Zaloguj się do konta

Niebezpieczny lód

Piątek późne popołudnie, a praktycznie zmrok jak dojeżdżamy na stanicę, więc nie możemy określić stanu tafli lodu. Wysłuchujemy tylko relacji Kolegi, który praktycznie zjechał z wędkowania, pchany porywistym wiatrem na śliskiej i pokrytej miejscami wodą tafli jeziora. Piękny okoń w wiaderku i kilkanaście płotek i krąpików słusznej wielkości, tylko zaostrzają nasze apetyty do wędkowania. Decyzję podejmiemy jednak jutro rano.

Pierwsze spojrzenie z daleka na taflę lodową budzi nieodpartą chęć sięgnięcia po podlodówki i wyruszenia na jezioro w poszukiwaniu płoci lub okoni. Jednak bliższe oględziny nakazują zachowanie daleko idących środków ostrożności. Wysokie temperatury jak na tę porę roku, wiatr, deszcz i słońce spowodowały znaczne zmiany w strukturze lodu. Przybrzeżna strefa bardzo szybko pochłaniająca ciepło, powoduje chyba najszybsze odparzanie tafli lodu. Tutaj powłoka lodu staje się najcieńsza i woda wydostaje się aż na powierzchnię, powodując jednocześnie jakby przygięcie tafli i powolne przytapianie w rejonie pasa trzcin. Mokry lód jest niesamowicie śliski i ustanie na nim jest praktycznie niemożliwe bez zimnej kąpieli. W rejonach pomostów też zaszły spore zmiany. Praktycznie oparzeliska występują przy każdym palu, w szczególności przy metalowych rurach oddających najwięcej ciepła do wody. Najmniejsza nawet trzcinka też sieje powoli dzieło zniszczenia, czego dowodem są różne wzorki wokół łodyżek poczynając od okrągłych oczek poprzez owale i łezki.

Patrząc dalej na taflę jeziora nie zauważymy już jednolitej i płaskiej powierzchni. W miejscach śladów stóp i sanek wędkarzy, powstały liczne bruzdy i zagłębienia. Jest ślisko i niebezpiecznie tym bardziej, że nie jesteśmy w stanie określić, co przyroda zrobiła z lodem od strony wody. Niektóre miejsca będą zapewne mocno podmyte i podwójnie niebezpieczne. Z tych zmian zadowoleni się być wydają jedynie skrzydlaci padlinożercy, patrolujący z powietrza swoje rewiry w poszukiwaniu śniętych ryb.

Opinie (18)

okonek1235

Witaj, byłem dziś na dwóch jeziorach i  jest tak jak mówisz lód przybrzegu wygląda jak firanka a na środku to wogule nie ma już lodu tak że sezon podlod się skończył. pozdrawiam [2012-02-26 13:27]

troc

Sezon pod lodowy przepadł z kretesem, pora szykować się na wiosenne płotki. Pozdrawiam.***** [2012-02-26 14:27]

stalk75

Idzie wiosna...:) [2012-02-27 10:12]

Zander51

Nie przesadzajcie panowie. Ja jeszcze czekam, bo dla mnie lód za gruby... [2012-02-27 10:36]

niutek40

Ja jeszcze w niedziele byłem na lodzie połowić, ale to było moje zakończenie sezonu pod lodowego. Szkoda tak szybko się skończył! Kolejne wejście na lód to już spore ryzyko. ***** [2012-02-27 10:45]

iggi

Czas wyjąć świder z bagażnika :) [2012-02-27 11:27]

Zander51

He he, no to macie pecha. Mieszkacie, gdzieś na peryferiach "zimowej Polski ". Ja jeszcze połowię, bo na lód jeszcze nie wchodziłem w tym sezonie... [2012-02-27 11:55]

marek-debicki

Woda, wodzie nie równa. Położenie zbiorników, w tym przepływowość, osłonięcie ścianami lasów, stopień naświetlenia poszczególnych brzegów, opady deszczu i siła wiatru, a nawet stopień zarośnięcia roślinnością przybrzeżną będą decydowały o prędkości schodzenia pokrywy lodowej. Nocne przymrozki także przecież zdecydowanie spowolnią proces topnienia. Dzisiaj w dzień na zachodzie temperatury od 3 do 6 stopni, noc od -1 do 1 stopnia. W tym samy czasie na wschodzie w dzień od 0 do -1, w nocy od -9 do -10 stopni. Różnice więc ogromne. [2012-02-27 15:17]

jacenty75

Piękne a jednocześnie groźne i niebezpieczne ale taka już natura człowieka i to nie koniecznie wędkarza, że to co tabu, tajemnicze i nebezpieczne - najbardziej pociąga. Pozdrawiam 5*****. [2012-02-27 16:34]

brt3

Na Sulejowie wciąz 35+ [2012-02-28 12:47]

tryfta

Sam nie rozumię tych którzy pchają się na taki lód,według mnie to nie brak wyobraźni ale brak szacunku do własnego życia - trzeba wiedzieć kiedy skończyć.. [2012-02-29 07:11]

Rybka696

Byłem we wtorek,27 lutego na jeziorze Śniardwy,lód około 50 cm,ryby brały jakby ogarnęło ich szaleństwo.Łowiłem na mormyszkę przy trzcinach,przez około dwóch godzin nie wiedziałem jaka jest głębokość,płotki takie do 25cm brały z opady,trafiały się też okonie nawet 30 cm.Mormyszkę miałem bardzo małą w kształcie biedronki.Ale chodzić po lodzie pomimo raków bardzo trudno .Po lodzie jeżdzili rybacy i samochody osobowe,śmigały bojery,a nawet zobaczyliśmy lecące gęsi.Był to naprawdę udany i mam nadzieję że nie ostatni wypad na Śniardwy tej zimy [2012-02-29 08:17]

marek-debicki

Tylko pozazdrościć Ryszardzie takich miejsc i możliwości podlodowego wędkowania w miarę długim sezonie podlodowym. Ostatnie dwie zimy u nas niestety nie stwarzały zbyt długich, dobrych i bezpiecznych warunków. Miejmy nadzieję, że będzie lepiej. [2012-03-01 13:36]

Bartt

Dzisiaj... http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,191213 [2012-03-03 22:43]

Banita

Piszesz o lodzie na jeziorze w okolicy Poznania, nie lepiej było na jeziorach w powiecie kołobrzeskim tu też lud był jak firanka, ale znalazło się kilku szaleńców z zarządu koła PZW z Kołobrzegu, którzy mało ze wędkowali na kruchym i cienkim lodzie to jeszcze pochwalili się tym na stronie koła. http://www.pzw.org.pl/1479//wiadomosci/57834/60/ta_ostatnia_niedziela [2012-03-04 18:07]

Rybka696

Wczoraj łowiłem na jeziorze Śniardwy w okolicy nazywanej Wysoki Brzeg.Nastawiliśmy się na leszcze łowiliśmy na głębokości około 8 m.Początek był wielce obiecujący, ale tylko początek Złowiliśmy po dwa trzy niewielkie leszczyki i w łowisko weszły krąpie, coraz mniejsze,wreszcie zrezygnowaliśmy z tego łowiska.Przenieśliśmy się w pobliże trzcinowisk z nadzieją złowienia płotek i okoni,nadzieja okazała tylko nadzieją , ryby przestały żerować.Życie wędkarzy nie rozpieszcza,co raz wali nas po głowie po wspaniałym dniu 27 lutego przyszedł dzień 4 marca bardzo skąpy w ryby.Morze to i dobrze Na ostateczne pognębieni wiał bardzo silny wiatr [2012-03-05 08:34]

amur2

Zima jeszcze wróci . A wtedy...... [2012-12-24 14:26]

BlueFisherman

5 [2013-05-10 14:33]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…