarczykNorbert Stolarczyk
0
:) Niech moc będzie z Tobą Seba! :) (2014-01-26 17:56)
mateuszwosmateuszwos
0
haha no nieźle. Coś mi się zdaje ze to dopiero początek. Gratuluję fantazji:) (2014-01-31 00:14)
TomekooTomekoo
0
Połknąłem ten tekst ... poczytajka przed pracą rewelka , zazdroszczę talentu pisania ;-) ***** (2014-03-21 09:41)

skomentuj ten artykuł